Ministerstwo Dialogu SpoA�ecznego i Demokratyzacji Ekonomicznej

Wiosna 2013 |

NajwaA?niejszym zagadnieniem dialogu spoA�ecznego jest zwiA�kszenie emancypacji pracownikA?w. W Polsce aktualnie wolnoA�A� i szczA�A�cie wiA�kszej liczby osA?b ogranicza pracodawca, nie polityk. Zbyt czA�sto lA�k przed niezawinionA� utratA� zatrudnienia prowadzi do tolerowania w miejscu pracy praktyk urA�gajA�cych godnoA�ci czA�owieka. LA�k ten wpA�ywa takA?e na A?ycie pozazawodowe.

Co oznacza emancypacja pracownika? To rozA�oA?one na kilka kadencji przesuniA�cie jakiejA� czA�A�ci wA�adzy w przedsiA�biorstwach na rzecz reprezentacji pracowniczej. Reprezentacja ta miaA�aby kierowaA� siA� interesem przedsiA�biorstwa (ale nie jego wA�aA�cicieli!). ByA�by to w skali mikro proces trochA� podobny do demokratyzacji paA�stw europejskich w XIX i XX w. W jego wyniku poszanowanie wolnoA�ci drugiego czA�owieka bA�dzie sprzyjaA� rozwijaniu przez niego skrzydeA�. Dla pracownikA?w reprezentujA�cych zaA�ogA�, ktA?rym zostanie powierzona odpowiedzialnoA�A� za coA� wiA�cej niA? tylko los swA?j i rodziny, zostanie utworzony kanaA� awansu wzmacniajA�cy w ten sposA?b struktury spoA�eczne.

DowartoA�ciowanie pracownikA?w sprzyjaA� bA�dzie dobrowolnemu zwiA�zaniu ich z przedsiA�biorstwem, tworzA�c kolejnA� wspA?lnotA� wiA�A?A�cA� obywateli w spoA�eczeA�stwo pojmowane jako wspA?lnota wspA?lnot. W konsekwencji metodami nieadministracyjnymi prowadziA� to bA�dzie do mniejszego zrA?A?nicowania pA�ac, co jest jednym z warunkA?w powstania spoA�eczeA�stwa egalitarnego, gdzie z dobrem wspA?lnym identyfikowaA� siA� bA�dzie wiA�kszoA�A� obywateli. JeA?eli osiA�gniemy ten cel, znaczna czA�A�A� szczegA?A�owych problemA?w, ktA?re obecnie niesA�usznie postrzegane sA� jako zagadnienia fundamentalne, przed ktA?rymi stoi minister, bA�dzie A�atwiejsza do rozstrzygniA�cia, bowiem osA�abnie opA?r grup interesA?w, ktA?re dziA� blokujA� lub stA�piajA� potrzebne rozwiA�zania. IlustracjA� niech bA�dzie spA?r na temat wieku emerytalnego. JeA?eli kiedykolwiek powstanie rzA�d kierujA�cy siA� wartoA�ciami bliskimi A�rodowisku a�zNowego Obywatelaa�?, nie moA?na wykluczyA�, iA? ze wzglA�du na czynniki, na ktA?re rzA�dy narodowe nie majA� juA? wpA�ywu, przyjdzie mu powiedzieA� wspA?A�obywatelom, A?e bA�dA� musieli pracowaA� jeszcze dA�uA?ej. A?atwiej jednak znosiA� wyrzeczenia, przynaleA?A�c do wspA?lnoty egalitarnej, gdzie bieda jest dzielona sprawiedliwie. ByA� moA?e egalitarne spoA�eczeA�stwo sprzyjaA� bA�dzie takA?e zaradzeniu problemom demograficznym, skoro wielodzietnoA�A�, wspierana przez paA�stwo, nie bA�dzie oznaczaA�a obniA?enia statusu materialnego w relacji do innych.

Jak instytucjonalnie moA?e wyglA�daA� wdroA?enie powyA?szej idei? PrzyczA?A�ek juA? istnieje a�� sA� to utworzone ledwie w kilku tysiA�cach polskich przedsiA�biorstw na podstawie dyrektyw UE rady pracownikA?w o kompetencjach konsultacyjnych. W zasadzie nie speA�niajA� one swojej roli, bowiem polska ustawa jest niejasna i peA�na sprzecznoA�ci, co lepiej uzbrojonym prawnie pracodawcom pozwala paraliA?owaA� jej funkcje. Dodatkowo pomysA� rad pracownikA?w jest kontestowany przez centrale zwiA�zkA?w zawodowych, ktA?re obawiajA� siA� konkurencji. Dlatego zmian tych nie wprowadzi siA� ani zwykA�A� zmianA� prawa, ani konfrontacyjnie.

WdroA?enie projektu powinno byA� rozA�oA?one na kilkanaA�cie lat, poczA�wszy od etapu, w ktA?rym rady miaA�yby jedynie kompetencje konsultacyjne, nastA�pnie ostroA?nie, w ramach dojrzewania reprezentacji pracowniczej, poszerzane o wpA�yw na niektA?re, ale nie wszystkie decyzje.

Rada pracownikA?w wspA?A�zarzA�dzajA�ca przedsiA�biorstwem jest dobrym przygotowaniem do wprowadzenia akcjonariatu pracowniczego. Przede wszystkim w przedsiA�biorstwach na tyle duA?ych, A?e groA?ba ich upadA�oA�ci moA?e spowodowaA� takie konsekwencje spoA�eczne, iA? paA�stwo czuje siA� zobowiA�zane do interwencji w ich obronie. RA?wnieA? przedsiA�biorstwa strategiczne z punktu widzenia interesu publicznego (np. monopole naturalne lub korzystajA�cy z rzadkich dA?br koncesjonariusze) w pierwszej kolejnoA�ci powinny zostaA� objA�te takim programem. WywA�aszczenie prywatnych wA�aA�cicieli powinno mieA� miejsce za odszkodowaniem. DziA� duA?e korporacje nie kierujA� siA� duchem przedsiA�biorczoA�ci i funkcjonujA� bardziej jak urzA�dy, tyle A?e cel i nagroda za jego osiA�gniA�cie sA� inaczej sparametryzowane. Dotychczasowe doA�wiadczenia pokazujA� jednak, iA? firmy zarzA�dzane przez pracownikA?w majA� skA�onnoA�ci do przejadania nadwyA?ek zamiast ich inwestowania i sA� maA�o innowacyjne. Bardzo szybko pracownicy sprzedajA� swoje akcje, gdyA? dA�ugofalowy rezultat ich posiadania jest zbyt abstrakcyjny, w przeciwieA�stwie do konkretnej gotA?wki juA? dzisiaj. Dlatego wprowadzenie wA�asnoA�ci pracowniczej musiaA�oby zostaA� obwarowane wieloma warunkami dotyczA�cymi ograniczeA� w wypA�acaniu wynagrodzeA� lub dywidendy, a takA?e w zbywaniu akcji. ByA� moA?e najwA�aA�ciwsza byA�aby forma wA�asnoA�ci spA?A�dzielczej, oczyszczona z pewnych archaizmA?w.

Program wA�asnoA�ci pracowniczej, wprowadzany ostroA?nie (po przeanalizowaniu przyczyn niepowodzeA� podobnych programA?w, w tym fiaska ostatniego na szerszA� skalA� wywA�aszczania prywatnych inwestorA?w we Francji na poczA�tku lat 80.), nie powinien po speA�nieniu pewnych warunkA?w obniA?yA� jakoA�ci produktA?w i usA�ug dostarczanych spoA�eczeA�stwu.

Jednym z takich warunkA?w jest ograniczenie uprawnieA� zwiA�zkA?w zawodowych w przedsiA�biorstwach objA�tych programem wA�asnoA�ci pracowniczej. Aktualnie zwiA�zki zawodowe zaadaptowaA�y siA� w systemie neoliberalnym jako jeden z wielu reprezentantA?w interesA?w partykularnych, a nie dobra publicznego. Retoryka wyA?szoA�ci moralnej wynika z reprezentowania interesA?w wiA�kszej niA? w przypadku pracodawcA?w liczby a�� i to uboA?szych a�� osA?b, ale przecieA? nie wszystkich. Takie przypadki jak choA�by poparcie przez zwiA�zki prywatyzacji StoA�ecznego PrzedsiA�biorstwa Energetyki Cieplnej w zamian za atrakcyjny pakiet socjalny albo presja wywarta na rzA�d, A?eby upubliczniA� na gieA�dzie (czyli podzieliA� siA� suwerennoA�ciA� nad podmiotem strategicznym dla paA�stwa) Polskie GA?rnictwo Naftowe i Gazownictwo SA, by nabyA� prawo do 15% akcji pracowniczych, pokazujA�, iA? zwiA�zki zawodowe nie zawsze dbajA� o interes publiczny. Tym niemniej, jako strona sA�absza, zwiA�zki zawodowe muszA� od paA�stwa otrzymaA� rozsA�dne wsparcie w konfliktach z pracodawcami.

DziA� w zasadzie jedynym argumentem negocjacyjnym organizacji pracowniczych jest ogA�oszenie strajku, co poza aktualnymi lub byA�ymi przedsiA�biorstwami paA�stwowymi jest bardzo trudne do realizacji. ByA� moA?e w duA?ych firmach w zamian za obwarowanie ogA�oszenia strajku dodatkowymi wymogami zwiA�zki zawodowe powinny otrzymaA� prawo zawieszenia na pewien czas niektA?rych dziaA�aA� pracodawcy. Takie rozwiA�zanie zmusiA�oby obie strony do rzeczowego dialogu.

Drugim zagadnieniem wymagajA�cym przeA�omu jest pozycja kobiet na rynku pracy. NierA?wnoA�ci w wynagradzaniu za tA� samA� pracA� sA� skandalem wymagajA�cym stanowczej interwencji paA�stwa. To prawda, A?e wolny rynek, kierujA�c siA� zabsolutyzowanym kryterium efektywnoA�ci ekonomicznej prawidA�owo wycenia pracA� kobiet a�� czA�stsze niA? w przypadku mA�A?czyzn zwolnienia na opiekA� nad dzieA�mi, urlopy macierzyA�skie i wychowawcze czyniA� pracA� kobiet droA?szA�. Ale spoA�eczeA�stwo ma szersze cele niA? wolny rynek i dlatego paA�stwo powinno wkroczyA� w ten obszar. TakA� interwencjA� mogA�oby byA� wdroA?enie ustawy inspirowanej po czA�A�ci rozwiA�zaniami PaA�stwowego Funduszu Rehabilitacji OsA?b NiepeA�nosprawnych. Pracodawca musiaA�by odprowadzaA� na rzecz tego funduszu kwotA�, ktA?rej wyliczenie oparte byA�oby o rA?A?nice w A�rednim wynagrodzeniu mA�A?czyzn i kobiet na tym samym stanowisku. RA?A?nica w stosunku do PFRON-u polegaA�aby na tym, A?e po wyrA?wnaniu przez pracodawcA� wynagrodzeA� uwolni siA� on od daniny, ktA?ra w zwiA�zku z tym miaA�aby charakter przejA�ciowy. DowartoA�ciowania wymaga takA?e praca kobiet w domu proporcjonalnie do liczby osA?b nieletnich i niepeA�nosprawnych znajdujA�cych siA� pod jej opiekA�. Proces ten moA?na zaczA�A� od wdroA?enia ustawy przepisujA�cej na konto osoby pracujA�cej w domu do 50% skA�adki na ubezpieczenie spoA�eczne, zapisywanej dziA� na koncie osoby zatrudnionej.

WychodzA�c poza emancypacjA� pracowniczA�, waA?nym elementem dialogu spoA�ecznego jest wprowadzenie systemu permanentnych referendA?w lokalnych. W pewnych sprawach organ stanowiA�cy samorzA�du terytorialnego powinien mieA� obowiA�zek ogA�oszenia referendum. Na przykA�ad trzy terminy takich referendA?w powinny byA� wyznaczone w jednym dniu dla caA�ego kraju w dacie innej niA? wybory. Pytania powinny mieA� zawsze charakter wyboru miA�dzy alternatywnymi rozwiA�zaniami. Wobec zdominowania mediA?w przez jednA� opcjA� ideowA� nie widzA� moA?liwoA�ci zarzA�dzania przez referenda sprawami paA�stwa, bowiem wpA�yw grup interesu powiA�zanych z korporacjami medialnymi zawsze znieksztaA�caA� bA�dzie wolA� obywateli na niekorzyA�A� dobra publicznego. I tak znacznym postA�pem w dialogu spoA�ecznym na szczeblu centralnym bA�dzie zlikwidowanie tzw. niezaleA?noA�ci niektA?rych instytucji centralnych, blokujA�cych dziA� demokratycznA� debatA� poprzez umocowanie w nich dominujA�cej mniejszoA�ci ideowej. Mam na myA�li takie instytucje jak Rada Polityki PieniA�A?nej, Prokuratura, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji itp. Natomiast za caA�kowicie fikcyjnA� w dziele odzyskania demokracji uwaA?am moA?liwoA�A� referendum ws. odwoA�ania z funkcji prezydenta/burmistrza/wA?jta gminy. Referenda takie widzA� jako zaproszenie do dokonywania nieodpowiedzialnych wyborA?w, skoro w trakcie kadencji teoretycznie ewentualny bA�A�d mA?gA�by byA� naprawiony. Obywatel ma wiedzieA�, A?e jego decyzje niosA� ze sobA� realne konsekwencje. Na drugi raz moA?e rozwaA?niej odda swA?j gA�os.

Za gA�A?wnA� barierA� wdroA?enia egalitarnych i wspA?lnotowych wartoA�ci w A?yciu spoA�eczeA�stwa uwaA?am daleko posuniA�tA� demoralizacjA� wszystkich chyba grup spoA�ecznych (takA?e tych najbardziej upoA�ledzonych) wartoA�ciami neoliberalnymi, stawiajA�cymi ponad dobrem wspA?lnym swA?j wA�asny, osobisty interes. PrzeA�amanie takiego stanu rzeczy nie jest moA?liwe bez odnowy standardA?w etycznych. Niestety, z jednej strony kieA�kujA�ca dopiero w Polsce etyka laicka zagA�uszana jest przez chwast nihilizmu, z drugiej strony KoA�ciA?A� w zasadzie rezygnuje z aspiracji do ksztaA�towania standardA?w w obszarze spoA�ecznym. Bez masowego wsparcia osA?b opowiadajA�cych siA� po stronie dobra wspA?lnego wdroA?enie samych ustaw niczego nie zmieni, pogA�A�biajA�c tylko nieA�ad.

Jedna odpowiedź na „Ministerstwo Dialogu SpoA�ecznego i Demokratyzacji Ekonomicznej

  1. Samson pisze:

    Bardzo ciekawa diagnoza i zgadzam się z wnioskami. Może przyczynkiem do dalszej dyskusji, byłaby moja obserwacja wyłaniania się, BYĆ MOŻE, nowych elit w skali lokalnej i w skali krajowej. Otóż na podstawie obserwacji lokalnych konfliktów, dotyczących spraw społecznych w dużym 500 tys. mieście uważam, że w ciągu ostatnich, co najmniej 10 lat
    ” sumieniem „, co do etyki postępowania i rozwiązań w tym zakresie stali się, o dziwo, anarchiści. I w tym zgadzam się absolutnie z autorem artykułu, to nie był żaden Kościół, czy tym bardziej np. profesura czołowej uczelni humanistycznej w tym mieście, która zachowywała się wobec w.wym. konfliktów społecznych, wręcz niegodnie i sama w nich uczestniczyła ” po złej stronie mocy „. Tym, co należałoby także zauważyć w skali krajowej, jest wyłanianie się nowego
    ” sumienia „, o czym świadczą wypowiedzi kilku przedstawicieli ruchu Kukiz 15, na różne, niezrozumiałe z pozoru, konflikty. Pragnąłbym tylko zwrócić uwagę na te dwie obserwacje, bo nie wiadomo, na ile będą one przyszłościowe i z czego, mianowicie, wynikają ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>