Mniej kontroli, ale więcej naruszeń

Mniej kontroli, ale więcej naruszeń

W ubiegłym roku Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła ponad 55 tys. kontroli u pracodawców. Liczba naruszeń była wyższa niż w 2020 roku.

Jak informuje pulshr.pl, w 2021 r. stwierdzono ponad 613 tys. naruszeń. W 2020 roku było ich prawie 553 tys.

W skargach zgłaszanych do PIP-u pojawiają się kwestie wynagrodzeń za pracę i innych świadczeń. Tylko w ubiegłym roku takich przypadków było ponad 26,7 tys. Na kolejnych miejscach widzimy takie nieprawidłowości, jak stosunek pracy – 14,8 tys., czas pracy – prawie 4,9 tys. oraz legalność zatrudnienia i innej pracy zarobkowej – ponad 3,6 tys. Dalej przygotowanie do pracy – blisko 3,5 tysiąca, a także obiekty i pomieszczenia pracy, pomieszczenia higienicznosanitarne, wentylację, ogrzewanie i oświetlenie – przeszło 3,4 tys naruszeń.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Górnicy na pomoc Ukrainie

Górnicy na pomoc Ukrainie

Do centralnego magazynu przy kopalni Staszic-Wujek dotarła pierwsza transza darów zebranych przez pracowników Polskiej Grupy Górniczej we wszystkich kopalniach i zakładach spółki podczas trwającej akcji pomocy dla ofiar wojny w Ukrainie.

Jak informuje pulshr.pl, dzięki zaangażowaniu pracowników Polskiej Grupy Górniczej udało się zebrać ogromne ilości pomocy rzeczowej w postaci żywności, środków higieny i czystości, odzieży czy zestawów pierwszej pomocy. Już wyruszył pierwszy transport z najbardziej potrzebnymi artykułami dla uchodźców, którzy niebawem przyjadą do Katowic.

Na specjalnie uruchomione przez PGG konto bankowe nieustannie spływają środki finansowe, które finalnie, we współpracy z Urzędem Wojewódzkim w Katowicach, zostaną przekazane na wsparcie uchodźców znajdujących schronienie w naszym kraju.

Pracownicy PGG wpłacają na konto jednorazowe kwoty, ale nie zabrakło i osób, które zadeklarowały comiesięczną kwotę potrącenia z wynagrodzenia na rzecz zbiórki finansowej.

Polska Grupa Górnicza włączyła się w pomoc psychologiczną dla osób tego najbardziej potrzebujących. Spółka obecnie tworzy zespół wsparcia psychologicznego, który będzie na bieżąco współpracował ze sztabem wojewody śląskiego.

Rząd zapłaci osobom pomagającym uchodźcom

Rząd zapłaci osobom pomagającym uchodźcom

Państwo ma zapewnić pomagającym 40 zł dziennie na wyżywienie i koszty opłat za osobę, która uciekła z Ukrainy przed wojną.

Jak pisze Portal Spożywczy, od początku wojny w Ukrainie granicę ukraińsko-polską przekroczyło prawie milion uchodźców. W projekcie ustawy, który powinien trafić na najbliższe posiedzeniu Sejmu, zaproponowaliśmy rozwiązanie, zgodnie z którym państwo będzie płaciło określoną kwotę dziennie osobom przyjmującym uchodźców – poinformował na antenie Polsat News w piątek, 4 marca, premier Mateusz Morawiecki.

Jak dodał, projekt regulował będzie też kwestię edukacji czy bardziej dramatyczne sytuacje, takie jak np. pobyt uchodźca w szpitalu. – Żeby było jasne, za to wszystko dodatkowo będzie też płacić Unia Europejska – zaznaczył.

Pytany, czy ma „absolutne poczucie”, że Europa w sprawie Ukrainy robi wszystko, co w jej mocy, Morawiecki zaprzeczył. – Nie mam takiego poczucia, że to jest robienie wszystkiego, co w naszej pomocy – odparł. Zdaniem Morawieckiego „im dalej od granicy z Rosją, tym mniejsze zrozumienie tego wielkiego, potężnego ryzyka”.

Protestują pracownicy Bridgestone

Protestują pracownicy Bridgestone

Zatrudnieni w poznańskiej firmie Bridgestone z kapitałem japońskim od jesieni 2021 r. borykają się z niegodnym traktowaniem przez pracodawcę.

Jak informuje poznański oddział TVP, w lutym delegacja pracowników udała się do Warszawy, gdzie mieści się ambsada Japonii. Protestowali w sprawie, jak to określają, nieludzkiego traktowania przez firmę.

Nie mamy problemu z rządem Japonii czy ambasadorem. Naszym właścicielem jest Bridgestone Corporation z siedzibą w Tokio i dlatego przyszliśmy tutaj z prośbą o pomoc w dotarciu z naszymi problemami właśnie do zarządu centralnego w Tokio – tłumaczył Zbigniew Adamczak, przewodniczący Solidarności w fabryce Bridgestone w Poznaniu.

Problemy nie są nowe. Pracownicy fabryki opon w Poznaniu sygnalizują je od października, zwracając uwagę przede wszystkim na nierówne traktowanie i pomijanie przy podwyżkach pracowników z długoletnim stażem. Cierpią też na złej organizacji pracy.

Pracownicy, zanim wybrali się do Warszawy, próbowali rozmawiać z zarządem. Niestety, pracodawca podczas trzech spotkań z nami nie wyrażał woli rozmowy, stwierdzał, że nie ma żadnego problemu – wyjaśnia Tomasz Bartoszyk, z-ca przewodniczącego Solidarności w fabryce Bridgestone w Poznaniu.

Lista problemów zgłaszanych przez pracowników jest dłuższa. Zarząd poznańskiej fabryki kontroluje każdy krok podwładnych za pomocą monitoringu. Zatrudnił też zewnętrzną firmę, która sprawdza pracowników przebywających na zwolnieniu lekarskim. Pracodawca wymaga od pracowników paragonów i dowodów, że byli podczas zwolnienia w aptece czy sklepie po potrzebne zakupy itd., czego oczywiście pracownik nie musi przedstawiać.