Dola pracownikA?w w ZSRR

nr 4/2011 |

Wiadomo, A?e dyktatura proletariatu pod rzA�dami partii komunistycznej czyni z klasy robotniczej klasA� rzA�dzA�cA� i dA�A?y do stworzenia nowego, bezklasowego spoA�eczeA�stwa. MinA�A�o 19 lat od wybuchu rewolucji. Sytuacja robotnika jest zaleA?na od stopnia wyksztaA�cenia fachowego, od przekonaA� politycznych (czy naleA?y do partii lub organizacji mA�odzieA?y; prawomyA�lny czy niepewny; krewny lub przyjaciel wybitnego komunisty czy osoby podejrzanej), od przedsiA�biorstwa, od miejscowoA�ci. Przy wykonywaniu tej samej pracy robotnicy wielkich przedsiA�biorstw sA� na ogA?A� lepiej pA�atni niA? w warsztatach mniejszych. WiA�ksze centra w stosunku do odlegA�ych prowincji sA� uprzywilejowane. NiejednostajnoA�A� pA�ac myli obserwatora i umoA?liwia rA?A?ne fikcje statystyczne, z ktA?rych najniewinniejsza polega na przedstawieniu A�redniego zarobku znacznie wyA?szym, niA? wynoszA� istotne pobory wiA�kszoA�ci pracownikA?w. DziA� juA? nieA?yjA�cy Kujbyszew przedA�oA?yA� Komisji Planu sprawozdanie, ktA?re opublikowano dnia 3 stycznia 1935. WedA�ug niego, A�redni zarobek w Moskwie wynosiA� 149 rb. 30 kp. miesiA�cznie. Natomiast wedA�ug moich obserwacji osobistych, w tym samym czasie olbrzymia wiA�kszoA�A� robotnikA?w moskiewskiej elektrowni (elektrozawod) zarabiaA�a po 120-140 rb. miesiA�cznie. PaA�stwowy fundusz pA�ac od tego czasu nie zwiA�kszyA� siA�, natomiast iloA�A� zarobkujA�cych wzrosA�a. DziA� moA?emy uwaA?aA� za A�rednie nastA�pujA�ce zarobki miesiA�czne: siA�y pomocnicze 100-120 rb.; robotnik niewykwalifikowany 150-200 rb.; robotnik wykwalifikowany 250-400 rb.; stachanowiec 500 rb. i wiA�cej, aA? do 1500 rb., a nawet w wyjA�tkowych wypadkach 2000 rb. PA�ace kobiet sA� zazwyczaj mniejsze, zwA�aszcza na niA?szych szczeblach, a te obejmujA� olbrzymiA� wiA�kszoA�A� pracownic. Setki tysiA�cy robotnic sowieckich zarabiajA� 70 do 90 rb. miesiA�cznie. Jest to uposaA?enie gA�odowe, zupeA�nie niewystarczajA�ce na wyA?ywienie. StA�d wniosek, A?e paA�stwo-pracodawca uwaA?a, iA? zarobki kobiece winne odgrywaA� w budA?ecie rodzinnym jedynie rolA� pomocniczA�. Teoria gA�osi piA�knie: jednakowa praca, jednakowa pA�aca. JednakA?e bolszewicy majA� na to odpowiedA?, A?e praca pracy nierA?wna.

PA�ace w Leningradzie i Moskwie na poczA�tku roku 1937 wynosiA�y: pracownik naukowy wielkiego zakA�adu studiA?w wyA?szych 300-400 rb.; maszynistka biurowa, znajA�ca jA�zyki obce okoA�o 200 rb.; redaktor dziennika 230 rb.; rA?A?ni urzA�dnicy 90-120 rb. Wielu robotnikA?w zarabiaA�o ostatnio w przemyA�le wA�A?kienniczym w Moskwie (Krasnaja Presnia) 100-120 rb. Na prowincji, gdzie mieszkaA�em, zarobki kobiece wahajA� siA� przewaA?nie od 70-90 rb. Ekonomista (kalkulator) zarabia 350 rb. (dzieA� pracy nieograniczony); buchalter (dzieA� pracy nieograniczony i odpowiedzialnoA�A� materialna za funkcjonowanie przedsiA�biorstwa) 250-350 rb.; odpowiedzialny funkcjonariusz partyjny 250 rb. i wyA?ej; dyrektor przedsiA�biorstwa lub szef biura (komunista) 400-800 rb.; wyA?si funkcjonariusze (komuniA�ci) i wybitni fachowcy od 1000-5000 rb. W stolicach znani fachowcy osiA�gajA� od 5000 do 10000 rb. miesiA�cznie. Podobne sA� zarobki pisarzy. Wielcy dramaturdzy oficjalni, malarze odznaczeni, ktA?rzy stale portretujA� wodzA?w, poeci i powieA�ciopisarze, zatwierdzeni przez Komitet Centralny, mogA� osiA�gnA�A�, a nawet przekroczyA� milion rubli rocznego dochodu. Dane powyA?sze wymagajA� pewnych wyjaA�nieA� dodatkowych: wspA?A�pracownik instytutu naukowego zarabia zaledwie 300-400 rb., lecz pracuje w 2 lub 3 instytucjach, co mu daje w koA�cu miesiA�ca 1200 rb. Redaktor dziennika, pobierajA�cy 250 rb. miesiA�cznie, wspA?A�pracuje przy publikacjach, ktA?re potrajajA� jego dochA?d. Dyrektor fabryki z pensjA� 500-1500 rb. przyznaje sobie z okazji A�wiA�t i obchodA?w rocznie premiA� za wykonanie planu. DziaA�acze partyjni i kierownicy komunistyczni otrzymujA� kupony dobrych materiaA�A?w na ubrania, partia daje im luksusowe mieszkania, korzystajA� oni z domA?w wypoczynkowych na Kaukazie i Krymie, bezpA�atnie lub po cenach ulgowych. Natomiast olbrzymia wiA�kszoA�A� pracownikA?w, a wiA�c tych, ktA?rzy A?yjA� z niskich pA�ac, jest pozostawiona sama sobie. To znaczy A?yje w nA�dzy.

Obliczmy tylko potrA�cenia od zarobkA?w: podatek, poA?yczki przymusowe (15 dni pA�acy rocznie od zarobkA?w najniA?szych, I miesiA�c dla pozostaA�ych), skA�adki na partiA�, na spA?A�dzielniA�, na obronA� lotniczo-gazowA�, Fundusz Obrony Komunizmu itd.

Poza tym A�wiadczenia a�zdobrowolnea�? (w rzeczywistoA�ci przymusowe) na pomoc miA�dzynarodowA� (a�zMopra�?), na budowA� sterowcA?w, samolotA?w itd. PotrA�cenia faktyczne od pA�ac dochodzA� od 15-20%. ZnaA�em w szpitalu (1935 r.) sanitariuszki, ktA?re otrzymywaA�y 26 rb. za dwutygodniA?wkA� w czasie, gdy chleb kosztowaA� po rublu za kilogram. Kazano im jeszcze, o ile byA�y zdrowe, ubezpieczaA� siA�.

W fabrykach i wytwA?rniach kwitnie system kar pieniA�A?nych: grzywny za niedbalstwo, opA?A?nienie, przerwA� w pracy, brak dyscypliny itd. To powoduje tragedie. KtoA� spodziewa siA� dostaA� setkA� rubli w koA�cu miesiA�ca, a dyrekcja przedstawia rachunek kar na 30 rb. Ze smutkiem muszA� przy tej okazji przypomnieA�, A?e Lenin na Syberii rozpoczA�A� swojA� karierA� publicystycznA� broszurA�, ktA?ra byA�a oskarA?eniem: a�zO karach pieniA�A?nycha�?.

Propaganda oficjalna wyolbrzymia tzw. uposaA?enia poA�rednie, skA�adajA�ce siA� z ubezpieczeA� socjalnych, opieki bezpA�atnej na wypadek choroby, korzystania z domA?w wypoczynkowych, emerytur. Z tego wszystkiego jako takA� wartoA�A� przedstawiajA� uposaA?enia (i to niepeA�ne) na wypadek choroby oraz zapomogi wypA�acane w okresie ciA�A?y i karmienia. Jednak iloA�A� bonA?w zapomogowych, ktA?re otrzymujA� lekarze do rozdania miA�dzy chorych, jest ograniczona. BezpA�atne wydawanie lekarstw zostaA�o ostatnio zniesione. Pobyt w lepszych uzdrowiskach jest bezpA�atny jedynie dla dziaA�aczy specjalnie dobrze notowanych, ktA?rym miejsca w domach wypoczynkowych przyznaje syndykat. W praktyce podrA?A? na Krym lub Kaukaz jest marzeniem nieziszczalnym dla pracownika pobierajA�cego 80-150 rubli uposaA?enia. Taki bowiem wyjazd pociA�ga za sobA� wydatek okoA�o 700 rb.; poza tym trzeba dostaA� bon, doA�A� trudny do zdobycia. Cyfry, ogA�oszone oficjalnie, potwierdzajA� w tym wzglA�dzie moje spostrzeA?enia osobiste, gdyA? z 24 000 000 pracownikA?w zaledwie 181 000 korzystaA�o w roku 1934 z miejscowoA�ci kuracyjnych.

JakA� wartoA�A� przedstawiajA� te zarobki?

SiA�a nabywcza rubla odpowiada mniej wiA�cej frankowi francuskiemu lub belgijskiemu. Jedynie chleb jest w ZSRR taA�szy (1 kg kosztuje 90 kop.-1 rb.). Natomiast buA�ki sA� niedostA�pne z powodu ceny (4,50-7,50 rb. za kilogram).

Oto przykA�ady cen na poczA�tku roku 1936: woA�owina 6-8 rb. za 1 kg; wieprzowina 9-12; masA�o 14-18; ser 24; A�ledzie 6-10; kawior 32-40; kawa 40-50; cukierki 9-40; herbata 60-100 rb.; czekolada 50; alkohol (wA?dka) 12 rb. za litr.

Manufaktura: pA�aszcze 100-500 rb.; obuwie ze skA?rzanA� podeszwA� 80-150 rb.; garnitur baweA�niany 200 rb.; weA�niany 600-1000 rb.; sukienka perkalowa 70-100 rb.; bluzka weA�niana 200 rb.

1 m3 drzewa opaA�owego z dostawA� do domu i porA�baniem 40-50 rb. By opaliA� zimA� skromne mieszkanie, trzeba zuA?yA� co najmniej 6 m3.

Komorne za pokA?j wynajA�ty z wolnej rA�ki wynosi na prowincji 40-50 rb. miesiA�cznie; kA�t przy rodzinie kosztuje nie mniej niA? 30 rb. W duA?ych miastach ceny mieszkaA� sA� wyA?sze.

DodaA� wypada, A?e nie tylko ceny sA� wygA?rowane, ale i samo zdobycie produktA?w, manufaktury, obuwia i opaA�u jest utrudnione. CzA�sto musi siA� wA�drowaA� do innego miasta, by nabyA� parA� bucikA?w lub koc, z ktA?rego uszyje siA� palto.

Brak towarA?w jest przyczynA� zwyA?ki cen na nielegalnych rynkach sprzedaA?y. Tych stosunkA?w nie mogA� uzdrowiA� ani areszty, ani zsyA�ki spekulantA?w, ktA?re stosowano przez caA�e lata, a dochodzA�ce np. w roku 1936 nieraz do stu dziennie w samej Moskwie, jak podawaA�y gazety oficjalne.

Pracownik wiA�c 100-rublowy zarabia miesiA�cznie za 24 dni pracy niewiele wiA�cej niA? 5 kg masA�a lub teA? 100 kg chleba. PoniewaA? moA?na A?yA� samym chlebem, przynajmniej przez pewien dA�uA?szy czas, dziA� wiA�c robotnik nie jest juA? gA�odny i powinien byA� zadowolony z tego polepszenia bytu.

Pewien robotnik francuski, ktA?ry mieszkaA� przeszA�o 10 lat w ZSRR, wpadA� na pomysA� sporzA�dzenia w roku 1936 dla Moskwy i ParyA?a tabeli porA?wnawczej, ktA?ra pozwalaA�a na obliczenie czasu potrzebnego dla jednego robotnika do zarobienia na artykuA�y codziennej potrzeby. Okazuje siA�, A?e w Sowietach siA�a pomocnicza pracuje 172 minuty na 1 kg biaA�ego chleba, co odpowiada 36 minutom czasu francuskiego bezrobotnego. Robotnik sowiecki pracuje na 1 kg masA�a 1548 min. (siA�a pomocnicza), 930 min. (robotnik przeciA�tny) czy teA? 632 min. (robotnik wykwalifikowany). We Francji zarabia to kilo masA�a siA�a pomocnicza w 180 min., a robotnik wykwalifikowany w 114 min. Wyliczenia sA� najzupeA�niej A�cisA�e.

Czy A?yA�o siA� lepiej przed rewolucjA�? Wszyscy liczA�cy po czterdziestce twierdzA� jednomyA�lnie, A?e tak. Przynajmniej co siA� tyczy trzech rzeczy: jedzenia, mieszkania i ubrania. Statystyka to potwierdza. Robotnik z fabryki wA�A?kienniczej, ktA?ry w roku 1912-14 zarabiaA� 300 kg chleba miesiA�cznie, lub gA?rnik, ktA?ry zarabiaA� 600 a�� otrzymuje dziA� przeciA�tnie 150 rb., tj. 150 kg chleba.

Nieraz sA�yszaA�em, jak matki ubolewaA�y nad tym, A?e ich dzieci nie znaA�y tych dobrych czasA?w, kiedy to z okazji A�wiA�t religijnych przyrzA�dzaA�o siA� tyle smacznych rzeczy: ciastka, konfitury, kremy. SA�yszaA�em narzekania starych kobiet, A?e dziA� nie majA� nawet herbaty do picia.

PrzeciA�tne pensje wdA?w po polegA�ych na wojnie domowej wynoszA� 30 rb. (!) miesiA�cznie. W roku 1926 rychA�e osiA�gniA�cie poziomu przedwojennego wydawaA�o siA� moA?liwe. DziA� jest do tego niesA�ychanie daleko. A�eby przywrA?ciA� obecnie stan materialny z r. 1926, naleA?aA�oby podwoiA� wszystkie niskie uposaA?enia. WedA�ug zaA� szefa rzA�du, MoA�otowa, nie moA?na siA� spodziewaA� w ciA�gu najbliA?szych 3-4 lat podwyA?ki ponad a�zparA� dziesiA�tkA?w procenta�? (powiedzmy nawet 30%).

Arystokracja robotnicza, zarabiajA�ca ponad 150 rb. miesiA�cznie, stanowiA�a w ciA�gu 10 lat zaledwie 6%. Przy najlepszej woli moA?emy przyjA�A�, A?e stanowi ona dziA� 10%, pomimo iA? nowe przedsiA�biorstwa, w wysokim stopniu zmechanizowane, wymagajA� przewaA?nie siA� roboczych pA?A�wykwalifikowanych. A jednak dziewiA�A� dziesiA�tych robotnikA?w sowieckich A?yje z niskich zarobkA?w.

Jak im siA� to udaje?

Komorne stanowi zaledwie okoA�o 10% budA?etu. SA� to raczej nory niA? mieszkania. Norma powierzchni zamieszkaA�ej wynosi w wielkich miastach po 8 m2 na gA�owA� obywatela, a w centrach regionalnych wA�adze miejscowe obniA?ajA� jeszcze to minimum do 5 m2. To znaczy, A?e z reguA�y caA�a rodzina mieA�ci siA� w jednej izbie, A?e sypia siA� na korytarzach i strychach, w spichrzach i piwnicach. PoniewaA? zaA� mieszkania nie sA� dostosowane do takiego przeludnienia, jedni zajmujA� A?le przewietrzanie pokoje, przez ktA?re muszA� przedostawaA� siA� inni, by wyjA�A� lub wejA�A� do siebie. ProszA� sobie uzmysA�owiA� w tym natA�oku skutki braku bielizny, sprzA�tA?w, ubraA�; skutki ciemnoty, alkoholizmu i donosA?w. Albo teA? wyobraA?my sobie zaA?arte walki, toczA�ce siA� o izbA�, w ktA?rej kona dotychczasowa lokatorka.

Robotnicy zatrudnieni w wielkich warsztatach mieszkajA� w barakach, w jeszcze gorszych warunkach. Na prowincji i przedmieA�ciach ludzie hodujA� krA?liki, A�winiA� lub krowA�. ZwierzA�ta te trzeba lokowaA� na korytarzach, pod oknem lub teA? w samej izbie, gdyA? kradzieA? jest zjawiskiem powszechnym. Pomimo to silA� siA� ludzie na stworzenie sobie, nawet w tych warunkach, zacisza domowego. WidziaA�em wnA�trza wprost wzruszajA�ce swojA� czystoA�ciA� i schludnoA�ciA�. PowiedziaA�bym, A?e byA�y one prawie przytulne. NA�dza przystroiA�a siA� tam w rodzaj bieli. Jedyne umeblowanie stanowiA�y A�achmany dobrze naprawione, wyprane i narzucone na stare skrzynie. SzkA�o od lampy zaklejono papierem pergaminowym; A�A?A?ka przykryto przeA�cieradA�ami, ktA?re zdejmowaA�o siA� na noc, gdyA? byA�y one jedyne i nie do zastA�pienia. Ale najtragiczniejsze, co widziaA�em, to cierpienia dzieci A?le ubranych podczas silnych mrozA?w zimowych.

PotwornA� plagA� jest alkoholizm. MA�A?czyA?ni, kobiety, starcy i wyrostki a�� wszyscy pijA�. Widuje siA� ich czA�sto pijanych do nieprzytomnoA�ci, leA?A�cych na A�niegu lub w kurzu, w polu lub na wielkich arteriach miasta. W dni wypoczynku lub A�wiA�ta co trzeci przechodzieA� zatacza siA�, podA�piewuje lub wykrzykuje coA� na ulicy.

W dzieA� pogrzebu Kirowa zakazano sprzedaA?y alkoholu.

a�� Czy rozumiecie a�� mA?wiA� mi na ten temat pewien komunista, kierownik spA?A�dzielni a�� A?e gdyby siA� ludzie dziA� popili, mogliby powiedzieA� zbyt wiele rzeczy…

Alkoholizm ludu rosyjskiego wypA�ywa z jego nA�dzy. Ani domu, ani dobrobytu, maA�o rozrywek, A?ycie pA�ynie bez wszelkiej radoA�ci. Pozostaje alkohol, ktA?ry daje otumanienie i wyzwala w czA�owieku bydlA� z pA�t przyzwoitoA�ci. I tenA?e alkoholizm jest przyczynA� niedoA?ywienia i niezliczonych dramatA?w. W szpitalach, w ktA?rych przebywaA�em, personel robiA� w wigiliA� dnia odpoczynku niezbA�dne przygotowania, by przyjmowaA� pacjentA?w o rozbitych gA�bach, zmasakrowanych i rannych na wszelkie moA?liwe sposoby…

MieszkaA�em z biedakami tego kraju, jednakA?e nie mam im za zA�e, A?e siA� upijali. Znam zbyt dobrze ogrom smutku A?ycia bez jutra i bez radoA�ci. Ze wzrostem dobrobytu alkoholizm siA� zmniejszy.

Niskie uposaA?enia zazwyczaj wpA�ywajA� ujemnie na wydajnoA�A� pracy. Szewc ze spA?A�dzielni rzemieA�lnikA?w, otrzymujA�cy 150 rb. miesiA�cznie, stara siA� wszelkimi sposobami o poboczne dochody. Ze skA?ry, ktA?rA� potajemnie wynosi, robi kilka naprawek w domu i to przynosi mu wiA�cej niA? pensja. Klient zaA� jest zadowolony, gdyA? obstalunek jest wykonany mniej wiA�cej moA?liwie. Taki szewc obawia siA� znacznie wiA�cej przeciA�A?enia obowiA�zkowA� pracA� niA? bezrobocia.

Spekulacja, to znaczy odsprzedaA? artykuA�A?w kupowanych od paA�stwa bA�dA? dziA�ki wyjA�tkowym stosunkom, bA�dA? teA? po prostu po nocy spA�dzonej w ogonku przed drzwiami sklepu, A?ywi miliony ludzi. OdsprzedaA? pary bucikA?w przynosi w ciA�gu jednego przedpoA�udnia tyle dochodu, co osiem dni pracy w fabryce. Ludzie chodzA� do pracy, by byA� zarejestrowanym jako robotnik lub robotnica, lecz A?ywi ich w rzeczywistoA�ci spekulacja. Poza tym a�� kradzieA?: A�ciA�ga siA� wszA�dzie i wszystko, co siA� da. Partia podejmuje co pewien czas wielkA� kampaniA� przeciwko kradzieA?y w przedsiA�biorstwach przemysA�owych i skA�adach. Wytacza siA� procesy dla przykA�adu, i dla przykA�adu zapadajA� jak najsurowsze wyroki skazujA�ce. Nic jednak nie zdoA�a powstrzymaA� sprzedawczyni chleba (110 rb. miesiA�cznie) od nadgryzieA� kromki chleba i wyniesienia ukradkiem drugiej dla swego dziecka; nawet o ile za to przestA�pstwo grozi kara dwA?ch lat przymusowych robA?t. Nic teA? nie powstrzyma robotnika otrzymujA�cego 150 rb. miesiA�cznie przed wyniesieniem pod poA�A� z przA�dzalni nici, ktA?re nastA�pnie A�atwo sprzeda po trzy ruble za szpulkA�…

Ukryte bezrobocie milionA?w ludzi daje siA� wytA�umaczyA� wA�aA�nie spekulacjA�. GnA�bi ona masy, ale rA?wnoczeA�nie przynosi im ulgA�. Konsument toleruje jA�, poniewaA? w wielu wypadkach jedynie na niA� moA?e liczyA�, zresztA� sam spekuluje i odnosi z tego w rezultacie wiA�cej korzyA�ci niA? strat. KradnA�c trochA�, sprzedajA�c co siA� da, maA�A?eA�stwo robotnicze o nominalnych poborach 200 rb. (mA�A? 130, A?ona 70), ktA?re ma dwoje dzieci, o ile potrafi wziA�A� siA� do rzeczy, podwaja mniej wiA�cej swoje dochody. A�ywiA� siA� warzywami A�wieA?ymi latem, solonymi zimA�, odrobinA� miA�sa a�� raz lub dwa w tygodniu a�� nabiaA�em a�� jeA?eli nie jest zbyt drogi. Kto ma krowA� lub kozA�, A?yje prawie w dostatku, pomimo odoru nawozu, ktA?ry wypeA�nia mieszkanie.

Zagadnienie ubrania i opaA�u jest waA?ne. Na prowincji robiA� i wynoszA� drzewa z parkA?w, rozbierajA� parkany. WidziaA�em, jak podczas paru zim z rzA�du znikaA�o ogrodzenie wojskowej ujeA?dA?alni.

To pewne, A?e opA�akany stan wA�A?czA�gA?w gA�A?wnie przyczynia siA� do a�zznikaniaa�? transportA?w. Jedynie linie kolejowe o poA�A�czeniach miA�dzynarodowych sA� dobrze utrzymane. Poza tym jeszcze parA� linii centralnych. Z chwilA� jednak, gdy oddalimy siA� od Moskwy, zobaczymy pociA�gi stale przepeA�nione i brudne; konduktorzy to nieszczA�A�nicy, ktA?rych samo zjawienie siA� juA? wywoA�uje rozpaczliwe oburzenie. WA�A?czA�dzy znajdujA� dodatkowy zarobek, oddajA�c niedozwolone przysA�ugi podrA?A?nym i przewoA?A�c towary przeznaczone na drobnA� spekulacjA�.

UtarA�o siA� mniemanie, A?e w ZSRR nie ma ani bezrobocia, ani niepewnego jutra pracownika. PrawdA� jest, A?e odczuwa siA� raczej brak rA�k roboczych, ale dzieje siA� to jedynie dlatego, A?e wynagrodzenia sA� bardzo sA�abe. Ktokolwiek szukaA� pracy w jakimkolwiek bA�dA? sowieckim mieA�cie, wie, A?e w koA�cu zawsze jA� znalazA� a�� na bardzo zA�ych warunkach. Kto podrA?A?owaA� po ZSRR, wie, jakie tA�umy przesiedleA�cA?w wypeA�niajA� stacje. SA� to ludzie, ktA?rzy nie pA?jdA� nazajutrz ani do fabryki, ani do biura, ani w pole. Istotnie masy nie odczuwajA� bezrobocia takiego, jak w paA�stwach kapitalistycznych. SA� jednak inne formy bezrobocia, obejmujA�ce miliony pracownikA?w, lecz statystyka paA�stwowa A�wiadomie to przemilcza. NiepewnoA�A� jutra w tych warunkach przybiera rA?wnieA? inne formy niA? na Zachodzie. Nikt nie posiada ani zapasA?w, ani oszczA�dnoA�ci. A�yje siA� stale w wielkim niedostatku, toteA? pozbawienie pracy bez zasiA�ku, nawet na krA?tki czas, staje siA� klA�skA�. ZresztA�, z samej pracy wyA?yA� nie moA?na, stA�d a�� wiA�zienie staA�o siA� dla wszystkich czymA� powszednim.

WA�rA?d szerokich mas maA�A?eA�stwo obarczone rodzinA� wiedzie A?ywot bardzo ciA�A?ki. MA�A?czyzna musi a�zpracowaA�a�?, A?eby mieA� legalne stanowisko, po czym dopiero musi siA� staraA� o zdobycie A�rodkA?w utrzymania… A�A�obki dzieciA�ce, pralnie i inne instytucje uA?ytecznoA�ci publicznej sA�uA?A� jedynie uprzywilejowanej mniejszoA�ci. Sytuacja mas jest beznadziejna, A?ycie przygniatajA�co prymitywne.

ReasumujA�c:

NierA?wnoA�A� zarobkA?w jest uderzajA�ca, dochodzA�c w klasie robotniczej do stosunku 1:15. Zarobki wiA�kszoA�ci sA� bardzo niskie, znacznie niA?sze niA? A�rednie pA�ace podane przez statystyki, i zupeA�nie nie wystarczajA� do utrzymania. PA�aca tzw. A�rednia (powtarzamy, jest ona wyA?sza od tego, co otrzymuje wiA�kszoA�A� pracownikA?w) pozwala na poziom A?ycia niA?szy od przedwojennego w Rosji, znacznie niA?szy od skali A?ycia wiA�kszoA�ci robotnikA?w na Zachodzie. PaA�stwo, ktA?re tak maA�o troszczy siA� o istotne interesy klasy robotniczej, powinno doprowadziA� w krA?tkim czasie pA�ace do poziomu z r. 1914, prawie osiA�gniA�te w r. 1926. UstrA?j biurokratyczny woli jednak, pogA�A�biajA�c rA?A?nice socjalne, stwarzaA� z krzywdA� dla mas rA?A?ne nowe uprzywilejowane warstwy.

Technicy sA� w sytuacji znacznie lepszej niA? robotnicy. Ich uposaA?enia rzadko kiedy sA� niA?sze niA? 300 rb., a czA�sto przekraczajA�ce tA� kwotA�. InA?ynierowie o wybitnych kwalifikacjach zarabiajA� po kilka tysiA�cy rubli miesiA�cznie. DostajA� gratyfikacje. Dla nich specjalnie buduje siA� luksusowe mieszkania. MajA� kluby. Instytuty naukowe, zakA�adane obecnie w wielkich iloA�ciach, umoA?liwiajA� im ulepszenia techniczne. JednakA?e inA?ynierom tym nie wolno siA� zrzeszaA�. Wszelkie ich poczynania sA� nadzorowane.

ZdawaA�oby siA�, A?e sytuacja ich jest A�wietna, gdyby nie przytA�aczajA�ca odpowiedzialnoA�A� karna, ciA�A?A�ca na nich stale. Kierownicze stanowiska naleA?A� do komunistA?w, ci zaA� sA� jedynie wykonawcami zarzA�dzeA� wA�adz centralnych. MoA?e dyrektywy te okaA?A� siA� niewykonalne? MoA?e pociA�gnA� one za sobA� skutki nieprzewidziane i przykre? MoA?e niskie pA�ace wpA�ynA� ujemnie na wydajnoA�A� pracy? MoA?e plan jest nieudolny? Wreszcie, byA� moA?e inA?ynier pozwoliA� sobie na wypowiedzenie pewnych zastrzeA?eA�? A moA?e nic nie powiedziaA� przez nadmiar ostroA?noA�ci w przededniu prA?by, ktA?ra siA� nie powiodA�a?

W tych i wielu innych wypadkach personel techniczny, oskarA?ony o nieudolnoA�A�, niedbalstwo, zA�A� wolA�, dziaA�alnoA�A� kontrrewolucyjnA� lub spisek, jest przedmiotem masowych kar, ktA?re zazwyczaj polegajA� na aresztowaniu i koA�czA� siA� aA? nazbyt czA�sto a�� egzekucjA�.

Victor Serge

PowyA?szy tekst to rozdziaA� (oryginalnie zatytuA�owany a�zDola pracownikA?wa�?) ksiA�A?ki Victora Sergea��a a�zLosy pewnej rewolucji. ZSRR w latach 1917-1936a�?, polskie wydanie Instytut Wydawniczy a�zBiblioteka Polskaa�?, Warszawa 1938.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>