Cała załoga strajkuje

Cała załoga strajkuje

W białostockich fabrykach firmy Bison-Bial, czyli w dawnych Uchwytach, trwa strajk pracowników.

Załoga od kilku dni przychodzi do pracy, ale robotnicy nie uruchamiają maszyn. Bison-Bial jest jednym z cenionych w kraju i za granicą producentów imadeł. Firma ta jednak od wielu lat przeżywa różnego rodzaju kryzysy i zmiany właścicieli.

Strajkujący domagają się 600 zł podwyżki brutto. Ich obecne zarobki są niewysokie, często wynoszą niewiele ponad pensje minimalne, są też bardzo zróżnicowane uznaniowo i niejawnie przez zarząd firmy.

Do strajku przystąpiło 100% załogi w czterech zakładach, czyli około 400 osób. Jak na razie jedyną odpowiedzią zarządu spółki jest zapowiedź zwolnień grupowych i likwidacji niedawno otwartego oddziału firmy. Odwołanie tej decyzji to kolejny postulat protestujących.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Pudliszki gotowe do strajku

Pudliszki gotowe do strajku

Pracownicy spółki Kraft Heinz weszli w spór zbiorowy i domagają się podwyżki w wysokości 400 zł brutto, czyli na rękę ok. 280 zł. To spór zbiorowy trzech związków zawodowych z dyrekcją w zakładach Pudliszki: Konfederacja Pracy, NSZZ Solidarność oraz w Związku Zawodowym Pracowników Przemysłu Mięsnego i Spożywczego w Pudliszkach.

Jesteśmy korporacją Kraft Heinz, która ma zakłady w całej Europie. My jesteśmy jednym z tych najlepszych, ale mamy najniższe pensje. – mówi Eleonora Dopierała reprezentująca jeden z trzech związków zawodowych, jakie weszły w spór i dodaje – Jesteśmy zdesperowani. Zakład osiąga bardzo dobre wyniki finansowe, ale podwyżki, jakie nam daje, są bardzo niskie. W tym roku pracodawca chce nam dać 300 złotych brutto – to ok. 7,5 proc. podwyżki, bo nasza średnia zakładowa to ok. 4000 zł brutto. My proponujemy podwyżkę w wysokości 400 zł brutto, czyli na rękę ok. 280 zł.

O sprawie pisze portal gostyn24.pl. Według jego informacji niezadowolenie pracowników narastało od lat, ale czara goryczy przelała się właśnie teraz.

W 2020 roku mieliśmy 100-lecie zakładu. Z tej okazji pracownicy otrzymali termosy chińskie za 9 złotych. To jest dla nas ubliżające, takie potraktowanie pracowników – dodaje Dopierała.

W zakładzie w Pudliszkach zatrudnionych jest ok. pół tysiąca pracowników. W okresie kampanii ta liczba rośnie nawet do ok. 700.

Dyrektor powiedział, że nie ustąpi, a my jesteśmy zdesperowani. Mamy poparcie pracowników należących do związków, a więc ponad 50 proc. załogi – mówi Eleonora Dopierała.

Związki już wybrały mediatora, który poprowadzi rozmowy ze stronami sporu. Te nastąpią najpewniej w przyszłym tygodniu. Jeśli nie przyniosą skutku, to, zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, pracownicy mają prawo do strajku ostrzegawczego, a nawet generalnego.

Nowy numer „Nowego Obywatela”: Polska (bez) przemysłu

Nowy numer „Nowego Obywatela”: Polska (bez) przemysłu

Ukazał się nowy numer naszego pisma! To już 88 numer w jego dziejach. Tym razem głównym tematem numeru jest przemysł w Polsce: jego kondycja, zniszczenie oraz społeczne i gospodarcze skutki tego.

Więcej szczegółów, czyli spis treści i możliwość zakupu, znajdziecie tutaj:

Nowy Obywatel nr 88

Wersja papierowa do kupienia w Empikach w całym kraju, a u nas wersje papierowa i cyfrowa prosto do waszych skrzynek na listy lub skrzynek e-mailowych. 170 stron ciekawej lektury za jedyne 18 zł (wersja papierowa) lub 9 zł (wersja cyfrowa). A jeszcze taniej w prenumeracie!

Zapraszamy do lektury!

Wracają pociągi z Torunia do Sierpca

Wracają pociągi z Torunia do Sierpca

Połączenia na tej linii były zawieszone od początku pandemii.

Jak informuje portal Rynek Kolejowy, pociągi regionalne z Torunia do Sierpca wreszcie powrócą. Połączenia zostały zawieszone prawie dwa lata temu, 18 marca 2020 roku, na początku pandemii koronawirusa.

Na początek w rozkładzie figurują trzy pary połączeń z Torunia do Sierpca w dni robocze. W weekendy pociągów będzie mniej. Z Torunia do Sierpca trzy pociągi pojadą w niedziele i święta, natomiast dwa kursy będą jeździć w soboty. Z sobotniego rozkładu wypadnie ostatni, wieczorny pociąg z Torunia, który ma docierać do Sierpca o godzinie 21:19. W przeciwnym kierunku, do stolicy województwa kujawsko-pomorskiego, trzy pociągi pojadą w soboty, natomiast dwie w niedziele i święta.

Jak informuje Beata Maciejewska z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego, rozkład jazdy został skonstruowany tak, żeby poranny pociąg z Sierpca docierał do Torunia przed godziną 8 rano. Wyjedzie on z Sierpca o 5:51. Ostatni pociąg z Torunia w przeciwnym kierunku będzie odjeżdżał o 19:45 i zamelduje się w Sierpcu o 21:19.

W Sierpcu kursy mają być też skomunikowane z pociągami Kolei Mazowieckich w kierunku Kutna przez Płock oraz w kierunku Nasielska.

Jak podała gazeta “Nowości. Dziennik Toruński”, ostatnio doszło do spotkania samorządowców różnych szczebli w sprawie uruchomienia swoistej kolei aglomeracyjnej na odcinku linii 27. W artykule padają zapowiedzi nawet 30 par pociągów, które w ciągu doby miałyby kursować między Toruniem a Czernikowem. Wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego Zbigniew Sosnowski podkreślił, iż regionu nie stać aktualnie na uruchomienie większej liczby pociągów niż trzy, opisane wyżej, kursy na linii do Sierpca, dlatego też potencjalne kursy do Czernikowa musiałyby być współfinansowane przez lokalne samorządy, tak jak ma to miejsce chociażby na Dolnym Śląsku czy w Wielkopolsce.

Uczestnicy spotkania podkreślali, że taka oferta kolei na tej trasie to raczej pieśń przyszłości, ale zasygnalizowali dużą potrzebę większego wykorzystania linii kolejowej 27. Problemem tej linii są jednak źle umiejscowione przystanki, które nie odpowiadają aktualnym potrzebom mieszkańców.