Świat bez miłości nie jest możliwy
To jest właśnie świat po końcu. Pustka.
doktor habilitowany, etnolog, filozof, literaturoznawca, pracuje w Instytucie Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Wrocławskiego, autor m.in. „Scenariuszy kultury upokarzania. Studium z antropologii mediów” (2019) oraz „Kultury upokarzania w mediach” (2022).
To jest właśnie świat po końcu. Pustka.
W środowisku polskiej inteligencji ożywa dyskusja o tym, dlaczego po raz kolejny przegrywamy wybory – w domyśle, dlaczego „my”, lewica, liberałowie, „obóz demokratyczny”, przegrywamy z konserwatyzmem, prawicą czy populizmem. Dlaczego spora część Polaków, a czasami większość, głosuje „nie tak, jak trzeba”? Ten irytujący paternalizm jest moim zdaniem jednym z głównych powodów, dla których lewica w Polsce przegrywa.
„Heweliusz” pokazuje, jakim koszmarem jest życie w kraju zdominowanym przez układ.
Lud przestał bić pokłony wykształconej ponad normę elicie, być służalczym wobec jej wizji świata, wypowiedział posłuszeństwo.
Kapitalizm zmienia każde święto w towar, a epoka bez świąt to epoka bez społeczności.
Wiedziałem, że nie można dopuścić do powrotu neoliberałów do władzy.
Porzuca finansowy dostatek i dobre życie, aby zamieszkać na dworcu.
To wszystko, co uchodzi za moralną cnotę i poszerzanie pola wolności od ucisku kapitału, jest podyktowane władzą kapitału.
Kapitalizm i jego kultura muszą stworzyć podmiot cierpiący i nieakceptujący siebie w żadnym aspekcie ciała i psyche, aby jego celem było poprawienie siebie.
Wiara w postęp może okazać się regresem, a nie wszystko, co nowe, jest lepsze niż stare.
Trzeba tej sytuacji zaradzić, a nie pomstować z wyżyn elitarnego dyskursu na „szurię”, bo to tylko pogłębia problem.
Elity są wściekłe, gdyż ich zdanie nikogo nie obchodzi i skończyła się ich estetyczna dyktatura.
Stanęli po stronie kapitalizmu, porzucając ideały socjalistyczne i lewicowe. Wybrali tych, którymi kiedyś pogardzali, aby dziś pogardzać kimś innym – klasą robotniczą.
Czy nie pobrzmiewa w opisie pycha inteligenckiej wyższości nad nie dość wykształconym ludem?
Europejczyk został wykastrowany, więc cech potrzebnych do życia musi szukać gdzie indziej, doprowadzając owe „gdzie indziej” do degradacji.