Polacy chcą cen maksymalnych

Polacy chcą cen maksymalnych

Polacy chcą cen maksymalnych. Jak wynika z sondażu Uce Research i Syno Poland, aż 42 proc. pytanych chciałoby, aby wprowadzono ceny regulowane na żywność.

Jak informuje portal wyborcza.biz, 41,7 proc. Polaków uważa, że rząd w obecnej sytuacji gospodarczej powinien wprowadzić ceny maksymalne na produkty spożywcze oferowane w sklepach. Przeciwnego zdania jest 35,2 proc. respondentów.

Mamy już tarczę antyinflacyjną, mniejsze podatki od paliw, brak akcyzy na prąd. Polacy chcą dodatkowo regulacji cen. Do kiedy powinno się je wprowadzić? Najlepiej do końca tego roku – za takim rozwiązaniem padło 35,9 proc. głosów w sondażu przeprowadzonym na zlecenie wyborcza.biz.

Taką ideę w ograniczonej skali testują właśnie Węgrzy. Tu od 1 lutego do 1 maja nie można podnieść cen sześciu produktów spożywczych. Chodzi o mąkę pszenną, mleko krowie, cukier, olej słonecznikowy, udziec wieprzowy i piersi kurze. Ich ceny nie mogą być wyższe niż z połowy października ubiegłego roku.Polski rząd wybrał na razie inną drogę: obniżył z 5 proc. do 0 proc. VAT na podstawowe produkty spożywcze.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Powiaty potrzebują więcej na pomoc niepełnosprawnym

Powiaty potrzebują więcej na pomoc niepełnosprawnym

Związek Powiatów Polskich postuluje zwiększenie środków z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) na realizację zadań wykonywanych przez samorządy powiatowe.

Jak informują Portal Samorządowy i serwis Dziennika Gazeta Prawna, w ramach realizacji programu Aktywny Samorząd samorządy zostały zobligowane, by od 2022 r. obsługiwać w systemie wnioski dotyczące dofinansowania zaopatrzenia w sprzęt rehabilitacyjny, przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze oraz uczestnictwa osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów w turnusach rehabilitacyjnych.

Związek Powiatów Polskich podkreśla, że to zadanie będzie dodatkowym obciążeniem dla Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie, które „nie są przygotowane do realizacji zadań związanych z obsługą wniosków w SOW (od red. System Obsługi Wsparcia ze środków PFRON), zarówno pod względem kadrowym, jak i pod względem posiadanego sprzętu elektronicznego niezbędnego do realizacji zadania”.

Ten temat był omawiany podczas posiedzenia zespołu ds. ochrony zdrowia i polityki społecznej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRiST), które odbyło się 14 lutego br. Chodzi o dotację przysługującą powiatom na podstawie art. 54 ustawy z 27 listopada 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 573 ze zm.). Zgodnie z nim samorząd otrzymuje na pokrycie kosztów obsługi kwotę wynoszącą nie więcej niż 2,5 proc. środków wykorzystanych na realizację zadań z zakresu rehabilitacji społecznej i zawodowej. Zalicza się do nich m.in. udzielanie dofinansowania do turnusów rehabilitacyjnych, sprzętu rehabilitacyjnego, zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne i środki pomocnicze oraz na likwidację barier architektonicznych. Problem w tym, że taki poziom dotacji utrzymuje się od wielu lat i jest niewystarczający. ZPP proponuje, by powiększyć pulę środków o 4 procent.

Na wniosek ZPP na ostatnim posiedzeniu zespołu KWRSiT poruszana była też kwestia finansowania opieki pielęgniarskiej w domach pomocy społecznej (DPS). Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia, potwierdził, że trwają zaawansowane prace nad przepisami, które pozwolą na wpisanie DPS do rejestru podmiotów leczniczych w części dotyczącej obsługi pielęgniarskiej, dzięki czemu będzie ona finansowana przez NFZ.

Pracuj cztery dni i ignoruj szefa po pracy

Pracuj cztery dni i ignoruj szefa po pracy

Belgia wprowadza czterodniowy tydzień pracy i zezwala zatrudnionym na ignorowanie szefów po zakończeniu dnia pracy.

Jak informuje portal Euro News, pracownicy w Belgii wkrótce będą mogli wybrać czterodniowy tydzień w ramach ogłoszonej we wtorek serii reform rynku pracy.

Pakiet reform uzgodniony przez wielopartyjną koalicję rządową da również pracownikom prawo do wyłączania urządzeń roboczych i ignorowania wiadomości związanych z pracą po godzinach bez obawy przed niezadowoleniem ze strony pracodawcy.

Znaczna część nowych reform rynku pracy w Belgii wpłynie na równowagę między życiem zawodowym a prywatnym pracowników zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym.Projekt pakietu reform uzgodniony przez rząd federalny tego kraju umożliwi pracownikom wnioskowanie o czterodniowy tydzień pracy. Rzecznik rządu potwierdził Euronews Next, że pracownicy będą mogli prosić o pracę cztery dni w tygodniu przez okres sześciu miesięcy. Potem będą mogli kontynuować układ lub wrócić do pięciodniowego tygodnia bez żadnych negatywnych konsekwencji.

W styczniu urzędnicy służby cywilnej pracujący dla belgijskiego rządu federalnego otrzymali prawo do „odłączenia się”, co pozwoliło im na wyłączanie urządzeń służbowych i ignorowanie wiadomości po godzinach bez represji ze strony szefów. Teraz wszyscy pracownicy belgijscy, w tym ci z sektora prywatnego, otrzymają to samo prawo.

500 mln zł dla szkół w byłych PGR-ach

500 mln zł dla szkół w byłych PGR-ach

Rząd przeznaczy ponad 500 mln zł na komputery i tablety dla dzieci i młodzieży w szkołach popegeerowskich. Wystarczy to na ponad 200 tys. komputerów.

Jak pisze forsal.pl, premier Mateusz Morawiecki w czasie poniedziałkowej wizyty w Zespole Placówek Oświatowych w Zatorach w woj. mazowieckim zapowiedział start programu wsparcia, który ma na celu wyrównanie szans edukacyjnych dzieci z terenów popegeerowskich.

Cieszę się, że inaugurujemy program skierowany do obszarów wiejskich, tych, które przez lata były zapomniane. To program, w ramach którego przeznaczamy 0,5 mld na doposażenie dzieci z rodzin popegeerowskich w laptopy i sprzęt komputerowy. Ten deficyt było widać zwłaszcza wtedy, gdy weszło nauczanie zdalne, a ten program będzie się tym deficytom przeciwstawiał – powiedział na tym samym spotkaniu wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk.

Program mający na celu zaopatrzenie dzieci z rodzin ze środowisk popegeerowskich w komputery jest początkiem dalszych działań nakierowanych na tę grupę społeczną. Sprzęt powinien trafić do szkół w ciągu kilku tygodni lub miesięcy.

Bardzo się cieszę, że w centrum tego programu stoi człowiek. Człowiek, który bez względu na to, czy urodził się w dużym mieście, czy w małej miejscowości (…), powinien mieć w XXI w. szansę, by mieć dobrą edukację i narzędzia do tego, aby się rozwijać. Ten program wychodzi naprzeciw tym oczekiwaniom – powiedział wiceminister Paweł Szefernaker.