Podczas przerwy w pracy można robić co się chce

Podczas przerwy w pracy można robić co się chce

Wyrok Sądu Rejonowego w Nowym Targu jasno stanowi – pracodawca nie może wskazywać pracownikowi, na co ten ma poświęcać 15-minutową przerwę podczas dniówki. Można zatem spać, korzystać z telefonu bądź logować się na facebooka.

Jak informuje portal biznes.interia.pl, firma nie może dowolnie ograniczać sposobu, w jaki pracownik chce spędzić swoją przerwę. Takie wnioski wynikają z wyroku Sądu Rejonowego w Nowym Targu, który rozpatrywał sprawę dotyczącą przerwy w pracy i zakresu, w jakim pracodawca może ingerować w sposób jej wykorzystania. Sprawa, którą rozpatrywał sąd, dotyczyła pielęgniarek ze szpitala w Zakopanem, zatrudnionych na etacie. We wrześniu 2020 r. pracodawca przeprowadził kontrolę w porze nocnej, w trakcie której okazało się, że zatrudnione spały – w ten sposób odpoczywały w ramach przysługującej na podstawie Kodeksu pracy 15-minutowej przerwy. Zakwestionował sposób wykorzystania przez nie przerwy w pracy. Z regulaminu pracy obowiązującego w szpitalu wynika bowiem, że przerwa przysługuje na spożycie posiłków. Pracodawca nałożył upomnienie na pielęgniarki, a te się z nim nie zgodziły. Sprawa trafiła do sądu.

Okazało się, że dookreślenie, że przerwa ma być „śniadaniowa” i należy podczas niej jeść, jest niedopuszczalne. Sąd zwrócił uwagę, że takie postanowienia doprecyzowujące w regulaminach są nieważne, bo pracodawca nie może ograniczać sposobu wykorzystania przerwy. Jedynymi ograniczeniami jest pozostawanie w miejscu pracy, czyli nieopuszczanie terenu zakładu bez zgody zatrudniającego, i zachowanie gotowości do pracy.

Wspomniany wyrok daje też inne wskazówki w zakresie odpoczynku w ciągu dniówki.
Sąd wyraźnie wskazał, że w trakcie przerwy pracownik może korzystać z telefonu i internetu. Wynika to z unijnej dyrektywy 2003/88/WE dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy. Wprost wskazuje ona, że przerwa ma służyć wypoczynkowi. A sposób odpoczynku nie może zależeć od pracodawcy.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Wynagrodzenie to nadal tabu

Wynagrodzenie to nadal tabu

Zaledwie jedna trzecia polskich pracowników jest zadowolona z wysokości swoich zarobków. Jeszcze mniej z nas otwarcie mówi o ich poziomie. 30 proc. Polaków nigdy nie odważyło się upomnieć u szefa o podwyżkę.

Grupa Pracuj.pl sprawdziła, co polscy pracownicy mają do powiedzenia w kwestii swoich wynagrodzeń. Okazało się, że 37 proc. Polaków nie jest zadowolonych z wysokości swojej pensji. Sprawę opisuje portal pulshr.pl.

Wynagrodzenia zajmują od lat zdecydowane pierwsze miejsce na liście priorytetów branych pod uwagę przy wyborze pracodawcy. Jak jednak pokazały wyniki najnowszego badania „Polacy w środowisku pracy”, przeprowadzonego na reprezentatywnej grupie ponad 1000 pracujących Polaków, niewielu z nas potrafi o nich otwarcie mówić. Tylko 28 proc. spośród ankietowanych osób przyznało, że dzieli się informacjami na temat zarobków z innymi.

Nieco ponad jedna trzecia badanych zadeklarowała, że rozmowy o zarobkach z przełożonymi nie stanowią dla nich problemu. Mniej niż połowa respondentów (45 proc.) starała się w ubiegłym roku o podwyżkę, a co trzeci (32 proc.) nie robił tego… nigdy. Tylko połowa zatrudnionych respondentów (50 proc.) uznała, że system wynagrodzeń pracowników obowiązujący w ich miejscu pracy jest jasny i zrozumiały.

Pytani przez Pracuj.pl bardzo pozytywnie odnoszą się do pomysłu wprowadzenia widełek wynagrodzenia już na etapie ofert pracy. Aż 71 proc. badanych oczekiwałoby takiego rozwiązania. Taka informacja ułatwia wielu kandydatom podjęcie decyzji o złożeniu aplikacji.

Warto także przypomnieć wyniki badania „Workforce view in Europe 2020”, przeprowadzonego przez firmę ADP. Aż 21 proc. polskich pracowników wolałoby dostawać wynagrodzenie co dwa tygodnie, a 15 proc. co tydzień.

Włoscy pracownicy Amazona planują strajk

Włoscy pracownicy Amazona planują strajk

Pracownicy Amazona we Włoszech zapowiadają na 22 marca 24-godzinny strajk na tle warunków pracy.

Jak informuje portal pulshr.pl, trzy związki zawodowe – Filt Cgil, Fit Cisl oraz Uiltrasporti e Assoespressi – poinformowały w czwartek 11 marca, że rozmowy na temat kontraktów dla pracowników Amazona we Włoszech zostały  zerwane z powodu niechęci firmy do pozytywnego rozwiązania poruszonych kwestii. Związki zawodowe żądały rewizji kilku aspektów umów pracowniczych, w tym zakresu pracy, systemu zmianowego, warunków umowy, bonów obiadowych, premii uzależnionych od wyników i dopłat za dojazdy. Wnioskowano również o skrócenie czasu pracy kierowców.

Amazon pokazuje, że jest chronicznie niezdolny do konfrontacji z przedstawicielami pracowników, co jest złamaniem krajowych regulacji prawnych – przekazały związki w oświadczeniu.

Amazon zatrudnia we Włoszech 8,5 tys. osób. Będzie to pierwszy strajk całej firmy w tym kraju.

Najem tańszy i stabilny

Najem tańszy i stabilny

Rząd przyjął projekt ustawy powołującej do życia Społeczne Agencje Najmu.

Na wtorkowym posiedzeniu Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego i niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra rozwoju, pracy i technologii. Projekt zakłada m.in. wprowadzenie do systemu prawa społecznych agencji najmu (SAN), czyli modelu pośrednictwa pomiędzy właścicielami mieszkań a osobami fizycznymi, których dochody lub sytuacja życiowa nie pozwala na wynajem mieszkania na zasadach komercyjnych.

Jak informuje portal Business Insider, proponowane rozwiązania przewidują narzędzia sprzyjające zaspokajaniu jednej z najważniejszych potrzeb każdego człowieka – potrzeby posiadania dachu nad głową.

W jaki sposób działałyby SAN? Będą specjalizować się w pozyskiwaniu mieszkań na rynku, głównie od osób fizycznych. Oferując długoletnią dzierżawę z gwarancją czynszu, będą mogły wynegocjować obniżenie stawki czynszu. Dzięki gwarancji terminowego uiszczania czynszu, stabilnego użytkowania i utrzymania mieszkań w dobrym stanie technicznym oraz zwolnieniom podatkowym dla właścicieli z tytułu umowy z SAN, społeczne agencje najmu będą mogły wydzierżawiać mieszkania poniżej stawek rynkowych. Pozwoli im to na wynajmowanie mieszkań osobom, które znajdują się w trudniejszej sytuacji życiowej i nie mogą sobie pozwolić na samodzielny najem lub zakup mieszkania. Dodatkowo najemcy mieszkań od SAN będą mogli ubiegać się o dopłaty do czynszu w ramach programu Mieszkanie na Start.

Dzierżawione mieszkania będą mogły być wynajęte przez SAN osobom, których dochody lub sytuacja życiowa nie pozwalają na wynajem mieszkania na zasadach komercyjnych. Na zasadach ogólnych SAN będą mogły rozszerzyć swoją działalność o usługi socjalne kierowane do najemców potrzebujących wsparcia w trudnej sytuacji życiowej lub stabilności niezbędnej do rozpoczęcia samodzielnego, dorosłego życia (wychowankowie pieczy zastępczej, młode rodziny).