Uprzywilejowani powinni być szczepieni na końcu

Uprzywilejowani powinni być szczepieni na końcu

Najnowsze badania opinii nie pozostawiają złudzeń – Polacy wcale nie chcą, by aktorzy, sportowcy i celebryci byli szczepieni na preferencyjnych warunkach.

O sprawie informuje portal fxmag.pl. Jak wynika z najnowszego sondażu, ok. 41% Polaków uważa, że w drugiej kolejności po medykach powinni być szczepieni przeciw COVID-19 seniorzy. Potem wskazano nauczycieli, osoby poniżej 60. roku życia z chorobami współistniejącymi i służby mundurowe. Dalej wymieniani są pracownicy żłobków i przedszkoli oraz kasjerzy. Dość wysoko plasują się politycy i urzędnicy. Natomiast na końcu zestawiania badani podali trenerów siłowni i klubów fitness, a wraz z nimi – wybitnych aktorów, inne zasłużone osoby, przedsiębiorców, prawników, a także sportowców. 15,4% badanych wymieniło kasjerów i sprzedawców.

Według ankietowanych, powinny obowiązywać dwa podstawowe kryteria ustalania kolejności szczepień, tj. ryzyko zakażenia i zadanie w walce z epidemią. Dlatego na pierwszych miejscach mamy grupy ryzyka – seniorów, nauczycieli i chorych. Ale wysoko są także mundurowi, którzy bezpośrednio czuwają nad bezpieczeństwem Polaków – komentuje dr Łukasz Moll z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

Na samym końcu zestawienia badani umieścili trenerów siłowni i klubów fitness – 0,6%, wybitnych aktorów – 0,7%, inne zasłużone osoby dla kraju – 0,8%, przedsiębiorców – 1%, prawników – 1,1%, a także znanych sportowców – 1,3%. Tuż przed nimi ankietowani wskazali kosmetyczki – 1,6%, kelnerów – 1,7%, fryzjerów i studentów – po 2,1%, taksówkarzy i pracowników przewozu osób – 2,6%, jak również kierowców komunikacji miejskiej (4,4%).

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Uregulują franczyzę

Uregulują franczyzę

Ministerstwo Sprawiedliwości zamierza ukrócić pełen patologii system franczyzowy.

Jak informuje portal wyborcza.biz, w tej formule biznes prowadzi ponad 500 tys. osób, a liczba sieci franczyzowych przekracza już 1,3 tys. Ale jak się okazuje, dotychczas system nie doczekał się regulacji prawnych. Franczyza w Polsce to restauracje McDonald’s, sklepy Żabka, a także apteki, firmy zajmujące się bankowością, hotele, a nawet stacje paliw.

Z raportu „Faktyczna nierówność stron umowy franczyzy w Polsce”, który powstał na zlecenie Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości, wynika, że franczyzna jest systemem niesprawiedliwym, czasami wpędzającym inwestorów w długi, co miało miejsce np. wśród prowadzących sklepy sieci Żabka. Franczyzodawca nie interesował się ich losem, a jedynie twardo domagał się płacenia za dalszą współpracę i naliczał kary umowne.

Już sam system jest prawnie nieuregulowany. Przede wszystkim, jeśli chodzi o umowy franczyzowe. Są to umowy nienazwane, a zawarcie ich opiera się na zasadzie swobody umów, która zezwala na kształtowanie treści takich dokumentów zupełnie dowolne. Dlatego też nie ma jednego wzorca umowy franczyzowej, a każda sieć wpisuje w nią, co chce. Zapisy z reguły są korzystne dla organizatora sieci. Franczyzbiorca nie ma zatem praw równych franczyzodawcy. Franczyzobiorcom, kiedy zawierają umowy, nie udziela się kompletu istotnych informacji o tym, jak działać w biznesie, co potem znacznie utrudnia np. dochodzenie praw poszkodowanego finansowo franczyzobiorcy w sądzie. Franczyzodawcy narzucają nierynkowe ceny nabycia towarów od wskazanych dostawców i zmuszają do płacenia wielu opłat oraz ciągle za coś karzą.

Najważniejsze zmiany, które zaproponowano w raporcie, to m.in.: określenie wysokości opłaty wstępnej, dokładne opisanie systemu działania modelowej franczyzy oraz możliwość natychmiastowego wypowiedzenia umowy przez franczyzobiorcę w sytuacji, gdy nie z jego winy dalsze prowadzenie działalności niosłoby za sobą ryzyko niewypłacalności lub gdy organizator sieci rażąco narusza umowę. Kolejny pomysł: franczyza, aby ją proponować innym, musi zostać długotrwale przetestowana, inaczej będzie czynem nieuczciwej konkurencji. Nowe przepisy miałyby zakazywać zobowiązywania franczyzobiorcy do nabywania towarów od wskazanych przez organizatora systemu dostawców za cenę odbiegającą od rynkowej.

Prezes UOKiK według proponowanych zmian zyskałby kompetencje do ochrony zbiorowych interesów franczyzobiorców. Organizatorzy sieci musieliby przedstawiać chętnemu do współpracy tzw. prospekt informacyjny na co najmniej dwa tygodnie przed podpisaniem umowy lub zapłatą za wejście do sieci. Miałby to być dokument zawierający 25 pozycji: wzór umowy franczyzowej, wykaz wszystkich opłat, obowiązków, kar itp.

Podwyższą świadczenia?

Podwyższą świadczenia?

Już za kilka dni przesądzone zostaną losy czternastej emerytury. Sejm rozpatrzy także projekt podwyższenia rent rodzinnych i socjalnych.

Jak informuje pulshr.pl, we wtorek sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny zajmie się projektem ustawy w sprawie tzw. czternastej emerytury. Zgodnie z projektem pełną czternastą emeryturę, w wysokości minimalnej emerytury, otrzymają emeryci i renciści pobierający świadczenie w wysokości nieprzekraczającej 2900 zł brutto. W przypadku emerytów i rencistów pobierających świadczenie w wysokości powyżej 2900 zł, stosowana będzie zasada złotówka za złotówkę.

Rząd szacuje, że czternastą emeryturę otrzyma ok. 9,1 mln osób. Zdecydowana większość, bo aż 7,9 mln osób, otrzyma wypłatę w pełnej wysokości. Termin wypłaty to listopad 2021 r.

Na tym samym posiedzeniu komisji ma być także rozpatrzony projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zakłada on, że od marca 2021 r. świadczenia zostaną podwyższone o 3,84 proc., ale nie mniej niż o 50 zł brutto.
Proponowane przez resort rodziny i polityki społecznej rozwiązanie przewiduje, że najniższe emerytury, renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renty rodzinne i renty socjalne mają być podniesione do 1250 zł, a renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy – do 937,50 zł.

Kolejna szansa huty

Kolejna szansa huty

Huta Częstochowa ponownie wraca do pracy. Weszła w skład grupy Liberty Steel. Na razie w formie dzierżawy, ale spółka chce ją wykupić.

Jak donosi portal wnp.pl, Huta Częstochowa chce w styczniu wywalcować ponad 20 tys. ton stali. Najpierw ruszy walcownia na wlewkach z Ostrawy, a potem także stalownia. Produkcja ma wynosić 50 tys. ton miesięcznie.

O kłopotach huty pisaliśmy wielokrotnie. Od ostatnich dni grudnia zakład ma oficjalnie nowego dzierżawcę – 28 grudnia o 15.00 nastąpiło uroczyste przekazanie należącej do Liberty Steel spółce Corween Investments huty, która wkrótce ma wznowić pracę. Z tą datą również nowym pracodawcą dla blisko 1200 pracowników stał się Corween Investments sp. o.o.