Za mało anestezjologów

Za mało anestezjologów

Potrzeba więcej specjalistów, aparatury medycznej i łóżek – wynika z kontroli NIK na oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii oraz na blokach operacyjnych w województwie podkarpackim.

Jak informuje portal pulshr.pl, zgodnie ze standardami w dziedzinie AiIT, liczba łóżek na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii powinna stanowić co najmniej 2 procent ogólnej liczby łóżek w szpitalu. Z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli wynika, że wymaganą liczbę specjalistów anestezjologii i intensywnej terapii (AiIT) zatrudniano jedynie w połowie z ośmiu badanych placówek w województwie podkarpackim. W większości szpitali stwierdzono niezgodne z obowiązującymi standardami przypadki, w których jeden lekarz w tym samym czasie znieczulał dwóch pacjentów, albo pozostawiał bez opieki chorych na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii, by znieczulić pacjenta na bloku operacyjnym. Niepokojące są także dane dotyczące lekarzy anestezjologów, którzy na OAiIT i na blokach operacyjnych pracowali nawet kilka dni bez przerwy.

W skrajnym przypadku lekarz zatrudniony na kontrakcie pracował nieprzerwanie przez 288 godzin, czyli 12 dób. Pracował i dyżurował na zmianę w szpitalnym oddziale ratunkowym (SOR), na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii oraz w karetce reanimacyjnej. W podobnej sytuacji znaleźli się także lekarze anestezjolodzy w czterech innych szpitalach – Strzyżowie, Tarnobrzegu, Mielcu i Leżajsku. W niektórych przypadkach pracowali bez przerwy od 78 do 152 godzin, co zdaniem NIK mogło negatywnie wpływać na jakość wykonywanych przez nich zadań oraz stwarzać zagrożenie dla pacjentów i dla samych lekarzy.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Zatrudniajcie Ukrainki na uczciwych warunkach

Zatrudniajcie Ukrainki na uczciwych warunkach

Krajowa Sekcja Handlu NSZZ „Solidarność” chce deklaracji ze strony sieci handlowych, że będą one zatrudniać Ukrainki na takich samych warunkach jak polskich pracowników.

Jak informuje Tygodnik Solidarność, 22 marca Krajowa Sekcja Handlu NSZZ „Solidarność” wystąpiła  do Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, instytucji zrzeszającej największe zagraniczne sieci handlowe działające w naszym kraju z apelem w sprawie zatrudniania Ukrainek. Związkowcy oczekują od sieci deklaracji, że pracownicom z Ukrainy nie będą oferowane umowy śmieciowe i gorsze warunki zatrudnienia. – Niezwykle ważne jest, aby Ukrainki były zatrudniane w polskich placówkach handlowych i magazynowych na sprawiedliwych zasadach. Niestety istnieje uzasadniona obawa, że nie zawsze tak będzie – czytamy w piśmie handlowej Solidarności.

Związkowcy wskazują, że już przed wybuchem wojny część sieci handlowych zatrudniała pracowników z Ukrainy nie bezpośrednio, ale za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej. Według szacunków handlowej „S” w niektórych sieciach pracownicy agencyjni to nawet 30 proc. ogółu zatrudnionych. – Pracują na umowach śmieciowych, dostają mniej pieniędzy, nie mają prawa do zwolnienia lekarskiego czy urlopu – mówi Alfred Bujara.

W ocenie handlowej „S” pracownice z Ukrainy są szczególnie narażone na nieuczciwe praktyki ze strony pracodawców. – Często są to osoby, które straciły dorobek całego życia. Nie znają polskich realiów, nie mają świadomości praw, które im przysługują. Bardzo prawdopodobne jest, że będą one godzić się na pracę na gorszych warunkach, nie mając świadomości, że są wykorzystywane – czytamy w piśmie skierowanym do POHiD. Będziemy monitorować sytuację pracownic z Ukrainy zatrudnionych w handlu i podejmować zdecydowane działania, jeśli ich prawa będą łamane – napisano w dokumencie.

Nie płaćcie Putinowi – płaćcie jego ofiarom

Nie płaćcie Putinowi – płaćcie jego ofiarom

W czwartek 24 marca Pacjent Europa, Konfederacja Pracy Młodych i inne organizacje będą protestować przed ambasadą Niemiec.

Jak alarmują organizatorzy, Europa nadal finansuje bomby Putina, kupując od niego ropę i gaz. Pomimo iż wiele państw członkowskich Unii opowiada się za ukróceniem tego procederu, rząd niemiecki, wbrew swojej opinii publicznej, opowiada się za dalszym finansowaniem Rosji i przeciwko unijnemu zakazowi.

Kobiety i dzieci, w tym wdowy i sieroty uciekają z Ukrainy do krajów sąsiednich. Część z nich to biedniejsze kraje unijne, ale nie tylko. Mołdawia, najbiedniejszy kraj Europy, niebędący członkiem Unii, przyjęła proporcjonalnie największą liczbę uchodźców z Ukrainy. Biedniejsza część Europy zmaga się więc z wyzwaniem przyjęcia milionów gości, zapewnienia im godnego bytu, oraz przystosowania swojej infrastruktury: szkół, szpitali, przedszkoli, mieszkalnictwa.

Widzimy zatem, że bogate zachodnie kraje i biznesy nie odczuwają konsekwencji wspierania Putina. Kraje mniej zamożne ponoszą koszty i stoją w obliczu społecznego kryzysu związanego z dzieleniem swoich ograniczonych zasobów. Czas odwrócić tę logikę. Czas, by zamożne kraje wzięły na siebie ciężar odpowiedzialności. Niemcy muszą przestać blokować zmiany, których domagają się Europejczycy. Rada Unii Europejskiej musi wziąć odpowiedzialność za zapewnienie godnego życia milionom osób uchodźczych – zarówno w UE, jak i w Mołdawii. Domagamy się bezpośredniej pomocy Unii Europejskiej dla Ukrainek i Ukraińców, którzy znajdują schronienie przed wojną. Niech głębokie europejskie kieszenie poczują konsekwencje wieloletniej ugodowej polityki wobec putinowskiej oligarchii – i inwazji, na którą Putin się poważył. Bogata Europo: nie finansujcie bomb Putina – zapewnijcie godne życie Ukrainkom i Ukraińcom! – mówią organizatorzy.

Wydarzenie odbędzie się 24 marca o godz. 18:30 przed ambasadą Niemiec w Warszawie.

Podwyżki w Konstalu

Podwyżki w Konstalu

Wzrosną pensje pracowników Alstomu Konstal w Chorzowie. Podwyżki wyniosą 450 zł brutto.

Jak informuje śląsko-dąbrowska Solidarność, podwyżki w wysokości 450 zł brutto otrzyma większość pracowników zakładu. Wyjątkiem są osoby zatrudnione w firmie po 1 września 2021 roku. Pracownicy otrzymają także jednorazową premię w wysokości 300 zł brutto.

Oczekiwania płacowe pracowników były jednak wyższe. Byliśmy przygotowani na wejście w spór zbiorowy, ale sytuacja związana z wojną na Ukrainie zmieniła nasze plany. W tej chwili możemy powiedzieć, że jest to dobre porozumienie. Wynegocjowaliśmy ponad dwukrotnie wyższe podwyżki niż w dwóch poprzednich latach – informuje Karol Pluszczyk, przewodniczący Solidarności w spółce.

W Alstomie Konstalu w Chorzowie zatrudnionych jest ok. 1,1 tys. osób. Zakład produkuje pojazdy szynowe, głównie wagony metra i kolejowe.