Kpina zamiast podwyżek

Kpina zamiast podwyżek

Pracownicy Auchan w Polsce dostali żenujące podwyżki.

Jak informuje portal Dla Handlu, pracownicy polskich sklepów sieci Auchan otrzymali podwyżki, które wywołały ich złość, a nie zadowolenie. Zaproponowano im aneksy do umów opiewające na kwoty… 50-60 zł brutto.

Pracownicy Auchan od dawna domagali się podwyżek. Związki zawodowe działające w polskim oddziale sieci żądali podwyżek w wysokości 400-500 zł brutto oraz dodatkowej premii za wyniki poszczególnych sklepów. Płace w Auchan rosły znacznie wolniej niż w innych sieciach, a względem wzrostu kosztów życia mowa była o stagnacji. Na początku roku pracownicy otrzymali informację, że podwyżki będą. „Miało to być minimum 140 zł brutto dla 75% pracowników. W czerwcu okazało się, że podwyżki są rzędu 50-85 zł brutto, a w większości przypadków nie przekraczają 60 zł brutto” – powiedział portalowi Dla Handlu jeden z pracowników sieci. Również premie mają być znacznie niższe od zapowiadanych, a ich zasady sformułowano tak, że zamiast deklarowanych 450 zł brutto większość zatrudnionych otrzyma nie więcej niż 270 zł brutto. Za to ucięte zostały inne benefity, jak premia kwartalna, doładowanie, bony Auchan itp.

W rozmowie z portalem pracownicy narzekają także na niefinansowy aspekt zatrudnienia. Choć przez lata przybyło sklepów sieci, zauważalnie zmniejszono ich obsadę. Oznacza to, że tyle samo lub więcej pracy wykonuje mniejsza liczba osób. Zatrudniane są jedynie osoby z niepełnosprawnościami, których etaty dofinansowuje PFRON.

Obecnie w Polsce działają 253 sklepy tej sieci. To wzrost o 7 placówek od roku 2023. W roku 2020 sieć zatrudniała w Polsce 19233 osoby, a w 2024 już tylko 15630 osób.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

200 bez pracy

200 bez pracy

Duże zwolnienia na prowincji.

Jak informuje „Gazeta Krakowska”, duże zwolnienia grupowe planuje firma Famur Glinik w Gorlicach. Zostały już one zgłoszone do urzędu pracy. Wszystkie dotyczą osób zatrudnionych w dziale mechanicznym. Wytwarza on m.in. elementy hydrauliczne do maszyn stosowanych w górnictwie.

Likwidacji ma ulec cały wydział. Pracę ma stracić 189 osób.

Firma zajmuje się projektowaniem i produkcją urządzeń dla przemysłu. Zakład jest jednym z największych pracodawców w powiecie gorlickim. To jedne z największych zwolnień w okolicy od wielu lat.

Praca ucieka do Indii

Praca ucieka do Indii

Zwolnienia grupowe w wielkiej korporacji z powodu przenoszenia zadań do Indii.

Jak informuje krakowska Gazeta Wyborcza, wielkie zwolnienia szykują się w polskich strukturach koncernu HSBC. Świadczy on usługi finansowe dla firm w modelu outsourcingu. W polskich strukturach zatrudnia 6000 osób, z czego ogromną większość w Krakowie.

Teraz pracę ma stracić co najmniej 400 Polaków pracujących w krakowskim oddziale. Pracę straciło już 128 z nich. Poprzednie zwolnienia grupowe w firmie miały miejsce zaledwie w marcu. Likwidacja etatów obejmuje całe działy firmy. Część osób traci pracę z powodu AI i automatyzacji pracy, a część wskutek przenoszenia zadań do Indii do nowego oddziału koncernu.

Czas walki

Czas walki

Jutro protest przed jednym z zakładów.

Jak informuje portal Beskidzka24.pl, w czwartek 25 czerwca odbędzie się protest pracowników i związkowców przed zakładem firmy T.Erre Polska w Czechowicach-Dziedzicach. To firma z sektora automotive.

Protest organizuje „Solidarność” ze struktur ponadzakładowych działających w tej branży. Grzegorz Maślanka, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” FCA Poland, powiedział portalowi beskidzka24.pl: „O podjęcie rozmów w sprawie zbiorowej podwyżki wynagrodzeń wystąpiliśmy jeszcze w ubiegłym roku. Od lutego jesteśmy w płacowym sporze zbiorowym, jednak wciąż daleko do porozumienia akceptowanego przez załogę. Nasze niezadowolenie dotyczy również warunków i organizacji pracy. Szczególne rozgoryczenie wywołało zaplanowanie w czerwcu roboczych sobót, czyli sześciodniowych tygodni pracy, zwiększających obciążenie pracą oraz utrudniających właściwą regenerację sił”.

Jeśli kolejne protesty i negocjacje nie przyniosą efektów, związkowcy rozważają podjęcie strajku.