Polak nie ma prawie nic na czarną godzinę

Polak nie ma prawie nic na czarną godzinę

Co piąty Polak nie posiada żadnych odłożonych oszczędności – wynika z badania sondażowego.

Jak pisze PAP, 13 proc. respondentów zgromadziło mniej niż 1 tys. zł oszczędności, ponad 20 proc. odłożyło zapas gotówki w przedziale od 1 tys. do 5 tys. zł. Według sondażu przeprowadzonego przez UCE Research i SYNO Poland dla sieci kancelarii Twój Prawnik 24 wynika, że 19 proc. ankietowanych nie ma odłożonych żadnych pieniędzy, prawie 13 proc. podało, że zgromadziło mniej niż 1 tys. zł.

Co piąty ankietowany podał, że jego oszczędności mieszczą się w przedziale 1-5 tys. zł, o jeden punkt procentowy mniej ankietowanych poinformowało, że zaoszczędziło kwotę między 5 tys. zł a 10 tys. zł. Poduszkę finansową w kwocie od 10 tys. zł do 19 999 posiada wedle deklaracji poniżej 10% pytanych.

Zgodnie z wynikami badania bez oszczędności są głównie osoby w wieku 56-80 lat (26,5 proc. wskazań), z miesięcznymi dochodami netto 1000-2999 zł (26,7 proc.), zamieszkujące miejscowości liczące od 20 tys. do 49 tys. ludności (23,8 proc.). Według ekspertów, tak niskie dochody nie pozwalają odłożyć jakichkolwiek pieniędzy, a czasami nie wystarczają na pokrycie wszystkich bieżących potrzeb.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Nie będzie strajku w Pudliszkach

Nie będzie strajku w Pudliszkach

Pracownicy domagali się podwyżki wynagrodzeń w wysokości 400 zł brutto. W trakcie negocjacji strony ustaliły, że podwyżka w tym roku wyniesienie 370 zł brutto od marca.

Jak informuje portal Radio Poznań, udało się nam wypracować kompromis. Porozumienie w tej sprawie obie strony podpiszą w przyszłym tygodniu. W zakładzie w Pudliszkach pracuje ponad 500 osób.

Jesteśmy zadowoleni, że to wszystko już się skończyło. Załoga zaczęła się już niecierpliwić. Ustaliliśmy też, że w sierpniu spotkamy się i będziemy negocjować podwyżki na rok 2023 – mówi Eleonora Dopierała, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Mięsnego i Spożywczego w Polsce.

Związkowcy w fabryce blach samochodowych wywalczyli podwyżki

Związkowcy w fabryce blach samochodowych wywalczyli podwyżki

O 430 zł brutto wzrosną od 1 maja wynagrodzenia zasadnicze w produkującej blachy samochodowe spółce MA Polska w Tychach. Organizacje zakładowe podpisały porozumienie z pracodawcą.

Jak informuje portal pulshr.pl, po podwyższeniu stawek zasadniczych wzrośnie premia urlopowa, która stanowi 50 proc. miesięcznego zasadniczego wynagrodzenia pracownika. Podczas rozmów związkowcy uzgodnili także z pracodawcą, że do 10 kwietnia na konta pracowników wpłynie premia z okazji Świąt Wielkanocnych wynosząca 900 zł brutto. Ponadto ustalono m.in., że jeśli sytuacja finansowa spółki nie ulegnie pogorszeniu, kolejne zbiorowe podwyżki wejdą w życie 1 stycznia przyszłego roku.

W MA Polska zatrudnionych jest ok. 1,7 tys. osób. Firma produkuje blachy samochodowe. Oprócz Fiata wśród jej kooperantów są m.in. Opel i Volkswagen.

Może to nie jest bardzo wygórowana kwota, ale zawsze coś. Pracownicy mają świadomość, że podpisanie innego porozumienia w tej chwili nie było możliwe. – wyjaśnia Grzegorz Duda, przewodniczący „Solidarności” w MA Polska.

Mniej kontroli, ale więcej naruszeń

Mniej kontroli, ale więcej naruszeń

W ubiegłym roku Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła ponad 55 tys. kontroli u pracodawców. Liczba naruszeń była wyższa niż w 2020 roku.

Jak informuje pulshr.pl, w 2021 r. stwierdzono ponad 613 tys. naruszeń. W 2020 roku było ich prawie 553 tys.

W skargach zgłaszanych do PIP-u pojawiają się kwestie wynagrodzeń za pracę i innych świadczeń. Tylko w ubiegłym roku takich przypadków było ponad 26,7 tys. Na kolejnych miejscach widzimy takie nieprawidłowości, jak stosunek pracy – 14,8 tys., czas pracy – prawie 4,9 tys. oraz legalność zatrudnienia i innej pracy zarobkowej – ponad 3,6 tys. Dalej przygotowanie do pracy – blisko 3,5 tysiąca, a także obiekty i pomieszczenia pracy, pomieszczenia higienicznosanitarne, wentylację, ogrzewanie i oświetlenie – przeszło 3,4 tys naruszeń.