Marks, dA�ug publiczny i neoliberalizm

nr 4/2011 |

Wielu ludzi sA�dzi, A?e dA�ug publiczny jest dA�ugiem nas wszystkich. SA� oni przekonani, iA? wszyscy ponosimy jednakowA� odpowiedzialnoA�A� za jego powstanie oraz odnosimy podobne korzyA�ci lub straty w zwiA�zku z jego istnieniem. Tak jednak nigdy nie byA�o.

DA�ug publiczny nie jest zjawiskiem wiecznym, ani niezmiennym w swej genezie i strukturze. Warto przypomnieA�, co na ten temat sA�dzili Karol Marks i Fryderyk Engels. Ten ostatni pisaA�, A?e w spoA�eczeA�stwie opartym na ustroju rodowym nie byA�o podatkA?w. Organy ustroju rodowego cieszyA�y siA� szczerym, powszechnie uznawanym autorytetem. Jednak wraz z rozwojem cywilizacji, urzA�dnicy stanA�li ponad spoA�eczeA�stwem, a podatki przestaA�y wystarczaA�. Zatem, paA�stwo wystawia weksle na przyszA�oA�A�, zaciA�ga poA?yczki a�� a�zdA�ugi paA�stwowea�?1.

W republice demokratycznej bogactwo zaczA�A�o sprawowaA� wA�adzA� poA�rednio, przy wykorzystaniu powszechnego prawa wyborczego, m.in. poprzez sojusz gieA�dy i rzA�du. StaA� siA� on tym A�atwiejszy, im bardziej rosA�y dA�ugi paA�stwa i towarzystwa akcyjne opanowywaA�y coraz to nowe sfery produkcji.

Marks zamiennie uA?ywa pojA�A� a�zdA�ug publicznya�? i a�zdA�ug paA�stwowya�?, gdyA? o jego powstaniu decydowaA�y rzA�dy paA�stw, wA?wczas jeszcze bez udziaA�u samorzA�dA?w czy towarzystw ubezpieczeniowych. Marks, niezaleA?nie od tego, jaki byA� ustrA?j w danym paA�stwie, widziaA� ogromnA� politycznA� rolA� dA�ugu publicznego. OkreA�laA� go jako a�zwyprzedaA? paA�stwaa�?, ktA?ra wyciska swe piA�tno na erze kapitalistycznej. PoniewaA? dA�ug publiczny przekA�adany byA� przez rzA�d na caA�e spoA�eczeA�stwo, z ironiA� pisaA� on: JedynA� czA�A�ciA� tak zwanego bogactwa narodowego, ktA?ra istotnie u nowoczesnych narodA?w znajduje siA� w posiadaniu zbiorowym, jest ich dA�ug paA�stwowy2. CzA�A�A� narodu tym bardziej wzbogacaA�a siA�, im bardziej caA�y narA?d pogrA�A?aA� siA� w dA�ugach.

Zdaniem Marksa, dA�ug publiczny byA� jednA� z najpotA�A?niejszych dA?wigni akumulacji pierwotnej kapitaA�u. PozwoliA� burA?uazji na zdobycie przewagi nad szlachtA� i wA�aA�cicielami ziemskimi. Nie byA� on jednak obojA�tny dla funkcjonowania systemu politycznego. KaA?dy ustrA?j staje siA� zaleA?ny od tego, kto mu poA?ycza. DziA�ki dA�ugowi publicznemu, nieproduktywny pieniA�dz byA� zamieniany w kapitaA�, bez ryzyka typowego dla inwestycji przemysA�owych. JednoczeA�nie obligacje posiadane przez wierzycieli funkcjonowaA�y w ich rA�kach, jak gdyby byA�y gotA?wkA�. PowstaA�a a�zprA?A?niacza klasa rentierA?wa�?, spA?A�ki akcyjne, nowoczesna bankokracja. Bogacili siA� dzierA?awcy podatkowi, kupcy, prywatni fabrykanci, zaA� finansiA�ci zaczA�li odgrywaA� rolA� poA�rednikA?w miA�dzy rzA�dem a narodem.

DA�ug publiczny pozwoliA� na rozwA?j aA?iotaA?u, czyli spekulacji na gieA�dzie, polegajA�cej na wywoA�ywaniu i wykorzystywaniu rA?A?nic kursA?w papierA?w wartoA�ciowych. RosA�y wA?wczas kursy akcji bankA?w, wierzycieli rzA�dA?w. PowstaA�y banki narodowe juA? nie tylko z nazwy, ale rA?wnieA? ze wzglA�du na zasiA�g swojej dziaA�alnoA�ci. JednA� rA�kA� dawaA�y, aby drugA� wiA�cej wziA�A� z powrotem, stawaA�y siA� depozytariuszami krajowych zapasA?w zA�ota. PieniA�dz legA� u podstaw istniejA�cych stosunkA?w spoA�ecznych. W tym samym czasie, gdy w Anglii przestano paliA� czarownice, zaczA�to wieszaA� faA�szerzy banknotA?w3.

DA�ug publiczny nie peA�niA�by funkcji redystrybucyjnej i nie byA�by A?rA?dA�em akumulacji pierwotnej, gdyby przejrzyste i uczciwe byA�o wszystko, co z nim zwiA�zane. SpecjaliA�ci od finansA?w i skarbowoA�ci stosowali w czasach Marksa i Engelsa caA�y szereg A�rodkA?w, A?eby zamaskowaA� a�zprymitywne chwytya�?. Marks okreA�laA� te metody jako a�zobrzydliwA� scholastykA� gieA�dowA�a�? i a�zalchemiA� finansowA�a�?4.

Wraz z dA�ugiem publicznym powstaA� miA�dzynarodowy system kredytowy. RA?wnieA? on zaczA�A� sA�uA?yA� pierwotnej akumulacji kapitaA�u. Marks znajdowaA� przykA�ady na to, A?e wierzycielami paA�stw byA�y inne paA�stwa, ktA?re same przeA?ywaA�y kryzysy. DA�ug publiczny uA�atwiaA� budowA� systemA?w represji wewnA�trznej oraz prowadzenie wojen handlowych i podbojA?w kolonialnych. TorowaA� przejA�cie od staroA�wieckiego do nowoczesnego sposobu produkcji5.

Nadzwyczajne wydatki rzA�du, finansowane z dA�ugu paA�stwowego, nie byA�y od razu odczuwane przez podatnikA?w. RzA�dy zaciA�gaA�y jednak ciA�gle nowe kredyty. WczeA�niej czy pA?A?niej musiaA�o to wywoA�aA� koniecznoA�A� podniesienia podatkA?w. PodwyA?ki podatkA?w poA�rednich i bezpoA�rednich staA�y siA� ogA?lnA� zasadA�. DA�ug publiczny miaA� daleko idA�ce konsekwencje dla klasy robotniczej i ogA?A�u ludzi pracy. Zdaniem Marksa, A?wczeA�ni mA�A?owie stanu doskonale zdawali sobie z tego sprawA�. UwaA?ali oni wszakA?e, A?e byA� to najlepszy system, aby uczyniA� robotnika najemnego ulegA�ym, skromnym, pracowitym i… przeciA�A?onym pracA�6. Z punktu widzenia pierwotnej akumulacji kapitaA�u, Marksa bardziej interesowaA�o jednak spowodowane przezeA� przymusowe wywA�aszczenie chA�opa, rzemieA�lnika, sA�owem, wszystkich warstw skA�adajA�cych siA� na drobnA� burA?uazjA�7.

AnalizujA�c doA�wiadczenia Wiosny LudA?w, Marks wskazywaA�, A?e dA�ug publiczny byA� jednA� z jej przyczyn poA�rednich. TrudnoA�ci finansowe rzA�du uzaleA?niA�y monarchiA� lipcowA� (ustanowionA� w 1830 r.) od wielkiej burA?uazji, to zaA� doprowadziA�o do ciA�gA�ego pogA�A�biania kryzysu finansowego. DA�ug publiczny wpA�ynA�A� na demoralizacjA� aparatu paA�stwowego. DopA?ki nie byA�o rA?wnowagi budA?etowej, trudno byA�o budA?et podporzA�dkowaA� a�zinteresom produkcji narodoweja�?. ZadA�uA?enie paA�stwa leA?aA�o w interesie wielkiej burA?uazji finansowej. Deficyt paA�stwowy byA� akurat wA�aA�ciwym przedmiotem jej spekulacji i gA�A?wnym A?rA?dA�em jej bogacenia siA�. Co roku a�� nowy deficyt. Co 4-5 lat nowa poA?yczka. A kaA?da nowa poA?yczka dawaA�a arystokracji finansowej nowA� sposobnoA�A� ograbiania paA�stwa, sztucznie utrzymywanego na skraju bankructwa a�� paA�stwo musiaA�o zawieraA� umowy z bankierami na najbardziej niekorzystnych dla siebie warunkach. KaA?da nowa poA?yczka nastrA�czaA�a dalszA� sposobnoA�A� ograbiania publicznoA�ci lokujA�cej swe kapitaA�y w paA�stwowych papierach procentowych8.

Jest bardzo charakterystyczne, A?e arystokracja finansowa nie byA�a zainteresowana wydobyciem kraju ze stanu zapaA�ci finansowej. Ta zapaA�A� byA�a bowiem A?rA?dA�em jej dochodA?w i wysokiej pozycji w paA�stwie. Politycy wykorzystywali w prywatnych interesach tajemnice paA�stwowe, wahania kursA?w papierA?w paA�stwowych. Rezultatem tych zjawisk byA�a ruina mnA?stwa drobniejszych kapitalistA?w i bajecznie szybkie bogacenie siA� wielkich graczy9. O skali procederu A�wiadczy to, A?e nadzwyczajne wydatki za panowania Ludwika Filipa dwukrotnie przewyA?szaA�y nadzwyczajne wydatki z czasA?w Napoleona, gdy Francja prowadziA�a wojnA� z feudalnA� EuropA�. Ogromne sumy przechodzA�ce w ten sposA?b przez rA�ce paA�stwa dawaA�y nadto sposobnoA�A� do zA�odziejskich kontraktA?w na dostawy, do przekupstw, defraudacji i wszelkiego rodzaju oszustw. Okradanie paA�stwa, odbywajA�ce siA� hurtowo przy poA?yczkach, powtarzaA�o siA� detalicznie przy robotach wykonywanych na zlecenie paA�stwa10.

W rezultacie wykorzystania mechanizmu dA�ugu publicznego i opanowania A?wczesnych A�rodkA?w masowego przekazu, monarchia lipcowa Ludwika Filipa byA�a swoistym towarzystwem akcyjnym do eksploatacji francuskiego bogactwa narodowego; dywidendy szA�y do podziaA�u pomiA�dzy ministrA?w, obie izby, 240 000 wyborcA?w i ich klikA�11.

Produkcja przemysA�owa byA�a niewielka w porA?wnaniu z dA�ugiem publicznym, wiA�c burA?uazja przemysA�owa byA�a najbardziej zainteresowana obniA?eniem kosztA?w produkcji i obniA?kA� podatkA?w, w przeciwstawieniu siA� spekulantom finansowym, ktA?rzy dA�A?yli do pomnoA?enia bogactwa w sposA?b nieprodukcyjny.

Po wybuchu rewolucji lutowej w 1848 r., RzA�d Tymczasowy dla podniesienia wiarygodnoA�ci w oczach wierzycieli paA�stwa, wypA�aciA� im dywidendy jeszcze przed upA�ywem terminA?w. Koszty operacji finansowej ponieA�li wszyscy drobni ciuA�acze. Ich drobne oszczA�dnoA�ci skonfiskowano i zamieniono na nie podlegajA�cA� spA�acie poA?yczkA� paA�stwowA�12. RzA�d Tymczasowy zaczA�A� rA?wnieA? ratowaA� przed bankructwem Bank Francji i zezwoliA� na podporzA�dkowanie mu bankA?w lokalnych. Bankructwo banku nie byA�oby dla rewolucyjnej Francji zA�e a�� staA�oby siA� potopem, ktA?ry w jednej chwili zmiA?tA�by z francuskiej ziemi arystokracjA� finansowA� a�� tego najpotA�A?niejszego i najgroA?niejszego wroga republiki […]. A po bankructwie to i sama burA?uazja musiaA�aby przyznaA�, A?e stworzenie przez rzA�d banku narodowego i podporzA�dkowanie kredytu paA�stwowego kontroli narodu jest ostatniA�, rozpaczliwA� prA?bA� ratunku. […] Tak wiA�c rewolucja lutowa bezpoA�rednio umocniA�a i rozszerzyA�a tA� bankokracjA�, ktA?rA� miaA�a obaliA�13.

PoniewaA? w okresie Wiosny LudA?w we Francji rozmiary produkcji byA�y nieproporcjonalnie maA�e do rozmiarA?w dA�ugu publicznego, renta paA�stwowa pozostawaA�a gA�A?wnym rynkiem lokaty kapitaA�A?w, pragnA�cych pomnoA?yA� siA� w sposA?b nieprodukcyjny a�� w takim kraju niezliczona masa ludzi ze wszystkich klas burA?uazyjnych i pA?A�burA?uazyjnych musi byA� zainteresowana w dA�ugu paA�stwowym, grze gieA�dowej, finansach14. Aby zmniejszyA� dA�ug publiczny, naleA?aA�oby zmniejszyA� wydatki rzA�dowe i moA?liwie maA�o administrowaA�, jednak partia porzA�dku nie mogA�a pA?jA�A� tA� drogA� w okresie zaostrzania siA� sprzecznoA�ci i zwiA�kszania protestA?w spoA�ecznych: musiaA�a ona tym bardziej zwiA�kszaA� swe A�rodki represyjne, tym bardziej wzmagaA� oficjalne ingerowanie we wszystko w imieniu paA�stwa i swA� wszechobecnoA�A� poprzez organy paA�stwowe, im bardziej wielostronnie zagroA?one byA�o jej panowanie i warunki egzystencji jej klasy. Niepodobna zmniejszaA� stanu A?andarmerii w tym samym czasie, gdy mnoA?A� siA� przestA�pstwa przeciw osobom i wA�asnoA�ci15.

MoA?na byA�o rA?wnieA? zmniejszyA� dA�ug publiczny obarczajA�c a�znadzwyczajnymi podatkamia�? klasy najbogatsze. Ale czyA?by partia porzA�dku a�� pytaA� Marks a�� miaA�a dla wybawienia bogactwa narodowego od wyzysku gieA�dy zA�oA?yA� w ofierze swe wA�asne bogactwo na oA�tarzu ojczyzny? Pas si bete! [Nie ma gA�upich]16.

WspA?A�czesne rzA�dy, hoA�dujA�ce doktrynie neoliberalizmu, obniA?ajA�c podatki dla zamoA?nych warstw przyczyniA�y siA� do destabilizacji finansA?w publicznych. ZmusiA�o to paA�stwa do emisji papierA?w wartoA�ciowych i rozbudowy rynkA?w finansowych. IstniejA� obecnie dwa podstawowe sposoby likwidacji dA�ugu publicznego. Pierwszy, neoliberalny, polega na ograniczaniu wydatkA?w: ciA�ciach w budA?ecie, redukcji administracji, pA�ac, rent i emerytur. Istnieje jednak pewna granica, poza ktA?rA� wydatki sA� nieredukowalne. Dalsze ich zmniejszanie prowadzi bowiem do degradacji iloA�ci i jakoA�ci obiektA?w uA?ytecznoA�ci publicznej i sA�uA?b publicznych, co powoduje obniA?enie jakoA�ci A?ycia ludnoA�ci i zagroA?enie A�adu spoA�ecznego przez niekontrolowany wybuch. DrugisposA?b polega na zwiA�kszaniu dochodA?w Skarbu PaA�stwa, zwA�aszcza poprzez podnoszenie podatkA?w, dodatkowe opodatkowywanie niektA?rych towarA?w, znoszenie ulg podatkowych.

Drugi sposA?b jest niepopularny, gdyA? czA�sto oznacza odebranie przywilejA?w najlepiej sytuowanym klasom i warstwom. Alain Bihr, wyjaA�niajA�c powstanie dA�ugu publicznego, odwraca argumentacjA� stosowanA� przez neoliberaA�A?w. Jego zdaniem, dA�ug publiczny nie bierze siA� stA�d, A?e paA�stwo nie jest wystarczajA�co bogate, nie produkuje czy nie zdobywa wystarczajA�cej iloA�ci dA?br w stosunku do jego koniecznych bieA?A�cych wydatkA?w, ale stA�d, A?e, z woli albo raczej z braku woli politycznej, paA�stwo nie A�ciA�ga w formie podatkA?w tej czA�A�ci bogactwa, ktA?ra pozwoliA�aby stawiA� czoA�a tym wydatkom […], paA�stwo jest zadA�uA?one, poniewaA? postanowiA�o ograniczyA� swoje dochody dla celA?w politycznych. DA�ug publiczny jest tworem czysto politycznym17.

Ulgi podatkowe dla zamoA?nych warstw spoA�eczeA�stwa umoA?liwiajA� gromadzenie oszczA�dnoA�ci, ktA?re sA�uA?A� z kolei sfinansowaniu dA�ugu publicznego, powodowanego przez te same ulgi podatkowe. ZamoA?na czA�A�A� spoA�eczeA�stwa uzyskuje wiA�c dziA�ki dA�ugowi publicznemu dodatkowy sposA?b, A?eby siA� jeszcze bardziej wzbogaciA�. PaA�stwo nie zaciA�gaA�oby dA�ugA?w, gdyby nie miaA�o od kogo poA?yczaA�. To oszczA�dnoA�ci najlepiej sytuowanych warstw, choA� wydaje siA� to paradoksalne, generujA� dA�ug publiczny.ZadA�uA?enie publiczne stanowi odpowiedA? na popyt na rA?A?nego rodzaju bony skarbowe, stanowiA�ce bezpiecznA� lokatA� oszczA�dnoA�ci.

Ten samonapA�dzajA�cy siA� mechanizm kaA?dy rzA�d prA?buje zamaskowaA� ciA�gle modyfikowanymi i rozbudowywanymi, w myA�l doktryny neoliberalizmu, planami ciA�A� budA?etowych. Funkcjonowania tej machiny nie wyjaA�ni Leszek Balcerowicz ze swoim zegarem pokazujA�cym wzrost zadA�uA?enia. Woli straszyA� nim spoA�eczeA�stwo w celu kontynuowania neoliberalnej polityki, pomimo jej historycznej poraA?ki.

Alain Bihr pisze, A?e rozwiA�zanie problemu zadA�uA?enia publicznego jest tylko jedno: trzeba po prostu anulowaA� wszystkie dA�ugi publiczne, nie tylko paA�stw peryferyjnych, ale i centralnych. I niech wielcy wierzyciele paA�stwa nie protestujA� przeciwko zbrodni wywA�aszczenia; wygaA�niA�cie ich wierzytelnoA�ci nie bA�dzie niczym innym niA? A�ciA�gniA�ciem podatkA?w, ktA?rych paA�stwo od dawna miaA�o prawo siA� domagaA�. Niech siA� cieszA�, A?e nie kaA?e im siA� pA�aciA� kar za zwA�okA�18.

Marks i Engels sformuA�owali ogA?lne zaA�oA?enia strategii i taktyki rewolucyjnego ruchu robotniczego wobec podatkA?w i dA�ugu publicznego w warunkach rewolucji burA?uazyjno-demokratycznej. Aswiadomi robotnicy zawsze powinni byA� o krok do przodu w stosunku do A?A�daA� liberalnych demokratA?w. JeA?eli demokraci proponujA� podatek proporcjonalny, to robotnicy A?A�dajA� progresywnego; jeA?eli demokraci sami proponujA� umiarkowanie progresywny podatek, robotnicy powinni domagaA� siA� takiego podatku, ktA?rego progresja musiaA�aby zabiA� wielki kapitaA�; jeA?eli demokraci A?A�dajA� uregulowania dA�ugA?w paA�stwowych, robotnicy powinni zaA?A�daA� bankructwa paA�stwa19.

dr Edward Karolczuk

Przypisy:

1. F. Engels, Pochodzenie rodziny, wA�asnoA�ci prywatnej i paA�stwa [w:] K. Marks, F. Engels, DzieA�a t. 21, Warszawa 1969, s. 188.
2. K. Marks, KapitaA�. Krytyka ekonomii politycznej t. 1 [w:] K. Marks, F. Engels, DzieA�a t. 23, Warszawa 1968, s. 895.
3. bidem, s. 896. Marks pisze, A?e panowanie burA?uazji finansowej uzyskaA�o swA� pierwszA� sankcjA� przez zaA�oA?enie banku, wprowadzenie dA�ugu paA�stwowego. K. Marks, Recenzja broszury F. Guizota [w:] K. Marks, F. Engels, DzieA�a t. 7, Warszawa 1963, s. 244.
4. K. Marks, Nowy trick finansowy, czyli Gladstone i pensy [w:] K. Marks, F. Engels, DzieA�a t. 9, Warszawa 1965, s. 52.
5. K. Marks, KapitaA�… op. cit., s. 898.
6. ibidem, s. 897.
7. ibid., ss. 897-898.
8. K. Marks, Walki klasowe we Francji 1848-1850 [w:] K. Marks, F. Engels, DzieA�a t. 7,ss. 13-14.
9. ibidem, s. 14.
10. ibid.
11. ibidem, s. 15.
12. ibidem, s. 25.
13. ibidem, s. 26.
14. ibidem, s. 89.
15. ibid.
16. ibidem, s. 90.
17. A. Bihr, Nowomowa neoliberalna. Retoryka kapitalistycznego fetyszyzmu, Warszawa 2008, ss. 44-45.
18. ibidem, s. 49.
19. K. Marks, F. Engels, Apel Komitetu do ZwiA�zku KomunistA?w (marzec 1850) [w:] K. Marks, F. Engels, DzieA�a t. 7 op. cit., s. 298.

Jedna odpowiedź na „Marks, dA�ug publiczny i neoliberalizm

  1. Piotr Mejsak pisze:

    Zgadzam się z tezą dotyczącą roli długu społecznego. Jednakże ma on niewiele wspólnego ze społeczeństwem ( „tylko” tyle, że musi go spłacać). Czy np. w niewolnictwie zwanym polską demokracją ktoś się pytał obywateli czy chcą ponosić koszty wojen amerykanów? Czy demokracja polega na przyspieszonej pauperyzacji większości społeczeństwa, w którym by przeżyć trzeba pracować za przysłowiową miskę soczewicy? I czy wreszcie demokracja polega na patologicznym zniechęcaniu społeczeństwa do udziału w wyborach? Co to za demokracja, w której wszystkie partie polityczne notorycznie pozbawiają obywateli elementarnych praw? Nazwy partii i ich programy są pustą wyborczą fikcją, o których się zapomina dzień po wyborach. W Polsce nie wyprzedaje się majątku narodowego lecz rozdaje się go swojakom. Ponadto chyba żaden z teoretyków ustrojowych nie przewidział „ukastowienia” nawet najmniejszej władzy. Może władza demoralizuje, ale, że tak szybko degeneruje to niewielu przewidziało. Rządy „Dyzmów” trwają i mają się dobrze, bo na szczytach władzy intelekt i kultura są chyba karalne.
    Zaś ustrój społeczny bardziej zależy od tego dlaczego niż kto mu pożycza.
    Pozdrawiam
    Piotr Mejsak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>