Coraz więcej przystanków kolejowych

Coraz więcej przystanków kolejowych

PKP PLK otworzyło kolejne przetargi w ramach programu przystankowego. Dotyczą one budowy przystanków w zamieszkanym przez 237 osób Patrzykowie, w Białężycach pod Wrześnią oraz w Zgierzu Rudunkach. Przebudowane mają zostać przystanki Słupca, Złocieniec, Łubowo i Recz Pomorski.

Jak informuje portal Rynek Kolejowy, przystanki kolejowe wracają do miejscowości liczących czasami mniej niż trzystu mieszkańców. W ramach programu przystankowego sukcesywnie ogłaszane są kolejne postępowania. Założono budowę trzech nowych przystanków kolejowych. Najmniejszą liczbą mieszkańców (237 osób) może się pochwalić Patrzyków – wieś położona w województwie wielkopolskim, w powiecie konińskim, w gminie Kramsk. Stacja przy linii kolejowej nr 3 (magistrala E20) została tu zlikwidowana w latach 90. Białężyce, choć mają tylko 360 mieszkańców, położone są pod samą Wrześnią. W 2016 r. otwarto tu fabrykę samochodów marki Volkswagen. Nowy przystanek w tej lokalizacji ma kosztować ok. 5 mln złotych.

Przystanek kolejowy Zgierz Rudunki ma leżeć przy linii kolejowej nr 15 Łódź Kaliska – Bednary, z której korzystają pociągi Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, łączące Łódź z Łowiczem. Pozwoliłby na lepsze skomunikowanie dzielnicy Zegrzanki z rejonem zgierskiego głównego dworca kolejowego oraz z Łodzią.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Drzemka w pracy?

Drzemka w pracy?

Przeprowadzone w USA badania ujawniły, że spanie w czasie pracy jest bardziej powszechne niż się spodziewano. 66 proc. ankietowanych przyznało się do ucinania sobie takich drzemek, które dobrze wpływają na ich produktywność i kreatywność.

Jak informuje portal biznes.interia.pl, jeszcze lepsze efekty ma mieć połączenie 20-minutowej drzemki z piciem kawy. Ankietowani Amerykanie zapewniają, że podnosi im to efektywność w pracy. Pomysł zyskał nawet nazwę nappucchino (nap to po angielsku drzemka). Jej autor, ekspert ds. zarządzania Daniel Pink zapewnia, że technika ta pomaga zmniejszyć w organizmie poziom adenozyny s, czyliubstancji chemicznej odpowiedzialnej za zmęczenie. Zachęcał, aby krótka drzemka, po której można pracować przez kilka godzin, stała się rytuałem w miejscach pracy.

Podobną opinię wyrazili uczestnicy ankiety. Prawie połowa (42 proc.) z nich chciała, aby pracownicy mieli wyznaczone pokoje do drzemek. Co trzeci domagał się wprowadzenia w miejscach pracy zdrowej kultury drzemki.

 

Jedź spokojnie albo zapłacisz

Jedź spokojnie albo zapłacisz

Tuż przed końcem starego roku ujawniono szczegóły nowego taryfikatora mandatów za wykroczenia drogowe i zachowanie w ruchu. Za znaczne przekroczenie prędkości grozi 2,5 tys. zł, a aż 8 tys. dostaniemy za krycie sprawcy zbyt szybkiej jazdy.

Jak informuje portal biznes.interia.pl, od soboty 1 stycznia 2022 roku nowy taryfikator radykalnie zaostrza konsekwencje finansowe dla kierowców i pieszych. Do tego przy jednym spotkaniu z policjantem będzie grozić 15 punktów karnych, a nie 10, jak było to do tej pory.

Jutro wchodzi w życie rozporządzenie premiera z 30 grudnia 2021 r. zmieniające wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych – powiedział portalowi dziennik.pl komisarz Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. – To oznacza, że od 1 stycznia 2022 roku nowy taryfikator podnosi kary szczególnie dla kierowców popełniających najpoważniejsze wykroczenia na drodze. Systematyzuje również grzywny związane z czerwcową nowelizacją przepisów dotyczącą pieszych i nowych kategorii pojazdów jak np. hulajnogi elektryczne czy urządzenia transportu osobistego.

Nowe przepisy wprowadzają nie tylko wyższe mandaty, ale także karanie kierowców za recydywę. Ponowne wykroczenie tego samego typu w ciągu dwóch lat od ostatniego przewinienia będzie skutkowało dwukrotnością kary. Ten rodzaj sankcji zacznie jednak obowiązywać dopiero od 17 września 2022 roku.

Od 1 stycznia w myśl nowych przepisów policjant na miejscu może ukarać kierowcę mandatem maksymalnie do 5 tys. zł, a przy zbiegu wykroczeń do 6 tys. zł. Jeśli kierowca odmówi przyjęcia mandatu i sprawa trafi do sądu, grzywna może okazać się wysoka. Sześć razy wzrośnie wysokość maksymalnej kary finansowej nakładanej przez sąd: może to być nawet 30 tys. zł, a nie 5 tys., jak wcześniej.

Mandat do 8 tys. zł przewidziano w ustawie za niewskazanie przez właściciela osoby prowadzącej samochód lub motocykl w chwili popełnienia wykroczenia (np. po otrzymaniu zdjęcia z fotoradaru).

Mandat 500 zł to kara za korzystanie z telefonu (trzymanie w ręku) podczas kierowania pojazdem.

Od 300 zł do 500 zł wyniesie mandat za jazdę na zderzaku. Przepisy określają to jako niezachowanie przez kierującego pojazdem wymaganego minimalnego odstępu między pojazdem, którym kieruje, a pojazdem jadącym przed nim na tym samym pasie ruchu.

Mandat minimum 2 tys. zł będzie konsekwencją: objeżdżania opuszczonych zapór lub półzapór kolejowych; wjeżdżania lub wchodzenia na tory, jeśli opuszczanie szlabanów zostało rozpoczęte lub ich podnoszenie nie zostało zakończone; wejścia lub wjechania na tory, jeśli nie ma miejsca, by opuścić przejazd. Ponowne popełnienie tego wykroczenia w ciągu 2 lat skończy się grzywną w podwójnej wysokości, czyli 4 tys. zł w recydywie.

Nowe przepisy obejmują także podwyżki mandatów dla pieszych. 300 zł to mandat dla pieszego za korzystanie z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego podczas wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię lub torowisko, w tym również podczas wchodzenia lub przechodzenia przez przejście dla pieszych (w sposób, który prowadzi do ograniczenia możliwości obserwacji sytuacji na jezdni, torowisku lub przejściu dla pieszych). 200 zł kary dostanie pieszy, który wtargnie przed samochód w miejscach innych niż przejścia dla pieszych lub wejdzie na jezdnię spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi (w obu sytuacjach przed zmianą groziło 100 zł).

Jednocześnie 1500 zł to minimalna grzywna dla kierowcy za nieprawidłowe zachowanie wobec pieszego. Przepisy przewidują 10 sytuacji, w których policjant może wypisać taki mandat:

Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych lub wchodzącemu na to przejście;

Nieustąpienie przez kierującego pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża;

Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu przy przejeżdżaniu przez chodnik lub drogę dla pieszych albo podczas jazdy po placu, na którym ruch pieszych i pojazdów odbywa się po tej samej powierzchni;

Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu przez kierującego pojazdem podczas włączania się do ruchu;

Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu przy cofaniu pojazdem;

Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu przez kierującego pojazdem w strefie zamieszkania;

Niezatrzymanie pojazdu w celu umożliwienia przejścia przez jezdnię osobie niepełnosprawnej, używającej specjalnego znaku lub osobie o widocznej ograniczonej sprawności ruchowej;

Wyprzedzanie pojazdu na przejściu dla pieszych, na którym ruch nie jest kierowany, lub bezpośrednio przed tym przejściem;

Omijanie pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

Naruszenie zakazu jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.

Mandat 1000 zł przewidziano za wyprzedzanie na zakazie. Grzywna podwoi się i będzie nie mniejsza niż 2 tys. zł w przypadku ponownego takiego wykroczenia w ciągu dwóch lat (recydywa). 2 tys. zł to mandat przewidziany za jazdę pod prąd autostradą lub drogą ekspresową. 1200 zł zapłaci kierowca za zaparkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych.

 

Węgiel nigdzie nie pojedzie

Węgiel nigdzie nie pojedzie

Związkowcy z PGG ogłosili we wtorek pogotowie strajkowe i zastosowali dobową blokadę torów, którymi węgiel z kopalni Piast-Ziemowit jest wożony do elektrowni.

Jak informuje portal PAP, stopniowo do blokady mają dołączać kolejne kopalnie należące do PGG, a blokada transportu węgla poza teren kopalń ma w każdej z nich potrwać dobę. Poinformował o tym lider Solidarności górniczej Bogusławe Hutek, który zaznaczył, że akcja jest spowodowana fiaskiem rozmów z PGG.

Niezależnie od blokady kilkudziesięciu górników okupuje od poniedziałku jedną z sal konferencyjnych w siedzibie PGG w Katowicach. Planują oni blokadę transportu węgla z kopalni Staszic-Wujek. Do kolejnego spotkania zarządu ze stroną społeczną ma dojść 28 grudnia.

W PGG trwa spór zbiorowy. Postulaty górników to zwiększenie średniego wynagrodzenia i rekompensata za wzmożoną pracę trwającą od września do grudnia (w związku ze wzmożonym wydobyciem, także w weekendy).