Wsparcie radykalnej lewicy brytyjskiej dla „Solidarności”

·

Wsparcie radykalnej lewicy brytyjskiej dla „Solidarności”

·

Pod koniec lutego br. w Londynie odbyło się spotkanie poświęcone „Solidarności” z okazji promocji książki „Solidarność: The workers’ movement and the rebirth of Poland in 1980-81”. Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie autor i organizatorzy. To trockiści z brytyjskiego Alliance for Workers’ Liberty. Czerwone sztandary, sierp i młot, zdjęcia Lenina i książki o Rewolucji Październikowej to nie jest raczej otoczenie, w którym spodziewalibyśmy się hołdu dla naszego Sierpnia ‘80. Ale to nie trockistowska „ikonografia” zaskoczyła najbardziej przebywającą ze mną członkinię partii Razem. Moją towarzyszkę najbardziej wzburzył slajd ze słynnym zdjęciem Anny Walentynowicz, przemawiającej przez tubę z wózka elektrycznego podczas strajku w Stoczni Gdańskiej. Dla brytyjskich trockistów to ikona, podobna trochę do słynnego zdjęcia „Che”. Dla młodej lewicy w Polsce… no właśnie, co oznacza dla młodej lewicy w Polsce dziedzictwo „pierwszej” „Solidarności”? Nie mnie na to pytanie odpowiadać, bo mam 52 lata. Natomiast chciałbym przybliżyć, jak to się stało, że radykalna brytyjska lewica do dziś uznaje nasz Sierpień ‘80 za jedno z najważniejszych wydarzeń w historii ruchu robotniczego. A jego bohaterowie, jak Walentynowicz, Wałęsa czy Gwiazda, funkcjonują jako ikony „rewolucji”.

Przed Sierpniem ‘80

Podwaliny dla wsparcia „Solidarności” przez brytyjskich trockistów dała prawdopodobnie współpraca środowiska Labour Focus on Eastern Europe (LFEE) z polską lewicującą opozycją. Oprócz oczywistych kontaktów z KOR-em, pod koniec lat 70. LFEE ze względu na trockistowskie korzenie miała również kontakty z polskimi trockistami.

Czasopismo „Labour Focus on Eastern Europe”, związane z grupami lobbystycznymi Eastern European Solidarity Campaign i Campaign for Labour Party Democracy, kojarzone było z lewym skrzydłem Labour Party, z najbardziej znanymi posłami Erikiem Hefferem i Kenem Livingstonem, później bardzo aktywnie wspierającymi „Solidarność”. Należeli do niego także inni lewicowi aktywiści, jak np. Tariq Ali, który również udzielał czynnego wsparcia Solidarności, oraz Edmunda Bałuka który jest określany przez naczelnego „LFEE” jak współzałożyciel pisma, „founding sponsor”.

Redaktorem naczelnym i inicjatorem czasopisma „LFEE” był Peter Gowan (alias Peter Green, Oliver MacDonald); członek International Marxist Group – IMG. Środowisko czasopisma nie utożsamiało się jednak z jednym ugrupowaniem. Gowan odwiedzał Polskę i nawiązywał kontakty; jego głównym współpracownikiem był Stefan Piekarczyk (również IMG). Inspiracją dla nich był zapewne legendarny przywódca strajku w Szczecinie w 1970 Edmund Bałuka, który mieszkał czasowo w Manchesterze w latach 70. Stenogramy rozmów komitetu strajkowego z władzami PRL znane były brytyjskim trockistom i stanowiły dla nich inspirację.

Od Sierpnia ‘80 do Grudnia ‘81

Już podczas strajków w Sierpniu zainteresowanie prasy trockistowskiej nimi było duże i stanowiły jeden z jej głównych tematów. Tak było przez cały okres, którego dotyczy poniższe opracowanie, tj. do końca 1982.

O dobrych stosunkach redaktora naczelnego „Labour Focus” ze środowiskiem KOR-u może świadczyć wywiad z Janem Lityńskim opublikowany już we wrześniu 1980 w „Socialist Challenge”. Tematem były sierpniowe strajki i powstanie „Solidarności”. Oliver MacDonald często powoływał się na osobiste relacje z Lityńskim.

Także we wrześniu 1980, zaraz po zakończeniu strajku, do stoczni docierają Steve Griffiths (przewodniczący związku zawodowego AUEW, Amalgamated Union of Engineering Workers, w zakładach Rover, członek IMG) i Richard Rozanski (członek młodzieżówki IMG, redaktor „Revolution”). Spotkali się oni w Gdańsku m.in. z Walentynowicz i Joanną Gwiazdą. Relacje z tego wyjazdu znalazły się w „Socialist Challenge”. Relacje z pobytu w Polsce były tematem serii wystąpień obydwu aktywistów trockistowskich w październiku 1980 w kilku miastach Wielkiej Brytanii. W spotkaniach uczestniczył również naczelny „Labour Focus”.

Pod koniec października dociera do Gdańska reporterka „Socialist Challenge”, Kay Carter, która była członkinią związku zawodowego AUEW z Leicester. Efektem tego wyjazdu jest m.in. wywiad z Wojciechem Gruszeckim, członkiem prezydium Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego i sygnatariuszem porozumień sierpniowych, który zapewnia o tym, że strajki w sierpniu 1980 nie były antysocjalistyczne. Kay udało się też zrobić zdjęcie z Lechem Wałęsą. Kolejnym przejawem aktywności działaczy AUEW o rodowodzie trockistowskim jest wizyta Raba Birda, przedstawiciela związku (steward) z Sheffield, na uroczystościach z okazji Grudnia ‘70 w Gdańsku.

Związek zawodowy AUEW od początku powstania „Solidarności” był bardzo aktywny w jej wspieraniu. Efektem zaangażowania AUEW było zainicjowanie akcji zbierania środków i wysyłki sprzętu drukarskiego do Polski na przełomie lat 1980 i 1981. Akcja była reklamowana i opisywana kilkakrotnie w „Socialist Challenge”. Koordynatorem był wspomniany wcześniej Steve Griffths z Birmingham.

24 styczniu 1981 naczelny „Labour Focus” odbył publiczny meeting o Polsce w londyńskim Brixton (reklamowany kilkukrotnie w „Socialist Challenge”). Zapewne odbywały się w tym okresie również spotkania lokalnych grup trockistowskich o Polsce i „Solidarności”, inspirowane przez IMG (np. ogłoszenie o meetingu na Camberwell, 3 marca 1981).

Od lutego 1981, EESC rozpoczęła kampanię „Hands off Workers’ Poland”. Kulminacją kampanii była manifestacja w Londynie 15 kwietnia. Przygotowaniu manifestacji poświęcony był duży artykuł w samym „LFEE”, gdzie przewodniczący EESC Vladimir Derer wyjaśniał idee kampanii i potrzebę wsparcia dla „Solidarności”. Manifestację z inicjatywy EESC poparło 7 posłów, a wśród organizatorów możemy znaleźć IMG. Polish Solidarity Campaign, choć brała udział w przygotowaniach, finalnie nie zdecydowała się wesprzeć marszu, ale jej członkowie uczestniczyli w nim indywidualnie.

Sama manifestacja okazała się dużym sukcesem i była relacjonowana w „Socialist Challenge” oraz w konkurencyjnym „Socialist Organiser”. Przy okazji tej manifestacji zwrócono uwagę centrali angielskich związków zawodowych TUC, że jej finansowe wsparcie dla „Solidarności” jest bardzo małe (20 tysięcy funtów).

O tym, że kampanii (Hands off/EESC) nie udało się nawiązać bezpośrednich kontaktów z przedstawicielami „Solidarności” z Polski może świadczyć jedyny publiczny meeting 9 lipca 1981. Jedynym polskim uczestnikiem był Włodzimierz Brus. Natomiast zestawienie mówców brytyjskich świadczy o bardzo dobrych kontaktach w lewym skrzydle Partii Pracy (m.in. Heffer, Livingstone, Tariq Ali).

Od czerwca 1981, po „wygaśnięciu” kampanii Hands Off, „Socialist Challenge” włączył się w akcję sprzedaży koszulek z logo „Solidarności” organizowaną przez Polish Solidarity Campaign. Reklamowano też publiczne spotkaniach organizowane przez PSC, np. 30 listopada 1981 w Conway Hall w centrum Londynu, z udziałem m.in. posła Partii Pracy Neila Kinnocka.

Ostatnią przed stanem wojennym inicjatywą „Socialist Challenge” na rzecz „polskiego ruchu robotniczego” było promowanie polskiego wydania trockistowskiego pisma „Inprekor” we współpracy z IV Międzynarodówką.

Podsumowanie okresu „karnawału Solidarności”

Działania trockistów w tym okresie miały duży wpływ na pozytywny stosunek ruchu robotniczego w Wielkiej Brytanii do „Solidarności”. Informacje z Polski, entuzjastyczne w wymowie dla „Solidarności”, ukazywały się w niemal każdym wydaniu tygodników „Socialist Challenge” (IMG) i „Socialist Organiser” (SO Alliance). Pismo „Labour Focus on Eastern Europe”, które było rocznikiem, poświęciło całe wydania z lat 1980 i 1981 Polsce i „Solidarności”. Akcentowano potrzebę bezwarunkowego poparcia dla „Solidarności” przez brytyjską centralę związkową TUC i szkocką STUC oraz przez Labour Party.

Pomimo że środowisko „Labour Focus” miało dość dobre kontakty z opozycją demokratyczną w PRL, nie udało się stworzyć silnych relacji z „Solidarnością”. Wszyscy działacze związku (m.in. Lis, Walentynowicz, Onyszkiewicz, Fotyga), którzy odwiedzili Wielką Brytanię w tym czasie, byli „obsługiwani” przez Polish Solidarity Campaign, związaną z KOR-em i emigracyjną Polską Partią Socjalistyczną. Na publiczne meetingi również nie udało się zaprosić kogoś jednoznacznie związanego z demokratyczną opozycją czy „Solidarnością”. Sytuację zmieniło dopiero wprowadzenie w Polsce stanu wojennego.

Po 13 grudnia 1981

Lokalne komitety wsparcia dla „Solidarności” używały nazw Polish Solidarity Committee w odróżnieniu do „centrali” w Londynie, Polish Solidarity Campaign. Zaczęły one powstawać na fali protestów po wprowadzeniu stanu wojennego. Składały się w większości z trockistów z IMG oraz z Socialist Organiser Alliance – SOA.

Na listach organizacji wspierających „Solidarność”, publikowanych w trockistowskim „Socialist Challenge”, są wymieniane Labour Focus, Eastern European Soloidarity Campaign, lokalne Polish Solidarity Committee oraz Grupa Robocza Solidarności (Solidarność Trade Union Working Group – STUWG) uważana za oficjalne przedstawicielstwo NSZZ „Solidarność” w UK. Wygląda to jak sieć wsparcia równorzędnych partnerów i nie widać tu jakiegoś ciała „nadrzędnego”.

Ich działalność to temat na osobne opracowanie. Niemożność nawiązania szerszej współpracy z coraz bardziej skręcającymi w prawo emigracyjnymi strukturami „Solidarności” była prawdopodobnie powodem nawiązania kontaktów z rodzącym się w połowie lat 80. ruchami lewicowymi powstającymi w ramach opozycji solidarnościowej. Z nurtu tego powstała m.in. Polska Partia Socjalistyczna – Rewolucja Demokratyczna. Według słów Józefa Piniora to właśnie brytyjscy trockiści udzielili największego wsparcia tej partii. Dość powiedzieć, że na przełomie lat 1989 i 1990 w Londynie sponsorowali oni jedyne zagraniczne biuro PPS-RD. A gościem na ich meetingach był mało znany wtedy poseł Partii Pracy Jeremy Corbyn, związany od początku ze wspominaną Eastern European Solidarity Campaign.

Marcin Guzek

Dział
Nasze opinie
komentarzy
Przeczytaj poprzednie