Chińczycy nie zapłacili i wyjechali

Chińczycy nie zapłacili i wyjechali

150 polskich pracowników firmy Hongbo Clean Energy Europe, producenta oświetlenia LED, nie otrzymało wynagrodzenia za przepracowany okres. Zarząd wyjechał do Chin i porzucił firmę.

Jak informuje portal pulshr.pl, w ulokowanej w Opolu fabryce miało miejsce niewypłacenie wynagrodzeń za kwiecień br. Łącznie, za 150 pracowników, daje to kwotę ponad 500 tys. zł.

Do sprawy włączyła się Państwowa Inspekcja Pracy, która gwarantuje, że zaległe wynagrodzenia będą stopniowo wypłacane.

Średnio w co piątej kontroli spośród wszystkich przeprowadzonych przez PIP w latach 2018-2020 ujawniono nieprawidłowości przy wypłacie wynagrodzeń i innych świadczeń.  Inspektorzy pracy przeprowadzili w tych latach łącznie ponad 45,6 tys. kontroli, w trakcie których stwierdzili naruszenia przepisów Kodeksu pracy regulujących kwestie wynagrodzeniowe. Ponadto do Państwowej Inspekcji Pracy wpłynęło ponad 74 tys. skarg związanych z tą problematyką. W wyniku przeprowadzonych kontroli inspektorzy pracy skierowali do pracodawców 15,9 tys. decyzji nakazujących wypłatę wynagrodzeń i innych świadczeń ze stosunku pracy dla 112,4 tys. pracowników na łączną kwotę blisko 278,1 mln zł.

 

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Praca do grobowej deski – dosłownie

Praca do grobowej deski – dosłownie

Według najnowszego raportu WHO prawie 750 tys. osób rocznie umiera z powodu zbyt długich godzin pracy.

Jak informuje pulshr.pl, przyczynami śmierci przepracowanych osób są głównie udary mózgu i zawały serca. Przepracowanie w ciągu tygodnia 55 i więcej godzin o 35 proc. zwiększa ryzyko zgonu z powodu udaru mózgu, a o 17 proc. do zawału serca (w porównaniu do tych osób, które pracowały średnio od 35 do 40 godzin).

Na przedwczesny zgon spowodowany zbyt długą pracą najbardziej narażeni są mężczyźni w średnim wieku oraz starsi. Wyliczono, że aż trzy czwarte zgonów związanych z nadmierną pracą zaobserwowano właśnie w tej grupie mężczyzn.

Autorzy raportu podkreślają, że do przedwczesnego zgonu nie musi wcale dojść w tym okresie, gdy intensywnie pracujemy. Może się to zdarzyć później, wtedy, gdy już przestaliśmy pracować nadmiernie. Wyliczyli także, że nadmierna praca odpowiedzialna jest za prawie jedną trzecią zgonów związanych z wykonywaniem obowiązków zawodowych.

P zdalna w czasie pandemii mogła jeszcze bardziej nasilić skutki nadmiernego wysiłku zawodowego. Z naszych obserwacji wynika, że czasie narodowego lockdownu liczba przepracowanych godzin średnio wzrosła o 10 proc. – twierdzi ekspert WHO Frank Pega.

 

Polski Ład pozbędzie się śmieciówek

Polski Ład pozbędzie się śmieciówek

Przedstawiony w sobotę rządowy program rozwoju zakłada całkowitą rezygnację z tzw. umów śmieciowych i wprowadzenie jednolitego kontraktu na świadczenie pracy.

Jak informuje serwis wnp.pl, Polski Ład został zaprezentowany w sobotę przez liderów Zjednoczonej Prawicy. Jego kluczowe założenia to 7 proc. PKB na zdrowie, obniżka podatków dla 18 mln Polaków (w tym kwota wolna od podatku do 30 tys. zł), inwestycje, które wygenerują 500 tys. nowych miejsc pracy, mieszkania bez wkładu własnego i dom do 70 mkw. bez formalności, a także emerytura bez podatku do 2500 zł.

Program weźmie również na widelec kwestię umów śmieciowych, czyli występowanie umów zleceń oraz o dzieła w miejscu, gdzie właściwymi byłyby umowy o pracę. W niedzielę na antenie Telewizji Republika posłanka PiS Joanna Lichocka podkreśliła, że na tzw. umowach śmieciowych zatrudnionych jest w Polsce około miliona osób, a sytuacja pod tym względem wygląda gorzej niż w wielu innych krajach. To jest problem niebagatelny. To oznacza, że bardzo wiele osób zatrudnionych na umowach śmieciowych nie ma stabilizacji zawodowej, nie ma poczucia bezpieczeństwa, nie śpieszy się do zakładania rodziny i posiadania dzieci, nie może brać kredytów na mieszkanie, jest w takiej sytuacji zawieszenia i ta sytuacja trwa latami. To trzeba zmienić – mówiła.

Oskładkowanie umów to jest postawienie się po stronie bezpieczeństwa Polaków, a nie po stronie takich przedsiębiorców, którzy myślą w tylko w kategoriach opłacalności biznesu – dodała.

Ostateczne zapisy tej części programu nie są jeszcze znane.

Płaca minimalna znowu znacznie wzrośnie?

Płaca minimalna znowu znacznie wzrośnie?

Trwają dyskusje o wysokości płacy minimalnej na 2022 r. Powinna wynieść ok. 3 tys. zł brutto, czyli 200 zł więcej niż w obecnie. Związki zawodowe twierdzą, że powinno to być nawet 500 zł więcej.

Jak pisze portal pulshr.pl, na granicy 3 tys. zł balansuje obecnie wysokość przyszłorocznej płacy minimalnej. Jej kwota wynika z ustawy, która zakłada wzrost płacy minimalnej na podstawie wskaźników Głównego Urzędu Statystycznego. Te GUS podał kilka dni temu i wynika z nich, że wysokość przeciętnego wynagrodzenia w pierwszym kwartale tego roku wyniosła 5682 zł brutto. W efekcie najniższe wynagrodzenia muszą wzrosnąć w przyszłym roku nie mniej niż o 184 zł i 70 gr brutto.

Z kolei stawka za godzinę pracy na umowie zleceniu wyniesie nie mniej niż 19 zł i 50 groszy.

Zdaniem Piotra Ostrowskiego z OPZZ wzrost pensji minimalnej powinien być jeszcze wyższy niż wynika to z ustawy. Dane makroekonomiczne na 2022 przedstawione przez rząd w Wieloletnim Planie Finansowym Państwa są optymistyczne. Gospodarka ma się rozwijać (PKB +4,3 proc.), bezrobocie będzie relatywnie niskie (3 proc.) a inflacja (czym wielu „ekspertów” nas ostatnio straszy) zbliży się do celu inflacyjnego (2,5 proc.). Nie ma więc powodu, aby nie być ambitnym, jeśli chodzi o poziom płac minimalnych w 2022 roku. Chcemy, aby płaca minimalna w 2022 wzrosła o 500 zł netto – napisał na Facebooku.

OPZZ jest pragmatyczną organizacją związkową. Płace, w szczególności te niskie, powinny rosnąć. Jest ku temu przestrzeń. Zdajemy sobie jednak sprawę, że nie tylko podnoszeniem płac brutto osiągniemy efekt wyższych dochodów pracowników. Dużo do zrobienia ma państwo poprzez obniżenie obciążeń niskich płac (klin podatkowy). Oczekujemy zatem solidarnego „wkładu” w wyższe płace minimalne zarówno przedsiębiorców jak i państwa. Był czas wspierania biznesów podczas pandemii. W samym 2020 r. do przedsiębiorców trafiło ponad 100 mld zł. Teraz czas na pracowników – podsumowuje Ostrowski.