Żłobki otwarte dla ukraińskich dzieci bez limitów

Żłobki otwarte dla ukraińskich dzieci bez limitów

W myśl specustawy jedna opiekunka może zajmować się większą niż do tej pory liczbą dzieci, ale nie określono dokładnie, o ile większą. Brak także limitów wiekowych: żłobki i kluby dziecięce mogą przyjmować dzieci młodsze niż rok.

Według informacji Portalu Samorządowego, limity lokalowe i dotyczące liczby dzieci podlegających opiece zawieszono, ale nie wiadomo, na jak długo. Ministerstwo Rodziny nie jest w stanie tego określić.

Punktem wyjścia do dyskusji było naświetlenie rozwiązań dotyczących organizacji miejsc żłobkowych dla uchodźców, zawartych w tzw. specustawie. Mogą je tworzyć zarówno samorządy, jak i wszystkie inne podmioty, którym zezwala na to ustawa o opiece nad dziećmi do lat 3. Miejsca opieki dla maluchów można organizować w całkiem nowych oddziałach oraz w już istniejących żłobkach, klubach dziecięcych czy u dziennych opiekunów. Specustawa zezwala na organizowanie ich nawet w lokalach, które nie spełniają wymogów lokalowo-sanitarnych (w związku z sytuacją zostały one zawieszone).

Jeśli chodzi o żłobki i kluby dziecięce niepubliczne, nie będzie wymagana zgoda sanepidu do prowadzenia takich miejsc, a także zgody straży pożarnej. Musi być jednak wyrażona opinia ze strony wójta, burmistrza czy prezydenta, którą należy załączyć przy staraniu o wpis do rejestru. Taka opinia, uzupełniona później o listę zapisanych do danej placówki dzieci, da możliwość przyznania dofinansowania obniżenia opłaty za takie miejsca.

Limity zniesione specustawą dotyczą m.in. liczby dzieci, które mogą być pod opieką jednego opiekuna. W żłobku lub klubie dziecięcym jeden opiekun może zajmować się teraz grupą dzieci większą niż 5, jeśli w tej grupie jest dziecko z niepełnosprawnością lub wymagające szczególnej opieki, a w pozostałych przypadkach większą niż 8 dzieci. Także dzienny opiekun może zajmować się liczbą dzieci większą niż 5 oraz większą niż 8 i nie jest w takim przypadku wymagana zgoda rodzica lub zgoda na uczestnictwo takiego rodzica w zajęciach prowadzonych przez dziennego opiekuna.

W klubie dziecięcym dodatkowo zniesiony limit dotyczący maksymalnej liczby miejsc, który w ustawie o opiece nad dziećmi do lat 3, wynosi 30. Ponadto zawieszono granicę wieku, od której można sprawować opiekę, więc w myśl specustawy można przyjmować dzieci ukraińskie mające mniej niż rok.

Dzieci z Ukrainy przebywają u nas od zawsze, tyle że obecnie sytuacja jest nagła i dramatyczna, a więc wiele ich przybyło. One nie znikną z naszego społeczeństwa, pytanie tylko kiedy będziemy mogli wrócić do norm? Chodzi przecież o bardzo poważne rzeczy, jakimi są m.in. wspomniane limity. Dopuściliśmy do sytuacji, w której nie wiadomo ile tych dzieci będzie, w jakich lokalach. Kto to ma kontrolować i jak kontrolować? Żeby nie okazało się, że stworzymy fabryki, w których dzieci będą przebywać w urągających warunkach – zaalarmowała jedna z urzędniczek.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Rośnie zainteresowanie WOT

Rośnie zainteresowanie WOT

Pod koniec grudnia służbę w Wojskach Obrony Terytorialnej pełniło ponad 32 tysiące osób. Po wybuchu wojny w Ukrainie zainteresowanie wstąpieniem w szeregi terytorialsów jest olbrzymie.

Wojska Obrony Terytorialnej zostały utworzone 1 stycznia 2017 roku. Według informacji portalu pulshr.pl, dziś stanowią piąty rodzaj sił zbrojnych w Polsce, obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Wojsk Specjalnych. Pod koniec ubiegłego roku w WOT służbę pełniło ponad 32 000 żołnierzy, w tym ponad 28 100 ochotników oraz ponad 3900 żołnierzy zawodowych. Może się do nich zapisać każdy, kto skończył 18. rok życia.

32 proc. z nich ma wykształcenie wyższe, blisko połowa średnie. Najwięcej żołnierzy legitymuje się wykształceniem ogólnym – ponad 48 proc., prawie 32 proc. technicznym i 15 proc. humanistycznym. W tej grupie znajdziemy również pełen wachlarz zawodów. Kobiety stanowią blisko 20 proc. wszystkich terytorialsów. Średnia wieku żołnierza WOT to 33 lata.

Z danych WOT wynika, że 56,3 proc. żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej deklaruje stałe zatrudnienie (umowa o pracę). Ponad 4,7 proc. prowadzi własną działalność gospodarczą. 2,9 proc. utrzymuje się z prowadzenia gospodarstw rolnych. Ponad 18,9 proc. to studenci, kolejne 17,2 proc. to osoby bez stałego zatrudnienia, w grupie tej są też osoby, których dochód stanowią umowy zlecenia.

Jak informował niedawno rzecznik prasowy WOT płk Marek Pietrzak, od czasu inwazji Rosji na Ukrainę WOT odnotowują siedmiokrotnie większe zainteresowanie ze strony ochotników. Napad Rosji na Ukrainę wyzwolił w Polakach olbrzymie zainteresowanie służbą wojskową. Spektakularne sukcesy tamtejszej obrony terytorialnej spowodowały zmianę postrzegania naszych Wojsk Obrony Terytorialnej. Duża część społeczeństwa zrozumiała rolę WOT, siłę jej terytorialności, ducha walki i przekonała się, że lekka piechota rzeczywiście potrafi efektywnie walczyć z czołgami – możemy przeczytać w komunikacie zamieszczonym na stronie WOT.

Status natychmiastowego stawiennictwa wymaga gotowości do zameldowania się w jednostce w czasie do 6, do 12 lub 24 godzin. Zgodnie z prawem, pracodawca nie ma możliwości zabronić pracownikowi-żołnierzowi możliwości stawienia się w jednostce, ale też nie ma obowiązku wypłacania mu wynagrodzenia za dni, w których pełnił służbę. Udziela mu urlopu bezpłatnego.

Zaczynamy wracać

Zaczynamy wracać

Z danych GUS wynika, że w 2020 r. poza granicami Polski przebywało około 2 mln 239 tys. stałych mieszkańców naszego kraju. To o 176 tys. (7,3 proc.) mniej niż w 2019 r.

Jak pisze portal pulshr.pl, Główny Urząd Statystyczny co roku szacuje, ilu mieszkańców Polski przebywa czasowo za granicą. Okazuje się, że w 2020 r. poza granicami Polski przebywało około 2 mln 239 tys. stałych mieszkańców Polski. To o 176 tys. mniej niż w 2019 r. W Europie przebywało około 1 mln 973 tys. Polaków (o 161 tys. mniej niż w 2019 r.). Większość z nich – około 1 mln 339 tys. – przebywała w krajach członkowskich UE. Spośród krajów UE najwięcej emigrantów przebywało w Niemczech (706 tys.), Holandii (135 tys.) oraz w Irlandii (114 tys.).

2020 był trzecim z kolei rokiem, w którym odnotowano zmniejszenie się liczby stałych mieszkańców Polski przebywających w Wielkiej Brytanii – liczba ta spadła o około 164 tys. (24,2 proc.). Oznacza to, że więcej osób opuściło ten kraj niż do niego wyjechało. Spadek ten był znacznie większy niż w 2019 r., kiedy szacowano go na 17 tys. (2 proc.).

Wprowadzony w 2022 roku Polski Ład zakłada m.in. tzw. ulgę na powrót.

Ulga w podatku w założeniu przeznaczona jest dla powracających z zagranicy. Ma ona na celu zachęcić mieszkających za granicą Polaków do powrotu do Polski. Z rozwiązania będą mogli skorzystać tylko wybrani podatnicy. Głównym kryterium będzie, by podatnik przed powrotem do Polski nie posiadał w Polsce miejsca zamieszkania przez co najmniej trzy lata.

Polak nie ma prawie nic na czarną godzinę

Polak nie ma prawie nic na czarną godzinę

Co piąty Polak nie posiada żadnych odłożonych oszczędności – wynika z badania sondażowego.

Jak pisze PAP, 13 proc. respondentów zgromadziło mniej niż 1 tys. zł oszczędności, ponad 20 proc. odłożyło zapas gotówki w przedziale od 1 tys. do 5 tys. zł. Według sondażu przeprowadzonego przez UCE Research i SYNO Poland dla sieci kancelarii Twój Prawnik 24 wynika, że 19 proc. ankietowanych nie ma odłożonych żadnych pieniędzy, prawie 13 proc. podało, że zgromadziło mniej niż 1 tys. zł.

Co piąty ankietowany podał, że jego oszczędności mieszczą się w przedziale 1-5 tys. zł, o jeden punkt procentowy mniej ankietowanych poinformowało, że zaoszczędziło kwotę między 5 tys. zł a 10 tys. zł. Poduszkę finansową w kwocie od 10 tys. zł do 19 999 posiada wedle deklaracji poniżej 10% pytanych.

Zgodnie z wynikami badania bez oszczędności są głównie osoby w wieku 56-80 lat (26,5 proc. wskazań), z miesięcznymi dochodami netto 1000-2999 zł (26,7 proc.), zamieszkujące miejscowości liczące od 20 tys. do 49 tys. ludności (23,8 proc.). Według ekspertów, tak niskie dochody nie pozwalają odłożyć jakichkolwiek pieniędzy, a czasami nie wystarczają na pokrycie wszystkich bieżących potrzeb.