: „Pyszne” zwolnienia i platformowe patologie
Stanisław Kierwiak: Za mało mówi się o tym, że to jest zagrożenie dla wszystkich.
Stanisław Kierwiak: Za mało mówi się o tym, że to jest zagrożenie dla wszystkich.
Polskie władze nie biorą odpowiedzialności za to, co dzieje się w takich miejscach pracy jak Amazon.
Za odpaństwowieniem idzie odspołecznienie.
Nieobecność robotników i robotnic w momencie przemian wpłynęła na to, jak jest i jak zapewne, niestety, będzie.
Jeśli jesteśmy pozbawieni tych poduszek bezpieczeństwa, to podlegamy prekaryzacji.
Mottem naszej organizacji są słowa „kto walczy, ten może przegrać, ale kto nie walczy, ten już przegrał”.
Ciężko doszukać się także widocznego docenienia roli lewicy w odzyskaniu przez Polskę niepodległości
Coś od nas zależy. Choćby to, żeby był prąd w gniazdkach.
Nasze państwo nas oszukało i zostawiło na lodzie.
Nie ma środków na potrzeby zwykłych ludzi.
Panami są ci, którzy posiadają aparat będący w stanie zgarniać dane z każdego naszego zachowania.
Kryzys związany z koronawirusem całkowicie zmienia świadomość milionów pracowników.