Dwie setki bez pracy

Dwie setki bez pracy

Duży zakład w niewielkim mieście zwalnia niemal połowę załogi.

Jak informuje portal Business Insider, szefostwo walcowni metali „Dziedzice” w Czechowicach-Dziedzicach zapowiedziało wielkie zwolnienia grupowe. Walcownia istnieje od 130 lat, obecnie należy do grupy kapitałowej Boryszew.

Szefostwo spółki zamierza zwolnić 163 pracowników produkcyjnych oraz 37 pracowników administracyjnych. 200 osób planowanych do zwolnienia to niemal połowa załogi wynoszącej obecnie 447 osób. Decyzja jest motywowana przyczynami ekonomicznymi, problemami rynku wyrobów metalowych oraz planowaną reorientacją produkcji.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Kontrolowana likwidacja

Kontrolowana likwidacja

Znikają zakład i 100 miejsc pracy.

Jak informuje portal Radomsko24.pl, w Radomsku rozpoczął się proces kontrolowanej likwidacji spółki Metalurgia SA. Oznacza to koniec zakładu i wszystkich miejsc pracy w nim.

Firma od pewnego czasu znajdowała się w kłopotach finansowych. Nie pomogły działania naprawcze. Spółka zajmowała się produkcją i sprzedażą m.in. drutu ocynkowanego, drutu spawalniczego, drutu ciągnionego oraz wyżarzanego. Główne przyczyny kłopotów finansowych zakładu to malejący popyt w krajach Unii Europejskiej, spowodowany napływem tańszych produktów z Chin, a także rosnące koszty energii.

Likwidacja zakładu oznacza koniec zatrudnienia całej jego załogi, czyli około 100 osób.

Walka w sieci trwa

Walka w sieci trwa

Trwa walka związkowców z szefostwem jednej z sieci handlowych, a spór się zaostrza.

Jak informuje portal Dla Handlu, w sieci handlowej Stokrotka zaostrza się konflikt związkowców z szefostwem firmy. Ta sieć, należąca do kapitału litewskiego, jest jedną z największych w Polsce. Ma ok. 1000 sklepów, a zatrudnia 11 500 osób, nie tylko w sklepach, ale także w magazynach i centrach dystrybucyjnych.

Od 2024 roku trwa w sieci spór zbiorowy „Solidarności” z szefostwem firmy. Związkowcy domagają się nie tylko podwyżek płac, ale przede wszystkim zmian organizacyjnych – zwiększenia obsady sklepów. Zdaniem związkowców sieć celowo zredukowała obsadę sklepów do minimum, co skutkuje fatalnymi warunkami pracy, przeciążeniem zatrudnionych, niemożnością korzystania z urlopów itp. Związkowcy twierdzą, że dzieje się tak od roku 2019, gdy sieć została przejęta przez litewską grupę kapitałową Maxima. Ich zdaniem od tamtej pory obsada poszczególnych sklepów została zredukowana o 30-40 procent.

Wskutek działań związkowców w sieci Stokrotka rozpoczęła się właśnie całościowa kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Ma ona sprawdzić nie tylko ogólne warunki pracy, ale także to, czy kierownictwo sieci nie utrudniało związkowcom przeprowadzania referendum strajkowego.

Niebezpiecznie w pracy

Niebezpiecznie w pracy

OPZZ krytycznie ocenia wzrost skali wypadków przy pracy.

Na stronie internetowej Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych czytamy krytyczną opinię na temat dużego wzrostu skali wypadków przy pracy w I kwartale bieżącego roku. Rok do roku liczba takich zdarzeń wzrosła o 19,3%.

Renata Górna z Wydziału Polityki Społecznej OPZZ napisała: „Dane te potwierdzają, że bezpieczeństwo pracy w Polsce ulega wyraźnemu pogorszeniu, a działania prewencyjne państwa i pracodawców są niewystarczające”.

Dane GUS wskazują, że najbardziej wypadkowe są następujące branże: górnictwo, gospodarka odpadami, ochrona zdrowia. Choć ponad 40% wypadków przy pracy wynika z zachowań pracowników, OPZZ twierdzi, że to nie są błędy pracowników, lecz błędy systemowe wynikające m.in. z przeciążenia, złej organizacji pracy, braku szkoleń, zmęczenia czy psychospołecznych warunków pracy. Zatrudnieni są przeciążeni obowiązkami, w wielu branżach zatrudnienie jest zbyt małe wobec potrzeb, pracodawcy wymuszają zbyt szybkiego tempo pracy itp.