Polski Rossmann droższy od niemieckiego

Polski Rossmann droższy od niemieckiego

Ceny niektórych produktów w polskich sklepach sieci Rossmann są nawet o kilkadziesiąt złotych wyższe od cen w sklepach niemieckich, mimo że w Niemczech zarabia się o wiele więcej.

Jak pisze Natalia Kurpiewska dla portalu money.pl, przeprowadzono analizę cen popularnych kosmetyków sprzedawanych w tej się. ci i porównano wyniki dla obu krajów. Badano ceny regularne, nie uwzględniając przecen i promocji. Okazuje się, że Polak zapłaci więcej np. za drogie perfumy i kosmetyki do makijażu. Paletka cieni Maybelline będzie nas kosztowała 68 zł, a bardziej zasobny Niemiec wyda na nią tylko 45 zł. Popularny korektor marki Loreal Paris to dla polskiego konsumenta cena wyższa o ponad 23 zł. W niemieckich Rossmannach za produkt zapłacimy 45,47 zł, natomiast u nas kosztuje 68,99. Cena dotyczy kosmetyku o pojemności 11 ml, przeliczając jednak cenę na 100 ml, w Polsce kosztuje on 627,18 zł, a w Niemczech o połowę mniej – 310,61 zł.

Firma tłumaczy to zaopatrywaniem się przez sklepy z obu krajów u innych lokalnych dystrybutorów.

 

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Nie stać nas na wakacje

Nie stać nas na wakacje

28 proc. obywateli krajów Unii Europejskiej, czyli ponad 35 mln osób, nie stać na tygodniowe wakacje poza domem, jak wynika z badania opublikowanego przez Europejskie Stowarzyszenie Związków Zawodowych (CES).

Jak informuje portal pulshr.pl, najwięcej osób niemogących pozwolić sobie na wyjazd było w Grecji, Rumunii i Chorwacji. W Polsce w takiej sytuacji jest ponad 3,1 mln obywateli. Raport przygotowany w oparciu o badania europejskiego instytutu statystycznego Eurostat wskazuje, że problem ten dotyczy aż 59,5 proc. pracujących otrzymujących wynagrodzenie poniżej progu zagrożenia ubóstwem (tzn. poniżej 60 proc. mediany płac w UE).
Najgorsza sytuacja panuje w Grecji, gdzie 88,9 proc. osób zagrożonych ubóstwem nie jest w stanie wyjechać na wakacje. W dalszej kolejności są: Rumuni (86,8 proc.) i Chorwaci (84,7 proc.), mieszkańcy Cypru (79,2 proc.) i Słowacji (76,1).

Wakacje nie powinny być luksusem dla nielicznych – komentuje prezes CES Esther Lynch, cytowana przez holenderski dziennik „Algemeen Dagblad”.

CES współpracuje z europarlamentarzystami nad wprowadzeniem tzw. progu przyzwoitości, który gwarantowałby płacę minimalną w państwa UE nie mniejszą niż 60 proc. mediany i 50 proc. średniej dla danego państwa. CES szacuje, że podniosłoby to pensje ponad 24 mln pracowników w Unii.

 

O krok od strajku w ZUS-ie

O krok od strajku w ZUS-ie

Pracownice i pracownicy  ZUS wchodzą w spór zbiorowy z pracodawcą. Domagają się zatrudnienia nowych osób, bo są przeciążeni pracą. Jeśli ten krok nie przyniesie skutku, zastrajkują.

Jak informuje portal opzz.org.pl, pismo do prezeski Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Gertrudy Uścińskiej związkowcy i związkowczynie ze Związku Zawodowego Pracowników ZUS wystosowali w piątek po południu. Jak piszą, „pracodawca nie podejmował żadnych działań w kierunku poprawy warunków pracy i płacy pracowników”. Dlatego – zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych – wystąpili do prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dwunastoma postulatami.

Sytuacja w ZUS-ie jest zła już od dłuższego czasu – mówi Beata Wójcik, przewodnicząca ZZ Pracowników ZUS. – Brak dialogu i zdecydowanych działań ze strony pracodawcy doprowadziły do tego, że wystąpiliśmy z konkretnymi żądaniami. Inne organizacje związkowe nas wspierają i prawdopodobnie podejmą własne inicjatywy.

Związkowcy i związkowczynie żądają m.in. podwyżek w wysokości tysiąc zł brutto od września tego roku, przestrzegania realizacji planów urlopowych, zatrudnienia nowych pracowników czy zobowiązania kierowników do przydzielania pracownikom zadań „wyłącznie proporcjonalnych do obowiązującego pracownika wymiaru czasu pracy”. Z tym ostatnim postulatem wiąże się żądanie natychmiastowego zaprzestania notorycznego przydzielania nadgodzin.

Spora jest także lista żądań dotycząca pandemii: pracownicy domagają się odpowiedniego przydziału maseczek, rękawiczek jednorazowych czy płynów dezynfekcyjnych oraz dodatkowej przerwy na wietrzenie pomieszczeń. W związku z falą upałów żądają także możliwości picia wody podczas pracy oraz zainstalowania klimatyzatorów lub wiatraków.

„W przypadku odmowy lub niezrealizowania żądań w terminie do 4 sierpnia 2021 r. uznamy, że pozostajemy w sporze zbiorowym i wszczęta zostanie procedura wynikająca z ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych”, piszą związkowcy i związkowczynie. „Z doświadczenia wiemy, że tylko taka forma nacisku na pracodawcę jest skuteczna i może doprowadzić do pełnej lub częściowej realizacji żądań”.

Pracownice i pracownicy grożą strajkiem ostrzegawczym. Sytuacja w ZUS-ie od lat nie wygląda kolorowo, m.in. nowo zatrudnieni otrzymują jedynie minimalne wynagrodzenie.

Będziemy zaostrzać

Będziemy zaostrzać

Do Sejmu został wniesiony projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta, który ma wyeliminować nieprawidłowe stosowania wyłączeń od zakazu. Złożył go poseł PiS Janusz Śniadek.

Jak informują portale Polsat News i business.interia.pl, z projektu wynika, że uszczelnienie ma polegać na wyeliminowaniu możliwości handlu w niedziele przez placówki pocztowe. W uzasadnieniu do projektu wskazano, że przedsiębiorcy prowadzący placówki handlowe omijali zakaz handlu w niedziele powołując się na posiadanie statusu placówki pocztowej.

Projekt przewiduje, że w niehandlowe niedziele otwarte będą mogły być placówki pocztowe w rozumieniu art. 3 pkt 15 ustawy z dnia 23 listopada 2012 r. – Prawo pocztowe, w których działalność pocztowa będzie przeważająca. Jak zapisano, chodzi o przeważającą działalność wskazaną we wniosku o wpis do krajowego rejestru urzędowego podmiotów gospodarki narodowej, stanowiącą co najmniej 50 proc. miesięcznego przychodu ze sprzedaży, uzyskanego w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym jest prowadzony handel lub są wykonywane czynności związane z handlem. Sklepy spożywcze i inne nie spełniają tego wymogu.

Placówki handlowe korzystające z wyłączenia od zakazu będą zobowiązane do prowadzenia ewidencji miesięcznego przychodu ze sprzedaży, z podziałem na przychód z działalności podlegającej wyłączeniu od zakazu i z pozostałej działalności. Ewidencja ma umożliwić inspektorom pracy kontrolę, czy dana placówka spełnia kryteria określone w ustawie. Z katalogu włączeń od zakazu usunięto też placówki handlowe, których przeważająca działalność polega na sprzedaży wyrobów tytoniowych.