Dyktatura nad proletariatem

CC BY-NC-SAA� abrinsky, flickr.com/photos/abrinsky/5923137995

Bolszewicy przeciwstawiajA� demokracji A?A�danie dyktatury. Ale okreA�lajA� jA� tak sprzecznie, A?e trudno nabraA� wyobraA?enia, co wA�aA�ciwie rozumiejA� pod mianem dyktatury. PowoA�ujA� siA� oni na Marksa i Engelsa, ktA?rzy mA?wili o dyktaturze proletariatu. Niestety znaczenia tego swego powiedzenia bliA?ej nigdzie nie okreA�lili. PosA�ugiwali siA� nim bowiem tylko w dorywczych uwagach. Bolszewicy natomiast podnieA�li je do godnoA�ci programu. […]

Engels oA�wiadcza w r. 1831 w swojej przedmowie do trzeciego niemieckiego wydania a�zWojny domowej we Francjia�?: Komuna Paryska byA�a dyktaturA� proletariatu.

Sam zaA� Marks kreA�li w tym piA�mie zasady, na ktA?rych opieraA� siA� ustrA?j Komuny: Pierwszy dekret Komuny byA� zniesieniem armii staA�ej i zastA�pieniem jej przez uzbrojony lud (gwardiA� narodowA�). KomunA� utworzyli radni miejscy wybrani w rA?A?nych okrA�gach ParyA?a na podstawie powszechnego prawa wyborczego… PolicjA�, dotychczas narzA�dzie rzA�du paA�stwowego, pozbawiono natychmiast jej wA�aA�ciwoA�ci politycznych i zamieniono w odpowiedzialne, w kaA?dej chwili dajA�ce siA� usunA�A� narzA�dzie komuny… Komuna miaA�a byA� formA� politycznA� najmniejszej nawet wioski, a miejsce wojska staA�ego na wsi zajA�A� miaA�a milicja ludowa o nadzwyczaj krA?tkim czasie sA�uA?by… Nieliczne, lecz waA?ne czynnoA�ci, ktA?re pozostaA�y jeszcze rzA�dowi centralnemu, nie miaA�y byA� zniesione, lecz przekazane urzA�dnikom komunalnym, to znaczy w wysokim stopniu odpowiedzialnym.

Tak wyglA�daA� ustrA?j, w ktA?rym urzeczywistniA� siA� miaA�a dyktatura proletariatu. […] cytowane tu wywody A�wiadczA� niezawodnie o tym, A?e Marks A?A�daA� dla fazy, ktA?rA� Engels nazwaA� dyktaturA� proletariatu, nader sA�abego rzA�du centralnego, bez staA�ej armii, bez policji politycznej i z niewielkim tylko zakresem dziaA�ania, oraz wyboru urzA�dnikA?w drogA� powszechnego prawa gA�osowania.

JeA�li to nie jest demokracjA� i to skrajnA� demokracjA�, to naprawdA� nie wiem juA?, co by niA� miaA�o byA�. Ale ta tak daleko idA�ca demokracja nie jest bynajmniej pokA�onem przed anarchizmem.

Pod wpA�ywem badaA� nad rewolucjA� francuskA�, doszedA� byA� Marks w swych socjalistycznych poczA�tkach do zapatrywania, ktA?re w wielu rzeczach zbliA?aA�o siA� do poglA�du jakobiA�skiego i blankistycznego. Pod tym wpA�ywem pisaA� jeszcze w r. 1850 w odezwie wA�adz centralnych do zwiA�zku komunistA?w o ich zadaniach w spodziewanym w najbliA?szym czasie ponownym wybuchu rewolucji: Demokraci dA�A?yA� bA�dA� albo wprost do republiki federacyjnej, albo jeA�li jedna niepodzielna republika nie da siA� ominA�A�, bA�dA� siA� starali przynajmniej paraliA?owaA� rzA�d centralny przez moA?liwie najwiA�kszA� samodzielnoA�A� i niezaleA?noA�A� gmin i prowincji. Robotnicy natomiast muszA� dziaA�aA� w przeciwieA�stwie do tego planu, nie tylko w kierunku jednej i niepodzielnej republiki niemieckiej, lecz w jej obrA�bie w kierunku stanowczej centralizacji wA�adzy w rA�kach paA�stwa. Niech nie pozwolA� siA� baA�amuciA� demokratycznym gadaniom o wolnoA�ci gmin, samorzA�dzie itp. Jak we Francji r. 1793, tak dzisiaj w Niemczech przeprowadzenie jak najA�ciA�lejszej centralizacji jest zadaniem istotnie rewolucyjnej partii.

Do tego sposobu pojmowania doskonale moA?na zastosowaA� sA�owo o dyktaturze proletariatu. Ale dalsze studia, jako teA? doA�wiadczenia angielskie sprowadziA�y zasadniczA� zmianA� w poglA�dach Marksa na uksztaA�towanie siA� rewolucyjnej wA�adzy paA�stwowej, jak A�wiadczA� juA? powyA?ej przytoczone zdania jego o Komunie z r. 1871.

A i w innych wypadkach wystA�puje Marks w pA?A?niejszych latach jako przeciwnik kaA?dej silnej wA�adzy paA�stwowej. Tak na przykA�ad pisze w sA�ynnym liA�cie, poA�wiA�conym krytyce socjalno-demokratycznego programu partyjnego z r. 1875: WolnoA�A� polega na przeksztaA�ceniu paA�stwa z organu stojA�cego ponad spoA�eczeA�stwem w organ spoA�eczeA�stwu podporzA�dkowany. A na innym miejscu znA?w czytamy: ZupeA�nie niedopuszczalne jest wychowywanie ludu przez paA�stwo. NaleA?y raczej jednakowo wykluczyA� koA�ciA?A� i paA�stwo od wpA�ywu na szkoA�y (a�zNeue Zeita�? IX, 2).

JeA�li Marks wystA�puje tak stanowczo za demokracjA�, a przeciw silnej wA�adzy paA�stwowej, to nie nawraca siA� naturalnie tym samym na a�zwiarA� w cuda demokracjia�?, ktA?rA� wydrwiwa wyraA?nie; na wiarA� w owA� regularnA� demokracjA�, ktA?ra w demokracji widzi paA�stwo tysiA�cletnie i nie ma pojA�cia o tym, A?e wA�aA�nie w tej ostatniej formie ustrojowej spoA�eczeA�stwa burA?uazyjnego naleA?y stoczyA� ostatecznA� walkA� klasowA�. Niemniej jednak stanowczo zwraca siA� przeciw poddaA�czej wierze sekty Lassalowskiej w paA�stwo.

RA?wnolegle ze zmianA� poglA�du na wA�adzA� paA�stwowA� a�� szA�a druga zmiana, o ktA?rej mA?wiA� Engels w przeddzieA� A�mierci, w sA�ynnej swej przedmowie do a�zWalk klasowych we Francjia�? Marksa, na ktA?rA� tylu siA� powoA�uje. WykazaA� tam, A?e pod wpA�ywem powszechnego prawa glosowania oraz techniki wojskowej (takA?e i rozwoju komunikacji) gruntownie zmieniA�y siA� warunki rewolucyjnej walki proletariatu. OkoA�o r. 1848 sA�dzili jeszcze rewolucjoniA�ci wraz z Marksem i Engelsem, A?e rewolucja moA?e byA� tylko rewolucjA� mniejszoA�ci. Powstanie proletariatu po zwyciA�stwie zamieniA�oby siA� juA? w rewolucjA� wiA�kszoA�ci: Historia nie potwierdza sA�usznoA�ci poglA�dA?w nas wszystkich, ktA?rzyA�my podobnie myA�leli. DziA� przeciwnie socjaliA�ci przekonujA� siA� coraz dobitniej, A?e nie mogA� spodziewaA� siA� trwaA�ego zwyciA�stwa, chyba A?e pozyskajA� przedtem wielkie masy ludu.

Pomimo tych wielkich i gA�A�boko siA�gajA�cych zmian, Marks i Engels pA?A?niej jeszcze mA?wili o dyktaturze proletariatu. Ale niewA�tpliwie nie moA?na jej rozumieA� w duchu jakobiA�skim. JakA?eA? tedy wolno siA� dziA� powoA�ywaA� bolszewizmowi na KomunA� ParyskA� i na Marksa z r. 1871?

Komuna i Marks domagali siA� zniesienia wojska staA�ego i zastA�pienia go milicjA�. RzA�d sowietA?w zaczA�A� od zniesienia staA�ej armii, stworzyA� natomiast czerwonA� armiA�, najsilniejsze staA�e wojsko w Europie. Komuna i Marks A?A�dali zniesienia policji paA�stwowej; republika sowietA?w rozwiA�zaA�a starA� policjA� po to tylko, aby stworzyA� czerezwyczajkA�, policjA� o znacznie wiA�kszym zakresie dziaA�ania, bardziej wszechwA�adnA� i okrutnA� aniA?eli ta, ktA?rA� posA�ugiwaA� siA� bonapartyzm francuski lub carowie rosyjscy. Komuna i Marks A?A�dali zastA�pienia biurokracji paA�stwowej przez urzA�dnikA?w wybieranych przez lud powszechnym gA�osowaniem. Republika sowietA?w usunA�A�a starA� biurokracjA� cesarskA�, ale w jej miejsce postawiA�a nowA�, rA?wnie scentralizowanA�, ze znacznie rozleglejszymi prawami niA? poprzednia, albowiem reguluje ona caA�e A?ycie gospodarcze i wA�ada nie tylko wolnoA�ciA� obywateli, lecz takA?e i A?rA?dA�em ich egzystencji. Nigdzie spoA�eczeA�stwo nie jest bardziej podporzA�dkowane paA�stwu, aniA?eli w Rosji. [a��]

Bolszewicy mogliby odpowiedzieA�, A?e ustrA?j Komuny, ktA?ry Marks tak chwaliA�, nie da siA� przeprowadziA� w nowoczesnym wielkim paA�stwie. O tym daA�oby siA� niejedno powiedzieA�. Ale pospolitym faA�szerstwem z ich strony jest powoA�ywanie siA� na Marksa i KomunA� w obronie dyktatury, ktA?rA� wykonujA�. Marks i Komuna bowiem A?A�dali wrA�cz przeciwieA�stwa tego, co przeprowadziA� bolszewizm. […]

Bolszewickie pojmowanie dyktatury jest niejasne i zawiA�e, gdy uchodziA� chce za dyktaturA� klasowA�, dyktaturA� proletariatu. Staje siA� jednak jasnym i prostym, jeA?eli rozumie siA� je w utartym znaczeniu, jako dyktaturA� rzA�du.

RzA�d jest wtedy dyktatorskim, gdy panuje bez ograniczenia. Nadto istotA� dyktatury jest jej przejA�ciowoA�A�. RzA�d nieograniczony, ktA?ry staA� siA� instytucjA� staA�A�, nazywa siA� despotyzmem. W staroA?ytnym Rzymie, skA�d pochodzi ta instytucja i jej nazwa, dyktator mA?gA� urzA�d swA?j peA�niA� nie dA�uA?ej, niA? szeA�A� miesiA�cy. Bolszewicy zapowiadali rA?wnieA?, A?e dyktatura ich bA�dzie przejA�ciowa, A?e skoA�czy siA� w chwili, gdy socjalizm bA�dzie przeprowadzony i zabezpieczony. Niestety oA�wiadczyli sami, A?e to moA?e potrwaA� nie szeA�A� miesiA�cy, lecz caA�A� generacjA� ludzkA�. Tak okreA�lili sami jeszcze w okresie najbujniejszego rozkwitu swych iluzji, czas trwania dyktatury. […] Despotyzm stanowi punkt szczytowy w walce wA�adzy paA�stwowej z pierwotnA� demokracjA�. Kapitalistyczny przemysA� i jego komunikacja wraz z nastA�pstwem ich, to jest wzrastajA�cym i potA�A?niejA�cym proletariatem oraz rozwojem inteligencji mas, niepowstrzymanie podkopuje rzA�dy despotyczne. Tylko w najzacofaA�szych krajach mogA� siA� dziA� jeszcze utrzymaA�. […] Niepowstrzymanie kroczy demokracja naprzA?d; zdobywa i pomnaA?a jednA� wolnoA�A� za drugA�. Jednym z jej najwaA?niejszych zadaA� jest zabezpieczenie mniejszoA�ci i jednostki przed pogwaA�ceniem ich praw ze strony organA?w wA�adzy paA�stwowej. […]

Powiada Trocki: Aby jednostka staA�a siA� A�wiA�toA�ciA�, trzeba znieA�A� ustrA?j spoA�eczny, ktA?ry tA� jednostkA� skazuje na ukrzyA?owanie. Zadanie to moA?e byA� speA�niane tylko A?elazem i krwiA� (a�zTerroryzm i komunizma�?). Wojna domowa i terroryzm, rzezie bez koA�ca, oto drogi, ktA?rymi Trocki obudziA� i pogA�A�biA� pragnie poszanowanie dla A?ycia ludzkiego. Zaiste, przedziwne sA� drogi PaA�skie!

[…] Nawet w Rosji marksizm utorowaA� sobie drogA�, pomimo olbrzymich trudnoA�ci, ktA?re sprawiaA�o mu tam tak ekonomiczne, jak i polityczne zacofanie. Zacofanie ekonomiczne mA?wiA�o marksiA�cie, A?e Rosja daleka jest jeszcze od dojrzaA�oA�ci do socjalistycznej wspA?lnoty. […]

TrwaA�a podstawa dla ruchA?w masowych powstaA�a w Rosji dopiero z rozwojem jej przemysA�u i wzmocnieniem proletariatu. […] Pojawienie siA� proletariackiego ruchu masowego przy braku wszelkich swobA?d politycznych, nie uczyniA�o tajnej organizacji zbytecznA�, przeciwnie, pomnoA?yA�o wydatnie jej zadania.

[a��] tajne organizacje rosyjskiej socjalnej demokracji miaA�y to wspA?lne ze spiskowcami, blankistami i bakuninistami, A?e rekrutowaA�y siA� w wiA�kszoA�ci z inteligentA?w, i dlatego wystA�powaA�y wobec nieuA�wiadomionych mas z przewagA� ludzi wyksztaA�conych. Z gA?ry juA? mogli siA� czuA� powoA�anymi przywA?dcami proletariatu. Ponadto nowe organizacje tajne zataczaA�y szersze krA�gi, niA? dawniejsze. Partia coraz wiA�cej potrzebowaA�a siA� i zyskiwaA�a teA? A�rodki, aby je utrzymywaA�. StA�d teA? powstaA� przy tajnym charakterze ruchu typ zawodowego konspiratora. […]

Olbrzymie trudnoA�ci pracy partyjnej w Rosji, pociA�gnA�A�y za sobA� wieczne szukanie i kroczenie po omacku. Przy tym wszystkim jednak krystalizowaA�y siA� rA?A?ne poglA�dy coraz to wyraA?niej w dwA?ch okreA�lonych tendencjach: jedna bardziej odpowiadajA�ca stosunkom rosyjskim, wnoszA�ca do marksizmu metody i sposoby A�rodowiska spiskowego myA�lenia, i druga o charakterze raczej zachodnioeuropejskim, ktA?ra marksizm pojA�A�a w duchu jego zaA�oA?ycieli.

Szermierzem pierwszego kierunku staA� siA� Lenin. Po wieloletniej wspA?lnej pracy z Akselrodem i Martowem, zwrA?ciA� siA� przeciwko nim w r. 1903, na drugim kongresie socjalnej demokracji w Londynie. RozwinA�A� on pA?A?niej stanowisko swoje w ksiA�A?ce pt. a�zJeden krok naprzA?d a dwa wstecza�?, ktA?rA� omA?wiA�a dokA�adnie RA?A?a Luksemburg w a�zNeue Zeita�? (XXII, 2). Podajemy tu jej wywody. DajA� one znakomitA�, nadzwyczaj bystrA� charakterystykA� tendencji Leninowskich i okazujA�, A?e liczA� one juA? prawie dwa dziesiA�ciolecia. WczeA�nie siA� jednak na nich poznano i je zwalczano, a czyniA�y to A?ywioA�y, ktA?re rA?wnoczeA�nie staA�y w najbardziej stanowczej walce ze wszystkim, co wyglA�daA�o na oportunizm. RA?A?a Luksemburg pisaA�a (w r. 1904):

LeA?A�ca przed nami ksiA�A?ka Lenina, jednego z najwybitniejszych przywA?dcA?w i szermierzy A�IskryA�, w czasie jej przygotowawczej kampanii przed rosyjskim kongresem, jest systematycznym wyA�oA?eniem poglA�dA?w ultracentralistycznego kierunku partii rosyjskiej. Zapatrywanie, ktA?re znalazA�o tu peA�ny i wyczerpujA�cy wyraz, to najbezwzglA�dniejszy centralizm, ktA?rego zasadA� A?yciowA� jest z jednej strony ostro zarysowane wydobycie i wyodrA�bnienie zorganizowanych kadr uA�wiadomionych i czynnych rewolucjonistA?w spoA�rA?d otaczajA�cego ich, wprawdzie niezorganizowanego, ale rewolucyjnego A�rodowiska; z drugiej zaA� strony surowa dyscyplina i bezpoA�rednie, rozstrzygajA�ce i stanowcze mieszanie siA� wA�adz centralnych we wszystkie przejawy A?yciowe partii. Wystarczy zwrA?ciA� na to uwagA�, A?e na przykA�ad Komitet Centralny ma prawo w myA�l tego poglA�du organizowaA� wszystkie inne komitety, a wiA�c takA?e oznaczaA� skA�ad osobisty kaA?dej poszczegA?lnej organizacji lokalnej, poczA�wszy od Genewy i Liege, aA? do Tomska i Irkucka, nadawaA� jej uA�oA?ony przez siebie statut lokalny; rozwiA�zaA� jA� swoim wyrokiem zupeA�nie i na nowo jA� wskrzesiA�, a w koA�cu wpA�ynA�A� w ten sposA?b poA�rednio na skA�ad najwyA?szej instancji partyjnej, zjazdu partyjnego. W ten sposA?b Komitet Centralny przedstawia siA� jako wA�aA�ciwe czynne jA�dro partii, podczas gdy wszystkie inne organizacje sA� wyA�A�cznie jego wykonawczymi organami.

RA?A?a Luksemburg stwierdza dalej, A?e marksizm A?A�da wprawdzie pewnej centralizacji partyjnej, ktA?ra jednak musi byA� zgoA�a innA�, aniA?eli ta, ktA?rA� Lenin proponuje. Ruch socjalno-demokratyczny jest pierwszym w dziejach spoA�eczeA�stw klasowych, ktA?ry we wszystkich swych momentach i w caA�ym swym przebiegu obliczony jest na organizacjA� i samodzielnA� bezpoA�redniA� akcjA� mas. Pod tym wzglA�dem socjalna demokracja wytwarza zupeA�nie inny typ organizacyjny, aniA?eli dawniejsze ruchy socjalistyczne, jak np. typu jakobiA�sko-blankistycznego.

Lenin zdaje siA� nie doceniaA� tego, jeA�li w ksiA�A?ce swojej twierdzi, A?e rewolucyjny socjalny demokrata nie jest przecieA? niczym innym, jak tylko nieodA�A�cznie z organizacjA� uA�wiadomionego proletariatu zwiA�zanym jakobinem. W organizacji i w uA�wiadomieniu klasowym proletariatu, w przeciwieA�stwie do spisku maA�ej mniejszoA�ci, widzi Lenin wyczerpujA�ce cechy, odrA?A?niajA�ce socjalnA� demokracjA� od blankizmu. Zapomina, A?e zwiA�zane z tym jest jeszcze gruntowne przewartoA�ciowanie pojA�A� o organizacji, nowa zupeA�nie treA�A� dla pojA�cia centralizmu i caA�kowicie nowe pojmowanie wzajemnego stosunku miA�dzy organizacjA� a walkA�.

Po dalszych wywodach na ten temat, RA?A?a Luksemburg mA?wi dalej: StA�d wynika juA?, A?e centralizacja socjalno-demokratyczna nie moA?e opieraA� siA� na A�lepym posA�uszeA�stwie, na mechanicznym podporzA�dkowaniu bojownikA?w partyjnych centralnej wA�adzy i A?e z drugiej strony nie moA?na zbudowaA� przegrody miA�dzy zorganizowanym juA? w partii i kadrach klasowo uA�wiadomionym proletariatem, a znajdujA�cA� siA� dokoA�a warstwA� stojA�cA� juA? w walce klasowej i przechodzA�cA� proces uA�wiadomienia klasowego. Budowanie centralizacji w socjalnej demokracji na tych dwA?ch podstawach a�� na A�lepym podporzA�dkowaniu wszystkich organizacji partyjnych, aA? do najdrobniejszych szczegA?A�A?w jednej wA�adzy centralnej, ktA?ra sama jedna za wszystkich myA�li, dziaA�a i rozstrzyga, jako teA? na stanowczym wyodrA�bnieniu zorganizowanego jA�dra partii spoA�rA?d otaczajA�cego go A�rodowiska rewolucyjnego, jak tego broni Lenin, wydaje nam siA� przeto mechanicznym zastosowaniem zasady organizacyjnej blankistycznego ruchu kA?A� spiskowych do socjalno-demokratycznego ruchu mas robotniczych…

Zalecany przez Lenina ultracentralizm nie jest zdaniem naszym w swej istocie owiany duchem pozytywnie twA?rczym, lecz ogranicza siA� do roli bezpA�odnej nocnej straA?y. Bieg jego myA�li przystosowany jest gA�A?wnie do kontroli dziaA�alnoA�ci partyjnej, nie zaA� do jej zapA�odnienia, do zacieA�nienia, a nie zatoczenia szerszych krA�gA?w, do spA�tania siA�, nie do skupienia ruchu. […]

Tak usuniA�to demokracjA� z obrA�bu bolszewickiej organizacji i zastA�piono jA� dyktaturA� komitetu centralnego, ze wszystkimi towarzyszA�cymi jej zjawiskami, na dA�ugo zanim bolszewizm wydaA� wojnA� demokracji jako formie ustroju paA�stwowego. PopieraA� jA� w paA�stwie i to jak najusilniej, jak dA�ugo sam nie osiA�gnA�A� wA�adzy paA�stwowej. Kiedy w listopadzie roku 1917 udaA�o mu siA� zdobyA� tA� wA�adzA� drogA� zamachu, wziA�A� siA� natychmiast do przystosowania ustroju paA�stwowego do ustroju partii, ktA?rA� nazwano komunistycznA�. Do tej chwili chciaA�a uchodziA� za jedynA�, rzeczywistA� partiA� socjalno-demokratycznA� w Rosji, teraz jednak nazwa ta nie daA�a siA� pogodziA� ze zniesieniem demokracji.

MoA?na byA�o z lepszym niA? dotA�d wynikiem przystA�piA� do zniszczenia innych partii proletariackich teraz, gdzie obok oszczerstw i korupcji zastosowaA� siA� takA?e daA� bezpoA�redni ucisk oraz zupeA�ne zdruzgotanie fizyczne, w drodze terroru, inaczej myA�lA�cych socjalistA?w.

Co prawda, jeA?eli spodziewano siA� dziA�ki rozwiA�zaniu wszelkich innych socjalistycznych organizacji partyjnych poddaA� rozpA�tane przez rewolucjA� masy robotnicze caA�kowicie wpA�ywowi partii bolszewickiej i jej komitetu centralnego, tak, aby wszechmoc, czyli dyktatura robotnikA?w sama przez siA� przerodziA�a siA� w dyktaturA� centralnego komitetu, to gorzko siA� rozczarowano. Aby sprowadziA� tA� dyktaturA�, nie pozostawaA�o nic innego, jak uciec siA� do dawnych metod carskich, choA� zrazu pod zA�udnA� osA�onA�. [a��]

W paA�stwie wprowadzono caA�kiem nowA� biurokracjA�, A�ciA�le wedle wzoru, ktA?ry w r. 1904 Lenin opracowaA� byA� dla partii. JeA�li wedA�ug wzoru tego centralna wA�adza partyjna miaA�a nadzorowaA� wszelkie przejawy A?ycia partyjnego i w ogA?le ruchu robotniczego, kierowaA� nimi i decydowaA� o wszystkim, to teraz nowa biurokracja miaA�a nadzorowaA� wszelkie przejawy A?yciowe ogA?A�u ludnoA�ci, kierowaA� nimi i o nich decydowaA� nie tylko w A?yciu paA�stwowym, lecz takA?e w obrA�bie procesu produkcji i wymiany, a nawet w stosunku do caA�ego A?ycia spoA�ecznego, wszelkiej myA�lowej i uczuciowej dziaA�alnoA�ci mas. [a��]

By uniemoA?liwiA� wszelki opA?r przeciw temu potwornemu polipowi, stworzono staA�A� milionowA� armiA� o A?elaznej dyscyplinie oraz olbrzymi aparat policyjny nadzwyczajnych komisji (czerezwyczajek), ktA?ry wyposaA?ono we wA�adzA� usuwania bez ceremonii z drogi kaA?dego, kto dyktatorom wydaA�by siA� niewygodnym lub choA�by tylko podejrzanym. I przeniA?sA�szy w ten sposA?b dyktaturA� centralnego komitetu z partii do paA�stwa, usiA�uje siA� przekroczyA� jeszcze dane granice paA�stwowe. Napada siA� wA�rA?d pokoju niepodlegA�e narody sA�siednie i poddaje w niewolA� moskiewskiej dyktatury (patrz paA�stwa kaukaskie).

RA?wnoczeA�nie zaA� usiA�uje siA� tymi samymi A�rodkami, jakimi bolszewicy przed swym zamachem stanu zwalczali inne socjalistyczne partie Rosji, wprowadziA� dyktaturA� w miA�dzynarodA?wce. Tylko A?e teraz szerzenie korupcji wA�rA?d skA�onnych do tego A?ywioA�A?w przybiera olbrzymie rozmiary, rozporzA�dza siA� bowiem rosyjskim skarbem paA�stwa. I znowuA? spisek chce porwaA� w swe rA�ce kierownictwo masami. Nieznani, przed nikim nieodpowiedzialni wysA�aA�cy Moskwy kontrolujA� komunistyczne partie pozarosyjskie i kierujA� nimi.

To, przeciw czemu Engels zwraca siA� w r. 1870, teraz zostaA�o osiA�gniA�te w trzeciej miA�dzynarodA?wce: poddano jA� rosyjskiej komendzie dyktatorA?w, ktA?rych ona sama nie zna. JeA?eli bolszewizm w Rosji jest dyktaturA� nad proletariatem, to w miA�dzynarodA?wce jest on spiskiem przeciw proletariatowi. […]

HasA�u pierwszej i drugiej miA�dzynarodA?wki, A?e wyzwolenie klasy robotniczej moA?e byA� dzieA�em samej tylko klasy robotniczej, zadaje kA�am praktyka trzeciej miA�dzynarodA?wki, ktA?ra opiera siA� na zasadzie, A?e wyzwolenie klasy robotniczej A�wiata caA�ego moA?e dokonaA� siA� tylko drogA� dyktatury centralnego komitetu komunistycznej partii Rosji.

Zerwanie z demokracjA�, rozpA�dzenie konstytuanty, zniszczenie wszystkich partii, nawet proletariackich, prA?cz panujA�cej komunistycznej, wprowadzenie krwawych rzA�dA?w policyjnych i w koA�cu zupeA�ny zastA?j w produkcji i komunikacji: gA�A?d i nA�dza we wszystkich zakA�tkach kraju, wszystkie te skutki reA?ymu bolszewickiego tylko z wolna dotarA�y do A�wiadomoA�ci Europy i nie znajdywaA�y przewaA?nie wiary u socjalistA?w europejskich, ktA?rzy witali bolszewizm z entuzjazmem, jako pierwszy czysto proletariacki rzA�d w wielkim paA�stwie i przyjmowali wszystko, co przemawiaA�o na niekorzyA�A� rewolucyjnego rzA�du z niewiarA�, jako kA�amstwo burA?uazyjne, lub starali siA� przynajmniej A�agodniej to oceniA�. Wprawdzie zniesiono a�zformalnA�a�? demokracjA�, formalne rA?wnouprawnienie wszystkich, ale za to, wedle wiadomoA�ci moskiewskich zbudowaA� miano demokracjA� wszystkich, pozbawiA� zaA� tylko pasoA?ytA?w praw obywatelskich. [a��]

Aby uniknA�A� kA�amstw burA?uazyjnych, wierzono chA�tnie bolszewickim bajkom o zdradzie mienszewikA?w i prawicowych socjal-rewolucjonistA?w, ktA?rzy jakoby przeszli do obozu kontrrewolucji jako a�zbiaA�ogwardziA�cia�?, co po dziA� dzieA� twierdzi jeszcze Trocki. Wierzono w stan rozkwitu Rosji, we wspaniaA�y rozwA?j jej rad robotniczych i swobodA� ich dziaA�ania. Ale gdy nie moA?na juA? byA�o przysA�oniA� rzeczywistoA�ci i gdy bolszewicy sami choA� w czA�A�ci musieli jA� przyznaA�, pocieszano siA� tym, A?e nA�dza gospodarcza jest tylko nastA�pstwem wojny, tak zewnA�trznej, jak i domowej, oraz blokady, i A?e wraz z niemi ustanie. Co siA� zaA� tyczy terroru, no to przecieA? rA?A?ami niepodobna usA�aA� rewolucji. Proletariat zniA?sA� juA? wiele nA�dzy i przelewu krwi. JednakA?e, stale dotA�d znosiA� to wszystko w interesie swych wyzyskiwaczy i ciemiA�zcA?w, teraz zaA� cierpi w swoim wA�asnym interesie: bierze na siA� gA�A?d, niweczy demokracjA�, niszczy przeciwnikA?w terrorystycznym rzA�dem gwaA�tA?w, aby sprowadziA� stan, w ktA?rym panowaA�by dobrobyt i wolnoA�A� dla wszystkich, a wszelki gwaA�t znikA� raz na zawsze.

W rzeczy samej, gdyby bolszewickie rzA�dy krwi i A?elaza, gA�odu i trwogi, posunA�A�y nas choA�by o jeden krok naprzA?d na drodze do takiego stanu spoA�ecznego, to moglibyA�my, nawet musielibyA�my siA� pogodziA� z nimi, jako z bolesnA� operacjA�, ktA?ra jedynie jednak potrafiA�aby wrA?ciA� ciA�A?ko choremu pacjentowi zdrowie i siA�y. Niestety, postA�powanie bolszewickie naleA?y do owych systemA?w kuracyjnych, u ktA?rych koA�ca powiada siA�: a�zOperacja A�wietnie siA� powiodA�a, ale pacjent umarA�a�?. […]

ByA�o to moA?liwe, tylko dlatego, A?e utracili wszelkie poszanowanie dla jednostki ludzkiej, dla jej A?ycia i swobody. Pogarda dla jednostki ludzkiej, oto cecha znamienna bolszewikA?w. Nieposzanowanie indywidualnoA�ci wA�asnych zwolennikA?w, ktA?rych ocenia siA� jedynie jako narzA�dzia i miA�so armatnie, bezwzglA�dne poniewieranie tymi, ktA?rzy nie pozwalajA� siA� uA?yA� za narzA�dzie, ktA?rych bez rA?A?nicy uwaA?a siA� za przeciwnikA?w i stara wszelkimi A�rodkami ugiA�A� lub zA�amaA�. […]

Ten w teorii i praktyce zdecydowanie reakcyjny charakter, ktA?ry nie prowadzi w kierunku do socjalizmu, lecz od niego odwodzi, on to obok brutalnoA�ci i chA�ci panowania odpycha coraz szersze krA�gi proletariatu od bolszewizmu. Sprawi to, A?e zejdzie on z widowni, nie zostawiajA�c po sobie nic prA?cz ruin i przekleA�stw.

Karl Kautsky

PowyA?szy tekst to fragmenty ksiA�A?ki Karla Kautskya��ego a�zOd demokracji do niewolnictwa paA�stwowego. Odprawa Trockiemua�?, polskie wydanie nakA�adem Ludowego SpA?A�dzielczego Towarzystwa Wydawniczego, LwA?w 1922.TytuA� fragmentu pochodzi od redakcji a�zNowego Obywatelaa�?, uwspA?A�czeA�niono pisowniA� wedle obecnych reguA�.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>