Masowe zwolnienia u giganta badań rynkowych

Masowe zwolnienia u giganta badań rynkowych

NielsenIQ, największy gracz w sektorze badań rynku, od początku roku przeprowadza liczne zwolnienia w warszawskim oddziale firmy.

Mimo że do likwidacji wyznaczono ponad 100 stanowisk, pracodawca omija obowiązki wynikające z ustawy o zwolnieniach grupowych, prowadząc zwolnienia w rozłożonych na dwa lata, niewielkich transzach. Cały proces został przez zarząd spółki okraszony nazwą „tranzycja”.

Informacja o restrukturyzacji została przekazana pracownikom dwóch pionów operacyjnych z Warszawy. Jednak z informacji otrzymanych przez związek zawodowy OZZ „Inicjatywa Pracownicza” od zatrudnionych osób wynika, że z pracą żegnają się również inne, niewymieniane w oficjalnej komunikacji wewnętrznej mniejsze zespoły oraz indywidualni pracownicy z nawet kilkunastoletnim stażem.

– „Komunikacja zarządu w sprawie zwolnień jest zdawkowa. Zarząd nie używa do tego celu poczty elektronicznej, a umawia pracowników na stacjonarne i nierejestrowane w żaden sposób sesje pytań i odpowiedzi, mimo że wszyscy pracujemy w trybie hybrydowym lub całkowicie zdalnym” – mówi Jan Złotnicki, członek związku zawodowego OZZ „Inicjatywa Pracownicza”.

– „Co więcej, najwyraźniej ze względu na nadmierne zainteresowanie sprawą przez samych pracowników i zadawanie przez nich niewygodnych pytań, zarząd zrezygnował z prowadzenia nawet tego rodzaju komunikacji i nabrał wody w usta. Obecnie pracownicy są informowani o szczegółach wyłącznie przez bezpośrednich przełożonych, również zresztą objętych procedurą zwolnień. Efektem są, zdaniem zgłaszających się do nas pracowników, przekazywanie niespójnych, niepełnych lub spóźnionych informacji i niepewność u wystarczająco już poruszonych pracowników” – relacjonuje związkowiec.

Firma otwarcie przyznaje przed pracownikami, że przyczyną redukcji zatrudnienia w Polsce jest przenoszenie stanowisk na dużo tańszy rynek w Indiach. Co więcej, pozostający na tę chwilę na stanowiskach polscy pracownicy zostali zobowiązani do przeszkolenia swoich indyjskich następców ze wszystkich wykonywanych do tej pory procedur.

Według informacji związkowców, szkolenia te są umawiane bez żadnych konsultacji z mającymi je prowadzić pracownikami, bez poszanowania okresów świątecznych w Polsce i bez zapewnienia odchodzącym pracownikom jakiegokolwiek przygotowania czy materiałów szkoleniowych. Zarząd oczekuje, że osoby, które nigdy nie aplikowały na stanowiska szkoleniowe, mają z dnia na dzień przeobrazić się ze specjalistów w dziedzinie analizy danych w nauczycieli z językiem obcym. Wszystko to w standardowych godzinach pracy i bez najmniejszego nawet ograniczenia dotychczasowych, regularnych obowiązków.

Sytuacja w firmie jest tym bardziej niepokojąca, że pracodawca od co najmniej roku zaprzestał stosowania się do ustawowego obowiązku konsultowania zwolnień pracowników ze związkami, pomimo potwierdzenia takiego wymogu podczas kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Według informacji przedstawicieli OZZ „IP” w przeciągu ostatniego półtora roku pracodawca ani razu nie powiadomił związku o zamiarze rozwiązania umowy z pracownikiem, ani nie umożliwił przeprowadzenia wymaganej przez prawo konsultacji zwolnień.

Przedruk (ze skrótami) za: https://ozzip.pl/

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Domino zwolnień

Domino zwolnień

Po likwidacji produkcji w dużym zakładzie teraz upada jego kontrahent.

Jak informuje radio PiK, upadłość ogłosiła firma Elektrorem z Janikowa koło Inowrocławia. Pracę straci w niej 51 osób. Przedsiębiorstwo zajmowało się automatyką przemysłową i elektryką. Działało od roku 1993.

Upadłość firmy to pokłosie wcześniejszych problemów jej głównego zleceniodawcy. W ubiegłym roku w Janikowie nastąpiło wygaszenie produkcji w dużym zakładzie Qemetica, zatrudniającym kilkaset osób. Zakład produkcji wyrobów sodowych został postawiony w stan hibernacji – zatrzymano pracę, zwolniono niemal całą załogę, ale obiekty i urządzenia zachowano w postaci gotowej do wznowienia produkcji. Qemetica zaprzestała produkcji po wielokrotnych bezskutecznych apelach do rządu o ochronę polskiego rynku przed tanim importem z krajów, które, mimo nałożonych sankcji, wykorzystują surowce i półprodukty z Rosji.

Po wygaszeniu produkcji w Qemetice okazało się, że Elektrorem stracił podstawy funkcjonowania – zakład sodowy był głównym zleceniodawcą dla tej firmy, zajmującej się remontem i konserwacji urządzeń elektrycznych, silników, linii przesyłowych itp.

Ponowny cios

Ponowny cios

Fabryka mebli znowu przeprowadzi zwolnienia grupowe.

Fabryka Zorka w Jeleniej Górze znowu przeprowadzi zwolnienia grupowe. To kolejna redukcja zatrudnienia w firmie w tym roku.

W styczniu Zorka przeprowadziła zwolnienia grupowe, które objęły 132 osoby. Zakład produkujący meble motywował to spadkiem popytu, a dokładnie biorąc redukcją zamówień od głównego kontrahenta, jakim od dekad jest koncern Ikea. Jeszcze nie umilkły echa tamtych zwolnień, a firma ogłosiła kolejne.

Tym razem do urzędu pracy Zorka zgłosiła zwolnienia grupowe dotyczące aż 233 pracowników. Firma straciła znaczną część zamówień z Ikei, a jej przychody zmalały w ciągu roku o 43%. Skutkiem tego są masowe zwolnienia pracowników, firma zamierza także zlikwidować jeden ze swoich oddziałów i skoncentrować produkcję w jednym obiekcie.

Jak informuje portal drewno.pl, w ciągu roku zatrudnienie w większych firmach meblarskich (powyżej 10 pracowników) zmalało o ponad 3000 osób.

Po spółce, po pracy

Po spółce, po pracy

Niemal 100 osób straciło pracę z powodu likwidacji zakładu.

Jak informuje portal WP Finanse, upadła spółka Grant z Ostrowca Świętokrzyskiego. Zakład powstał w roku 2000 i zajmował się wytwarzaniem ciężkich konstrukcji stalowych oraz maszyn i urządzeń przemysłowych. W czasach świetności cała spółka zatrudniała kilkaset osób, a jej kontrahentami były m.in. Huta Celsa w Ostrowcu, KGHM, Arcelor Mittal, Jastrzębska Spółka Węglowa.

Pracę w likwidowanej firmie straciły 92 osoby. Nie otrzymały one pensji za luty. Zaległości wobec pracowników wynoszą 1,6 mln złotych, a wobec ZUS-u i urzędu skarbowego wynoszą one 12 milionów.