Pracy i chleba!

Pracy i chleba!

Pracownicy trzech zakładów protestowali wczoraj przeciwko niszczeniu ich miejsc pracy.

Jak informuje portal Tysol.pl, przedstawiciele związków zawodowych demonstrowali w czwartek w Poznaniu w obronie miejsc pracy. Razem zgromadzili się pracownicy trzech zakładów: H. Cegielski-Poznań S.A., poznańskiej Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego oraz Bydgoskich Zakładów Przemysłu Gumowego „Stomil”. Protestowali przeciwko dewastacji ich zakładów i miejsc pracy. Domagali się od wojewody zorganizowania spotkania z przedstawicielami m.in. Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Dwa z tych zakładów są własnością publiczną – podlegają różnym podmiotom rządowym, a trzeci w dużej mierze zależy od państwa. Wszystkie trzy przeżywają kłopoty za rządów liberałów.

W zakładach Cegielskiego w ciągu dwóch lat pracę straciło 20 osób, jedna trzecia załogi. W Bydgoskich Zakładach Przemysłu Gumowego „Stomil” zwolnienia z pracy niedawno otrzymały 92 osoby. To duża część całej załogi, obejmującej przed zwolnieniami 134 osoby. Spora część zakładu idzie do likwidacji. W Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego w Poznaniu zostanie zwolniona połowa załogi – 60 na 120 osób.

Kilkuset pracowników protestowało i domagało się interwencji państwa. Wojewoda wielkopolska Agata Sobczyk przyjęła delegację protestujących i zapowiedziała niezwłoczne działania na rzecz zainteresowania władz centralnych sytuacją zakładów.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Walka popłaca

Walka popłaca

Wytrwałość i determinacja pracowników zaowocowały podwyżkami.

Podpisaniem porozumienia zakończył się spór zbiorowy w zakładzie Adient Seating Poland w Siemianowicach Śląskich. Akcja prowadzona przez Związek Zawodowy Kontra zaowocowała uzyskaniem podwyżek płac.

Spór zbiorowy trwał kilka miesięcy. Z powodu niechęci szefostwa zakładu do przyznania podwyżek, związkowcy sięgali po rozmaite metody. Były protesty, akcje ulotkowe, wywieszania transparentów z żądaniami, wsparcie ze strony innych związków działających w zakładach tej samej grupy kapitałowej. Determinacja się opłaciła. Po kolejnych negocjacjach podpisano porozumienie.

Od 1 marca wynagrodzenie zasadnicze wzrośnie o 1,50 zł brutto za każdą godzinę pracy dla wszystkich pracowników bezpośrednio i pośrednio produkcyjnych wynagradzanych stawką godzinową. Choć podwyżka nie jest duża, to rekompensuje część wzrostu kosztów życia, jest analogiczna jak w innych zakładach z branży motoryzacyjnej w regionie, a przede wszystkim została wywalczona w okresie dekoniunktury w tej branży.

Kolejny wzrost bezrobocia

Kolejny wzrost bezrobocia

Bezrobocie w lutym wzrosło znowu, a liczba osób bez pracy jest największa od lat.

Jak podało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wstępne dane o poziomie bezrobocia mówią, że w lutym 2026 wyniosło ono 6,1%. To kolejny wzrost tego wskaźnika. W styczniu wynosił 6,1%, w grudniu 5,7%, a gdy liberałowie i lewica przejmowali władzę, w listopadzie 2023, wynosił 5%.

To samo dotyczy liczb bezwzględnych. Według danych resortu pracy, na koniec lutego 2026 r. zarejestrowanych było 956,2 tys. osób bezrobotnych. To o 22,1 tys. więcej niż w styczniu oraz o 109,6 tys. więcej niż w lutym 2025 r. W ciągu roku mamy zatem wzrost o ponad 10%. W lutym 2024 było takich osób 845 tys., a w lutym 2023 – 864 tys.

To wszystko oznacza, że bezrobocie w liczbach bezwzględnych rośnie już 9 miesiąc z rzędu. Poprzednim razem taka sytuacja miała miejsce na przełomie lat 2001 i 2002, jak sprawdziła redakcja portalu Business Insider. Z kolei tak duże pogorszenie rok do roku miało ostatnio miejsce w początkach 2021 roku w apogeum pandemii.

W województwie warmińsko-mazurskim bezrobocie przekroczyło już dawno niewidzianą w Polsce barierę dla któregokolwiek z województw i wyniosło tam w lutym aż 10,2%.

W dodatku dane GUS, które przytacza Business Insider, wskazują, że wskaźnik liczby wakatów na rynku pracy jest najniższy od czwartego kwartału 2020 r., czyli od pandemii. Na przykład w budownictwie liczba wolnych miejsc pracy spadła w ciągu roku aż o ponad 33%.

Nie ma pracy dla młodych

Nie ma pracy dla młodych

Coraz więcej młodych ludzi w Polsce nie ma pracy.

Jak informuje Business Insider, nowe dane Eurostatu wskazują wysoki i rosnący poziom bezrobocia wśród młodych.

Nowe dane Eurostatu przynoszą złe wieści na temat bezrobocia wśród młodych Polaków. Chodzi o osoby młode, które nie uczą się i chciałyby podjąć pracę. Wśród osób do 25. roku życia bezrobocie w Polsce wynosi obecnie 12,5%. Oznacza to, że badane wedle tej samej metodologii jest czterokrotnie wyższe niż w całej populacji. Średnia dla UE wynosi tylko dwa i pół razy więcej.

Obecny polski wskaźnik jest siódmym najwyższym w całej Unii Europejskiej. Co gorsza, rośnie on. Wiosną ubiegłego roku bezrobocie w grupie wiekowej do 25. roku życia wynosiło 10,9%. Mamy więc obecnie duży wzrost – o ponad półtora punktu procentowego i o ponad 15% w ciągu niespełna roku.