Zakład do likwidacji, cała załoga bez pracy.
Jak informują portale dts24.pl i limanowa.in, zapadła decyzja o likwidacji Spółdzielni Pracy Meblomet w Mszanie Dolnej. Cała załoga straci pracę, majątek firmy zostaje wystawiony na licytację i tak kończy się ponad 70-letnia historia zakładu.
Firma powstała w roku 1953 w Krakowie, a trzy lata później przeniesiono ją do Mszany Dolnej. Zakład wytwarzał głównie metalowe elementy do produkcji mebli. Po przełomie ustrojowym zmniejszył zatrudnienie, ale udało mu się przetrwać. Wytwarzał m.in. elementy do produktów sieci Ikea.
W ostatnich latach mocno podupadł, głównie wskutek drastycznego wzrostu kosztów energii i cen surowców po napaści Rosji na Ukrainę. Wzrost kosztów produkcji przełożył się na wyższe ceny finalnych wyrobów, a to poskutkowało utratą części zamówień na rzecz producentów z tańszych krajów. Mimo to firmie udało się znaleźć nowe nisze rynkowe. Produkowała m.in. wyposażenie siłowni zewnętrznych, placów zabaw, stojaki rowerowe, metalowe konstrukcje ławek miejskich, ogrodzenia, a nawet stelaże urządzeń medycznych itp.
Restrukturyzacja zakładu wydawała się przynosić efekty. Jeszcze jesienią 2025 pozyskano nowy pakiet zamówień i prowadzono rekrutację pracowników. Niestety obecnie zapowiedziano likwidację firmy z powodu trwałej nierentowności, wywołanej m.in. stałym spadkiem zamówień na elementy do produkcji mebli z powodu stale kurczącej się skali ich produkcji w Polsce.
Pracę straci cała załoga – około 50 osób. O procedurze zwolnień grupowych powiadomiono już Powiatowy Urząd Pracy. Biurowiec, halę produkcyjną, magazyny i teren zakładu wystawiono na licytację. Stopa bezrobocia w powiecie limanowskim wynosiła przed tymi zwolnieniami 7,3%.
Sąd uznał, że zwolnienie lidera związkowego w publicznej spółce było bezprawne.
Jak informuje portal Tysol.pl, sąd w Katowicach uznał, że zwolnienie dwóch działaczy „Solidarności” w PKP Cargo odbyło się niezgodnie z prawem. Wśród zwolnionych był Henryk Grymel, wiceprzewodniczący struktur związku w PKP Cargo – Henryk Grymel, w przeszłości lider struktur „Solidarności” w całej branży kolejowej. Grymel został zwolniony z wieloaspektowym naruszeniem prawa – zarówno jako osoba objęta ochroną prawną jako lider struktur związku zawodowego, jak i w kresie ochrony przedemerytalnej, bowiem do osiągnięcia wieku emerytalnego brakowało mu dwóch miesięcy.
Sąd nakazał wypłacenie zwolnionym odszkodowań. Proces trwał niemal dwa lata. Henryk Grymel oraz inni pracownicy spółki zostali zwolnieni w okresie od lipca do września 2024 roku w ramach „restrukturyzacji” prowadzonej przez ówczesnego szefa PKP Cargo z nadania rządu Tuska – Marcina Wojewódkę, znanego z ultraliberalnych metod w firmach, którymi zarządzał.
Zwolnienia objęły wówczas 27% załogi PKP Cargo, czyli 3665 osób. Zarówno zwalniani, jak i sąd zwrócili uwagę, że w pierwszej kolejności były one wymierzone w pracowników zrzeszonych w „Solidarności”, bez uwzględniania przesłanek merytorycznych. Paweł Szczepańczyk, radca prawny śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”, powiedział po wyroku: „Sędzia wskazała, że kryterium doboru do zwolnienia było dyskryminacyjne i odnosiło się do jego działalności związkowej, a osobą, która wskazała go do zwolnienia, był najprawdopodobniej prezes Marcin Wojewódka”.
Udział PKP Cargo w rynku kolejowych przewozów towarowych wynosił przed „reformami” 27,4% wedle stanu na maj 2026. Na koniec roku 2023 było to 31,35%.
Przed urzędem miasta protestowali związkowcy domagający się poprawy sytuacji pracowników.
Jak informuje portal ctmyslowice.pl, przed urzędem miasta Mysłowice protestowali związkowcy zrzeszeni w organizacji WZZ Sierpień ’80. Byli to głównie pracownicy Zakładu Oczyszczania Miasta wspierani przez delegacje związkowców z innych okolicznych zakładów.
Kilkadziesiąt osób domagało się poprawy sytuacji płacowej i godnego traktowania zatrudnionych. Związkowcy twierdzą, że zarząd spółki miejskiej lekceważy pracowników i ich postulaty. Zaapelowali do władz miasta o interwencję w tej sprawie.
Struktury związku zawodowego Sierpień ’80 powstały w Zakładzie Oczyszczania Miasta wiosną 2025 roku. Związek od tamtej pory pozostaje w sporze z szefostwem firmy. Uważają oni, że spółka, która generuje duże przychody, w niewielkim stopniu dba o płace i warunki zatrudnienia szeregowych pracowników. Domagają się wzrostu płac o 800 zł dla pracowników fizycznych i o 500 zł dla pracowników administracyjnych. Uważają także, iż działalność związkowa jest utrudniana i domagają się zaprzestania takich praktyk. Zwracają także uwagę na złe warunki sanitarne w siedzibie firmy.
Związkowcy w przeddzień akcji protestacyjnej skierowali do prokuratury i Państwowej Inspekcji Pracy podejrzenie przestępstwa polegającego na utrudnianiu działalności związkowej – m.in. szykanowania związkowców, wywierania nacisków w celu wystąpienia ze związku itp.
Maleją w Polsce produkcja i eksport AGD z powodu presji chińskiej konkurencji.
Jak informuje „Rzeczpospolita”, narasta problem ekspansji w Europie produktów AGD z Chin. Tracą na tym m.in. polscy producenci, których skala wytwórczości maleje, podobnie jak eksport na rynki krajów unijnych.
Eksport produktów AGD z polskich zakładów na rynki krajów unijnych zmalał pod względem wartości spadł o 10% w roku 2025. W tym czasie eksport do Europy AGD wytworzonego w Chinach wzrósł o 7%. Maleje także rentowność produkcji w Polsce – chińska konkurencja sprawia, że producenci muszą obniżać ceny. Nie jest to jednak konkurencja uczciwa: chińskie firmy nie muszą przestrzegać wielu europejskich norm dotyczących np. ochrony środowiska czy zasad zatrudniania.
Nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach Europy maleje produkcja AGD – są to w skali roku kilkuprocentowe spadki w większości produktów z tego sektora. Już niemal każdy co drugi produkt AGD w Europie pochodzi z importu z krajów pozaeuropejskich, głównie z Chin.
Przedstawiciele branży alarmują, że taka tendencja zagraża istnieniu fabryk i mocy produkcyjnych w Europie i że w przypadku braku przeciwdziałania zaczną się likwidacje zakładów i miejsc pracy.