Pieniędzy nie ma i nie będzie. Ale czy na pewno?
Pieniędzy nie ma i nie będzie – dla was!
Pieniędzy nie ma i nie będzie – dla was!
Nie tylko w boju, w obliczu śmierci wiązało Komendanta braterstwo z jego żołnierzami.
Podpisywane na wysokim szczeblu pakty kolejowe dla kolejnych województw po części okazują się więc koncertem życzeń.
W grupach AA ludzie uczą się chować do kieszeni swoje ego. Bardzo by się to przydało „lewicy”.
Od lat obserwuję ciążącą na polskiej lewicy „klątwę” wzajemnego niezrozumienia się z klasą ludową.
Tracimy narzędzie, dzięki któremu w ogóle można rozbić skostniałe struktury myślenia.
Skrócenie czasu pracy musi być procesem odciążenia organizmu, a nie polityczno-technologicznym trikiem.
Jedynym, co liczy się dla „nowej lewicy”, jest troska – koniec końców – o samego siebie.
Umiesz liczyć, licz na siebie – mawiali dorośli. Stawali się cyniczni, oddalali od siebie. Nie ufali.
Jest wielu bogatych ludzi, ale bardzo mało szlachetności.
Rodzime rasy krów niemal wyginęły, a system woli pompować litry niż tworzyć jakość.
Czas sięgnąć po to, czego system nie potrafi spieniężyć.
Liberałowie doprowadzają do dalszego demontażu państwa dobrobytu oraz przenoszenia kosztów na zwykłych ludzi.
Choć kolej szczyciła się gotowością do zimy, to śnieg i mróz wywołały opóźnienia, odwołania pociągów i wypadki.