Pracownice MOPS-u w mieście wojewódzkim domagają się podwyżek płac.
Jak informuje portal Tysol.pl, pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Katowicach oczekują wyższych pensji.
„Solidarność” zrzeszająca pracownice katowickiego MOPS-u złożyła na ręce prezydenta Katowic Miasta Krupy 120 listów z żądaniem podwyżek płac. Chcą, aby nakłady z miejskiego budżetu na działalność MOPS wzrosły o tyle, aby możliwe były miesięczne podwyżki płac o 1000 zł brutto.
Związkowcy twierdzą, że obecne pensje są żałośnie niskie. Mają one niewiele przekraczać płace minimalne. Pracownicy uważają, że są one nieadekwatne do kosztów życia, szczególnie w dużym mieście. Przypominają, że praca w MOPS-ie nie tylko jest trudna i wymaga wszechstronnych umiejętności, ale także może być wykonywana wyłącznie przez osoby z wyższym wykształceniem kierunkowym.
Złożone na ręce prezydenta miasta 120 listów z żądaniem podwyżek to znaczy odsetek ogółu zatrudnionych w katowickim MOPS-ie, które załoga liczy około 500 osób.
Kolejne 150 osób straci pracę w hucie.
Jak informuje portal zawiercianska.pl, w zakładzie CMC Poland (dawna Huta Zawiercie) przeprowadzone zostaną zwolnienia grupowe. Stosowną informację otrzymały już związki zawodowe w celu przeprowadzenia negocjacji wymaganych polskim prawem. Negocjacje mają się zakończyć do 4 listopada.
Zwolnienia mają objąć w sumie 150 osób. Część pracowników będzie mogła skorzystać z Programu Dobrowolnych Odejść. Wypowiedzenia zostaną wręczone w grudniu i styczniu. Pracę stracą osoby z wielu działów przedsiębiorstwa.
CMC Poland jesienią ubiegłego roku także zwolniła 150 osób.
Pracownice stawiły opór i władze miasta wycofały się z prywatyzacji usług opiekuńczych.
Jak informuje portal Bielsko.info, władze Bielska-Białej zdecydowały się wycofać z zamiarów prywatyzacji i outsourcingu usług opiekuńczych. Władze miasta zamierzały przenieść usługi opiekuńcze z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej do sektora „pozarządowego”. Pracownice MOPS świadczące od lat opiekę nad osobami chorymi, niesamodzielnymi, starszymi itp. obawiały się utraty zatrudnienia lub znacznego pogorszenia warunków pracy. Problem miał dotyczyć nawet 50 osób. Zamiast wyspecjalizowanego działu MOPS opiekę nad osobami starszymi, chorymi i niesamodzielnymi świadczyć miał podmiot zewnętrzny, wyłoniony w przetargu. Pracownice MOPS, choć obiecywano im zatrudnienie w podmiocie, który wygra przetarg, obawiały się obniżki płac, braku pewności długofalowego zatrudnienia, braku premii i dodatków gwarantowanych dotychczas przez MOPS itp.
Ich protesty przeciwko zmianie sposobu świadczenia opieki wsparły m.in. związki zawodowe Inicjatywa Pracownicza i „Solidarność” oraz regionalne struktury partii Razem. 14 października, po nagłośnieniu problemu w mediach, z przedstawicielkami protestujących spotkał się prezydent Bielska-Białej. Zadeklarował on, że władze miasta odstępują od pomysłów przeniesienia usług opiekuńczych do podmiotów zewnętrznych. Będą one świadczone przez pracownice MOPS na dotychczasowych zasadach.
Wielki koncern piwowarski przeprowadzi zwolnienia grupowe.
Jak informuje portal Dla Handlu, jeden z największych producentów piwa w Polsce, Kompania Piwowarska, ogłosił zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych.
Decyzja ma być odpowiedzią na malejącą produkcję i sprzedaż piwa globalnie, w tym w Polsce. Kompania Piwowarska należy do największego na świecie producenta piwa – Asahi. Jej udział w polskim rynku sprzedaży piwa wynosi około 32 procent. Ze względu na malejący zbyt władze firmy zapowiedziały, że w bieżącym miesiącu zwolnią z pracy 60 osób.