Koniec pobierania opłaty miejscowej

Koniec pobierania opłaty miejscowej

Miasta takie, jak Szczyrk i Zakopane, bezprawnie podbierają opłatę miejscową od turystów, uznał sąd w bezprecedensowym wyroku. Nie mają bowiem statusu uzdrowiska, nie refundują kosztów leczenia, a stężenie pyłów i smogu w powietrzu jest tam zbyt wysokie.

Według informacji portal biznes.interia.pl, status uzdrowiska nadaje danej miejscowości minister zdrowia. Aby został on oficjalnie nadany, miasto musi spełnić specyficzne warunki, co jest związane z umieszczeniem w danym mieście miejsc leczniczych czy refundacją kosztów leczenia.

Obecnie w Polsce jest 45 uzdrowisk. Poza nimi opłatę miejscową pobierają także takie miasta, jak Szczyrk, Szklarska Poręba czy Zakopane. Opłata miejscowa jest pobierana od osoby za każdą dobę pobytu w danym miejscu. W sytuacji, gdy w miejscu o walorach krajobrazowych lub klimatycznych występuje mocno zanieczyszczone powietrze, zasadność pobierania takiej opłaty może wydawać się wątpliwa.

Sąd już przyznał rację pozywającemu miasto Szczyrk w sprawie bezprawnego pobierania opłaty miejscowej i nakazał jej zwrot – powiedział serwisowi eNewsroom Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego.

Oznacza to, że większość polskich miejscowości, która chce pobierać opłatę miejscową, w niedalekiej przyszłości może mieć z tym problem. Orzeczenie sądu jest symboliczne. Nie chodzi o zwrot pobranej kwoty, lecz o to, aby zmobilizować polskie miejscowości do poprawienia swojej jakości powietrza.

 

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Kopalnia Bogdanka wchodzi w spór zbiorowy

Kopalnia Bogdanka wchodzi w spór zbiorowy

Na 3 stycznia 2022r. związek zawodowy „Przeróbka” wyznaczył termin spełnienia postulatów płacowych załogi. W razie ich niespełnienia związkowcy z dniem 3 stycznia wchodzą w spór zbiorowy. Sytuacja w zakładzie jest coraz bardziej napięta.

Jak informują naszą redakcję związkowcy z Bogdanki, załoga domaga się od związków zawodowych zdecydowanych działań, jednak pozostałe związki zawodowe nie poparły „Przeróbki” twierdząc, że porozumienie zostało wynegocjowane. Zarząd LWB, w odpowiedzi na żądania ZZ „Przeróbka”, podważa prawo związkowców do sporu zbiorowego, o czym „Przeróbka natychmiast poinformowała Państwową inspekcję pracy. Trwa impas w rozmowach.

Załoga LW Bogdanka domaga się:

1. Wzrostu średniego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w stosunku do roku 2021 o 15% do kwoty 10100zł (kwotowo i procentowo)
2. Wzrost odpisu na Pracowniczy program Emerytalny do 5,5%,
3. Podniesienia wartości posiłku regeneracyjnego do 1% najniższego krajowego wynagrodzenia z możliwością realizacji w różnych placówkach handlowych,
4. Podniesienia kwoty na dojazdu do pracy do 12zł/ dniówka,
5. Zapewnienia środków na realizację wniosków, złożonych do zmian w ZUZP.

Lekarze nie leczą?

Lekarze nie leczą?

Pod koniec 2020 r. prawo wykonywania zawodu posiadało 153 499 lekarzy, z czego bezpośrednio z pacjentem pracowało tylko 92 255.

Jak informuje portal termedia.pl, 39,9 proc. lekarzy, 37,0 proc. pielęgniarek i 41,7 proc. położnych – to stan na dzień 31 grudnia 2020 r. – mimo że mogło leczyć pacjentów, tego nie robiło. Czym się zatem zajmowali?

Główny Urząd Statystyczny jako lekarzy pracujących bezpośrednio z pacjentem – wykonujących działalność leczniczą – definiuje osoby, których głównym miejscem pracy jest przedsiębiorstwo podmiotu leczniczego lub zakład leczniczy, lub praktyka zawodowa, apteka szpitalna albo ogólnodostępna, punkt apteczny, stacjonarny zakład pomocy społecznej lub żłobek. Do grupy tej nie zalicza się natomiast osób, których głównym miejscem pracy jest wyższa uczelnia, jednostka administracji rządowej lub samorządowej oraz resortu sprawiedliwości, a także pracujących w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego oraz w firmach farmaceutycznych, nawet jeśli praca przez nie wykonywana wymaga wykształcenia medycznego. Podobnie jest z innymi zawodami medycznymi.

Podsumowując – 61 244 osoby z prawem wykonywania zawodu lekarza, a nieleczących, 112 130 pielęgniarek i 16 588 położnych to najprawdopodobniej emeryci, lekarze pracujący w innych zawodach, lekarze, którzy nie zarejestrowali działalności leczniczej, osoby, których głównym miejscem pracy nie jest placówka medyczna, oraz medycy, którzy wyemigrowali.

Pielęgniarki wrócą?

Pielęgniarki wrócą?

Ministerstwo Zdrowia planuje kilka ważnych zmian w ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej. Dotyczą m.in. możliwości uzyskania prawa wykonywania zawodu w Polsce dla osób, które kwalifikacje zdobyły w Wielkiej Brytanii.

Jak informuje pulshr.pl, chodzi o umożliwienie osobom, które zdobyły kwalifikacje zawodowe pielęgniarki albo położnej w Zjednoczonym Królestwie Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej przed 1 stycznia 2021 r., uzyskanie prawa wykonywania zawodu w Polsce na zasadach obowiązujących do tego dnia.

Przedmiotowa regulacja ułatwi dostęp pielęgniarkom i położnym do wykonywania zawodu pielęgniarki albo położnej, co w efekcie przyczyni się do zwiększenia liczby aktywnych zawodowo pielęgniarek albo położnych w polskim systemie ochrony zdrowia – czytamy w uzasadnieniu do projektu nowelizacji.