Związki zawodowe w wielkim koncernie medialnym domagają się podwyżek płac.
Jak informuje portal Wirtualne Media, trzy związki zawodowe działające w koncernie Ringier Axel Springer Polska domagają się od firmy podwyżek płac. Związkowcy domagają się wzrostu funduszu płacowego o 10 proc. oraz ustalenia płacy minimalnej dla specjalisty na poziomie 8 tys. zł brutto zamiast obecnych 6 tys. brutto. Zwiększone powinny ich zdaniem być także dodatki za pracę w niedziele i święta. Zdaniem związkowców podwyżki powinny objąć przede wszystkim te osoby i stanowiska, dla których od roku 2023 nie było w koncernie wzrostów płac. Takie oczekiwania wyrazili wspólnie przedstawiciele Inicjatywy Pracowniczej, „Solidarności” oraz Syndykatu Dziennikarzy Polskich.
Związkowcy motywują swoje żądania nie tylko wzrostem kosztów życia oraz wzrostem płac w innych firmach i branżach, ale także wysokimi zyskami koncernu. Polski oddział Ringier Axel Springer miał w roku 2024 wzrost przychodów o 5%, natomiast zysk wzrósł o połowę wobec poprzedniego roku i wyniósł ponad 40 milionów złotych.
Brak porozumienia w sprawie podwyżek w PKP Intercity.
Jak informuje Kolejowy Portal, nie uzgodniono podwyżek w PKP Intercity. Związkowcy zapowiadają dalsze formy protestu, nie wykluczając nawet strajku.
Od kilku miesięcy toczy się spór płacowy w PKP Intercity. Związki zawodowe domagają się podwyżki o 1000 zł brutto miesięcznie od 1 lipca dla pracowników objętych zbiorowym układem pracy oraz proporcjonalnego wzrostu płac dla pozostałych zatrudnionych. Jeden ze związków, Federacja Związków Zawodowych Kolejarzy, dopuszcza podwyżkę nieco niższą, w kwocie 800 zł.
Zarząd firmy nie zgadza się na takie żądania. Zaproponował podwyżkę o 700 zł, ale rozłożoną na dwie raty: 350 zł od 1 września oraz drugie tyle drugie tyle po wyrażeniu zgody przez związki na takie zmiany w zakładowym zbiorowym układzie pracy, które zmienią część zasad zatrudnienia w sposób niekorzystny dla pracowników. Jako alternatywę zaproponowano także podwyżkę o 350 zł brutto oraz wprowadzenie premii frekwencyjnej w maksymalnej wysokości kolejnych 350 zł.
Związkowcy odrzucili taką propozycję i wskazali, że nieprawidłowe pod względem formalnym jest samo łączenie negocjacji w sprawie podwyżek z tymi w sprawie zmian w zasadach zatrudnienia. Negocjacje zostały zakończone. Związki zawodowe rozpoczynają procedurę sporu zbiorowego. Zapowiadają, że brak realizacji zgłoszonych żądań skutkować będzie podjęciem dalszych działań przewidzianych prawem. Łącznie ze strajkiem.
Kolejny protest hutników w obronie przemysłu i miejsc pracy.
Jak informuje „Dziennik Zachodni”, w Rudzie Śląskiej pod Hutą Pokój odbył się wczoraj protest hutniczych związków zawodowych. Związkowcy m.in. blokowali ruch drogowy, aby zwrócić uwagę na swoją dramatyczną sytuację. Domagają się od rządu działań i wsparcia dla hutnictwa.
Sytuacja w branży jest bardzo trudna. Niedawno zadecydowano o wyłączeniu wielkiego pieca w Hucie Katowice. Maleje produkcja we wszystkich hutach w Polsce. Przyczyną jest duży wzrost importu stali z zagranicy, w tym z Ukrainy. Jest ona tańsza wskutek tego, że hutnictwo poza Unią Europejską nie ponosi takich kosztów opłat emisji dwutlenku węgla – ani za bezpośrednią produkcję, ani za zakup energii i węgla potrzebnych do wytwarzania stali.
Protestujący mieli transparenty z napisami „Stop napływowi taniej stali ze wschodu!” i „Polskie czołgi z polskiej stali”. Jeden z organizatorów protestu, Mariusz Latka ze związku „Sierpień ‘80”, mówił: „Sytuacja w branży staje się w dramatyczna. Jeżeli natychmiast nie otrzymamy wsparcia i decyzji na szczeblu premiera, to w ciągu dwóch trzech miesięcy nie będzie czego zbierać. Nie jesteśmy dzisiaj konkurencyjni. Huta Pokój Profile, Huta Pokój Konstrukcje nie mogą znaleźć żadnych kontraktów. Huta Pokój Profile sprzedaje produkty po takiej cenie, że nie przynosi to rentowności. Mamy napływ taniej stali ze wschodu, która nie jest obciążona takimi kosztami jak nasza. W ciągu pięciu lat ceny energii dla przemysłu energochłonnego w Polsce wzrosły o 80 proc.”.
Protestujący apelowali do rządu o zablokowanie importu stali ze wschodu, tak jak wcześniej uczyniono ze zbożem. Związkowcy uważają, że stal przybywa nie tylko z Ukrainy, ale także, mimo sankcji, z Rosji, za pomocą jej „legalizacji” w Kazachstanie.
Zapowiadają podjęcie bardziej radykalnych protestów, jeśli rząd szybko nie podejmie działań.
Duża centrala związkowa krytycznie ocenia sejmowe zmiany w szpitalnictwie.
Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych informuje na swojej stronie internetowej:
OPZZ negatywnie ocenia uchwalone przez Sejm zmiany w sektorze szpitalnictwa w Polsce.
To ustawa o konsolidacji i daleko idącej elastyczności przekształceń podmiotów leczniczych, zmianach profilu całości bądź części placówek, z pominięciem systemowego monitorowania tego procesu. Regulacji nie przyświecała refleksja o skutkach zmian dla pacjentów i pracowników; nie poprzedzono jej diagnozą potrzeb zdrowotnych ani wzmocnieniem kontroli nad procesami własnościowymi w ochronie zdrowia.
Ponad 2 letnie prace nad zmianami w sektorze szpitalnictwa zakończyły się uchwaleniem przez Sejm w dniu 5 sierpnia br. regulacji zmieniającej 2 ustawy: o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej. Obecna wersja to trzecie podejście do reformy, uchwalone w ekspresowym tempie 2 tygodni, dziś – 7 sierpnia br. finał prac w Senacie. Uchwalona ustawa ma zasadniczy cel i intencję: realizację kamienia milowego Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności: „restrukturyzacja sektora szpitali poprzez konsolidację lub przeprofilowanie lub zmianę zakresu i struktury usług opieki zdrowotnej świadczonych przez szpitale (…) a także odpowiednią aktualizację sieci szpitali”.
Ustawa w ocenie OPZZ budzi wiele zastrzeżeń; dotyczą ona zarówno wybiórczych konsultacji społecznych na etapie prac rządowych, obszaru spraw pracowniczych, jak i dostępności pacjentów do świadczeń opieki zdrowotnej w przyszłości. O założeniach kolejnych zmian dyskutowano w szczególności z przedstawicielami dyrektorów szpitali, związkami pracodawców czy wybranymi organizacjami zawodowymi. Rada Dialogu Społecznego w roku ubiegłym domagała się rzetelnej dyskusji na temat reformy szpitalnictwa w Polsce, jednak przyjęty tryb konsultacji nie dawał skutecznej możliwości przedstawienia stanowiska. To poważna wada proceduralna, ustawa dotyczy bowiem szeregu spraw pracowniczych czy systemowych związanych z dostępnością.
OPZZ uważa, że ustawa nie przyniesie efektów poprawy dostępności do świadczeń zdrowotnych, a temu powinna przyświecać reforma szpitalnictwa. Brakuje kompleksowego spojrzenia na leczenie pacjenta, z praktycznym wdrażaniem opieki koordynowanej i racjonalnym finansowaniem, zgodnego z potrzebami zdrowotnymi pacjentów danego regionu. Przepisy zdecydowanie marginalizują zagadnienia pracownicze i pomijają ustawowe uprawnienia zakładowych organizacji związkowych odnośnie opiniowania i konsultowania wszelkich kwestii w tym zakresie, przykładowo: opiniowania planów naprawczych, zmian w strukturze zatrudnienia, wymiaru etatu, zmian miejsca czy warunków bądź organizacji pracy. Obecne przepisy nie gwarantują związkom zawodowym wypowiadania się w kwestiach pracowniczych.
Warto także przypomnieć, że strona społeczna reprezentowana w Radzie Dialogu Społecznego w listopadzie ub. roku protestowała wobec pomysłów wprowadzających możliwość łączenia samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej ze spółkami kapitałowymi, oceniając ten proces jako wstęp do prywatyzacji sektora szpitalnego w Polsce. Obecna ustawa dopuszcza przejmowanie należności, zobowiązań oraz mienia na wypadek likwidacji samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, daje także wiele innych elastycznych możliwości przekształceń. Brak kontroli i monitorowania tego procesu może dalej pogłębiać dostępie do publicznej ochrony zdrowia w takich sytuacjach.
Senat kończy prace nad ustawą, której dalsze losy już tylko zależą od podpisu Prezydenta.