Chcą więcej na mieszkania

Chcą więcej na mieszkania

Związek Miast Polskich apeluje do rządu o znaczne zwiększenie nakładów na budownictwo komunalne.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Związek Miast Polskich wystosował do rządu apel o znaczne zwiększenie nakładów na budowę mieszkań komunalnych. Organizacja uważa, że planowane przez nakłady w wysokości 1,1 mld euro na lata 2028-2034 to o wiele za mało. Domaga się, aby z funduszy europejskich wydzielić na ten okres na budownictwo komunalne i socjalne co najmniej kwotę 8 miliardów euro, z naciskiem na inwestycje w średnich i małych miastach.

Proponowana przez rząd kwota jest zdaniem przedstawicieli władz miast o wiele za mała. – „Środki na budownictwo mieszkaniowe w Polsce rosną, ale badania, które zostały przeprowadzone na podstawie poprzednich lat pokazują, że zdecydowana większość środków zostaje ulokowana w dużych miejscowościach” – mówi prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Mniejsze samorządy mają ograniczone możliwości nakładów na takie cele, co oznacza duże niedobory mieszkań dostępnych cenowo. To z kolei przekłada się na wyludnianie się takich miast.

Prezydent Wałbrzycha Roman Szełemej mówi: „Polska jest jednym z krajów Unii Europejskiej o najmniejszych zasobach mieszkaniowych, a 30 proc. osób mieszka w przeludnionych mieszkaniach”. Obecne nakłady pozwalają na budowę 6-10 tysięcy mieszkań komunalnych w całym kraju. Tymczasem potrzeby wynoszą kilkadziesiąt tysięcy rocznie, jeśli mielibyśmy zaoferować nowy zasób przyzwoitej jakości oraz zastępowanie nim lokali starych, o niskim standardzie.

Burmistrz Pułtuska Beata Jóźwiak zwraca uwagę, że mieszkania komunalne są potrzebne nie tylko dla uboższych mieszkańców, których nie stać na rynkowe stawki za zakup lokalu. Nowe mieszkania pozwoliłyby prowadzić samorządom politykę przyciągania mieszkańców wykonujących zawody, w których zaznaczają się już obecnie znaczne niedobory kadrowe.

Sekretarz Związku Miast Polskich Marek Wójcik mówi: „Chcemy preferować budownictwo tańsze, budownictwo komunalne, odbudowywać zasoby publiczne”.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Już po pracy

Już po pracy

Znana firma zwalnia kilkaset osób.

Jak informuje portal Lublin 112, duże redukcje zatrudnienia właśnie odbywają się w zakładzie firmy Cersanit w Krasnymstawie.

Pogłoski o planowanych zwolnieniach krążyły wśród pracowników zakładu od pewnego czasu. Teraz mamy ich potwierdzenie. Powiatowy Urząd Pracy w Krasnymstawie opublikował 27 sierpnia komunikat skierowany do zwalnianych z Cersanitu, deklarując wsparcie dla nich przy poszukiwaniu nowej pracy.

Choć w komunikacie i innych oficjalnych źródłach nie podano liczby zwalnianych, jedna z pracownic mówi portalowi, że chodzi o około 200 osób. Miały one w środę otrzymać wypowiedzenia z pracy. Jeśli ta liczba zostanie potwierdzona, oznaczała będzie ona zwolnienie aż jednej czwartej całej załogi zakładu.

Podobne wieści napływają z innych zakładów Cersanitu. W sumie zwalniają one 487 osób. Pracę stracą także zatrudnieni w Starachowicach, Opocznie, Radomiu oraz Wałbrzychu. Firma motywuje decyzję spadkiem popytu na jej produkty oraz rosnącymi kosztami energii i surowców. Łącznie pracę traci prawie 10% ogółu zatrudnionych.

Wygaszanie zakładu

Wygaszanie zakładu

Zakład z sektora automotive zostanie zlikwidowany, a produkcja będzie przeniesiona.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, po długich tygodniach niepewności, oczekiwania i pogłosek pracownicy firmy Grammer w Sosnowcu otrzymali fatalne informacje. Ich zakład zostanie zlikwidowany, a produkcja będzie przeniesiona do innego z zakładów tej formy – w Bielsku-Białej.

Pierwsze pogłoski o likwidacji zakładu pojawiły się wczesną wiosną. Przez długi czas nie było jednak konkretów. Pracownicy żyli w niepewności. Teraz otrzymali najgorsze wieści z możliwych. Początkowe pogłoski mówiły o likwidacji tylko działu montażu, a bez zmian miały funkcjonować dział wtrysku i lakiernia. Teraz dowiedzieli się, że wszystkie te działy zostaną w listopadzie i grudniu przeniesione do Bielska-Białej, a w czerwcu 2027 zakład w Sosnowcu ulegnie całkowitej likwidacji.

Firma Grammer zaczynała jako niemiecka spółka, ale w 2017 stała się częścią japońskiego podmiotu Ningbo Jifeng. Zajmuje się ona produkcją materiałów na potrzeby branży motoryzacyjnej. Wytwarza m.in. fotele samochodowe oraz podłokietniki, konsole środkowe, zagłówki do aut różnych marek.

Sosnowiecki zakład zatrudnia około 300 osób. Część z nich otrzyma możliwość pracy w Bielsku-Białej. Czas dojazdu i powrotu do nowej lokalizacji to dla większości pracowników z Sosnowca i okolicy około 3 godzin dziennie.

Korpo znowu zwalnia

Korpo znowu zwalnia

Kolejna fala zwolnień grupowych w krakowskim oddziale korporacji.

Jak informuje portal lovekrakow.pl, w krakowski oddziale korporacji HSBC rozpoczęto kolejne zwolnienia grupowe. To już kolejna taka fala w tej firmie.

HSBC to firma z sektora wsparcia usług finansowo-bankowych. W Krakowie posiada wielkie centrum operacyjne, które zatrudniało około 5000 osób. W latach 2025-2026 przeprowadziło dwie fale restrukturyzacji. Pracę straciło w efekcie niemal 600 osób. Część tych miejsc pracy przeniesiono do Indii.

Teraz nastąpiła kolejna fala zwolnień. HSBC pod koniec sierpnia rozwiązało umowy o pracę z kolejnymi 134 osobami. Są to przedstawiciele różnych działów, w tym osoby o długim stażu zatrudnienia.