W sporze z szefostwem

W sporze z szefostwem

Związek zawodowy Kontra wszczął spór zbiorowy z zarządem firmy z sektora automoto.

15 stycznia 2026 r. związek zawodowy Kontra działający w Adient Seating Poland w Siemianowicach Śląskich oficjalnie wszczął spór zbiorowy z szefostwem firmy.

Decyzja o rozpoczęciu procedury sporu zbiorowego została podjęta w związku z brakiem porozumienia w sprawach dotyczących warunków wynagradzania oraz świadczeń pracowniczych.

Podjęto próbę dialogu z szefostwem zakładu produkującego części samochodowe, jednak już pierwsza propozycja przedstawiona podczas rozmów poruszyła załogę. Na zgłoszone postulaty zarząd odpowiedział, że w 2026 roku nie przewiduje żadnych podwyżek wynagrodzeń. Podczas kolejnego spotkania padła propozycja podwyżki w wysokości 2%, jednak pod warunkiem rezygnacji z pozostałych postulatów strony społecznej.

– „Propozycja ta została jednoznacznie odrzucona przez naszych członków, co potwierdziła przeprowadzona przez nas ankieta. Pracownicy w sposób stanowczy wyrazili swój sprzeciw oraz jasno zadeklarowali brak zgody na takie warunki” – mówi Adam Klacka Przewodniczący ZZ Kontra w Adient.

Związek zawodowy Kontra jest największą oraz jedyną reprezentatywną organizacją związkową w zakładzie Adient. Żądania związku w ramach sporu zbiorowego są następujące:

1. Podwyższenie wynagrodzeń zasadniczych o 5% stawek zaszeregowania dla wszystkich grup pracowniczych, tj.:

– pracowników produkcji,

– pracowników pośrednioprodukcyjnych,

– pracowników biurowych.

2. Wypłata jednorazowej premii w wysokości 1000 zł

3. Wprowadzenie dodatku stażowego

Dział
Aktualności
Wcześniej informowaliśmy o…

Tusk zabiera bezrobotnym

Tusk zabiera bezrobotnym

Drastycznie zmniejszono środki na wsparcie bezrobotnych.

Jak informuje „Gazeta Prawna”, w roku 2026 w budżecie znacznie zmniejszono nakłady na aktywizację bezrobotnych i tworzenie miejsc pracy dla osób bez zatrudnienia. Spadek ten wynosi w zależności od regionu od 30 do 50% wobec kwot ubiegłorocznych.

Rząd Tuska w bezprecedensowy sposób zmniejszył środki na Fundusz Pracy. Trafiały one corocznie do powiatowych urzędów pracy i wspierały wychodzenie z bezrobocia. W roku 2025 na ten cel przeznaczono 3,6 miliarda, a w roku obecnym będzie to tylko 2,1 mld. Realnie do samorządów trafi jeszcze mniej, bo tylko 1,7 mld. Co gorsza, środki z tego źródła służyły także współfinansowaniu projektów z Europejskiego Funduszu Społecznego, czyli faktyczne zmniejszenie środków na wychodzenie z bezrobocia będzie jeszcze niższe.

Przykładowo w woj. lubuskim w roku 2026 na przeciwdziałanie bezrobociu trafi od rządu 40 343 621,30 zł. To kwota niższa od ubiegłorocznej o 46,2%. Dzieje się tak pomimo iż wpływy do Funduszu Pracy rosną i dysponuje on środkami większymi niż dawniej.

Cięcia dokonywane są w sytuacji, gdy w ciągu roku bezrobocie wzrosło z poziomu 5,1% do poziomu 5,7%. W ciągu roku przybyło ponad 100 000 nowych bezrobotnych, a ich ogólna liczba wynosi już niemal 900 000 osób.

Studencka walka o klub

Studencka walka o klub

Studenci UW domagają się odzyskania klubu Indeks.

Podczas ostatniego posiedzenia Parlamentu Studentów Uniwersytetu Warszawskiego (13 stycznia) poruszono temat funkcjonowania lokalu Indeks, mieszczącego się w piwnicy budynku należącego do Zarządu Samorządu Studentów UW. Przestrzeń, która przez lata działała jako klub studencki pod nazwą „Sigma” i była miejscem oddolnej aktywności kulturalnej, obecnie funkcjonuje jako komercyjna restauracja. Temat wniosła na obrady OZZ Inicjatywa Pracownicza.

Zgodnie z obowiązującą umową ajent lokalu zobowiązany jest do prowadzenia taniej gastronomii dla studentów oraz realizowania programów kulturalno-artystycznych. Jak jednak wynika z informacji przekazanych przez Dział Organizacji Zasobów Informacyjnych UW, nie istnieją żadne dokumenty potwierdzające prowadzenie w Indeksie działalności studenckiej. Mimo to Zarząd Samorządu Studentów UW uzyskuje z najmu lokalu blisko 180 tysięcy złotych rocznie.

Podczas posiedzenia przedstawiciele samorządu przyznali, że doszło do wieloletnich zaniedbań w nadzorze nad realizacją umowy. Wśród studentów pojawiły się pytania o zasadność dalszego utrzymywania prywatnego biznesu w przestrzeni należącej do społeczności akademickiej oraz o brak reakcji na niewywiązywanie się ajenta z zapisów umowy. „Skoro warunki nie są spełniane, trudno zrozumieć, dlaczego umowa nie została wypowiedziana” – komentowali uczestnicy obrad.

Wielu studentów zwracało również uwagę na brak ogólnodostępnego klubu studenckiego na Uniwersytecie Warszawskim. Ich zdaniem uczelnia potrzebuje przestrzeni otwartej na inicjatywy kulturalne, społeczne i integracyjne, zwłaszcza w kontekście narastających problemów z izolacją i osłabieniem życia studenckiego. Studenci podkreślają, że potrzebują miejsca zarządzanego przez nich samych, a nie kolejnej komercyjnej restauracji w przestrzeni należącej do uczelni. – „Potrzebujemy klubu studenckiego z prawdziwego zdarzenia. Kultura studencka jest martwa. Schabowy za 65 złotych jej nie zastąpi” – mówi inna studentka.

Zapowiedziano rozpoczęcie kampanii, możliwe akcje protestacyjne oraz skierowanie sprawy do rektora Uniwersytetu Warszawskiego.

Przeciw bezkarności biznesu

Przeciw bezkarności biznesu

Zarząd firmy Jeremias wbrew postanowieniom sądu i karom PIP próbuje nie wpuścić lidera związku zawodowego na teren fabryki.

Jak informuje związek zawodowy Inicjatywa Pracownicza, zarząd firmy Jeremias odmawia wpuszczenia na teren zakładu Mariusza Piotrowskiego, lidera zakładowych struktur tego związku. Czyni tak wbrew prawu i wyrokom sądów. Odmawia także płacenia kary sądowej za ignorowanie postanowień sądu. Przedstawiciele dyrekcji doczekali się już zarzutów prokuratorskich od PIP.

Zakład Jeremias w Gnieźnie należy do niemieckiego kapitału i wytwarza systemy kominowe. W ubiegłym roku zwolniono w nim z pracy bezprawnie (co potwierdził sąd) dwóch działaczy związkowych Inicjatywy Pracowniczej, w tym Piotrowskiego. Następnie w firmie miał miejsce strajk – najdłuższy w III RP. Mimo iż zarząd firmy podpisał porozumienie ze strajkującymi i spełnił część ich żądań, a sąd nakazał przywrócenie Piotrowskiego do pracy, szefostwo firmy nie wykonuje tego wyroku.

Związkowcy z Inicjatywy Pracowniczej piszą: „Czy państwo polskie okaże się w końcu skuteczne we wdrażaniu swoich wyroków i postanowień wobec szefów? Nie zamierzamy biernie na to czekać. Dlatego związkowcy z Jeremias wraz z delegacją innych komisji IP oraz zaprzyjaźnionych związków w tym tygodniu będzie z ministerstwem sprawiedliwości, pracy oraz Głównym Inspektorem Pracy omawiać potrzebę wzmocnienia roli państwa i związków zawodowych wobec firm stosujących union busting, czyli metody zwalczania związkowców. Od zatrudniania kancelarii prawnych na koszt państwa po stosowanie umów śmieciowych – Polska staje się eldorado dla nieuczciwych firm, które często dodatkowo unikają opodatkowania w naszym kraju. Czas to zmienić! Między innymi w tym celu powołaliśmy związkową Koordynację solidarności i walk. Już w piątek ponad stu związkowców pojawi się w sejmie”.