Bezprawne zwolnienie

Bezprawne zwolnienie

Sąd uznał, że zwolnienie lidera związkowego w publicznej spółce było bezprawne.

Jak informuje portal Tysol.pl, sąd w Katowicach uznał, że zwolnienie dwóch działaczy „Solidarności” w PKP Cargo odbyło się niezgodnie z prawem. Wśród zwolnionych był Henryk Grymel, wiceprzewodniczący struktur związku w PKP Cargo – Henryk Grymel, w przeszłości lider struktur „Solidarności” w całej branży kolejowej. Grymel został zwolniony z wieloaspektowym naruszeniem prawa – zarówno jako osoba objęta ochroną prawną jako lider struktur związku zawodowego, jak i w kresie ochrony przedemerytalnej, bowiem do osiągnięcia wieku emerytalnego brakowało mu dwóch miesięcy.

Sąd nakazał wypłacenie zwolnionym odszkodowań. Proces trwał niemal dwa lata. Henryk Grymel oraz inni pracownicy spółki zostali zwolnieni w okresie od lipca do września 2024 roku w ramach „restrukturyzacji” prowadzonej przez ówczesnego szefa PKP Cargo z nadania rządu Tuska – Marcina Wojewódkę, znanego z ultraliberalnych metod w firmach, którymi zarządzał.

Zwolnienia objęły wówczas 27% załogi PKP Cargo, czyli 3665 osób. Zarówno zwalniani, jak i sąd zwrócili uwagę, że w pierwszej kolejności były one wymierzone w pracowników zrzeszonych w „Solidarności”, bez uwzględniania przesłanek merytorycznych. Paweł Szczepańczyk, radca prawny śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”, powiedział po wyroku: „Sędzia wskazała, że kryterium doboru do zwolnienia było dyskryminacyjne i odnosiło się do jego działalności związkowej, a osobą, która wskazała go do zwolnienia, był najprawdopodobniej prezes Marcin Wojewódka”.

Udział PKP Cargo w rynku kolejowych przewozów towarowych wynosił przed „reformami” 27,4% wedle stanu na maj 2026. Na koniec roku 2023 było to 31,35%.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

O prawa pracownicze

O prawa pracownicze

Przed urzędem miasta protestowali związkowcy domagający się poprawy sytuacji pracowników.

Jak informuje portal ctmyslowice.pl, przed urzędem miasta Mysłowice protestowali związkowcy zrzeszeni w organizacji WZZ Sierpień ’80. Byli to głównie pracownicy Zakładu Oczyszczania Miasta wspierani przez delegacje związkowców z innych okolicznych zakładów.

Kilkadziesiąt osób domagało się poprawy sytuacji płacowej i godnego traktowania zatrudnionych. Związkowcy twierdzą, że zarząd spółki miejskiej lekceważy pracowników i ich postulaty. Zaapelowali do władz miasta o interwencję w tej sprawie.

Struktury związku zawodowego Sierpień ’80 powstały w Zakładzie Oczyszczania Miasta wiosną 2025 roku. Związek od tamtej pory pozostaje w sporze z szefostwem firmy. Uważają oni, że spółka, która generuje duże przychody, w niewielkim stopniu dba o płace i warunki zatrudnienia szeregowych pracowników. Domagają się wzrostu płac o 800 zł dla pracowników fizycznych i o 500 zł dla pracowników administracyjnych. Uważają także, iż działalność związkowa jest utrudniana i domagają się zaprzestania takich praktyk. Zwracają także uwagę na złe warunki sanitarne w siedzibie firmy.

Związkowcy w przeddzień akcji protestacyjnej skierowali do prokuratury i Państwowej Inspekcji Pracy podejrzenie przestępstwa polegającego na utrudnianiu działalności związkowej – m.in. szykanowania związkowców, wywierania nacisków w celu wystąpienia ze związku itp.

Chińska inwazja

Chińska inwazja

Maleją w Polsce produkcja i eksport AGD z powodu presji chińskiej konkurencji.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, narasta problem ekspansji w Europie produktów AGD z Chin. Tracą na tym m.in. polscy producenci, których skala wytwórczości maleje, podobnie jak eksport na rynki krajów unijnych.

Eksport produktów AGD z polskich zakładów na rynki krajów unijnych zmalał pod względem wartości spadł o 10% w roku 2025. W tym czasie eksport do Europy AGD wytworzonego w Chinach wzrósł o 7%. Maleje także rentowność produkcji w Polsce – chińska konkurencja sprawia, że producenci muszą obniżać ceny. Nie jest to jednak konkurencja uczciwa: chińskie firmy nie muszą przestrzegać wielu europejskich norm dotyczących np. ochrony środowiska czy zasad zatrudniania.

Nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach Europy maleje produkcja AGD – są to w skali roku kilkuprocentowe spadki w większości produktów z tego sektora. Już niemal każdy co drugi produkt AGD w Europie pochodzi z importu z krajów pozaeuropejskich, głównie z Chin.

Przedstawiciele branży alarmują, że taka tendencja zagraża istnieniu fabryk i mocy produkcyjnych w Europie i że w przypadku braku przeciwdziałania zaczną się likwidacje zakładów i miejsc pracy.

Triumf sprawiedliwości

Triumf sprawiedliwości

Sąd uznał, że zwolnienie z pracy działaczki związkowej było niezgodne z prawem.

Jak informuje bielska edycja „Gazety Wyborczej”, 21 lipca sąd wydał wyrok, w którym stwierdza, że bezprawne było zwolnienie z pracy przez sieć Kaufland działaczki związkowej Jolanty Żołnierczyk.

Pani Jolanta przez 9 lat pracowała w sklepie sieci Kaufland w Żywcu. Zaangażowała się w aktywność związkową i podjęła szereg działań. Między innymi zgłosiła do Państwowej Inspekcji Pracy fakt dyskryminacji płacowej kobiet, które wracają do pracy w tej sieci po urlopie macierzyńskim. Po powrocie do pracy otrzymywały one pensje takiej samej wysokości jak przed urlopem macierzyńskim, choć płace reszty załogi wzrosły w tym czasie. Jolanta Żołnierczyk nagłośniła takie praktyki sieci stosowane w całej Polsce.

Problem dotyczył co najmniej 200 pracownic. Państwowa Inspekcja Pracy po zbadaniu sprawy nakazała zaprzestania dyskryminacji płacowej matki powracających z urlopów macierzyńskich.

Kaufland zwolnił z pracy Jolantę Żołnierczyk w trybie dyscyplinarnym. Działaczka skierowała sprawę do sądu pracy, a ten nakazał dalsze jej zatrudnianie do czasu wyroku sądu – stało się to na mocy przepisów wprowadzonych latem 2023 roku przez rząd Prawa i Sprawiedliwości w celu ochrony działaczy związkowych przed zwalnianiem ich z pracy i pozbawianiem środków do życia.

Przedwczoraj sąd uznał, że zwolnienie Jolanty Żołnierczyk było bezprawne. Wyrok nie jest prawomocny, Kaufland może się od niego odwołać do wyższej instancji, ale wciąż musi zatrudniać działaczkę związku zawodowego Konfederacja Pracy.