Dom zły

Dom zły

Wśród czynników wpływających na zdrowie olbrzymie znaczenie odgrywa także otoczenie, w jakim przebywamy. Polacy zapadają na problemy kardiologiczne, alergologiczne i oddechowe ze względu na grzyb, np. w lokalach komunalnych bez centralnego ogrzewania.

W samej Warszawie ok. 50 tysięcy osób ma problemy zdrowotne, za które odpowiadają ich mieszkania, a konkretnie grzyby jakie w nich się znajdują. Chodzi o 16 tysięcy lokali komunalnych bez centralnego ogrzewania, w efekcie czego ściany domów są przemarznięte i zagrzybione. Grzyby te atakują płuca, układ nerwowy, a nawet serce. Mogą też odpowiadać za powstawaniem chorób nowotworowych – wyjaśnia dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, wspomagający działania Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów.

Jak wyjaśnia doktor, grzyby wytwarzają szkodliwe toksyny, w tym najgroźniejsze Aspergillus flavus, które mogą być przyczyną nowotworów.  Najczęściej zagrzybienie obejmuje pomieszczenia sanitarne: łazienki, toalety, ale także kuchnie, piwnice czy balkony. Szkodzące nam mikroorganizmy mogą w pomieszczeniach być aktywne latami. Badania pokazują, że prątki gruźlicy w plwocinie wykazują przeżywalność nawet po ponad rok.

Psycholog Iwona Jędrusik zwraca uwagę, że dla naszego zdrowie olbrzymie znaczenie ma również światło. Niska ekspozycji na światło ma związek z depresją, co uwidacznia się szczególnie w okresach mniejszego nasłonecznienia. Ale problem ten może też dotykać osoby przebywające długo w pomieszczeniach o niskim dostępie do światła słonecznego.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Ratownictwo pogrzebane

Ratownictwo pogrzebane

Tylko do końca stycznia 2020 r. ma działać szpitalny oddział ratunkowy przy Szpitalu Wojewódzkim w Opolu. Pracujący na oddziale ratownicy do tej pory nie wiedzą, jaka czeka ich przyszłość. By zwrócić uwagę na trudną sytuację, zorganizowali symboliczny pogrzeb swojego miejsca pracy.

Jak pisze pulshr.pl, ratownicy 13 października (przypada wtedy Dzień Ratownictwa Medycznego) zdecydowali się zwrócić uwagę włodarzy na problemy związane ze swoim oddziałem.

Jak wyjaśnił przewodniczący międzyzakładowego związku NSZZ Solidarność Marcin Laskowski, oddział można jeszcze uratować. Jeśli jednak dojdzie do jego likwidacji, w Opolu pozostanie jeden oddział ratunkowy w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym, który nie poradzi sobie z nawałem pacjentów. Nie ma takiej możliwości, żeby fizycznie podołać temu zadaniu. Likwidacja oddziału spowoduje znaczne wydłużenie czasu oczekiwania na pomoc w jedynym wówczas oddziale ratunkowym.

[Zdjęcie: opole.naszemiasto.pl]

Zwolnienie na wypalenie

Zwolnienie na wypalenie

Według nowej Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób, prowadzonej przez Światową Organizację Zdrowia, wypalenie zawodowe można diagnozować. Od stycznia 2022 r. będzie można otrzymać na nie zwolnienie lekarskie.

Objawy wypalenia bywają złożone, mogą mieć różne nasilenie i przebieg. Można je sprowadzić do czterech ważnych obszarów funkcjonowania człowieka: zdrowia, zachowania, postawy oraz relacji z ludźmi. Pracownik dotknięty wypaleniem zawodowym, w ramach zmiany postawy, zaczyna być cyniczny, agresywny czy wręcz przeciwnie – staje się nieufny, wycofuje się.

Stres powoduje np. obniżenie odporności. Pracownik częściej zapada na infekcje, może zaostrzyć się u niego przebieg chorób przewlekłych (np. wrzodów, cukrzycy). W skrajnych przypadkach mogą pojawić się nawet próby samobójcze. Osoby dotknięte wypaleniem skarżą się na to, że nie potrafią odpoczywać.

Mikrofirmy wyzyskują

Mikrofirmy wyzyskują

Według najnowszych badań GUS, jeśli mamy szukać wyzysku, to w polskich mikrofirmach. Ich właściciele dużo zarabiają, ale mało płacą pracownikom.

O ile w firmach zatrudniających minimum 10 pracowników zarabia się średnio 4,85 tys. zł brutto, to w mikrofirmach (do 9 pracowników) zaledwie 3,08 tys. zł brutto.

Według danych GUS, zyski 2,15 mln mikrofirm wzrosły w ubiegłym roku o 23,1 proc. do 174,5 mld zł przy przychodach o 18 proc. wyższych – 1 323 mld zł. Każde sto złotych przychodów daje najmniejszym firmom 13 zł 18 gr zysku. Większe przedsiębiorstwa zarabiają zatem w przeliczeniu „na głowę pracownika” mniej niż mikrofirmy – mimo to płacą mu lepiej. Poważne różnice są np. w przetwórstwie przemysłowym – płace o 38 proc. niższe w firmach mikro- niż w dużych.  Najmniej mikrofimy płacą w województwach: podkarpackim (2,47 tys. zł brutto miesięcznie) i warmińsko-mazurskim (2,48 tys. zł).