Raport o wpływie wojny w Ukrainie na sytuację Polski

Raport o wpływie wojny w Ukrainie na sytuację Polski

Centrum Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, Europe, a Patient / Pacjent Europa i Polska Sieć Ekonomii – wszystkie te podmioty stworzyły wspólnie raport Inicjatywa Nowa Solidarność, który porusza m.in. tematykę polityki gospodarczej, mieszkaniowej, zdrowotnej, żywnościowej i edukacyjnej.

Nie miejmy złudzeń – przed nami bardzo ciężki czas. Nie mamy wielkiego wpływu ani na przebieg działań wojennych, ani tym samym na liczbę osób, które zdecydują się na ucieczkę do Polski (poza budowaniem/wzmacnianiem systemu recepcyjnego w zachodniej Ukrainie). Przyjęcie kilku milionów uchodźców, a szczególnie uchodźczyń (bo większość z nich to właśnie kobiety) z pewnością będzie wiązało się z wieloma wyzwaniami oraz kosztami, które potrafimy zminimalizować jedynie wówczas, gdy jeden z największych kryzysów humanitarnych w Europie od czasów wojny na Bałkanach (jeśli nie od II wojny światowej) będzie przez nas mądrze zarządzany. Nie ulega bowiem wątpliwości, że czynnikiem decydującym o tym, jak długofalowo wyjdziemy z tego kryzysu, będzie sprawność naszego państwa – piszą twórcy raportu.

Link do pobrania raportu: https://politykipubliczne.pl/wp-content/uploads/2022/03/35.-Inicjatywa-Nowa-Solidarnosc_.pdf

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

We krwi ludzkiej znaleziono mikroplastik

We krwi ludzkiej znaleziono mikroplastik

Zanieczyszczenie mikroplastikiem zostało wykryte w ludzkiej krwi po raz pierwszy, a naukowcy odkryli maleńkie cząsteczki u prawie 80% badanych osób.

Jak informuje „Guardian”, odkrycie to pokazuje, że cząsteczki mogą przemieszczać się po ciele i osadzać się w narządach. Wpływ tego faktu na zdrowie nie jest jeszcze znany. Naukowcy są jednak zaniepokojeni, ponieważ mikrodrobiny plastiku uszkadzają ludzkie komórki, a cząsteczki zanieczyszczeń powietrza dostają się do organizmu i powodują miliony wczesnych zgonów rocznie.

Ogromne ilości plastikowych odpadów trafiają do środowiska, a mikrodrobiny plastiku zanieczyszczają teraz całą planetę, od szczytu Mount Everestu po najgłębsze oceany. Wiadomo było już wcześniej, że ludzie konsumują drobne cząstki wraz z pożywieniem i wodą, a także wdychają je, znaleziono je także w kale niemowląt i dorosłych.

Naukowcy przeanalizowali próbki krwi od 22 anonimowych dawców, zdrowych dorosłych, i znaleźli cząsteczki plastiku u 17. Połowa próbek zawierała plastik PET, który jest powszechnie używany w butelkach po napojach, podczas gdy jedna trzecia zawierała polistyren używany do pakowania żywności i innych produktów. Jedna czwarta próbek krwi zawierała polietylen, z którego wykonano plastikowe torby na zakupy.

Nasze badanie jest pierwszą wskazówką, że we krwi mamy cząsteczki polimeru – to przełomowy wynik – powiedział prof. Dick Vethaak, ekotoksykolog z Vrije Universiteit Amsterdam w Holandii. Dodał, że trwają już dalsze badania prowadzone przez wiele grup badaczy.

Za mało anestezjologów

Za mało anestezjologów

Potrzeba więcej specjalistów, aparatury medycznej i łóżek – wynika z kontroli NIK na oddziałach anestezjologii i intensywnej terapii oraz na blokach operacyjnych w województwie podkarpackim.

Jak informuje portal pulshr.pl, zgodnie ze standardami w dziedzinie AiIT, liczba łóżek na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii powinna stanowić co najmniej 2 procent ogólnej liczby łóżek w szpitalu. Z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli wynika, że wymaganą liczbę specjalistów anestezjologii i intensywnej terapii (AiIT) zatrudniano jedynie w połowie z ośmiu badanych placówek w województwie podkarpackim. W większości szpitali stwierdzono niezgodne z obowiązującymi standardami przypadki, w których jeden lekarz w tym samym czasie znieczulał dwóch pacjentów, albo pozostawiał bez opieki chorych na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii, by znieczulić pacjenta na bloku operacyjnym. Niepokojące są także dane dotyczące lekarzy anestezjologów, którzy na OAiIT i na blokach operacyjnych pracowali nawet kilka dni bez przerwy.

W skrajnym przypadku lekarz zatrudniony na kontrakcie pracował nieprzerwanie przez 288 godzin, czyli 12 dób. Pracował i dyżurował na zmianę w szpitalnym oddziale ratunkowym (SOR), na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii oraz w karetce reanimacyjnej. W podobnej sytuacji znaleźli się także lekarze anestezjolodzy w czterech innych szpitalach – Strzyżowie, Tarnobrzegu, Mielcu i Leżajsku. W niektórych przypadkach pracowali bez przerwy od 78 do 152 godzin, co zdaniem NIK mogło negatywnie wpływać na jakość wykonywanych przez nich zadań oraz stwarzać zagrożenie dla pacjentów i dla samych lekarzy.

Zatrudniajcie Ukrainki na uczciwych warunkach

Zatrudniajcie Ukrainki na uczciwych warunkach

Krajowa Sekcja Handlu NSZZ „Solidarność” chce deklaracji ze strony sieci handlowych, że będą one zatrudniać Ukrainki na takich samych warunkach jak polskich pracowników.

Jak informuje Tygodnik Solidarność, 22 marca Krajowa Sekcja Handlu NSZZ „Solidarność” wystąpiła  do Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, instytucji zrzeszającej największe zagraniczne sieci handlowe działające w naszym kraju z apelem w sprawie zatrudniania Ukrainek. Związkowcy oczekują od sieci deklaracji, że pracownicom z Ukrainy nie będą oferowane umowy śmieciowe i gorsze warunki zatrudnienia. – Niezwykle ważne jest, aby Ukrainki były zatrudniane w polskich placówkach handlowych i magazynowych na sprawiedliwych zasadach. Niestety istnieje uzasadniona obawa, że nie zawsze tak będzie – czytamy w piśmie handlowej Solidarności.

Związkowcy wskazują, że już przed wybuchem wojny część sieci handlowych zatrudniała pracowników z Ukrainy nie bezpośrednio, ale za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej. Według szacunków handlowej „S” w niektórych sieciach pracownicy agencyjni to nawet 30 proc. ogółu zatrudnionych. – Pracują na umowach śmieciowych, dostają mniej pieniędzy, nie mają prawa do zwolnienia lekarskiego czy urlopu – mówi Alfred Bujara.

W ocenie handlowej „S” pracownice z Ukrainy są szczególnie narażone na nieuczciwe praktyki ze strony pracodawców. – Często są to osoby, które straciły dorobek całego życia. Nie znają polskich realiów, nie mają świadomości praw, które im przysługują. Bardzo prawdopodobne jest, że będą one godzić się na pracę na gorszych warunkach, nie mając świadomości, że są wykorzystywane – czytamy w piśmie skierowanym do POHiD. Będziemy monitorować sytuację pracownic z Ukrainy zatrudnionych w handlu i podejmować zdecydowane działania, jeśli ich prawa będą łamane – napisano w dokumencie.