W niewielkiej miejscowości zamykany jest zakład produkcji mebli.
Jak informuje Polskie Radio, podjęto decyzję o likwidacji zakładu meblarskiego firmy Steinpol w Wołowie. Wytwarzano w nim meble tapicerowane. Zakład był jednym z kilku należących do tej firmy. Był z nich także najmłodszy. Powstał w roku 2016 i właśnie podjęto decyzję o jego likwidacji.
Pracę straci 110 osób. Firma była jednym z największych pracodawców w mieście. Przestanie działać do końca kwietnia. Bezrobocie w powiecie wołowskim wynosi 11,5%.
Związki zawodowe wspólnie domagały się od rządu wsparcia Huty Łabędy.
Pracownicy Huty Łabędy oraz przedstawiciele organizacji związkowych po raz kolejny alarmują: bez pilnych decyzji inwestycyjnych przyszłość zakładu stoi pod poważnym znakiem zapytania. Podczas manifestacji, która odbyła się 20 marca 2026 roku przed Hutą Łabędy w Gliwicach, wyraźnie wybrzmiał jeden przekaz – kończy się czas deklaracji, a zaczyna czas oczekiwania na konkretne działania.
W proteście udział wzięli przedstawiciele związków zawodowych z całego sektora oraz wiceprzewodnicząca OPZZ Barbara Popielarz, która wyraziła solidarność z pracownikami i poparcie dla ich postulatów.
Mimo że zakład dysponuje wykwalifikowaną kadrą, zapleczem produkcyjnym oraz przygotowanymi planami rozwojowymi, inwestycje nie zostały dotąd uruchomione. To sytuacja niezrozumiała, szczególnie w kontekście rosnącego znaczenia przemysłu ciężkiego dla bezpieczeństwa gospodarczego i obronnego państwa.
Związkowcy podkreślają, że Huta Łabędy ma realny potencjał, by stać się ważnym ogniwem w łańcuchu dostaw dla sektora zbrojeniowego oraz nowoczesnego przemysłu. Jednak bez wsparcia właścicielskiego i skutecznego nadzoru ze strony państwa, szansa ta może zostać bezpowrotnie zaprzepaszczona.
Dlatego przygotowane zostały petycje skierowane do Prezesa Rady Ministrów, w których przedstawiono konkretne postulaty oraz oczekiwania pracowników i strony społecznej. Dokumenty te są wyrazem troski nie tylko o przyszłość jednego zakładu, ale całego sektora przemysłowego w Polsce.
Przedruk za: opzz.org.pl
Rząd Tuska zmniejszy dostęp do badań i zabiegów za publiczne środki.
Jak informuje Business Insider, Narodowy Fundusz Zdrowia znacząco zmniejszy dostępność badań i wizyt u lekarzy specjalistów. Przywracane są – zniesione przed kilkoma laty – limity na gastroskopię, kolonoskopię, rezonans magnetyczny oraz tomografię komputerową.
Budżet NFZ w 2026 roku za rządów Tuska jest o aż 26 miliardów za mały wobec potrzeb medycznych. Rządzący postanowili zatem „oszczędzać” – na naszym zdrowiu i dostępie do leczenia. Zamiast nielimitowanego dostępu do ważnych badań – w tym pozwalających wcześnie wykryć i leczenie poważne schodzenia, np. nowotwory – będą wprowadzone limity. Oficjalnie takie badania nie będą limitowane, ale w praktyce nowe rozwiązania uczynią je takimi.
NFZ po wyczerpaniu środków w ramach podpisanej umowy z daną placówką medyczną nie będzie płacił pełnej stawki za kolejne takie badania – za nadwykonania zapłaci 40 proc. ich wartości. Oznacza to, że placówkom medycznym nie będą się one opłacały, a nawet że będą musiały do nich dokładać, zatem potrzebujący nie będą kierowani na badania. Zwiększą się kolejki oczekujących na badania i czas oczekiwania, a alternatywą będą duże wydatki z kieszeni pacjentów na wykonanie takich badań prywatnie. Oprócz tego nadwykonania będą rozliczane raz w roku, a nie, jak obecnie, co kwartał. To jeszcze bardziej zmniejszy w placówkach medycznych chęć wykonywania badań, bo będą musiały na zwrot zaledwie 40% ich kosztów czekać znacznie dłużej.
Takie samo rozwiązanie ma dotyczyć wizyt u lekarzy specjalistów oraz części zabiegów. Limitowane i nie w pełni płatne przez NFZ po przekroczeniu limitu mają być wizyty u np. endokrynologów, zabiegi operowania zaćmy itp.
Wyjątkiem od powyższej reguły mają być tylko podejrzenia chorób nowotworowych i leczenie dzieci i młodzieży.
Wielki producent mebli zamyka kolejny zakład i znów redukuje zatrudnienie.
Jak informuje Tygodnik Zamojski, znany duży producent mebli, firma Black Red White, zamyka swój zakład w Zamościu i zwalnia jego załogę. We wtorek została o tym poinformowana załoga firmy.
W firmie źle się dzieje od pewnego czasu. W styczniu 2025 roku zlikwidowała ona swój zakład w Przeworsku, a pracę tam straciła cała załoga licząca 200 osób. Z kolei w listopadzie 2025 firma zwolniła 800 osób, czyli ponad 25% całej załogi. Tamte zwolnienia dotknęły głównie zakładu w Biłgoraju.
Teraz podjęto decyzję o likwidacji zakładu w Zamościu, który działał na bazie dawnych Zamojskich Fabryk Mebli. Produkcja potrwa do końca kwietnia 2026 roku. Wytwarzanie mebli zostanie przeniesione do Biłgoraja i Mielca, a część zostanie zlecona zewnętrznym podwykonawcom.