Zapowiedziano kolejne zwolnienia grupowe w „reformowanej” publicznej spółce.
Jak informuje Kolejowy Portal, władze PKP Cargo planują kolejne zwolnienia grupowe oraz zmiany na niekorzyść pracowników w systemie wynagradzania. To kolejny etap „reform” prowadzonych w firmie przez władze z nadania obecnego rządu.
O planowanych zwolnieniach (na razie nie ujawniono ich skali) i zmianie zasad wynagradzania przedstawiciele związków zawodowych w PKP Cargo zostali poinformowani podczas spotkania z „reformatorami” spółki. Związkowcy domagali się przyspieszenia prac nad Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy, określającym jasno zasady zatrudnienia i wynagradzania. Poprzedni układ został wypowiedziany przez „reformatorów”, a prace nad nowym są prowadzone od miesięcy bez efektów.
Związkowców poinformowano, że do końca roku 2026 nastąpi kolejna fala zwolnień grupowych, zmaleć mają także wydatki na wynagrodzenia. Władze spółki oznajmiły także, iż projektowany nowy układ zbiorowy zatrudnienia, wynegocjowany przez związkowców już pod koniec czerwca, jest „zbyt kosztowny”.
Po spotkaniu związkowcy wystosowali do władz spółki stanowisko, w którym czytamy m.in., że „Zakładowe organizacje związkowe […] wyrażają stanowczy protest wobec bierności i braku dialogu społecznego ze strony organów zarządzających spółką w obliczu trwającego postępowania sanacyjnego oraz narastającego niezadowolenia pracowników spółki”. Domagają się szybkiego podpisania zbiorowego układu pracy. Apelują także o odblokowanie około 20 mln zł z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, które powinny być przeznaczone na potrzeby pracowników, a firma finansuje z nich, wbrew prawu, m.in. działalność bieżącą. Podkreślają, że spółka w I półroczu 2026 wypracowała zysk netto w wysokości 117,8 mln zł oraz uzyskała 26,4 mln zł netto ze sprzedaży lokomotyw. Przypominają też, że zatrudnienie w spółce w ramach „reform” już zostało zmniejszone o ponad 7000 etatów.
PKP Cargo ma obecnie około 26-27% udziału w krajowym rynku kolejowych przewozów towarowych. W momencie rozpoczynania „reform” wynosił on około 31%.
Lokalne spółdzielcze sklepy tworzą sojusz z prywatnym kapitałem.
Jak informuje Portal Spożywczy, trwają zaawansowane prace nad utworzeniem spółki, w skład której mają wejść Polska Grupa Supermarketów, właściciel sieci Top Market, z grupą lokalnych spółdzielni z Małopolski i woj. świętokrzyskiego. Celem porozumienia ma być lepsze wykorzystanie potencjału tych podmiotów, szczególnie w zakresie konkurowania z wielkimi zagranicznymi sieciami handlowymi. Wniosek w sprawie powołania nowego podmiotu trafił już Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który musi zatwierdzić taką inicjatywę.
W efekcie porozumienia Polska Grupa Supermarketów zyskałaby nowych partnerów swojej działalności hurtowej. Mogłaby zatem u producentów zyskać dalsze rabaty związane z wielkością zamówień. Z kolei lokalne podmioty spółdzielcze otrzymałyby dostęp do tańszych produktów i mogłyby oferować tańsze zakupy przy zwiększeniu zysków ze sprzedaży.
W skład porozumienia mają wejść oprócz PGS lokalne niezależne spółdzielnie działające pod szyldem Społem – z Buska-Zdroju, Olkusza, Nowego Sącza, Nowej Huty, a także Spółdzielnia Handlowa Jubilat oraz prywatna spółka handlowa Podwawelska.
Zakład do likwidacji, a cała załoga do zwolnienia.
Jak informuje portal Dla Handlu, zapadła decyzja o likwidacji zakładu meblarskiego Maripol w Kobylnicy pod Słupskiem. Zakład zajmował się produkcją mebli tapicerowanych. Spółka Maripol Meble jest własnością ponadnarodowej spółki Polipol. Zakład w Kobylnicy działa w obecnej formule od roku 2018, ale na bazie wcześniejszego zakładu meblarskiego i jego załogi.
Władze spółki podjęły decyzje o likwidacji produkcji i zwolnieniu całej załogi. Pracę ma stracić 259 osób. Zwolnienia grupowe zostały już zgłoszone do Powiatowego Urzędu Pracy w Słupsku.
Niemal 500 osób straci pracę w zamykanej fabryce oświetlenia samochodowego.
Jak informuje portal Next Gazeta.pl, syndyk masy upadłościowej zdecydował o zamknięciu fabryki oświetlenia samochodowego (głównie żarówek halogenowych) w Pabianicach. Do końca roku pracę straci cała załoga – 474 osoby.
Zakład działał od ponad 100 lat. Po prywatyzacji po przełomie ustrojowym został przejęty przez koncern Philips, pod którego marką działał następnie przez wiele lat.
Przed kilkoma laty zakład został sprzedany spółce Ultinon Motion Poland, która należy do amerykańskiej grupy kapitałowej First Brands. Zakład przynosił zyski, ale został doprowadzony do upadłości wskutek problemów finansowych amerykańskiego właściciela. W USA ogłoszono jego upadłość. W Polsce syndyk masy upadłościowej poszukiwał dla zakładu nowego inwestora, ale półroczne wysiłki nie przyniosły rezultatów.