Łatwiej dla obywateli

Łatwiej dla obywateli

Projekt ustawy Pauliny Matysiak: obywatelska inicjatywa ustawodawcza z podpisami elektronicznymi.

Posłanka Paulina Matysiak złożyła projekt ustawy, którego celem jest uproszczenie i unowocześnienie procedury obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Proponowane rozwiązania mają umożliwić obywatelom udzielanie poparcia projektom ustaw również drogą elektroniczną, bez likwidowania dotychczasowej papierowej ścieżki.

Projekt przewiduje utworzenie usługi dostępnej w systemie teleinformatycznym, która pozwoli obywatelom na elektroniczne poparcie projektu ustawy, a pełnomocnikom komitetów także na wniesienie projektu do Marszałka Sejmu oraz złożenie sprawozdania finansowego o źródłach pozyskanych funduszy. Usługa ma działać w ramach portalu poparcia i wymagać zalogowania oraz uwierzytelnienia za pomocą podpisu kwalifikowanego, podpisu zaufanego albo podpisu osobistego.

Jak podkreślono w uzasadnieniu projektu, celem zmian jest poszerzenie możliwości działania obywateli i komitetów inicjatywy ustawodawczej, a nie zastąpienie obecnych rozwiązań. Oznacza to, że papierowa forma zbierania podpisów i składania dokumentów zostaje utrzymana, a nowelizacja wprowadza dodatkową, bardziej dostępną ścieżkę działania.

Projekt zachowuje również mechanizmy zabezpieczające przed nadużyciami. Nadal konieczne będzie zebranie 1000 własnoręcznych podpisów obywateli popierających projekt na etapie zgłoszenia komitetu inicjatywy ustawodawczej. Rozwiązanie to ma zapobiegać tworzeniu projektów bez realnego społecznego zaplecza i ograniczyć ryzyko wykorzystywania procedury w sposób sprzeczny z jej celem.

Nowe przepisy przewidują również większą przejrzystość procesu. W portalu poparcia mają być dostępne informacje o utworzonych komitetach, projektach ustaw oraz liczbie osób, które udzieliły poparcia. Obywatel po zalogowaniu będzie mógł także sprawdzić, którym projektom udzielił poparcia i kiedy to nastąpiło.

– „Ten projekt pokazuje, że można współpracować ponad podziałami i budować koalicję wokół konkretnego, potrzebnego rozwiązania. Udało się połączyć polityków Konfederacji, Prawa i Sprawiedliwości, Polski 2050, Razem, Demokracji Bezpośredniej oraz posłów niezrzeszonych wokół celu, którym jest uproszczenie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej i dostosowanie jej do realiów XXI wieku” – podkreśla Paulina Matysiak.

Zgodnie z projektem, jeśli ustawa uzyska wymagane poparcie za pośrednictwem portalu, nie będzie konieczności przedkładania papierowych wykazów podpisów. Jeżeli liczba elektronicznych podpisów okaże się niewystarczająca, nadal będzie można uzupełnić wymagane poparcie w formie tradycyjnej.

Projekt zakłada, że minister właściwy do spraw informatyzacji przygotuje system teleinformatyczny w terminie 12 miesięcy od wejścia w życie odpowiedniego przepisu, a sama ustawa zacznie obowiązywać po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem przepisów przygotowawczych, które wejdą w życie po 14 dniach.

Projekt ma charakter proobywatelski i modernizacyjny. Jego celem jest ułatwienie obywatelom udziału w procesie stanowienia prawa przy zachowaniu bezpieczeństwa, przejrzystości i dotychczasowych gwarancji proceduralnych.

W tej chwili trwają konsultacje społeczne dotyczące tego projektu — każdy obywatel może wziąć w nich udział i wyrazić swoją opinię za pośrednictwem ankiety znajdującej się na oficjalnej stronie internetowej Sejmu RP.

Link do projektu i konsultacji: https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/agent.xsp?symbol=KONSULTOWANY_PROJEKT&NrProjektu=RPW/11430/2026

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Zwolnienia na jubileusz

Zwolnienia na jubileusz

Jedna z firm zwalnia ponad 30% załogi w 25-lecie swojej działalności.

Jak informuje Twoje Radio FM, zwolnienia grupowe będą miały miejsce w jednej z firm w Koszalinie. Elfa Manufacturing działa w tym mieście od roku 2001 i stanowi jeden z zakładów szwedzkiej grupy Elfa.

Koszaliński zakład specjalizuje się w produkcji systemów przechowywania i organizacji domowej przestrzeni – od garderób, pralni i łazienek, po kuchnie, spiżarnie, garaże i pokoje dzienne. To jeden z większych zakładów w mieście. Firma obchodzi w tym roku 25-lecie działalności w naszym kraju.

„Świętowanie” będzie miało specyficzny wymiar dla części załogi. Zakład zapowiedział zwolnienia grupowe. Pracę straci 27 osób. To duża część całej załogi – oddział w Koszalinie zatrudnia obecnie 76 ludzi.

Setki do likwidacji

Setki do likwidacji

Niemal 300 szkół i przedszkoli zlikwidowano lub przekształcono w ubiegłym roku.

Jak informuje Serwis Samorządowy PAP, w roku 2025 kuratoria oświaty pozytywnie zaopiniowały niemal 300 wniosków samorządów lokalnych w sprawie likwidacji lub przekształcenia szkół i przedszkoli. Wedle przedstawicieli władz samorządowych to dopiero początek procesu masowej likwidacji placówek oświatowo-wychowawczych.

W woj. województwie lubelskim w 2025 roku kuratoria wydały 76 pozytywnych decyzji dot. wniosków o likwidację lub przekształcenie szkół i przedszkoli. Negatywne opinie dotyczyły tylko 9 wniosków. 54 pozytywnie rozpatrzone opinie dotyczyły likwidacji, a 22 przekształcenia placówek. W samym Lublinie liczba dzieci w przedszkolach zmalała w trzy lata o 1000 osób. W województwie śląskim pozytywnie zaopiniowano 50 na 25 wniosków o likwidacje lub przekształcenia placówek oświatowych. Krakowie kuratorium pozytywnie zaopiniowało 28 na 53 wnioski. W dolnośląskim 25 na 39. W lubuskim zatwierdzono likwidację 24 placówek. W Wielkopolsce 29. W kujawsko-pomorskim 18. W świętokrzyskim – 22. W opolskim 25. W pozostałych województwach od 11 do 15 placówek.

To skutek przede wszystkim zmian demograficznych. Ministerstwo Edukacji Narodowej szacuje, że w latach 2026-2043 liczba dzieci i młodzieży zmaleje o ponad 1,5 mln. Każdego roku polski system oświaty będzie tracić średnio ok. 110 tys. uczniów.

Ministerstwo edukacji przygotowało projekt ustawy, która ma uratować małe szkoły przed likwidacją. Samorządy miałyby uzyskać możliwość wykorzystania budynków placówek oświatowych do celów innych niż nauczanie. Samorządowcy oceniają sam pomysł pozytywnie, ale uważają, że zmieni on niewiele w sytuacji, gdy w ślad za samą możliwością prawną nie idą nakłady finansowe. Przyczyną likwidacji placówek są bowiem głównie koszty utrzymania ich funkcji edukacyjnej przy malejącej liczbie dzieci i w obowiązującym modelu „pieniądze idą za uczniem”. Im mniej dzieci, tym mniej finansów na podtrzymanie funkcji edukacyjnych i innych danej placówki.

Coraz więcej podpisów pod petycją pasażerską i pierwsze sukcesy

Coraz więcej podpisów pod petycją pasażerską i pierwsze sukcesy

Już ponad 1600 osób podpisało Pomorską Petycję Transportową, w której pasażerowie domagają się cofnięcia drastycznych podwyżek cen biletów SKM i Polregio, włączenia autobusów regionalnych do kolejowej Taryfy Pomorskiej i reformy transportowej na wzór Austrii i Słowacji. Są już pierwsze efekty – od poniedziałku 30 marca wchodzi w życie wzajemne honorowanie biletów Szybkiej Kolei Miejskiej i PKP Intercity na obszarze Trójmiasta, a urząd marszałkowski nie wyklucza wdrożenia przynajmniej części pozostałych proponowanych rozwiązań.

„Zarządzanie transportem publicznym na Pomorzu i Pomorzu Zachodnim odbiega od sprawdzonych rozwiązań europejskich z takich państw, jak Austria, Niemcy, Słowacja i Czechy. W Niemczech, kraju z dwukrotnie wyższymi zarobkami, sieciowy Deutschland-Ticket kosztuje 63 euro, czyli 267 złotych miesięcznie. W tej cenie można korzystać ze wszystkich pociągów Regio i S-Bahn w całym kraju, z komunikacji miejskiej (autobusy, tramwaje, metro) we wszystkich miastach w całych Niemczech oraz z gęstej sieci autobusów regionalnych. W Austrii obowiązuje KlimaTicket: za 1400 euro rocznie, czyli 495 złotych miesięcznie, można podróżować całością komunikacji publicznej – również pociągami dalekobieżnymi typu Intercity. W obu krajach są dużo wyższe niż w Polsce koszty pracy, energii i czynszów, a mimo to podróżowanie transportem publicznym jest tańsze i wyższej jakości, niż na Pomorzu” – czytamy w petycji.

Jak zaznacza autor, petycja nie jest prostym apelem o cofnięcie podwyżek, ale propozycją kompleksowych zmian nawiązujących do sprawdzonych wzorców z Europy Zachodniej i Środkowej. – „Ostatnie dziewięć lat spędziłem na pogłębionej analizie naukowej i dziennikarskiej sprawdzonych rozwiązań w regionalnym transporcie publicznym w krajach Unii Europejskiej i krajach kandydujących, szczególnie dokładnie analizowałem rozwiązania z Niemiec, Austrii, Czech i Słowacji, a dla kontrastu – z Ukrainy i Białorusi. Wnioski są zatrważające. Rozwiązania w zakresie transportu publicznego na Pomorzu i Pomorzu Zachodnim tak drastycznie odbiegają od tego, czego uczą na uczelniach wyższych w Niemczech, Austrii i Słowacji, że tamtejsi rozmówcy nie dowierzają mi, gdy próbuję im wytłumaczyć logikę pomorskiego «systemu», w tym rozproszenie organizatorów, osobne bilety na kolej i autobusy, brak związków transportowych na wzór austriackich Verkehrsverbünde czy słowackich IDS. Czym się kierowaliście, że wymyśliliście tak specyficzny system, nie woleliście skopiować naszych rozwiązań lub innych rozwiązań zachodnioeuropejskich; pytają. Niestety, nie potrafię im tej logiki wytłumaczyć” – mówi Jakub Łoginow, dziennikarz transportowy i ekspert ds. transgranicznego transportu autobusowego w Europie, autor petycji.

– „W ramach mojej pracy naukowej badam też rozwiązania transportowe z Ukrainy i Białorusi, zwłaszcza z Zakarpacia. Pomorski i zakarpacki model transportu publicznego mają wiele cech wspólnych, oba nie przystają do rozwiązań europejskich, oba są drogie i nieefektywne. Różnica polega na tym, że samorząd ukraińskiego Zakarpacia ściśle współpracuje z integratorem transportu publicznego z Koszyc celem wdrożenia słowackich rozwiązań u nich na Ukrainie. Trochę wstyd, że nawet biedne Zakarpacie planuje reformę transportową na wzór europejski, a Pomorze nie” – dodaje naukowiec i dziennikarz transportowy.

Wśród postulatów jest między innymi stworzenie zintegrowanego, przejrzystego systemu taryfowego na cały transport publiczny w województwach Pomorskim i Zachodniopomorskim, wzorem niemieckiego Deutschland-Ticket i austriackiego KlimaTicket. Pierwszy krok już zrobiono – od 30 marca wprowadzono częściowe honorowanie biletów w kolejowym transporcie lokalnym i dalekobieżnym. Inne postulaty to m.in. usamorządowienie spółki SKM w Trójmieście, zmiana nazwy spółki na Koleje Pomorskie i uruchomienie sieci autobusowych linii dowozowych Kolei Pomorskich w całym województwie na wzór Małopolskich Linii Dowozowych Kolei Małopolskich.

Petycja zawiera również propozycje poprawy efektywności ekonomicznej, m.in. poprzez aktywniejsze działania na rzecz wydłużenia i spłaszczenia sezonu turystycznego nad morzem i promowanie turystyki opartej o transport publiczny, a nie jak dotąd – o własne lub wynajęte auto. Oznacza to bardziej efektywne wykorzystanie taboru i obiegów, większe wpływy z biletów i osiągnięcie korzyści skali. W transporcie publicznym (zwłaszcza na kolei) sporo kosztów ma charakter stały, zatem wraz ze zwiększaniem siatki połączeń i większą frekwencją maleją koszty jednostkowe i dopłata do wozokilometra. Obecnie regionalne i lokalne organizacje turystyczne niemal nie promują dojazdów transportem publicznym do miejscowości nadmorskich oraz poruszania się po Wybrzeżu bez auta, a turyści nie wiedzą, jak transport publiczny działa, zwłaszcza poza Trójmiastem. Uproszczenie systemu i marketing transportu publicznego może przynieść dodatkowych pasażerów i większą efektywność ekonomiczną transportu – czytamy w petycji.

Petycja wystartowała 7 marca. Na koniec marca podpisało ją już ponad 1600 osób. Pomorską Petycję Transportową można podpisywać pod linkiem: https://www.petycjeonline.com/pomorskapetycjatransportowa

Utworzono też grupę na Facebooku „Pomorski Transport”, w której można zgłaszać własne uwagi i postulaty: https://www.facebook.com/groups/pomorskitransport