Szkodliwa reforma

Szkodliwa reforma

Duża centrala związkowa krytycznie ocenia sejmowe zmiany w szpitalnictwie.

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych informuje na swojej stronie internetowej:

OPZZ negatywnie ocenia uchwalone przez Sejm zmiany w sektorze szpitalnictwa w Polsce.

To ustawa o konsolidacji i daleko idącej elastyczności przekształceń podmiotów leczniczych, zmianach profilu całości bądź części placówek, z pominięciem systemowego monitorowania tego procesu. Regulacji nie przyświecała refleksja o skutkach zmian dla pacjentów i pracowników; nie poprzedzono jej diagnozą potrzeb zdrowotnych ani wzmocnieniem kontroli nad procesami własnościowymi w ochronie zdrowia.

Ponad 2 letnie prace nad zmianami w sektorze szpitalnictwa zakończyły się uchwaleniem przez Sejm w dniu 5 sierpnia br. regulacji zmieniającej 2 ustawy: o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej. Obecna wersja to trzecie podejście do reformy, uchwalone w ekspresowym tempie 2 tygodni, dziś – 7 sierpnia br. finał prac w Senacie. Uchwalona ustawa ma zasadniczy cel i intencję: realizację kamienia milowego Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności: „restrukturyzacja sektora szpitali poprzez konsolidację lub przeprofilowanie lub zmianę zakresu i struktury usług opieki zdrowotnej świadczonych przez szpitale (…) a także odpowiednią aktualizację sieci szpitali”.

Ustawa w ocenie OPZZ budzi wiele zastrzeżeń; dotyczą ona zarówno wybiórczych konsultacji społecznych na etapie prac rządowych, obszaru spraw pracowniczych, jak i dostępności pacjentów do świadczeń opieki zdrowotnej w przyszłości. O założeniach kolejnych zmian dyskutowano w szczególności z przedstawicielami dyrektorów szpitali, związkami pracodawców czy wybranymi organizacjami zawodowymi. Rada Dialogu Społecznego w roku ubiegłym domagała się rzetelnej dyskusji na temat reformy szpitalnictwa w Polsce, jednak przyjęty tryb konsultacji nie dawał skutecznej możliwości przedstawienia stanowiska. To poważna wada proceduralna, ustawa dotyczy bowiem szeregu spraw pracowniczych czy systemowych związanych z dostępnością.

OPZZ uważa, że ustawa nie przyniesie efektów poprawy dostępności do świadczeń zdrowotnych, a temu powinna przyświecać reforma szpitalnictwa. Brakuje kompleksowego spojrzenia na leczenie pacjenta, z praktycznym wdrażaniem opieki koordynowanej i racjonalnym finansowaniem, zgodnego z potrzebami zdrowotnymi pacjentów danego regionu. Przepisy zdecydowanie marginalizują zagadnienia pracownicze i pomijają ustawowe uprawnienia zakładowych organizacji związkowych odnośnie opiniowania i konsultowania wszelkich kwestii w tym zakresie, przykładowo: opiniowania planów naprawczych, zmian w strukturze zatrudnienia, wymiaru etatu, zmian miejsca czy warunków bądź organizacji pracy. Obecne przepisy nie gwarantują związkom zawodowym wypowiadania się w kwestiach pracowniczych.

Warto także przypomnieć, że strona społeczna reprezentowana w Radzie Dialogu Społecznego w listopadzie ub. roku protestowała wobec pomysłów wprowadzających możliwość łączenia samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej ze spółkami kapitałowymi, oceniając ten proces jako wstęp do prywatyzacji sektora szpitalnego w Polsce. Obecna ustawa dopuszcza przejmowanie należności, zobowiązań oraz mienia na wypadek likwidacji samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, daje także wiele innych elastycznych możliwości przekształceń. Brak kontroli i monitorowania tego procesu może dalej pogłębiać dostępie do publicznej ochrony zdrowia w takich sytuacjach.

Senat kończy prace nad ustawą, której dalsze losy już tylko zależą od podpisu Prezydenta.

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Nagle na bruk

Nagle na bruk

Nagła likwidacja oddziału firmy i zwolnienia grupowe.

Jak informuje portal Next.gazeta.pl, zapadła decyzja o likwidacji krakowskiego oddziału Aldi Financial Hub – należącego do sieci handlowej Aldi Nord, posiadającej sieć dyskontów. Decyzja zapadła nagle i nieoczekiwanie. Szok jest tym większy, że jednostka stanowi część nowego projektu Aldi Technology Support i powstała zaledwie rok temu.

Pracę ma wkrótce stracić 96 osób, głównie z działu finansowego. To jedna trzecia całej obecnej załogi. Zapadła też decyzja o likwidacji całego krakowskiego oddziału Aldi Financial Hub, ale nie jest jasne, co z jego pozostałymi pracownikami i czy stracą zatrudnienie w całej strukturze Aldi.

Pracownicy są zaskoczeni, gdyż firma jest nowa i jeszcze niedawno zatrudniała nowe osoby. Część z nich jest przekonana, że przyczyną zwolnień jest rozwój sztucznej inteligencji, coraz chętniej wykorzystywanej w biznesie tego rodzaju.

Od 1 stycznia do 31 lipca 2025 r. do Grodzkiego Urzędu Pracy w Krakowie zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych zgłosiło 27 firm, a planowana liczba zwalnianych wynosi 3666 osób. Oznacza to, że w ciągu siedmiu miesięcy 2025 roku skala zwolnień grupowych w Krakowie jest większa niż w całym 2024 roku.

Będzie gorzej?

Będzie gorzej?

Analitycy wskazują na negatywne sygnały z rynku pracy.

Jak informuje TVN24, istnieją poważne przesłanki, aby obawiać się wzrostu bezrobocia w Polsce. Mówi o tym Wskaźnik Rynku Pracy. To miara informująca z wyprzedzeniem o spodziewanych tendencjach w zatrudnieniu. Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych informuje, że w lipcu Wskaźnik Rynku Pracy wzrósł do 70,3 pkt. z 69,2 pkt. w czerwcu. Ten wzrost to negatywne zjawisko.

„Od grudnia 2024 wskaźnik wzrósł o 4 punkty, a jego spadek odnotowano w tym okresie tylko raz – w lutym br.” – piszą analitycy. „Dane z powiatowych urzędów pracy wskazują, że w czerwcu liczba nowych ofert rejestrowanych w PUP spadła o niemal 50 proc. w ujęciu miesięcznym i stanowiła zaledwie 33 proc. napływu ofert odnotowanego w czerwcu 2024 roku” – informuje raport.

W czerwcu spowolnił wobec maja wskaźnik podejmowania pracy przez osoby bezrobotne. To sytuacja nietypowa, bo corocznie tendencja była odwrotna ze względu na rozpoczynanie letnich prac sezonowych. W raporcie czytamy: „Dodatkowo dane z Barometru Ofert Pracy również potwierdzają pogorszenie sytuacji – czerwiec był trzecim z rzędu miesiącem spadku liczby internetowych ogłoszeń o zatrudnieniu”.

Chcą kolei

Chcą kolei

Trzy samorządy lokalne łączą siły w celu przywrócenia połączeń kolejowych.

Jak informuje portal Pless.pl, władze trzech samorządów lokalnych – Pawłowic, Jastrzębia-Zdroju i Żor – chcą wspólnie dopominać się o odbudowę połączeń kolejowych, które miałyby przebiegać między tymi miejscowościami oraz umożliwiać przejazdy na innych trasach, w tym do stolicy województwa – Katowic.

Od pewnego czasu planowane jest przywrócenie połączeń między tymi miejscowościami. Jastrzębie-Zdrój to największe w Polsce miasto bez połączeń kolejowych, które zlikwidowano w roku 2001. Do niedawna istniały konkretne plany przywrócenia połączeń lokalnych między tymi miejscowościami. Niestety po zmianie władze plany te przestano realizować – pisaliśmy o tym niedawno: https://nowyobywatel.pl/2025/07/21/ciecie-kolei-plus/

Obecnie władze wspomnianych miejscowości postanowiły zacieśnić współpracę w celu wywierania presji na odbudowę połączeń. List intencyjny w tej sprawie podpisali 18 lipca prezydenci i wójtowie. „Naszym wspólnym priorytetem jest poprawa dostępności komunikacyjnej. Jastrzębie-Zdrój, Żory i Pawłowice muszą być integralną częścią regionalnej siatki połączeń kolejowych i dołożymy wszelkich starań, by aktywnie tworzyć ten proces. Mieszkańcy potrzebują kolei teraz, a nie za dziesięć lat. W Jastrzębiu-Zdroju czekamy na nią zbyt długo. Wierzę, że wspólny głos trzech samorządów będzie silniejszy i pozwoli nadać inwestycji właściwą dynamikę i tempo” – powiedział prezydent Jastrzębia-Zdroju, Michał Urgoł.

Waldemar Socha, prezydent Żor, dodaje: „Kolej to transport przyszłości – ekologiczny i efektywny. Dobrze zaprojektowany jest alternatywą dla samochodów i może odciążyć nasze drogi. Inwestycja ma także wymiar gospodarczy, gdyż przebiega przez tereny Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej zlokalizowane w Żorach i Pawłowicach. Dodatkowe przystanki mogą znacząco poprawić codzienną mobilność pracowników”.