Duże zwolnienia z pracy i likwidacja zakładu.
Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, zwolnienia grupowe ogłosiła i poinformowała o nich urząd pracy spółka Hexagon Agility Poland działająca w Słupsku. Pracę ma stopniowo stracić 96 osób. Spółka z branży paliw alternatywnych przeszła z rąk amerykańskich pod kontrolę kapitału norweskiego. Nowi właściciele podjęli decyzję o likwidacji polskiego oddziału. Popyt na produkty firmy maleje w Polsce.
Pierwsze 44 osoby stracą pracę już na koniec lutego. Reszta etatów i produkcji zostaną stopniowo zlikwidowane do września.
W styczniu bezrobocie w Polsce było najwyższe od czasów pandemii.
Bezrobocie w styczniu 2026 roku wyniosło w Polsce wedle wstępnych szacunków 6%. Oznacza to wzrost wobec z grudnia z poziomu 5,7%, a rok do roku z poziomu 5,4%. Gdy liberałowie obejmowali władzę, poziom bezrobocia wynosił 5%.
Jak informuje portal Interia Biznes, na koniec stycznia 2026 liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 934,8 tys. osób. Było to o 47 tys. więcej niż w grudniu 2025 i o 97,2 tys. więcej niż w styczniu 2025. Ten ostatni wskaźnik wzrósł w ciągu roku o 11,6%. Liczba bezrobotnych wzrosła w ciągu miesiąca w każdym z województw. W woj. warmińsko-mazurskim wskaźnik bezrobocia wynosi już 9,9%. Stopa bezrobocia wzrosła w ciągu miesiąca w 370 powiatach, a w 10 pozostała bez zmian, natomiast nie zmalała w żadnym polskim powiecie.
Zwiększenie się liczby bezrobotnych miesiąc do miesiąca było w styczniu 2026 już ósmym miesiącem z rzędu z taką tendencją. W roku 2025 o około 9% wyższa niż rok wcześniej była liczba osób dotkniętych utratą pracy w procedurze zwolnień grupowych, choć już 2024 był pod tym względem rekordowy od lat.
W dodatku w ciągu roku znacznie zmalała liczba wolnych miejsc pracy zgłaszanych do urzędów pracy – w styczniu 2026 było ich o 63,1 tys., czyli o 71,3% mniej niż w styczniu 2025.
Związkowcy apelują do sieci marketów, aby zwalniani pracownicy byli traktowani tak, jak w zachodnich oddziałach firmy.
Jak informuje portal Tysol.pl, związkowcy z „Solidarności” apelują do szefostwa sieci handlowej Carrefour o zapewnienie zwalnianym pracownikom lepszych odpraw i warunków wypowiedzenia. Niedawno polski oddział tej sieci handlowej ogłosił kolejne zwolnienia grupowe. Tym razem pracę ma stracić około 200 osób.
Związkowcy domagają się, aby zwalniani, nierzadko pracownicy z długim stażem, dostali godne odprawy. Firma chce im bowiem dać tylko tyle, ile wynika z zapisów Kodeksu pracy.
W ubiegłym tygodniu związkowcy zorganizowali protest przed siedzibą firmy. Paweł Skowron, przewodniczący „Solidarności” w Carrefour Polska, mówił podczas akcji protestacyjnej: „To, co widzimy, to Europa dwóch prędkości. My jesteśmy pracownikami ściany wschodniej względem Europy Zachodniej. W Europie Zachodniej pracownicy tej samej korporacji dostają wielokrotność wynagrodzeń, my zaś jesteśmy poszkodowani. To smutna konkluzja po ponad dwudziestu latach obecności Carrefour w Polsce. Dzisiaj przy zwolnieniach grupowych pracownicy zostaną z minimalną odprawą gwarantowaną przez państwo. To pracownicy firmy, którzy pracowali w święta, przynosili zysk tej firmie. Domagamy się godnej odprawy”.
Podczas tej samej pikiety Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń oraz Krajowej Sekcji Pracowników Handlu NSZZ „Solidarność”, dodawał: „W Rumunii pracownicy po 10-letnim stażu pracy otrzymali 8-krotne wynagrodzenie przy odprawie, przy takich zwolnieniach. Osoby, które pracowały mniej niż 10 lat otrzymały 4-krotne wynagrodzenia. U nas pracodawca nie zaproponował dodatkowych odpraw. Pracownicy zostali tylko potraktowani kodeksowo, otrzymują kodeksowe odprawy i nic poza tym. To jest niebywałe”.
Dariusz Paczuski, przewodniczący Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”, w swoim wystąpieniu powiedział: „To wstyd po 20-30 latach pracy tak się rozliczać z pracownikami. Kiedy ogromne międzynarodowe koncerny przychodziły do Polski robić interesy to robiły to na garbach tych ludzi, naszych koleżanek, kolegów i wypracowały ogromny majątek. To my społeczeństwo robiąc zakupy w sieciach handlowych, zagranicznych sieciach handlowych spowodowaliśmy, że dzisiaj są to ogromne koncerny. W Polsce zdobyły dominującą pozycję. I za te wszystkie lata te koncerny tak się z nimi rozliczają”.
Upada przedsiębiorstwo w Łodzi, pracownicy zostali bez pensji.
Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, upada firma Proteon Pharmaceuticals z Łodzi. To przedsiębiorstwo z dziedziny biotechnologii. Specjalizuje się w dodatkach do pasz na bazie bakteriofagów – technologia pozwala znacznie ograniczyć podawanie antybiotyków zwierzętom.
Jeszcze przed kilkoma laty firma zatrudniała około 200 osób. W roku 2024 dokonała zwolnień grupowych o skali 50 osób. W 2025 odchodzili kolejni. Latem ubiegłego roku załoga liczyła już tylko 70 osób, a płace zmniejszono o 18%. Od kilku miesięcy pensje nie są w ogóle wypłacane. Firmę próbuje się postawić w stan upadłości, ale nie zatwierdził tego jeszcze sąd.
Kontrole Państwowej Inspekcji Pracy wykazały duże zaległości w wypłacaniu wynagrodzeń i innych należności pieniężnych. Wynoszą one nawet pół roku i kilkadziesiąt tysięcy złotych, a dotyczą co najmniej 70 osób.
Firma upada, choć w roku 2025 uzyskała pozwolenie na sprzedaż swoich produktów w Unii Europejskiej – wcześniej produkowała je na rynki obu Ameryk.