Przedszkole dla (nie) kaA?dego!

Komisja Europejska chce, by do 2020 r. 95% dzieci miA�dzy 3. a 5. rokiem A?ycia chodziA�o do przedszkoli. Ministerstwo Edukacji szacuje, A?e aby tego dokonaA�, trzeba bA�dzie w nich stworzyA� dodatkowe 250 tys. miejsc oraz wygospodarowaA� kwoty rzA�du 3 mld zA� rocznie. SytuacjA� dla a�zObywatelaa�? komentuje dr hab. Marta Zahorska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, badajA�ca m.in. zjawisko nierA?wnoA�ci edukacyjnych.

WedA�ug danych resortu edukacji, w Polsce naukA� przedszkolnA� objA�tych jest zaledwie 60% potencjalnych przedszkolakA?w.

Marta Zahorska: RzeczywistoA�A� jest jeszcze mniej optymistyczna: do przedszkola chodzA� gA�A?wnie dzieci starsze, powyA?ej 4. roku A?ycia, natomiast spoA�rA?d czterolatkA?w a�� zaledwie 40% i to w wiA�kszoA�ci w miastach. Asrednia dla Unii Europejskiej wynosi powyA?ej 60%, w niektA?rych krajach do przedszkoli chodzi nawet 100% dzieci. TakA?e jesteA�my daleko z tyA�u.

Jakie mamy szanse, by osiA�gnA�A� owe 95%?

M.Z.: Kluczowa jest odpowiedA? na inne pytanie: jakie dzieci nie chodzA� obecnie do przedszkola?

SA� w Polsce dzieci w wieku przedszkolnym okreA�lane mianem a�zniewidocznycha�?. CzA�A�A� dzieci, zwA�aszcza mieszkajA�cych na wsiach czy w biedniejszych dzielnicach, rzadko poddawana jest opiece lekarskiej. PoniewaA? wiele z nich jednoczeA�nie nie chodzi do przedszkola, ich diagnozowanie zaczyna siA� dopiero, kiedy trafiA� do zerA?wki lub szkoA�y, a wtedy jest duA?o za pA?A?no z punktu widzenia wyrA?wnywania rA?A?nych dysfunkcji. Bo jak mamy je wyrA?wnywaA�, kiedy A?A�da siA� od dziecka, A?eby juA? pisaA�o czy teA? rysowaA�o? Pojawia siA� szok szkolny, czy zerA?wkowy. Brak instytucjonalnej opieki skutkuje tego rodzaju zaniedbaniem maA�ych dzieci, a rozwA?j mA�odego czA�owieka silnie zaleA?y od tego, co siA� z nim dzieje od momentu urodzenia do chwili ukoA�czenia 5 lat. Mamy wiA�c w Polsce bardzo przykrA� i zA�A� sytuacjA�.
Wniosek z tego taki, A?e wbrew powszechnemu przekonaniu nie jest wcale najwaA?niejsze, by objA�A� wszystkie dzieci wychowaniem przedszkolnym. DuA?o waA?niejsze jest uruchamianie programA?w wyrA?wnujA�cych szanse dzieci A?yjA�cych w zA�ych warunkach. Gdybym rzA�dziA�a, to przede wszystkim wA�oA?yA�abym moc A�rodkA?w w dzieci wychowujA�ce siA� w najgorszych warunkach kulturowych i materialnych. Dzieci rodzicA?w z klas A�rednich, nawet te nie uczA�szczajA�ce do przedszkola, chodzA� na rA?A?nego rodzaju zajA�cia, majA� kontakt z rodzicami, ktA?rzy jako tako sobie radzA� z ich wychowaniem. Tyle, A?e rodzice z klas A�rednich to silna grupa nacisku, ktA?ra zabiega o dostA�pnoA�A� przedszkoli. Rodzice wiejskich dzieci takiej grupy nie stanowiA�.

Stworzenie moA?liwoA�ci rozwoju rodzinom A?yjA�cym w gorszych warunkach, o niskim kapitale kulturowym, to wyzwanie numer jeden. NaleA?y inaczej rozA�oA?yA� akcenty, bo objA�cie wszystkich dzieci opiekA� przedszkolnA� moA?e skutkowaA� a�zrA?wnA� nierA?wnoA�ciA�a�?. Dlatego mnie nie interesuje, czy wypeA�nimy zalecenia Unii i osiA�gniemy te 95%, co swojA� drogA� byA�oby dobre. Przy ograniczonych A�rodkach raczej bym stosowaA�a innA� taktykA�, o ktA?rej juA? powiedziaA�am. Niestety bojA� siA�, A?e program obejmie gA�A?wnie te dzieci, ktA?rych rodzice potrafiA� wywrzeA� presjA� na to, A?eby tA� opiekA� im zafundowaA�.

Przedszkola sA� czA�A�ciowo odpA�atne. Dla uboA?szych, o ktA?rych Pani mA?wi, stanowiA� luksus.

M.Z.: Dlatego stawiaA�abym na bezpA�atnA� opiekA�. Zgodnie z ideologiA� powtarzanA� przez wA�adze i KoA�ciA?A�, mamy dbaA� o dziecko od poczA�cia, natomiast nie mamy programA?w opieki nad kobietami w ciA�A?y (lub sA� one odpA�atne), a opieka nad A�wieA?o urodzonym dzieckiem jest czA�sto iluzoryczna. Paradoks polega na tym, A?e wA�aA�nie wA�rA?d ubogich rodzi siA� najwiA�cej dzieci. JeA�li siA� nimi nie zaopiekujemy, niedA�ugo bA�dziemy mieli poA�owA� spoA�eczeA�stwa bardzo A?le przygotowanA� rozwojowo, edukacyjnie i zdrowotnie. Nasz a�zkapitaA� ludzkia�? bA�dzie kiepskiej jakoA�ci.

SA� regiony Polski o bardzo niskim zagA�szczeniu mieszkaA�cA?w oraz niekorzystnych warunkach komunikacyjnych, jak Bieszczady czy Suwalszczyzna. W ich przypadku dochodzi problem z dostarczaniem dzieci do placA?wek edukacyjnych.

M.Z.: Tam zwykA�e przedszkola siA� nie sprawdzA�. MuszA� tam powstawaA� tzw. ruchome przedszkola a�� takie, ktA?re same docierajA� do dzieci. Na podobnych zasadach powinna tam funkcjonowaA� instytucja opiekunki, ktA?ra powinna siA� zajmowaA� i wspomagaA� rodziny z duA?A� iloA�ciA� dzieci: to ona musi siA� co jakiA� czas pojawiaA� w domach i edukowaA� matki. Taki rodzaj wA�drujA�cych przedszkoli i A?A�obkA?w prA?buje siA� tworzyA� zwA�aszcza w krajach o nierA?wnomiernym zaludnieniu, szansA� sA� takA?e maA�e przedszkola, swego czasu nazywane alternatywnymi. SA� one organizowane w dalej poA�oA?onych wsiach, chodzi do nich tych kilkoro dzieciakA?w z danej miejscowoA�ci. Obecnie koszty funkcjonowania takich placA?wek w wiA�kszoA�ci pokrywajA� granty zdobywane przez rA?A?ne fundacje, a tylko czA�A�A� wydatkA?w pokrywa samorzA�d. Niestety, czA�sto z chwilA� zakoA�czenia realizacji grantA?w, likwiduje siA� te placA?wki. Dlatego powinny istnieA� specjalne subwencje dla gmin na edukacjA� przedszkolnA�. Warto pamiA�taA�, A?e wydatki na edukacjA� maluchA?w to nie koszty, a inwestycja. Amerykanie szacujA�, A?e zwrot z jednego dolara wydanego w tym wczesnym okresie A?ycia na przedszkola jest siedmiokrotny.

RozmawiaA� Konrad Malec, 20 stycznia 2010 r.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>