Czym byA�a pierwsza a�zSolidarnoA�A�a�??

Sekwencja zdarzeA�, ktA?re doprowadziA�y do zmiany systemu przedstawiana jest nastA�pujA�co:
1976 a�� organizuje siA� opozycja.
1980 a�� WaA�A�sa skacze przez pA�ot, wybucha strajk, organizuje siA� a�zSolidarnoA�A�a�?.
1981 a�� Jaruzelski ratuje PolskA� przed chaosem, anarchiA�, ekstremA�, inwazjA�.
1986 a�� Gorbaczow daje hasA�o do zmiany systemu.
1989 a�� organizuje siA� a�zSolidarnoA�A�a�?. Zgoda narodowa okrA�gA�ego stoA�u zmywa grzechy PZPR. Jaruzelski pierwszym prezydentem III RP, WaA�A�sa drugim. Wali siA� mur berliA�ski, NATO, UE.

Nawet w historii tak przykrojonej do potrzeb propagandy widoczny jest brak logiki. MetamorfozA� pierwszego sekretarza PZPR w pierwszego prezydenta RP tA�umaczy siA� zmianami na Kremlu. Jaruzelski a�zbroni komunizmu jak niepodlegA�oA�cia�?, a kiedy udaje mu siA� opanowaA� sytuacjA�, akceptuje a�zdziki kapitalizma�? i niepodlegA�oA�A�. Pierwsza a�zSolidarnoA�A�a�? jest niedobra, bo przedwczesna, niekonstruktywna, rozpolitykowana, dA�A?A�ca do konfrontacji. Druga a�zSolidarnoA�A�a�? jest dobra, organizuje siA� we wA�aA�ciwym czasie, jest konstruktywna i nastawiona pokojowo. PierwszA� i drugA� a�zSolidarnoA�A�a�? A�A�czy osoba WaA�A�sy, a dzieli stan wojenny. Na pytanie a�zo co walczyA� Jaruzelski z pierwszA� A�SolidarnoA�ciA�A�?a�? a�� odpowiedA? jest mA�tna. Odpowiedzi na proste pytania sA� jeszcze trudniejsze. Np. dlaczego Jaruzelski wydzielaA� dzieciom kaszkA� mannA�?

SformuA�ujmy hipotezA�, ktA?ra przywraca historii logikA�, a komunistom nie odbiera rozumu: System komunistyczny nA�kany kryzysami zezwala na koncesjonowanA� opozycjA�, ktA?rej zadaniem jest kontrolowanie buntA?w spoA�ecznych i amortyzowanie zmian w systemie. Kieruje do opozycji licznA� agenturA�. Decyzja zapada prawdopodobnie w 1968 roku (Polski Marzec, Praska Wiosna). Strajk w Stoczni GdaA�skiej w 1980 r. jest prowokowany, choA� trudno powiedzieA�, czy chodziA�o wA?wczas tylko o zmianA� ekipy wA�adzy, czy juA? o zmianA� systemu. ProwokacjA� przejmuje niezaleA?na opozycja, sytuacja wymyka siA� spod kontroli i ruch spoA�eczny staje siA� niesterowalny.

RA?wnoczeA�nie, na przeA�omie lat 70. i 80., na Zachodzie Ronald Reagan i Margaret Thatcher inicjujA� prawicowA� rewolucjA�, ktA?ra przeksztaA�ca demokratyczny kapitalizm a�� oparty o umowA� spoA�ecznA� paA�stwa opiekuA�czego a�� w neoliberalizm. Trudno powiedzieA�, kiedy na Kremlu, a raczej na A?ubiance zapada decyzja o odejA�ciu od doktryny marksistowskiej. MoA?na jedynie dowieA�A�, A?e w 1982 r. plan zmiany systemu byA� juA? realizowany. Np. w liA�cie, ktA?ry Lech WaA�A�sa wrA�czyA� ksiA�dzu Orszulikowi 17 stycznia 1982 r., czytamy: a�zCiosek ze swej strony wypowiedziaA� siA�, iA? moA?e partia bA�dzie zawieszona czy nowaa�? (A. Micewski, KoA�ciA?A� wobec SolidarnoA�ci i stanu wojennego, s. 93).

Elity polityczne Wschodu i Zachodu w tym czasie zmierzaA�y juA? do tego samego, nowego systemu opartego na doktrynie neoliberalnej (bezwzglA�dna prywatyzacja docelowo obejmujA�ca rA?wnieA? podatki i wycofanie siA� paA�stwa z jego funkcji). PodziaA� A�wiata na dwa wrogie bloki dobiegaA� koA�ca.

JedynA� przeszkodA� w realizacji tego celu byA�a a�zSolidarnoA�A�a�?, ktA?rej idee, zasady i metody dziaA�ania, sprzeczne zarA?wno z doktrynA� marksistowskA�, jak i neoliberalnA�, nieoczekiwanie okazaA�y siA� popularne i zrozumiaA�e w Polsce i na A�wiecie, zyskaA�y mocne, masowe poparcie. ByA�a to nowa, atrakcyjna dla spoA�eczeA�stwa propozycja samoorganizacji. MusiaA�a byA� zniszczona, wykorzeniona, skompromitowana. Polska byA�a kluczowym paA�stwem dla dokonujA�cych siA� na A�wiecie zmian, choA� w innym sensie i z innego powodu niA? prA?buje to nieudolnie dowieA�A� faA�szowana i przykrawana historia.

OdpowiedA? na pytanie a�zczym byA�a pierwsza A�SolidarnoA�A�A�?a�? a�� ma zasadnicze znaczenie nie tylko dla zrozumienia historii, ale rA?wnieA? dla przyszA�oA�ci spoA�eczeA�stw szukajA�cych drA?g ucieczki z puA�apki monetaryzmu i neoliberalizmu. a�zSolidarnoA�cia�? nie da siA� powtA?rzyA�, ale A�wiadomoA�A�, A?e a�zinny A�wiat jest moA?liwya�? pozwala zachowaA� nadziejA�.

Na pytanie, czym byA�a a�zSolidarnoA�A�a�?, dostajemy rA?A?ne, czA�sto sprzeczne odpowiedzi. Co ciekawe, zaangaA?owani w a�zSolidarnoA�A�a�? lat 1980-81 nie mieli kA�opotu z okreA�leniem toA?samoA�ci swojej organizacji. W nieustannych dyskusjach, sporach i uzgodnieniach okreA�lano cele bieA?A�ce, opracowywano taktykA�, szukano metod. Dyskusji nad celem strategicznym nie poA�wiA�cano wiele uwagi, nie formuA�owano go nie tylko ze wzglA�du na groA?bA� inwazji. Cel strategiczny byA� jasny i oczywisty dla kaA?dego a�� generalny remont Polski.

a�zSolidarnoA�A�a�? nie byA�a bezmyA�lnym ruchem roszczeniowym, o co pomawiana jest z prawa i z lewa (SLD tak uparcie nazywana jest lewicA�, A?e trudno to za kaA?dym razem prostowaA�). Od pierwszych dni strajku puA�ap podwyA?ek szacowany byA� tak, aby nie doprowadziA� do kryzysu ekonomicznego. PracodawcA� byA�o paA�stwo i doprowadzenie do jego bankructwa, o ile w ogA?le moA?liwe, oznaczaA�oby wprawdzie zawalenie komunizmu, ale na wA�asnA� gA�owA�. a�zSolidarnoA�A�a�? byA�a antykomunistyczna, wiA�c pojawiaA�o siA� pytanie, a�zczy im gorzej, tym lepieja�?, ale zawsze odpowiedziA� byA�o a�� a�ztym lepiej, im lepieja�?. Potem w zakA�adach pracy i branA?ach dziaA�aA�y sekcje ekonomiczne, ktA?re prA?bowaA�y oszacowaA� bilans kosztA?w i dochodA?w, aby okreA�liA� udziaA� pA�ac i zasadnoA�A� podwyA?ek. Wszystko to byA�o bardzo trudne, poniewaA? albo brak byA�o wiarygodnych danych, albo byA�y one niedostA�pne. Wiele zakA�adA?w pracowaA�o na potrzeby imperium. Odkryto i opisano mechanizm wyzysku a�� rubel transferowy.

Z upA�ywem czasu spadaA�o zaufanie do kompetencji wA�adz i rosA�a wiara we wA�asne siA�y. W naprawie Rzeczpospolitej wA�adza byA�a trudnA� do zwalczenia przeszkodA�, wiA�c gdzie to byA�o moA?liwe, prA?bowano jA� omijaA�. Uzgadnianiu i realizacji projektA?w naprawy sprzyjaA�a terytorialna struktura a�zSolidarnoA�cia�?, porozumienia w sekcjach zawodowych i branA?owych, a takA?e caA�a plejada organizacji otaczajA�cych a�zSolidarnoA�A�a�? a�� stowarzyszeA� twA?rcA?w i wolnych zawodA?w, studentA?w, zwiA�zkA?w rolnikA?w, samorzA�du pracowniczego. PojawiA�y siA� zalA�A?ki partii politycznych (liberaA�owie, komuniA�ci). W PZPR dziaA�aA�y tzw. poziomki a�� porozumienia poziome. Wszystkim a�zSolidarnoA�A�a�? gwarantowaA�a ochronA� przed represjami za przekonania.

KA�opoty z klasyfikacjA� a�zSolidarnoA�cia�? zaczA�A�y siA� post factum. Prawie wszyscy zgadzajA� siA�, A?e a�zSolidarnoA�A�a�? byA�a zwiA�zkiem zawodowym, ruchem spoA�ecznym i samorzA�dowym. Patrioci dodajA� a�� i zrywem niepodlegA�oA�ciowym. Ludzie zwiA�zani z KOR-em widzA� w a�zSolidarnoA�cia�? realizacjA� hasA�a Kuronia: a�zNie palcie KomitetA?w, zakA�adajcie wA�asnea�?. Inni pamiA�tajA� drugA� maksymA� Kuronia: a�zRozpA�dzonego stada mustangA?w nie da siA� powstrzymaA�. Trzeba wskoczyA� na grzbiet, mocno trzymaA� siA� grzywy, a kiedy pA�d osA�abnie, powoli wykrA�caA�a�?. MoA?e dlatego krA�gi warszawskie nazywajA� czas a�zSolidarnoA�cia�? karnawaA�em. Przyjemnie przejechaA� siA� na mustangu.

Historyk Antoni Dudek mA?wi o reglamentowanej rewolucji, ale dotyczy to dopiero lat 1988-90. Radykalni niepodlegA�oA�ciowcy Moczulskiego zarzucajA� a�zSolidarnoA�cia�? ograniczanie siA� do a�zprogramA?w kieA�basianycha�?. SLD taktownie milczy, przypomina tylko realia, utopijnoA�A� A?A�daA� i aspiracji ekstremy w kontraA�cie do rozumu i talentu politycznego WaA�A�sy. Ludzie zwiA�zani z KoA�cioA�em widzA� w a�zSolidarnoA�cia�? odpowiedA? na naukA� Jana PawA�a II i odnowA� moralnA�. Anna Walentynowicz dodaje: SolidarnoA�A� ludzkich serc.

a�zSolidarnoA�A�a�? byA�a tym wszystkim i moA?e jeszcze czymA� wiA�cej. Niemal wszystkie opinie o a�zSolidarnoA�cia�? zawierajA� czA�stkA� prawdy (nawet te wyraA?nie tendencyjne) choA�by dlatego, A?e a�zSolidarnoA�A�a�? byA�a masowym ruchem demokratycznym, rozwijajA�cym siA� niezwykle dynamicznie, dziaA�ajA�cym we wrogim otoczeniu. UtrzymywaA�a kierunek, prowadziA�a uzgodnionA� politykA� dziA�ki godnym podziwu staraniom wielu czA�onkA?w, A?eby czegoA� nie popsuA�. Ludzie przyjeA?dA?ali z drugiego koA�ca Polski do GdaA�ska tylko po to, aby zapytaA�: a�zczy dobrze robimy?a�?.

FaA�szywy jest tylko wykluczajA�cy charakter niektA?rych definicji i opinii. a�zSolidarnoA�A�a�? nie mieA�ci siA� w A?adnej szufladce, wymyka siA� ocenom. Nie pasuje do dychotomicznego obrazu A�wiata lat 80-tych. Nie moA?na jej opisaA� jako powstania narodowego. ZwiA�zek zawodowy nie byA� tylko przynA�tA� dla robotnikA?w rzekomo obojA�tnych wobec sprawy niepodlegA�oA�ci. ZwiA�zek zawodowy byA� autentycznym celem, dziaA�aA� realnie, nie pozornie. PrA?ba opisu w kategoriach marksistowskich daje tak karykaturalny obraz a�zSolidarnoA�cia�?, A?e trudno jA� rozpoznaA�.

Nie jest teA? prawdA�, A?e a�zA�SolidarnoA�A�A� chciaA�a kapitalizmua�?, a juA? na pewno nie chciaA�a a�zdzikiego kapitalizmua�? z jego poczA�tkA?w i ery kolonialnej, ani neoliberalizmu, tej odmiany kapitalizmu, w ktA?rA� ewoluowaA� system w latach 80. i 90. ZaA�ogi miaA�y silne poczucie wA�asnoA�ci i odpowiedzialnoA�ci za swoje zakA�ady. Polacy widzieli, A?e ich majA�tek jest A?le zarzA�dzany i chcieli to zmieniA�. Ich praca, czA�sto ciA�A?ka, brudna i A?le opA�acana, sA�uA?yA�a systemowi, a nie spoA�eczeA�stwu. Marnowany byA� wysiA�ek ludzi, surowce, energia, zanieczyszczane byA�o A�rodowisko. Jednak, gdyby ktoA� wtedy im powiedziaA�, A?e walczA� o to, aby te zakA�ady sprzedaA� partyjnym bonzom i zagranicznym koncernom po cenie zA�omu, zniszczyA� i zamknA�A�, byliby oburzeni. Prywatyzacja nie byA�a celem a�zSolidarnoA�cia�?. Natomiast powszechnie akceptowane byA�o A?A�danie rA?wnych praw dla wszystkich przedsiA�biorstw bez wzglA�du na formA� wA�asnoA�ci. OczywiA�cie dawaA�o to zielone A�wiatA�o prywatnej inicjatywie. Natomiast prywatyzacja uzasadniana ideologicznie wyA?szoA�ciA� wA�asnoA�ci prywatnej nad wA�asnoA�ciA� paA�stwowA� byA�aby sprzeczna z najwaA?niejszA� zasadA� a�zSolidarnoA�cia�?: A�adna doktryna ideologiczna nie bA�dzie dominowaA� nad gospodarkA�. Jedynym celem gospodarki jest zaspokajanie potrzeb spoA�eczeA�stwa.

Ludzie mieli doA�A� ideologii nie tylko w gospodarce. Nie dA�A?yli do utopijnej jednoA�ci, wystarczyA�a im solidarnoA�A�. Chcieli kierowaA� siA� racjonalnoA�ciA�, sprawiedliwoA�ciA�, wA�asnym interesem, ale z uwzglA�dnieniem interesA?w innych.

Jedynym pozytywnym doA�wiadczeniem historycznym, do ktA?rego mogli odwoA�aA� siA� Polacy, byA� okres dwudziestolecia miA�dzywojennego. Ludzie pamiA�tali bA�A�dy i wady II RP, trudne poczA�tki, bezrobocie, analfabetyzm, zacofanie wsi, ale mieli nadziejA�, A?e jeA�li wybijemy siA� na niepodlegA�oA�A�, wszystko zrobimy lepiej. III RP, gdyby byA�a budowana przez pierwszA� a�zSolidarnoA�A�a�?, nie mogA�aby zerwaA� z tA� tradycjA� II RP, ktA?rA� ludzie pamiA�tali i cenili a�� np. gA�sta sieA� paA�stwowych kolei, ulgi dla mA�odzieA?y i nauczycieli, rozwA?j bezpA�atnej paA�stwowej edukacji, wzorowe przedsiA�biorstwa prywatne (np. Cegielskiego), aktywna polityka gospodarcza paA�stwa, budowa Gdyni i Centralnego OkrA�gu PrzemysA�owego, wykupywanie przedsiA�biorstw z rA�k obcego kapitaA�u. Przypuszczanie, A?e celem a�zSolidarnoA�cia�? byA�a dominacja miA�dzynarodowych koncernA?w nad polskA� gospodarkA�, osA�abianie paA�stwa i ograniczanie jego roli a�� jest absurdem.

RA?wnie faA�szywe jest przypisywanie a�zSolidarnoA�cia�? hasA�a a�zsocjalizm [czytaj: komunizm] tak, wypaczenia niea�?. To hasA�o partyjnych reformatorA?w PRL oznaczaA�o wA?wczas wmontowanie a�zSolidarnoA�cia�? w system i nikt nie oA�mieliA�by siA� gA�osiA� go publicznie, nawet WaA�A�sa, choA� podobno potem do tego siA� przyznawaA�. a�zSolidarnoA�A�a�? domagaA�a siA� respektowania zasady wolnoA�ci wyznania i swobody dziaA�ania KoA�cioA�a. CzA�onkowie a�zSolidarnoA�cia�? niekiedy demonstracyjnie podkreA�lali przywiA�zanie do religii i tradycji, ale a�zSolidarnoA�A�a�? nie byA�a klerykalna, jak obecnie czasami siA� twierdzi. Np. na zebraniu Krajowej Komisji Porozumiewawczej uczestnicy z szacunkiem wysA�uchali opinii biskupa o szkodliwoA�ci strajku, nie polemizowali, a po wyjA�ciu biskupa jednogA�oA�nie proklamowali strajk. AA? do stanu wojennego, mimo naciskA?w ze strony KoA�cioA�a, a�zSolidarnoA�A�a�? nie zajA�A�a stanowiska w sprawie prawnego uregulowania problemu aborcji. Uznano, A?e rozstrzygniA�cie tej kwestii nie leA?y w kompetencji ZwiA�zku, a wprowadzenie tego tematu na forum organizacji zablokuje dziaA�alnoA�A� i utrudni osiA�ganie konsensusu w innych sprawach.

a�zSolidarnoA�A�a�? nie byA�a antysemicka czy ksenofobiczna. ByA�a patriotyczna, nie nacjonalistyczna. PosA�anie do narodA?w Europy Asrodkowo-Wschodniej byA�o kontynuacjA� polskiej tradycji a�zZa wolnoA�A� naszA� i waszA�a�?.

Naszym zdaniem, a�zSolidarnoA�A�a�? byA�a pierwszym masowym, zorganizowanym ruchem antyglobalistycznym, choA� oczywiA�cie wA?wczas nie wiedzieliA�my o tym. Trudno dzisiaj powiedzieA�, jak przebiegaA�aby transformacja ustroju pod kontrolA� pierwszej a�zSolidarnoA�cia�?. Jednego tylko moA?emy byA� pewni a�� determinizm historyczny byA� a�zSolidarnoA�cia�? caA�kowicie obcy. HasA�o a�zNie ma alternatywy dla planu Balcerowiczaa�?, zostaA�oby po prostu wyA�miane.

Joanna Duda-Gwiazda i Andrzej Gwiazda

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>