VAT na żywność pójdzie w dół

VAT na żywność pójdzie w dół

Unia Europejska popiera indywidualną elastyczność krajów członkowskich w sprawie wysokości podatku VAT na podstawowe produkty żywnościowe. Premier Morawiecki zapowiada, że od lutego niektóre z nich będą miały nawet zerowy VAT.

Jak informuje Portal Spożywczy, Parlament Europejski popiera przyznanie państwom członkowskim większej elastyczności w stosowaniu różnych stawek VAT na żywność o różnym wpływie na zdrowie i środowisko. Co to oznacza w praktyce? Między innymi umożliwienie wyboru zerowej stawki VAT na zdrowe i zrównoważone produkty żywnościowe, takie jak owoce i warzywa, co jest już stosowane w niektórych państwach członkowskich. 20 grudnia szef rządu podczas konferencji prasowej przypomniał, że niedawno skierował wniosek do Komisji Europejskiej w sprawie zastosowania zerowej stawki VAT na podstawowe artykuły żywnościowe.

Jest wysokie prawdopodobieństwo, że już od lutego obniżymy do zera, na co najmniej pół roku, VAT na podstawowe artykuły żywnościowe – przekazał Morawiecki.

28 października br. Władysław Kosiniak-Kamysz, lider PSL, poinformował, że PSL składa w Sejmie projekt noweli ustawy o podatku od towarów i usług, który wprowadza zerowy VAT na zdrową żywność. Według niego jest to innowacyjny projekt, który daje nadzieję wielu polskim rodzinom na lepsze warunki życia. Kosiniak-Kamysz podkreślił, że PSL chce, aby VAT na jak największą grupę produktów był zerowy: między innymi na warzywa, owoce, na żywność dobrej jakości.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Studenci medycyny będą nas leczyć?

Studenci medycyny będą nas leczyć?

Powołany kilka dni temu przez ministra zdrowia zespół ekspertów wypracuje rozwiązania prawne i organizacyjne regulujące pracę studentów kierunku lekarskiego i lekarsko-dentystycznego w podmiotach wykonujących działalność leczniczą.

O sprawie informuje portal Rynek Zdrowia, jednak na razie bez poważniejszych konkretów, ponieważ działania i prace zespołu będą niejawne. W skład zespołu wchodzą m.in dziekani i rektorzy uczelni medycznych, specjaliści do spraw dydaktyki, dyrektorzy szpitali, przedstawiciele zawodów medycznych i organizacji studenckich oraz prawnicy.

Do zadań zespołu należy opracowanie rozwiązań prawnych i organizacyjnych regulujących pracę studentów kierunku lekarskiego i lekarsko-dentystycznego w podmiotach wykonujących działalność leczniczą, w tym w szczególności:

  1. zasady udziału studentów w udzielaniu świadczeń zdrowotnych poza realizacją programu kształcenia na studiach i zakres tych świadczeń;
  2. zasady udziału w innych czynnościach o charakterze techniczno-administracyjnym poza realizacją programu kształcenia na studiach i zakres tych czynności.
    Zgodnie z zarządzeniem osoby wchodzące w skład Zespołu są obowiązane do zachowania w poufności informacji uzyskanych w związku z uczestnictwem w pracach Zespołu.

Zespół działać będzie do dnia akceptacji przez ministra propozycji rozwiązań prawnych i organizacyjnych, nie później jednak niż do dnia 31 marca 2022 r.

 

Solidarni ze zwolnionym związkowcem

Solidarni ze zwolnionym związkowcem

17 grudnia kilkudziesięciu aktywistów okupowało jeden z warszawskich oddziałów mBanku. Żądali przywrócenia do pracy Mariusza Ławnika, który został zwolniony dyscyplinarnie za założenie związku zawodowego w firmie.

Jak informuje portal wyborcza.biz, we wrześniu w mBanku powstał bowiem Niezależny Związek Zawodowy Pracowników mBank SA, Mariusz Ławnik zaś został jego przewodniczącym. Dwa miesiące później mBank zwolnił go dyscyplinarnie, czyli bez okresu wypowiedzenia i odprawy, z wyłącznej winy pracownika. Jedyną przewiną pracownika było… poinformowanie innych zatrudnionych, że związek powstał.

W piątek tuż przed południem do głównej siedziby mBanku w Warszawie przy ulicy Prostej weszła grupa kilkudziesięciu osób. Rozpoczęła okupację placówki, siadając w holu na podłodze. Wśród okupujących byli: Piotr Ikonowicz, działacz miejski Jan Śpiewak, przedstawiciele i przedstawicielki Inicjatywy Pracowniczej, związku zawodowego Konfederacja Pracy oraz Nowej Lewicy.

Nie zapomnimy o śmierci pracownika Amazona

Nie zapomnimy o śmierci pracownika Amazona

16 grudnia przed siedzibą prokuratury w Poznaniu odbyła się konferencja prasowa Inicjatywy Pracowniczej. Związek zawodowy żąda prowadzenia rzetelnego śledztwa w sprawie śmierci pracownika Amazona Dariusza Dziamskiego.

Jak informują związkowcy, 6 września na terenie magazynu Amazon mieszczącego się pod Poznaniem zmarł jeden z długoletnich pracowników magazynu, Dariusz Dziamski.
Przez ostanie dwa miesiące sprawą „zajmowała się” prokuratura. Śledztwo zostało jednak umorzone. Zarzucamy prokuraturze niewyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego. Przede wszystkim nie przesłuchano żadnych świadków strony pokrzywdzonej. Nie przeprowadzono żadnej rozmowy z jakimkolwiek przedstawicielem związkówzawodowych. Nie zlecono rzetelnego pomiaru wydatku energetycznego na stanowisku, na którym pracował mój mąż Dariusz Dziamski.– mówi Beata Dziamska. Prokuratura zlekceważyła te możliwości mimo licznych doniesień medialnych opisujących kontekst śmierci pracownika oraz związane z nim, bezprawne wyrzucenie z pracy M. Malinowskiej.

Od wielu lat OZZ Inicjatywa Pracownicza zarzuca Amazonowi narażanie
pracowników na utratę zdrowia i życia z powodu niewłaściwie przeprowadzonej oceny ryzyka zawodowego. Ocena nie uwzględnia pomiaru wydatku energetycznego wykonanego metodą, którą zaleciła w Amazon Państwowa Inspekcja Pracy. Badanie wydatku energetycznego pokazuje rzeczywiste zmęczenie i wysiłek pracownika wkładany w wykonanie danej czynności i ma kolosalne znaczenie dla zachowania odpowiednich
warunków BHP. Metoda stosowana przez Amazon polega jedynie na
szacowaniu poziomu wydatku energetycznego, a nie na jego pomiarze, co
naraża zdrowie, a nawet życie pracowników – mówi pełnomocnik OZZ
Inicjatywa Pracownicza Piotr Krzyżaniak.

Dariusz wielokrotnie skarżył się kierownictwu na zmęczenie pracą oraz
niewystarczającą liczbę pracowników skierowaną do wykonywania jego
pracy. Zwykle było to kilka osób. W okresie poprzedzającym śmierć
Dariusza, wykonywał swoją pracę sam, co mogło spowodować znaczne
przeciążenie organizmu.

Piotr Krzyżaniak zwraca uwagę na drugą bardzo ważną kwestię – Nie
zgadzamy się także ze stosowaną przez pracodawców, uproszczoną,
definicję wypadku przy pracy, która odrzuca zależność między stanem
zdrowia pracownika a warunkami pracy. Długotrwałe (trwające np. kilka
dni) przemęczenie pracowników wynikające z przekraczania przepisanych
prawem norm wydatku energetycznego może stać się bezpośrednią
przyczyną wypadku przy pracy.