Niech żyją chaszcze!

Niech żyją chaszcze!

Badania wykazały, że chaszcze i »dzika« zieleń w miastach są dla przyrody i redukcji zanieczyszczeń lepsze od uporządkowanych sterylnych parków.

Jak donosi portal samorzad.pap.pl, chaszcze, czyli tzw. tereny zieleni nieformalnej w miastach, pochłaniają więcej dwutlenku węgla niż uporządkowane parki i skwery. Wynika to z badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu Łódzkiego i Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Porównali oni korzyści ekologiczne z nieużytków i parków miejskich i doszli do wniosku, iż „pozwalając przyrodzie robić swoje zyskujemy, bo gdy przychodzi do pochłaniania dwutlenku węgla, to właśnie chaszcze i chynchy wypadają korzystniej”.

Celem badania było uzyskanie odpowiedzi na pytanie, czy tereny zieleni nieformalnej, czyli wybrane nieużytki, odróżniają się pod względem dostarczanych usług ekosystemowych od terenów zieleni formalnej, czyli wybranych parków i skwerów miejskich. Szczegółowe pomiary środowiskowe przeprowadzono aż dla 75 terenów zieleni zlokalizowanych w Warszawie. Zbadano ilości gromadzonej wody, pochłaniania dwutlenku węgla, różnorodność biologiczną, redukcję temperatury oraz przeprowadzono badania ankietowe dotyczące oceny atrakcyjności danego terenu przez mieszkańców.

Uzyskane wyniki wskazują, że dla większości badanych parametrów nie ma istotnej statystycznie różnicy między parkami i skwerami a nieużytkami. Różnice pojawiają się w przypadku pochłaniania dwutlenku węgla, ale są to różnice na korzyść nieużytków. W szerszym kontekście wyniki te zachęcają do zwrócenia większej uwagi na tereny zieleni nieformalnej jako cennego – z punktu widzenia usług ekosystemowych – zasobu.

Zieleń miejska oczyszcza powietrze, pochłania dwutlenek węgla, retencjonuje wodę, wychładza, a przede wszystkim umożliwia nam wypoczynek. Wydawać by się mogło, że to przede wszystkim zasługa posadzonych, odpowiednio pielęgnowanych drzew, natomiast jak wypoczywać, to głównie w parku, gdzie zainwestowano w odpowiednią infrastrukturę. My pokazujemy, że przyroda nie zna tych ograniczeń i gdy pozwolimy na jej spontaniczny rozwój… dostarczy nam korzyści porównywalnych do pielęgnowanych parków, a nierzadko nawet większych” – wyjaśnia z kolei Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego na swoim profilu na Facebooku.

Hektar zadrzewionego parku pochłania średnio – 7,7 t/ha CO2, a zadrzewiony nieużytek – 9,8 t/ha. trawniki parkowe – 3,8 t /ha a zarzucone ziołorośla – 7,0 t/ha” – czytamy. „Uważa się, że zieleń parkowa, której koszt utrzymania to około kilku tysięcy zł/ha rocznie, jest atrakcyjniejsza dla rekreacji. Tu wyniki są równie zaskakujące bo nasi ankietowani uznali atrakcyjność parków i nieużytków podobnie. A zatem kosić, czy nie kosić? Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać?” – podsumowano.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Związkowcy chcą więcej

Związkowcy chcą więcej

„Solidarność” domaga się, by ustawowa płaca minimalna wynosiła w roku 2022 więcej niż zakłada propozycja rządowa. Związkowcy motywują to m.in. inflacją.

Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” przyjęło stanowisko w sprawie podwyższenia ustawowej pensji minimalnej w roku 2022. W połowie roku rząd zaproponował, by płaca minimalna wzrosła o 200 zł i wynosiła od 1 stycznia przyszłego roku 3000 zł brutto. Na forum Rady Dialogu Społecznego, która skupia reprezentantów różnych sił społecznych, w tym związkowców oraz przedstawicieli biznesu, nie udało się dojść do porozumienia w sprawie akceptacji tej propozycji.

Szefostwo największej polskiej centrali związkowej domaga się wyższej podwyżki niż ta proponowana przez rząd. Zdaniem „Solidarności” płaca minimalna powinna w roku 2022 wynosić 3100 zł brutto. Związkowcy motywują to z jednej strony inflacją, z drugiej natomiast prognozowanym przez ekonomistów sporym wzrostem gospodarczym. W swoim stanowisku napisali: „Postulat wzrostu minimalnego wynagrodzenia o nie mniej niż 10,71 proc. ma swoje podłoże zarówno w planowanym, zapowiadanym wzroście PKB, a także w oparciu o szacunki dotyczące inflacji. Należy jednocześnie zauważyć, że Komisja Europejska (KE), jak i Narodowy Bank Polski (NBP), w swoich prognozach wskazują na znacznie wyższe od zakładanego w Założeniach projektu budżetu państwa na rok 2022 tempo wzrostu produktu krajowego brutto – na poziomie 5,2 proc. (KE) i 5,4 proc. (NBP). Zdaniem tych instytucji w 2022 r. wyższa będzie od zakładanej także inflacja. Ceny mają wzrosnąć o 3,1 proc. (KE) i 3,3 proc. (NBP)”. I dodają, że „wysoki poziom inflacji w 2021 r. odbija się negatywnie na realnych wynagrodzeniach, zwłaszcza najuboższych pracowników, ograniczając aktualnie ich wartość nabywczą”.

Płacę minimalną zarabia około 13% ogółu osób zatrudnionych w polskiej gospodarce.

Nie będzie przymusu szczepień

Nie będzie przymusu szczepień

Na spotkaniu Rady Medycznej z rządem ustalono, że przymus szczepień raczej zniechęci niż zachęci Polaków do walki z wirusem. Może być za to możliwość przyjęcia trzeciej dawki szczepionki.

Jak informuje serwis PAP, na obecnym poziomie rozwoju pandemii ani rząd, ani Rada Medyczna nie planują na jesień kolejnego lockdownu – jeśli skala zakażeń wzrośnie, to wprowadzone zostaną znane nam już strefy żółte i czerwone, ale punktowo, w poszczególnych powiatach.

Rozmawiano na temat podawania trzeciej dawki szczepionki. Rada ma zarekomendować grupy, które miałaby ona objąć. Na pewno będą wśród nich osoby o obniżonej odporności oraz medycy. Poruszono także problem niedostatecznego wyszczepienia osób powyżej 90. roku życia. Ustalono, że trzeba ułatwić im ten proces, a zatem dostarczyć im szczepionkę do domów,

 

Górnicy z Bogdanki chcą renegocjacji funduszu płac

Górnicy z Bogdanki chcą renegocjacji funduszu płac

Związki zawodowe w LW „Bogdanka” S.A. po niespełna dwóch miesiącach od porozumienia płacowego, podpisanego 2 lipca 2021r, wystąpiły do zarządu spółki o renegocjacje funduszu płac. Żądania związkowe wynikają z większej niż zakładano inflacji, która była podstawą, od której liczono wartość ostatniej podwyżki, ale przede wszystkim z napiętej sytuacji społecznej w zakładzie.

Związkowcy od dawna zwracali uwagę na zbyt niskie płace wśród grupy pracowników o najniższych zarobkach na kopalni, głównie pracowników powierzchni. Domagali się ponadto poprawy warunków pracy w oddziałach przeróbki mechanicznej węgla i utrzymania ruchu kopalni, poprzez wprowadzenie dodatkowego urlopu zdrowotnego z tytułu pracy trzyzmianowej i pracy w szczególnych warunkach. Próby uregulowania tych spraw w ramach negocjacji zmian w Zakładowym Układzie Zbiorowym Pracy zakończyły się fiaskiem z powodu braku akceptacji przez stronę zarządu, uzasadnianą głownie wysokimi kosztami takich zmian. Po kilkukrotnych próbach skłonienia zarządu do rozmów o postulatach zgłaszanych przez związki zawodowe, załoga, w formie protestu, odmówiła pracy w sobotę, natomiast organizacje związkowe podjęły decyzję o wystąpieniu z żądaniem zwiększenia funduszu płac o koszt postulowanych zmian.

W piśmie skierowanym do zarządu z dn. 20.08.2021 związkowcy wnoszą o pilne rozpoczęcie rozmów do dnia 27.08.2021.

Podstawą powyższego wystąpienia jest sytuacja społeczna w naszym zakładzie oraz dynamicznie zmieniająca się sytuacja makroekonomiczna, ze szczególnym uwzględnieniem poziomu inflacji, która wyniosła w lipcu 5%, co skutkuje realnym spadkiem siły nabywczej płac pracowników LW”Bogdanka” – uzasadniają swoje żądania. Dodatkowo od dłuższego czasu istnieje przekonanie o potrzebie wyższego wynagrodzenia, szczególnie na najniżej opłacanych stanowiskach pracy oraz szczególnie ciężkich, a więc w ścianach i przodkach – zwracają uwagę związkowcy. Powyższa regulacja musi skutkować zwiększeniem funduszu płac o koszt ustalonych zmian- postulują autorzy pisma.
Ostatnia podwyżka wyniosła 4,5% na stawkach zasadniczych, jednak po jej podpisaniu okazało się, że zarząd nie przewidział w funduszu płac kosztów zmian, o które domagali się związkowcy.