Amsterdam walczy z inwestorami na rynku nieruchomości

Amsterdam walczy z inwestorami na rynku nieruchomości

Władze Amsterdamu wprowadzą wkrótce zasadę, że kupujący dom  o wartości poniżej 512 tys. euro nie będzie mógł go wynajmować przez cztery lata.

Jak pisze portal bankier.pl, według radnego miasta Jakoba Wedemeijera, nie może być tak, że ludzie chcący kupić dom są przebijani przez inwestorów, którzy wynajmują go potem po niebotycznych cenach. Radny jest pomysłodawcą zmiany.

Radnym zależy na tym, aby jak najwięcej domów kupowały osoby, które chcą w nich mieszkać. „Domy służą przede wszystkim do życia, a nie do zarabiania pieniędzy” – uważa polityk, cytowany przez dziennik „De Telegraaf”.

Ceny domów w Amsterdamie wzrosły ponad dwukrotnie w ciągu ostatnich siedmiu lat, osiągając średnio ponad pół miliona euro, jak informuje portal NOS. Jak przypomina, obecnie 30 proc. wszystkich domów w stolicy znajduje się w rękach prywatnych inwestorów i są one przeznaczone na wynajem krótkookresowy.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Sektor prywatny płaci kobietom mniej

Sektor prywatny płaci kobietom mniej

W Polsce luka płacowa między mężczyznami a kobietami wynosi 8,5 proc. i jest jedną z najniższych wśród krajów Unii Europejskiej. Badania pokazują jednak, że jest to zależne od grupy wiekowej i wymiaru czasu pracy.

Jak informuje portal pulshr.pl, 4 listopada obchodzony jest Europejski Dzień Równej Płacy. To data symbolicznie wyrażająca skalę nierówności płacowych między kobietami i mężczyznami w Unii Europejskiej. Luka płacowa oznacza różnice w wynagradzaniu kobiet i mężczyzn piastujących te same stanowiska i wykonujących te same obowiązki.

Według danych Eurostatu kobiety w UE zarabiają średnio 14,1 proc. mniej od mężczyzn.

Luka płacowa u młodych Polaków do 25 lat wynosi 9,8 proc. W grupie wiekowej 25-34 lat wskaźnik ten kształtuje się na poziomie 11 proc., a wśród osób w wieku 35-44 lat wynosi 13,6 proc.

Dane Eurostatu pokazują, że w znacznej większości państw UE luka płacowa jest większa w sektorze prywatnym niż w publicznym. W Polsce w sektorze prywatnym wynosi 15,7 proc., a w sektorze publicznym jedynie 3,8 proc. Jedynie w Bułgarii, Słowenii, Finlandii i Łotwie luka płacowa w sektorze prywatnym jest mniejsza niż w publicznym.

Jeśli uwzględnić przy tym, że kobiety dominują wśród pracowników zatrudnionych w niepełnym wymiarze czasu pracy, to luka płacowa ze względu na płeć może sięgać nawet 40 proc. na niekorzyść kobiet. Powyższe przekłada się na znaczące dysproporcje w zakresie emerytury ze względu na płeć – w 2018 r. emerytura kobiety była średnio o 30 proc. niższa niż mężczyzny ­- a tym samym, wyższe ryzyko ubóstwa kobiet – mówił były rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

W lipcu 2020 r. grupa posłów PiS skierowała do Sejmu projekt nowelizacji Kodeksu pracy. Jego celem jest zlikwidowanie luki płacowej przez rozszerzenie definicji mobbingu o kategorię rozróżniającą wysokość wynagrodzenia ze względu na płeć. Zgodnie z informacją podaną na stronie Sejmu projekt czeka na rozpatrzenie przez komisję do spraw zmian w kodyfikacjach.

Szef przeszkadza nam w pracy

Szef przeszkadza nam w pracy

Z badania przeprowadzonego przez firmę technologiczną Boldare wynika, że aż 54 proc. pracowników zauważyło negatywny wpływ przełożonego na zespół, a aż 41 proc. badanych odeszło kiedyś z pracy właśnie z powodu szefa.

Jak informuje portal pulshr.pl, konflikt z przełożonym to jeden z najczęstszych powodów, dla których pracownicy zastanawiają się nad zmianą pracy.  Okazuje się, że ponad połowie (54 proc.) ankietowanych przez Boldare zdarzyło się zauważyć negatywny wpływ przełożonego na zespół. Aż 41 proc. badanych odeszło kiedyś z pracy właśnie z powodu szefa. Co trzeci ankietowany (29 proc.) przyznaje, że miał w przeszłości konflikt z przełożonym. Co więcej, aż 46 proc. zauważyło negatywny wpływ szefa na realizację projektów, a 43 proc. czuło się niedocenianych w miejscu pracy.

Z badań Boldare wynika, że zmieniają się także kryteria wyboru pracodawcy. Choć wciąż wysoko na liście priorytetów znajduje się wynagrodzenie (jest ono bardzo ważne dla 68 proc. badanych przez Boldare), to ważniejsza jest atmosfera (deklaruje 78 proc. respondentów). Bardzo ważna jest równowaga między pracą a życiem osobistym (68 proc. wskazań) oraz możliwość pracy zdalnej (aż 75 proc. wskazań). Najmniej istotne okazuje się ekskluzywne biuro (5 proc.) uznaje to kryterium za ważne oraz prywatna opieka medyczna (7 proc).

Pracownicy Henkla wywalczyli podwyżki

Pracownicy Henkla wywalczyli podwyżki

Spór zbiorowy trwał w firmie od lutego zeszłego roku. Dopiero po referendum strajkowym i podjęciu przygotowań do strajku rozmowy pracowników z zarządem przestały kończyć się fiaskiem.

Jak informuje Śląsko-Dąbrowska „Solidarność”, po raz pierwszy w historii pracownicy Henkla otrzymają zbiorowe podwyżki. „Solidarność” zadbała w dodatku o to, by uposażenia najmniej zarabiających wzrosły o najwyższe kwoty.  wynagrodzenia pracowników zarabiających do 4 tys. zł brutto wzrosną o 286 zł brutto, do 8 tys. zł będzie to 251 zł brutto, powyżej 8 tys. zł, 134 zł brutto. Zgodnie z zapisami porozumienia płacowego, podpisanego w siedzibie spółki 26 października, podwyżki wejdą w życie 1 kwietnia przyszłego roku. Wcześniej większość pracowników otrzyma nagrodę wynoszącą 2 tys. zł. Zostanie ona wypłacona w dwóch ratach.

Zapisami porozumienia objęci zostali pracownicy zatrudnieni w fabrykach należących do Henkel Polska, w sumie ok. 530 osób.