Ministerstwo Edukacji Publicznej

Wiosna 2013 |

Gdybym byA�a ministerkA� edukacji, z pewnoA�ciA� nie miaA�abym A�atwego zadania. Cele stawiane przed systemem edukacyjnym sA� wielorakie, czA�sto konfliktowe, a na pewno wymagajA�ce ustalenia hierarchii zadaA�, jakie A?w system ma realizowaA�, oraz czasu, w ktA?rym majA� byA� one wypeA�niane. Czy postawimy sobie za cel wyrA?wnywanie szans, czy premiowanie jakoA�ci nauczania, uA?ytecznoA�A� czy ogA?lny rozwA?j, nastawienie na przyszA�oA�A� czy na tradycjA� itp., zawsze napotkamy zwolennikA?w i przeciwnikA?w proponowanych rozwiA�zaA�. Zawsze teA? trzeba balansowaA� pomiA�dzy rozmaitymi opcjami. Edukacja to a�� wbrew pozorom a�� bardzo konfliktowa dziedzina A?ycia spoA�ecznego.

Charakter reform. W realizacji reform waA?na jest pozycja (autorytet) paA�stwa. Ministerstwo Edukacji w caA�ym okresie Polski powojennej nie miaA�o a�zdobrej prasya�?. Nie wykorzystano, niestety, okresu po przeA�omie 1989 r., by tA� sytuacjA� poprawiA�. WrA�cz przeciwnie: najpierw bolesne oszczA�dnoA�ci, obcinanie godzin i nadgodzin, a dziesiA�A� lat pA?A?niej bardzo A?le przygotowana i pospiesznie wprowadzana wielka reforma edukacji. Dramatycznym bA�A�dem rzA�dzA�cych ekip byA�o i jest nadal przeprowadzanie reform gwaA�townych, bez odpowiedniego przygotowania infrastruktury i programA?w, a przede wszystkim realizatorA?w (nauczycieli) i odbiorcA?w (rodzicA?w, uczniA?w), dziA�ki ktA?remu mogliby oni zrozumieA� i zaakceptowaA�, ale takA?e wpA�ynA�A� na ksztaA�t reformy.

Reforma Handkego powoA�aA�a do A?ycia gimnazja zaledwie dwanaA�cie lat temu, a juA? rozmaite trudnoA�ci, zwA�aszcza wychowawcze, powodujA�, A?e okreA�la siA� je jako a�zprzedsionek piekA�aa�?. StA�d teA? liczne gA�osy domagajA�ce siA� ich likwidacji. Gimnazja stanowiA� wrA�cz a�zstudium przypadkua�? typowego sposobu reformowania oA�wiaty (i nie tylko) w naszym kraju: a�zJa z synowcem na przedzie i jakoA� to bA�dziea�?. Gimnazja jednak wprowadzono i obecnie ich likwidacja byA�aby podobnym bA�A�dem jak ich powoA�anie. Natomiast warto je poprawiaA�, analizowaA� przyczyny problemA?w i zastanowiA� siA� nad ich minimalizowaniem.

Brak zaufania miA�dzy MEN-em i szkoA�ami jest obustronny. Za widoczne a�zwpadkia�? przy realizacji swoich postulatA?w MEN obciA�A?a szkoA�y. StA�d tendencja do wydawania coraz to nowych, szczegA?A�owych uregulowaA�, ktA?rymi kierowaA� majA� siA� dyrektorzy i nauczyciele. RozporzA�dzenia czA�sto posiadajA� szlachetne intencje, jednak ich realizacja bywa niemoA?liwa bA�dA? ze wzglA�dA?w finansowych, bA�dA? z przyczyn kadrowych. Ponadto przy wszelkich zaleceniach A?A�da siA� od szkA?A� drobiazgowych sprawozdaA�, co mnoA?y przepA�ywajA�cA� iloA�A� papierA?w, ale nie zwiA�ksza wiedzy o tym, co naprawdA� dzieje siA� w szkoA�ach.

Dlatego podstawowym i dA�ugofalowym zadaniem nowego ministra muszA� byA� dziaA�ania na rzecz zmiany form dziaA�aA� administracji, aby osA�abiA� dramatyczny brak zaufania do ministerstwa i kuratoriA?w. Konieczne sA� analiza i zweryfikowanie rozporzA�dzeA� wydanych w ostatnich latach, ocena funkcjonowania kuratoriA?w, a takA?e ewaluacja sensownoA�ci wydatkowania niemaA�ych funduszy europejskich na programy wprowadzane do szkA?A� oraz badania nad edukacjA�.

Kwalifikacje nauczycieli. Poprawa dziaA�ania szkA?A� uzaleA?niona jest w pierwszym rzA�dzie od poziomu wiedzy oraz kwalifikacji nauczycieli. MoA?na wyposaA?yA� szkoA�y we wspaniaA�e urzA�dzenia, ale jeA�li nie bA�dzie w niej dobrych nauczycieli, wszystkie nasze wysiA�ki i poniesione koszty pA?jdA� w bA�oto. MoA?emy dokonywaA� daleko idA�cych zmian, ale jeA�li nie przekonamy do nich nauczycieli, to zmiany pozostanA� wyA�A�cznie na papierze.

Odpowiednio przygotowani nauczyciele stanowiA� warunek dobrego funkcjonowania szkoA�y we wszelkich jej dziaA�aniach. Niestety ksztaA�cenie nauczycieli to jeden z najsA�abszych, jeA�li nie najsA�abszy punkt naszego systemu edukacji. Uczelnie A?le przygotowujA� nauczycieli. JeA�li radzA� sobie w pracy w szkole, jest to efekt ich wA�asnych predyspozycji i zdolnoA�ci, a nie wiedzy i umiejA�tnoA�ci, jakie wynieA�li ze studiA?w. Bardzo wielu nie potrafi postA�powaA� z tzw. trudnym uczniem czy nawiA�zaA� kontaktu z rodzicami. KsztaA�t studiA?w pedagogicznych wymaga zdecydowanych reform. Niestety podlegajA� one Ministerstwu Nauki i Szkolnictwa WyA?szego, dla ktA?rego nie sA� zadaniem priorytetowym.

Nauczyciel, ktA?ry jest zatrudniony w szkole i A?le prowadzi zajA�cia, ma zA�A� opiniA� wA�rA?d rodzicA?w i uczniA?w, musi otrzymaA� pomoc, a jeA�li ona nie przynosi rezultatA?w, powinien albo odejA�A� ze szkoA�y, albo przejA�A� na wA�asny koszt specjalne szkolenie. NaleA?y zmodyfikowaA� KartA� Nauczyciela, ktA?ra powinna z jednej strony chroniA� stabilnoA�A� zatrudnienia, ale z drugiej dopuszczaA� moA?liwoA�A� usuwania ze szkoA�y zA�ych nauczycieli.

Wyzwania. UwaA?am, A?e sA� dwa najpowaA?niejsze problemy polskiej szkoA�y: 1) duA?e i rosnA�ce spoA�eczne nierA?wnoA�ci edukacyjne; 2) niedostosowanie programA?w i ich sposobA?w realizacji do wymagaA� A�wiata wspA?A�czesnego. OmawiaA� bA�dA� jedynie pierwszy z wymienionych. Z drugim problemem zmaga siA� caA�y wspA?A�czesny A�wiat i rozwaA?ania na jego temat daleko wykroczyA�yby poza rozsA�dny limit tego tekstu. Rzecz jasna debatA� wokA?A� tego zagadnienia uwaA?am za niezwykle waA?nA� i o jej brak jestem gotowa obwiniaA� MEN oraz A�rodowiska eksperckie. Jako osoba zawiadujA�ca Ministerstwem Edukacji zainicjowaA�abym takA� debatA�.SpoA�eczne nierA?wnoA�ci edukacyjne. Ich A?rA?dA�em jest powiA�kszajA�ce siA� rozwarstwienie w naszym spoA�eczeA�stwie, i to w wielu wymiarach: ekonomicznym, kulturowym, zdrowotnym itp. MEN nie ma wielkiego wpA�ywu na politykA� podatkowA� i socjalnA�, ktA?re powinny ten trend zatrzymaA�. W tej trudnej sytuacji naleA?y wyposaA?yA� system szkolny w dodatkowe moA?liwoA�ci przeciwdziaA�ania rosnA�cym problemom socjalnym wielu uczniA?w. PrzekA�adajA� siA� one bowiem na trudnoA�ci dydaktyczne i wychowawcze.

WalkA� ze wzrostem nierA?wnoA�ci edukacyjnych naleA?y zaczA�A� od integracji opieki nad maA�ymi dzieA�mi i rozbudowania wczesnej edukacji. NajwaA?niejszym etapem wpA�ywajA�cym na powodzenie w szkole sA� wA�aA�nie warunki, w jakich przebiegajA� pierwsze lata A?ycia dziecka. Bieda, stres z niA� zwiA�zany, niedoA?ywienie, zA�e warunki higieniczne, sA�aba dostA�pnoA�A� do lekarza a�� obniA?ajA� moA?liwoA�ci intelektualne dzieci. Odpowiednia opieka i pomoc w najmA�odszym wieku zmniejszajA� koszty, jakie w zwielokrotnionych wymiarach trzeba ponosiA� przy leczeniu dysfunkcji w pA?A?niejszym okresie A?ycia.

Wszystkie dzieci powinny mieA� dostA�p do wczesnej, wysokiej jakoA�ci edukacji przedszkolnej. Natomiast bezpA�atny i powszechny dostA�p do niej powinien zostaA� zagwarantowany w enklawach biedy wiejskiej i miejskiej. Praca w tych placA?wkach powinna obejmowaA� nie tylko dzieci, ale takA?e ich rodzicA?w. ProponowaA�abym przy tym nawet wprowadzenie zachA�t materialnych dla rodzicA?w, aby systematycznie przyprowadzali dzieci do przedszkoli, a takA?e sami uczestniczyli w rozmaitych zajA�ciach.

Postulat obniA?enia wieku inicjacji szkolnej uwaA?am za ze wszech miar sA�uszny, jednak sposA?b, w jaki reforma ta byA�a wprowadzana, woA�a o pomstA� do nieba. To kolejny przykA�ad realizowania reformy a�zna hurraa�?, bez wyobraA?ni spoA�ecznej i rozpoznania moA?liwoA�ci instytucjonalnych. Nie moA?na byA�o dopuA�ciA�, A?eby do pierwszej klasy trafiaA�y dzieci, ktA?re w A?yciu nie trzymaA�y kredki w rA�czce. Krokiem poprzedzajA�cym powinno byA� upowszechnienie zajA�A� przedszkolnych dla 5-latkA?w. W miastach nie doceniono fatalnej opinii, jakA� ma szkoA�a a�� jej rygoryzmu, niedostatecznych kwalifikacji nauczycieli w postepowaniu z maA�ymi dzieA�mi, ktA?re to czynniki pchnA�A�y rodzicA?w do a�zratowania maluchA?wa�?.

PaA�stwo a rynek. WyrA?wnanie szans edukacyjnych mA�odzieA?y nie jest moA?liwe w tak podzielonym i zrA?A?nicowanym spoA�eczeA�stwie jak nasze, zwA�aszcza gdy zarzA�dzanie edukacjA� zdecentralizowano, a finansowanie podporzA�dkowano zasadom rynku. Dywersyfikacja poziomu szkA?A� jest wpisana w logikA� rynku i jeA?eli chcemy jej uniknA�A�, musi interweniowaA� paA�stwo. Obecny system zarzA�dzania edukacjA� odczuwa sA�aboA�ci obu sposobA?w a�� paA�stwowego (biurokracja) oraz rynkowego (wzrost zrA?A?nicowania poziomu szkA?A�, a co za tym idzie, wzrost nierA?wnoA�ci edukacyjnych). Mimo problemA?w organizacyjnych jedynie paA�stwo jest w stanie prowadziA� dA�ugofalowA� edukacyjnA� politykA� spA?jnoA�ci czy interweniowaA� w rejonach szczegA?lnego niedoinwestowania.

SzkoA�a nie wyrA?wna szans edukacyjnych, ale moA?e i powinna dziaA�aA� na rzecz ograniczenia rA?A?nic. Wypracowanie skutecznych bodA?cA?w i sposobA?w pomocy w nauce wymaga jednak od nauczycieli duA?ego nakA�adu pracy, wielu umiejA�tnoA�ci, a takA?e odpowiedniej gratyfikacji. W pracy tej muszA� otrzymywaA� wsparcie ze strony rA?A?nych sA�uA?b i poradni.

Polska uzyskaA�a europejskie A�rodki z funduszu spA?jnoA�ci a�� warto, aby byA�y one przeznaczone na faktycznA� politykA� spA?jnoA�ci w naszym kraju.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>