Jedziesz po kieliszku? Zabiorą ci auto

Jedziesz po kieliszku? Zabiorą ci auto

W ramach reformy Kodeksu karnego rząd precyzuje przepisy, które mówią, jak ma wyglądać konfiskata samochodu za jazdę po alkoholu.

Jak informuje portal spiderweb.pl, samochód będzie podlegał konfiskacie, jeżeli kierowca podczas policyjnej kontroli będzie miał conajmniej 1,5 promila alkoholu we krwi. W tym przypadku nie ma żadnego znaczenia, czy spowodował wypadek bądź był jego uczestnikiem. Liczy się wyłącznie poziom alkoholu we krwi. Ścieżka postępowania będzie wyglądać następująco: policja zajmuje samochód na okres siedmiu dni. W tym czasie prokurator orzeknie zabezpieczenie samochodu, a sprawa trafi do sądu, który obligatoryjnie orzeknie jego przepadek. Jeżeli kierujący nie brał udziału w wypadku, to sąd będzie mógł odstąpić od konfiskaty, ale tylko w wyjątkowych przypadkach, które są uzasadnione szczególnymi okolicznościami. Jeżeli ktoś wpadnie kolejny raz na jeździe po alkoholu, to limit od którego orzeka się przepadek, będzie wynosił 0,5 promila.

Jeżeli samochód nie jest własnością kierowcy, sąd orzeknie przepadek równowartości pojazdu. Gdy auto brało udział w wypadku, to kwotą przepadku będzie wartość samochodu sprzed zdarzenia.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Pociąg wraca do Zegrza

Pociąg wraca do Zegrza

Po 28 latach przywracane jest połączenie kolejowe do Zegrza. Mieszkańcy zyskają wygodny dojazd do pracy i szkół. Będzie też sprawne połączenie pociągami ze stolicy nad Jezioro Zegrzyńskie.

Jak informuje portal wnp.pl, na stacji Zegrze Południowe budowane są dwa nowe perony. Od strony Wieliszewa wykonawca przygotowuje teren dla nowego toru.  Inwestycja prowadzona przez PKP Polskie Linie Kolejowe za 45 mln zł netto współfinansowana jest ze środków unijnych RPO Województwa Mazowieckiego.

Pociągi pasażerskie pojadą z prędkością 80 km/h. Przejazd między Wieliszewem a Zegrzem Południowym zajmie ok. 4 minut.

Inwestycja na linii Wieliszew – Zegrze Południowe zwiększy atrakcyjność regionu, a także poprawi dostęp do kolei w północnej części województwa mazowieckiego. PLK zapewnią wygodniejszy dojazd mieszkańcom gmin położonych wzdłuż linii kolejowej do Warszawy, a mieszkańcom stolicy – dojazd nad Jezioro Zegrzyńskie.

Wypadek śmiertelny w zakładzie produkcyjnym

Wypadek śmiertelny w zakładzie produkcyjnym

Prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące wypadku w zakładzie produkcyjnym w Poniatowej (powiat opolski), gdzie podczas pracy maszyna zmiażdżyła pracownikowi głowę. 29-latek zginął na miejscu.

Jak informuje pulshr.pl, do wypadku na terenie zakładu produkcyjnego w Poniatowej doszło podczas nocnej zmiany z 31 stycznia na 1 lutego. Śledztwo zostało wszczęte w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci, jak przekazał we wtorek prokurator rejonowy w Opolu Lubelskim Marcin Pytka.

Jest szansa na 7-godzinny dzień pracy w Polsce?

Jest szansa na 7-godzinny dzień pracy w Polsce?

Poseł Michał Wypij w interpelacji pyta resort pracy, jak zapatruje się na zmianę liczby godzin z ośmiu na siedem dziennie. Być może pojawią się w tej sprawie konkrety.

Jak informuje portal pulshr.pl, w Polsce ośmiogodzinny dzień pracy obowiązuje już ponad 100 lat. Ustanowiono go w 1918 roku, a dekret wprowadzający to rozwiązanie podpisał ówczesny Naczelnik Państwa Józef Piłsudski. Jednak przez wiele lat, aż do 1973 r., pracowano także w soboty.

Teraz coraz częściej mówi się o dalszym skracaniu czasu pracy. Padają różne propozycje co do formy. – Pandemia wymusiła na nas duże zmiany, jeśli chodzi o podejście do pracy. Natomiast to nie jest koniec, spowoduje ona także trwałą zmianę m.in. w podejściu do miejsca pracy czy też czasu pracy i realizacji zadań zawodowych, także w usługach publicznych. Wcale nie wykluczam, że czas pracy będzie krótszy, co moim zdaniem nie wpłynie ujemnie na efektywność pracowników – mówi w rozmowie z PulsHR.pl poseł Michał Wypij z Porozumienia Jarosława Gowina, który jest autorem interpelacji w sprawie zmian w tygodniowym wymiarze czasu pracy.

Przytacza w niej przykłady państw, które już przetestowały krótszy czas pracy. Mówi m.in. o Islandii, gdzie okazało się, że osoby pracujące 35-36 godzin w tygodniu były bardziej wydajne albo pracowały tak samo jak na etacie 40-godzinnym. Podaje też przykład Hiszpanii i Nowej Zelandii, w których obecnie trwają badania nad efektami skrócenia czasu pracy. W interpelacji zapytał Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej m.in. o to, czy prowadzi ono badania efektywności pracy pod kątem skrócenia tygodniowego czasu pracy oraz czy podjęło prace wprowadzające kodeksowe zmiany w tygodniowym czasie pracy.

Moim zdaniem nasz kraj jest gotowy na skrócenie czasu pracy, ale żeby mieć pewność, powinniśmy to zbadać, dlatego dopytuję, co w tym kierunku robi resort pracy – wyjaśnia Wypij.

Partia Razem ogłosiła kilka dni temu, że planuje wrócić do walki o swój priorytetowy projekt, czyli skrócenie czasu pracy. Ostatni raz ośmiogodzinny dzień pracy ustanowiliśmy sto lat temu, a od tego czasu sporo się zmieniło w technologii i gospodarce. No to chyba czas najwyższy, żeby owoce tego rozwoju technologicznego przypadły w udziale większości pracującej – tłumaczył na antenie RMF FM Maciej Konieczny.

Już w 2000 roku, czyli ponad dwie dekady temu, 35-godzinny czas pracy wprowadzono we Francji. W Danii oficjalny tydzień roboczy nie przekracza 38 godzin.