Droższe leczenie

Droższe leczenie

Rosną opłaty za pobyt w publicznych sanatoriach.

Jak informuje Polsat News, od maja, czyli w sezonie wiosenno-letnim, wzrosną stawki, które za pobyt w sanatoriach zapłacimy za zakwaterowanie i wyżywienie. Choć same zabiegi sanatoryjne będą wciąż w podstawowym wymiarze finansowane ze środków NFZ, to wzrosną koszty samych pobytów.

W zależności od standardu koszty mogą wzrosnąć nawet o kilkanaście złotych na dobę. Pokój jednoosobowy z pełnym węzłem sanitarnym będzie kosztował niemal 41 zł za dobę, czyli o ponad 8 zł. Pokój jednoosobowy z łazienką dzieloną z lokatorem innego pokoju to koszt ponad 37 zł za dobę, czyli o ponad 11 zł drożej. Rosną także koszty posiłków.

Przy standardowej długości pobytu, wynoszącej przy skierowaniu z NFZ 21 dni, musimy się liczyć z wydatkami większymi o nawet 300 zł, a łączny koszt noclegów i wyżywienia wyniesie nawet ponad 1000 zł.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Skandal w Dino

Skandal w Dino

Sieć handlowa Dino zwolniła sygnalistkę i działaczkę związkową.

Jak informuje związek zawodowy Konfederacja Pracy – jego sekcja działająca w handlu (m.in. w Kauflandzie, Rossmannie, Aldi, Biedronce, a od niedawna aktywna także w sieci Dino), szefostwo sieci zwolniło z pracy Katarzynę Kiwerską – kierowniczkę sklepu Dino z Sochaczewa. Została zwolniona po tym, jak nagłośniła warunki pracy w tej sieci, szczególnie niskie temperatury zimą. Kiwerska wpuściła do sklepu posła partii Razem, Adriana Zandberga, który dokonał interwencji poselskiej. Po jej wykonaniu sprawą bardzo niskich temperatur w sklepach sieci Dino zajęły się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Państwowa Inspekcja Pracy.

Katarzyna Kiwerska była sygnalistką – osobą, która zgłaszała naruszenia prawa i nieprawidłowości. Zgodnie z ustawą powinna być objęta szczególną ochroną przed działaniami odwetowymi pracodawcy. Była także działaczką związkową objętą ochroną związkową, co oznacza, że jej zwolnienie wymaga zgody zarządu związku zawodowego. Zwolnienie nastąpiło dzień po tym, jak spółka Dino dowiedziała się, że Katarzyna Kiwerska będzie uczestniczyć w mediacjach z Zarządem Dino jako przedstawicielka związku i pracowników.

Wszystko wskazuje na to, że Kiwerska została zwolniona bezprawnie. Spawa trafi do sądu pracy, a związek zawodowy deklaruje, że mimo to działaczka weźmie udział w spotkaniach negocjacyjnych z zarządem tej sieci handlowej.

Konfederacja Pracy jest od powstania struktur związku w sporze z szefostwem formy. Związkowcy domagają się podwyżek wynagrodzeń, zwiększenia zatrudnienia w sklepach, wprowadzenia Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, który jest obowiązkiem każdej firmy zatrudniającej powyżej 50 pracowników.

Wcześniej Konfederacja Pracy prowadziła podobne działania w innych sieciach handlowych, m.in. zorganizowała w grudniu strajk w Kauflandzie.

Zdjęcie w nagłówku tekstu: Autorstwa Kamil Kulawik – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=124499205

Głodują w słusznej sprawie

Głodują w słusznej sprawie

Pracownicy kopalni soli rozpoczęli głodówkę protestacyjną.

Jak informuje portal Tysol.pl, pracownicy rozpoczęli protest głodowy w Inowrocławskich Kopalniach Soli Solino S.A. Ich celem jest „sprzeciw wobec dalszego osłabiania krajowego kompleksu sodowo-solnego oraz braku zdecydowanych działań państwa w sprawach mających znaczenie dla bezpieczeństwa surowcowego, przemysłowego i energetycznego Polski”.

Obecnie czterech pracowników głoduje w siedzibie firmy w Inowrocławiu. Są to osoby zatrudnione w firmie Solino, która jest największym producentem solanki w Polsce. Wytwarza z niej sól spożywczą, produkty do zmiękczania wody oraz wyroby dla przemysłu i rolnictwa. Przedsiębiorstwo należy do Grupy Orlen.

Protest głodowy ma zwrócić uwagę na trudną sytuację nie tylko tego przedsiębiorstwa, ale także całej branży w Polsce. W tym na postępującą dewastacją polskich mocy produkcyjnych, czego wyrazem jest niedawna likwidacja zakładów sodowych Qemetica nieopodal Inowrocławia.

Protestujący apelują do rządu o szybkie działania na rzecz poprawy sytuacji w branży. Domagają się przejęcia przez państwo polskie aktywów zakładu Qemetica. Oczekują także zagospodarowania złóż soli Łanięta, Lubień i Damasławek na Kujawach oraz uruchomienia nowych warzelni soli. Z kolei wyrobiska powinny ich zdaniem być zagospodarowane na potrzeby magazynów kawernowych gazu, paliw płynnych, ropy naftowej oraz innych nośników energii, w tym wodoru.

Ich zdaniem brak takich działań zagraża istnieniu przedsiębiorstwa i miejsc pracy w nim, ale także stanowi problem z punktu widzenia kondycji ekonomicznej całego regionu.

300 nowych bezrobotnych

300 nowych bezrobotnych

Niemal 300 osób ma stracić pracę w jednym z największych zakładów w Wielkopolsce.

Związki zawodowe działające w zakładzie Signify w Pile przekazały, że szefostwo firmy poinformowało o planowanych zwolnieniach grupowych. Mają one objąć 295 osób.

„Jesteśmy w trakcie transformacji naszej działalności, która polega na odejściu od oświetlenia konwencjonalnego na rzecz energooszczędnych rozwiązań LED oraz zintegrowanych systemów oświetleniowych. W rezultacie wybrane procesy związane z technologią konwencjonalną w zakładzie w Pile są stopniowo wygaszane” – stanowisko szefostwa firmy cytuje portal epoznan.pl.

O zwolnieniach grupowych został poinformowany urząd pracy. Kolejne redukcje zatrudnienia mogą dotyczyć firm kooperujących z Signify.