Czesi stawiają na własne produkty

Czesi stawiają na własne produkty

Od 2022 r. czeskie sklepy będą miały obowiązek mieć w asortymencie minimum 55% towarów produkcji czeskiej.

Jak informuje portal donald.pl, członkowie czeskiej Izby Poselskiej wczoraj przegłosowali nowelizację ustawy, zgodnie z którą od 2022 roku na sklepowych półkach będzie musiało znaleźć się co najmniej 55 procent produktów czeskiej produkcji.
.
Ustawą ma się teraz zająć czeski Senat. Przepisy przyjęte przez czeską Izbę Poselską dotyczą sklepów o powierzchni powyżej 400 m kw.

W przepisach zapisano, że kwoty te mają dotyczyć około 100 z ponad 15 000 rodzajów sprzedawanej żywności, którą można produkować w Republice Czeskiej. Wśród niej  znalazło się mięso, warzywa, owoce oraz nabiał. Obowiązek nie będzie dotyczył małych sklepów ani też sklepów specjalistycznych, np. z winami lub serami.

Przeciwko temu pomysłowi zaprotestowało osiem państw Unii Europejskiej, w tym Polska.
.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Ciemne oblicze pracy zdalnej

Ciemne oblicze pracy zdalnej

Pracodawcy nie kwapią się z rekompensatą kosztów pracy zdalnej. Z badań wynika, że aż 41 proc. pracowników w celu zapewnienia sobie odpowiednich warunków poniosło koszt zakupu biurka, wygodnego krzesła, laptopa czy drukarki.

Jak pisze portal pulshr.pl, większość firm nie zwróciła zatrudnionym poniesionych kosztów. Co więcej, niemal 8 na 10 pracowników musi z własnej kieszeni opłacać wyższe rachunki za prąd czy internet. Takie szokujące dane wyszły na jaw dzięki badaniom firmy Personnel Service. Podobny obraz wyłonił się z badania firmy Grant Thornton.

Praca zdalna od marca ub. roku wykonywana w domowym zaciszu wymagała od pracowników zaaranżowania przestrzeni biurowej we własnych czterech kątach. Jak wynika z badania przeprowadzonego na grupie ponad 1000 osób przez Personnel Service, dodatkowe koszty z tym związane poniosło 41 proc. pracujących na home office. Kupowane sprzęty i produkty to m.in. laptop, drukarka, biurko czy wygodne krzesło.

Najczęściej wydatki na sprzęt ponoszą osoby od 18 do 24 roku życia – aż 64 proc. młodych kupiło nowy produkt po przejściu na home office. Zdecydowana większość pracodawców zapewnia pracownikom świadczącym pracę zdalną wyłącznie taką pomoc, jaką narzucają obowiązujące przepisy. Co ciekawe, aż jedna piąta pracodawców (20,8 proc.) nie oferuje pracownikom zdalnym wsparcia zagwarantowanego w obowiązujących regulacjach prawnych.

Kiedy pracowaliśmy w biurach, takie rzeczy, jak herbata, kawa, woda, papier toaletowy, zużycie prądu czy wody (choćby do spłukiwania toalety) było po stronie pracodawcy. Teraz za to płaci pracownik. wyższe zużycie prądu, wody czy internetu to odczuwalne konsekwencje przeniesienia pracy do domu. Z badania Personnel Service wynika, że jedynie 17 proc. pracodawców po przejściu na pracę zdalną wzięło na siebie pokrycie części rosnących opłat, a aż 77 proc. pracowników z tym problemem musiała sobie radzić samodzielnie.

Czas uregulować prawnie kwestie pracy na zasadach home office. Pierwsze takie działania już widzimy. W ostatnich dniach Parlament Europejski dał zielone światło Komisji Europejskiej do wydania dyrektywy o prawie do bycia offline, co oznacza, że pracownicy będą mieć podstawę prawną, by nie zajmować się sprawami zawodowymi w czasie wolnym od pracy. To oczywiście jeden z elementów regulacji pracy zdalnej, równie istotny jak kwestia kosztów ponoszonych na home office przez pracowników.

Amerykańskie 500 plus

Amerykańskie 500 plus

Demokraci chcą comiesięcznych świadczeń na każde dziecko. Do granicy 6 lat miałoby to być 600 USD miesięcznie, a do 17. roku życia – 250 USD.

Jak informuje portal onet.pl, to oznacza wsparcie dla amerykańskich rodzin na poziomie 3600 lub 3000 USD na jedno dziecko w ciągu całego roku. Jak zauważa „Washington Post”, w stosunku do swojego PKB Stany Zjednoczone wydają mniej niż jakikolwiek inny rozwinięty kraj na zapomogi na dzieci.

W przeciwieństwie do jednorazowych czeków na czas epidemii COVID-19, które przysługują większości dorosłych Amerykanów, zapomogi na dzieci mają być stałym programem rządowym, kontynuowanym przez lata. Pierwsza propozycja mówi o rocznych ramach czasowych, ale Demokraci mają nadzieję, że polityczna presja zmusi później Kongres do przedłużenia takiej formy wsparcia.

Zapomogi nie dotyczyłby zamożnych Amerykanów, ale nie został określony dokładny poziom dochodów, od którego by nie przysługiwał.

Pierwszeństwo pieszych przegłosowane

Pierwszeństwo pieszych przegłosowane

Sejm przyjął zmiany w Kodeksie drogowym. Piesi będą mieli bezwzględne pierwszeństwo nawet, gdy tylko zbliżą się do zebry. Teraz ustawa trafi do Senatu i prezydenta.

Jak informuje portal auto.wprost.pl, Sejm przyjął nowelizację Prawa o ruchu drogowym. Ustawa wprowadza szereg rozwiązań mających na celu poprawę bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego, w tym przede wszystkim pieszych, którzy w zderzeniu z rozpędzonym pojazdem nie mają żadnych szans.

Nowe rozwiązanie będzie zobowiązywać kierującego pojazdem, który zbliża się do przejścia dla pieszych, poza zachowaniem szczególnej ostrożności i ustąpieniem pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych, do zmniejszenia prędkości tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego.

Obowiązkiem kierowcy będzie także ustąpienie pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście albo znajdującemu się na nim. Rozszerzenie udzielenia pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście dla pieszych w projektowanych zmianach ustawy nie dotyczy tramwajów.

W nowelizacji są regulacje zakazujące pieszemu korzystania w trakcie wchodzenia na jezdnię lub torowisko lub przechodzenia przez jezdnię lub torowisko (także w obrębie usytuowanych tam przejść dla pieszych) z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń upośledzających prawidłową percepcję.

Inna ze zmian to zrównanie prędkości w obszarze zabudowanym do 50 km/h w dzień i w nocy
Obniżenie prędkości pojazdów w obszarze zabudowanym w godzinach nocnych do 50 km/h ma na celu przede wszystkim poprawę bezpieczeństwa pieszych jako niechronionych uczestników ruchu drogowego. Obecnie Polska jest jedynym krajem w UE, który nadal dopuszcza jazdę z prędkością 60 km/h w obszarze zabudowanym.

Najważniejszą poprawką, jaką wprowadzili do projektu posłowie, jest wydłużenie vacatio legis. Przepisy mają zacząć obowiązywać od 1 czerwca 2021 roku.