Ustawa o handlu w niedziele uszczelniona?

Ustawa o handlu w niedziele uszczelniona?

Coraz częściej słyszy się o planach kolejnych wielkich sieci, by otwierać sklepy w niedziele niehandlowe pod pozorem prowadzenia placówki pocztowej. Są jednak sygnały, że na jesieni Sejm ma się zająć uszczelnieniem ustawy.

Jak informuje portal dlahandlu.pl, Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii analizuje postulaty w sprawie nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Świadczenie usług pocztowych przez duże sieci to wybieg stosowany w celu ominięcia zapisów ustawy. Cierpią na tym drobni handlowcy.

Jesienią w sejmie może pojawić się nowelizacja zakazu handlu tak, by ukrócić proceder otwierania sklepów na placówkę pocztową. Tu powinna być zasada: wszyscy albo nikt – mówił Janusz Śniadek z PiS w programie „Money. To się liczy”, dodając, że każda furtka, która by się pojawiła, mogłaby być nadużywana. Poseł wyjawił, że w PiS jest zielone światło dla takiego uszczelnienia zakazu handlu. Poseł Śniadek, który pilotował prace w Sejmie nad obowiązującą od ponad trzech lat ustawą o niedzielnym handlu, ocenia, że konieczna jest reakcja państwa w tej sprawie.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Będzie strajk?

Będzie strajk?

Zakończyło się referendum strajkowe w polskich zakładach koncernu Henkel. Większość pracowników opowiedziała się za strajkiem.

Spór płacowy w polskich fabrykach koncernu Henkel trwa od jesieni. Wówczas pracownicy za pośrednictwem związku zawodowego „Solidarność” zażądali podwyżek płac. Związkowcy domagają się podwyższenia stawki wynagrodzenia zasadniczego o 4 zł brutto za godzinę dla pracowników wynagradzanych w systemie godzinowym oraz wzrostu wynagrodzenia zasadniczego o 672 zł brutto dla pozostałych osób. Henkel ma w Polsce 5 fabryk i zatrudnia niemal 1000 osób.

Zarząd nie zareagował przez kilka miesięcy na postulaty związkowców. Dlatego wiosną „Solidarność” rozpoczęła w firmie referendum strajkowe połączone z akcjami informacyjnymi w zakładach koncernu. W referendum wzięło udział 52% ogółu zatrudnionych w polskich fabrykach Henkla, a za strajkiem w przypadku niespełnienia postulatów opowiedziało się 97% głosujących. Jeśli zarząd firmy nie podwyższy płac, kolejnym krokiem będzie strajk.

Źródło informacji i zdjęcia: http://solidarnosc.wroc.pl/

Kontrola przestrzegania prawa pracy bez zapowiedzi?

Kontrola przestrzegania prawa pracy bez zapowiedzi?

Klub parlamentarny Lewicy przygotował i złożył projekt ustawy, która gwarantuje inspektorom pracy prawo do przeprowadzania kontroli bez uprzedzenia.

Dotychczas kontrole Państwowej Inspekcji Pracy odbywały się według niejasnych zasad, gdyż brak jest precyzyjnych zapisów mówiących o tym, że inspektor może dokonać kontroli nagle, bez zapowiedzi i bez wyprzedzenia. Prowadziło to do licznych niedomówień. Pomysł parlamentarzystów Lewicy ma to zmienić oraz wprowadzić w życie zapisy Konwencji nr 81 Międzynarodowej Organizacji Pracy, której Polska jest od dawna sygnatariuszem.

Adrian Zandberg z Lewicy twierdzi: „Żeby PIP działał skutecznie, musi przeprowadzać kontrolę bez uprzedzenia, o każdej porze. To elementarz. Tylko tak możemy eliminować zatrudnianie na czarno, nielegalne umowy śmieciowe, ale też ignorowanie bezpieczeństwa i higieny pracy. Sprawa jest bardzo prosta. Jeżeli inspektor przechodzi koło budowy i widzi, że jest zagrożone ludzkie życie i zdrowie, to powinien reagować natychmiast, bez ostrzeżenia, zanim zostaną zatarte ślady. Inaczej to nie skuteczna ochrona pracowników, tylko zabawa w kotka i myszkę. W tej sprawie polskie prawo powinno być jednoznaczne. Inspektor pokazuje legitymację i wchodzi do firmy”

Jak dodaje Zandberg, „Niestety, ustawa o prawie przedsiębiorców stwierdza, że »organ kontroli zawiadamia przedsiębiorcę o zamiarze wszczęcia kontroli«. To powoduje niepewność i chaos prawny. Dlatego proponujemy zmianę ustawy prawo przedsiębiorców. Wpisujemy do ustawy wprost, że inspektorzy pracy nie muszą nikogo zawiadamiać o kontroli. Po prostu ją przeprowadzają. To zmiana, która zwiększy pewność prawa, ułatwi inspektorom wykonywanie ich obowiązków i odciąży sądy”.

Kaufland z zarzutami o wykorzystywanie przewagi wobec dostawców

Kaufland z zarzutami o wykorzystywanie przewagi wobec dostawców

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie przeciwko spółce Kaufland Polskie Markety. Przedsiębiorca ten może w nieuczciwy sposób wykorzystywać przewagę kontraktową wobec dostawców produktów rolno-spożywczych.

Jak donosi Business Insider, postępowanie zostało wszczęte po przeprowadzeniu postępowań wyjaśniających dotyczących polityki rabatowej 19 sieci handlowych. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny zakwestionował w ramach niego dwie praktyki firmy Kaufland Polska Markety.

Pierwsza z nich polega na ustalaniu warunków współpracy z niektórymi dostawcami produktów rolno-spożywczych już po rozpoczęciu danego roku. Druga dotyczy pobierania przez Kaufland Polska Markety od niektórych dostawców produktów rolnych i spożywczych dodatkowych rabatów, które nie były przewidziane w umowie.

Ustalanie warunków współpracy w trakcie jej trwania powoduje, że dostawcy nie wiedzą, ile zarobią za realizację zamówień – ocenił cytowany w komunikacie Chróstny. Podobnie jest w przypadku dodatkowego rabatu. Kontrahenci Kaufland Polska Markety nie mają pewności, kiedy sieć zażąda pomniejszenia ich wynagrodzenia – dodał.

Za nieuczciwe wykorzystanie przewagi kontraktowej grozi kara do 3 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy. To kolejna interwencja Prezesa UOKiK w związku ze stosowaniem nieuczciwych rabatów przez sieci handlowe. W grudniu 2020 r. nałożył on ponad 723 mln zł kary na właściciela sieci sklepów Biedronka – spółkę Jeronimo Martins Polska – za to, że w nieuczciwy sposób zarabiała ona kosztem dostawców produktów spożywczych. Była to największa do tej pory sankcja za wykorzystywanie przewagi kontraktowej.