Zebrano podpisy w sprawie emerytur stażowych

Zebrano podpisy w sprawie emerytur stażowych

„Solidarność” złożyła w Sejmie podpisy pod projektem ustawy o emeryturach stażowych. Podobny projekt obiecał prezydent, ale dotychczas nie ujrzał on światła dziennego.

O sprawie informuje portal biznes.interia.pl. 30 września w Sejmie „Solidarność” złożyła zebrane podpisy pod projektem ustawy o emeryturach stażowych. Prawo do takiego świadczenia przysługiwałoby w przypadku kobiet po 35 latach podlegania ubezpieczeniom społecznym, a w przypadku mężczyzn – po 40 latach.

Przywozimy do Sejmu 235 tys. podpisów. Podpisy są nadal zbierane w całej Polsce, ale dziś mija termin na złożenie wymaganej liczby w Sejmie. Zgodnie z wymogami formalnymi wystarczyło zebrać 100 tys., ale nas to nie zadowalało. Dlatego chcemy zbierać dalej. Złożone dziś podpisy pozwalają nam na to, żeby procedura w Sejmie mogła się rozpocząć – powiedział przewodniczący Piotr Duda na konferencji prasowej przed budynkiem Sejmu – Emerytury stażowe są dopełnieniem całego systemu emerytalnego w Polsce. Dajemy pracownikowi wybór. Wiemy, że w Sejmie będzie złożony też prezydencki projekt o emeryturach stażowych. Mam nadzieje, że oba projekty będą w Sejmie szybko procedowane. Tak jak cieszymy się z emerytur stażowych dla górników, policjantów, czy strażaków, tak chcemy emerytur stażowych dla wszystkich pracowników, którzy mają wypracowany odpowiedni kapitał i staż pracy.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Koniec z kryptoreklamą

Koniec z kryptoreklamą

UOKiK sprawdzi, czy reklamy zamieszczane w mediach społecznościowych influencerów są właściwie oznaczane – czyli jako reklamy.

Jak informuje portal pb.pl, urząd chce uporządkować rynek treści sponsorowanych, by internauci dostawali jasny przekaz, co jest reklamą, a co recenzją produktu.

Cytowany w środowym komunikacie prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) Tomasz Chróstny podkreślił, że wobec gwałtownie rosnącego rynku usług reklamowych oferowanych przez influencerów działających w social mediach i stosowanej przez nich kryptoreklamy konieczne jest przyjrzenie się zasadom ich współpracy z markami i agencjami reklamowymi, a także weryfikacja przejrzystości i transparentności przekazu dla innych użytkowników sieci. Wiele treści o charakterze handlowym na profilach influencerów na Instagramie, Youtubie, Facebooku czy w innych social mediach nie jest w ogóle oznaczanych jako reklama. Inne są oznaczane niewystarczająco, np. jedynie poprzez hasztag #ad, który dla polskiego internauty może być niezrozumiały.

UOKiK przypomniał, że odpłatna promocja produktów lub usług bez wyraźnego oznaczenia, że są to treści sponsorowane, narusza zakaz kryptoreklamy i może stanowić nieuczciwą praktykę rynkową. Brylujący w social mediach influencerzy mają ogromny wpływ na internautów, szczególnie młodych. Jeśli zachwalają jakiś produkt, jest duża szansa, że fani będą chcieli ich naśladować i go kupić. Sytuacja gdy influencer otrzymał za swój wpis wynagrodzenie ale sprawia wrażenie, że dzieli się prywatną opinią, jest zwyczajnie nieuczciwa – tłumaczy Tomasz Chróstny. Weźmiemy pod lupę social media i profile najpopularniejszych influencerów. Będziemy sprawdzać, czy treści reklamowe są w ogóle oznaczane, a jeśli tak – to czy wystarczająco jasno i wyraźnie, czy nie jest to widoczne np. dopiero po przewinięciu strony.

Urząd zaznaczył, że postępowanie wyjaśniające toczy się w sprawie, a nie przeciwko konkretnym przedsiębiorcom. Badanie obejmie wiele podmiotów z branży, które w najbliższym czasie mogą się spodziewać wezwań z urzędu.

 

 

Berlin wywłaszczy bogaczy?

Berlin wywłaszczy bogaczy?

Mieszkańcy Berlina zagłosowali za wywłaszczeniem wielkich właścicieli mieszkań.

Jak informuje portal next.gazeta.pl, w stolicy Niemiec odbyło się referendum w sprawie wywłaszczenia dużych inwestorów instytucjonalnych z posiadanych przez nich mieszkań. Wygrali zwolennicy tego rozwiązania.

Po przeliczeniu głosów w 99,9 proc. obwodów wyborczych, wynik plebiscytu wskazuje na jednoznaczną przewagę zwolenników tego pomysłu – za było ponad 56 proc. głosujących przy bardzo dużej frekwencji – 75 proc. Referendum było oddolną inicjatywą, poprzedzoną kampanią pod hasłem „Wywłaszczenie Deutsche Wohnen”. Deutsche Wohnen to spółka, która działa na rynku najmu nieruchomości i w Berlinie ma ponad 113 tysięcy mieszkań, najwięcej ze wszystkich inwestorów instytucjonalnych w tym mieście.

Propozycja zakłada wywłaszczenie inwestorów posiadających ponad 3000 lokali. Łącznie w ręce miasta i docelowo na wynajem na atrakcyjniejszych cenowo dla najmujących warunkach mogłoby trafić nawet 226 tysięcy mieszkań.

Za przejęte nieruchomości ich obecnym właścicielom trzeba by zapłacić. Według pomysłodawców referendum kosztowałoby to około 8 miliardów euro, ale władze miasta szacują tę kwotę na bliższą 30 miliardom. Różnica bierze się z tego, że zarządzający Berlinem mówią o cenach rynkowych, a aktywiści uważają, że firmom należałyby się mniejsze pieniądze. Berlin niedawno kupił już 14 750 mieszkań od wspomnianych dwóch korporacji za łącznie 2,46 mld euro.

Program Dostępność – działa czy nie?

Program Dostępność – działa czy nie?

Program Dostępność plus działa od 2018 roku. Od 6 września każda osoba z niepełnosprawnością lub jej opiekun prawny mogą złożyć do prezesa PFRON-u skargę na brak szeroko rozumianej dostępności w instytucjach publicznych. Ale czy to coś zmieni?

Jak informuje Portal Samorządowy, od dwóch tygodni osoba z niepełnosprawnością może domagać się od każdej instytucji, by zorganizowano do niej dogodne dla niepełnosprawnych wejście lub wjazd. Po złożeniu skargi prezes PFRON może nakazać instytucji wprowadzenie zmiany dostępności. Może także nałożyć na nią grzywnę za utrudnianie obywatelom dostępu do wnętrza.

Ustawa o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami obliguje instytucje publiczne do zapewnienia dostępności nie tylko do budynków, ale i do usług. Jeśli podmioty publiczne tego nie robią, muszą się liczyć z poważnymi konsekwencjami.