Nie taki zakaz straszny

Na skutek wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę w 2018 roku sklepy w Polsce będą otwarte łącznie o 39 dni krócej niż w roku poprzednim. Pierwszym miesiącem obowiązywania zakazu był marzec. Mimo obostrzeń, zgodnie z danymi GUS sprzedaż detaliczna w marcu była wyższa od lutowej aż o 17,9 proc. W porównaniu do marca 2017 rok zaobserwowano wzrost o 8,8 proc. Czytaj więcej

Nierówna Europa

Większość obywateli Unii Europejskiej uważa, że nierówności ekonomiczne to wyzwanie dla rządów poszczególnych państw. Jednocześnie jednak ponad połowa mieszkańców kontynentu sądzi, że… wszyscy ludzie mają jednakowe szanse rozwoju. Czytaj więcej

Nauczyciele chcą godnej płacy

W sobotę 21 kwietnia nauczyciele z całej Polski demonstrowali pod siedzibą MEN. Domagali się dymisji minister edukacji Anny Zalewskiej oraz podwyżek wynagrodzeń. Czytaj więcej

Niedziela nie na zmiany

„Solidarność” chce kolejnych propracowniczych zmian w zasadach regulujących pracę w niedziele. Zdaniem Piotra Dudy, obecnie stosowane wyłączenia spod zakazu pracy w niedzielę i święta, a dotyczące pracy zmianowej, są przez pracodawców nadużywane. Czytaj więcej

O trwałości oligopoli – przypadek rynku samolotów pasażerskich

Nowoczesna globalna gospodarka często zmierza w kierunku oligopoli, zdominowanych przez bardzo nielicznych producentów, tak potężnych, że możliwość pojawienia się konkurencji jest w istocie zupełnie iluzoryczna. Nawet samo niepopadnięcie branż w pełny monopol nie wynika z procesów „naturalnych”, będąc wynikiem działań motywowanych politycznie. Jednym z najjaskrawszych przykładów takiego stanu rzeczy pozostaje sektor produkcji samolotów pasażerskich. W świecie, w którym latanie na wielkie odległości stało się bardzo przystępne i zyskało status bezwzględnie dominującego sposobu masowego przemieszczania, zaistniał duopol Boeinga i Airbusa. Czyli producentów o bardzo zbliżonym ciężarze gatunkowym, zarzucających sobie nawzajem korzystanie z mniej czy bardziej ukrytej pomocy rządów. Poziom specjalizacji, koszty opracowania i przede wszystkim wprowadzenia na rynek (co musiałoby obejmować stworzenie zaplecza obsługowo-serwisowego) nowych produktów i waga gigantycznego doświadczenia, bez którego ich stworzenie byłoby porównywalne z chodzeniem po polu minowym, powodowały, że z pozycji rynkowych nikt nawet nie myślał o bezpośrednim rzuceniu im rękawicy. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wydają się zatem wskazywać, że ukształtowany przed ponad 20 laty duopol Boeinga i Airbusa będzie trwał jeszcze długo. Nie ma praktycznie żadnych szans na to, aby konkurencja wykiełkowała w wyniku aktu przedsiębiorczości – bariery wejścia są zbyt wysokie, a najlepsze warunki skorzystania z rewolucji technicznych inne niż wynalazek teleportacji będą mieli potentaci, dysponujący ogromnym zapleczem i możliwościami, pozostający w bliskich stosunkach z rządami. Czytaj więcej

Ocenić prezesa

24 kwietnia w Berlinie odbędzie się rozdanie nagród za „wizjonerskie modele biznesowe” i „talent do innowacji”. Jednym z nagrodzonych będzie Jeff Bezos, dyrektor generalny firmy Amazon. Polscy pracownicy firmy i związkowcy mają zamiar pikietować miejsce wręczenia nagród i wręczyć dyrektorowi generalnemu korporacji symboliczne „negatywne feedbacki” od zatrudnionych. Czytaj więcej

Tory drożeją

Proponowany przez PKP PLK nowy cennik opłat za korzystanie z torów może skończyć się cięciami w rozkładach – ostrzegają samorządowi przewoźnicy kolejowi. Czytaj więcej

Głodny pacjent nie zdrowieje

System ochrony zdrowia nie gwarantuje prawidłowego żywienia pacjentów w szpitalach, alarmuje Najwyższa Izba Kontroli. Przepisy nie określają norm żywieniowych dla pacjentów, jakości produktów, zasad kontroli usług żywienia szpitalnego czy reguł zatrudniania dietetyków na oddziałach. Dostarczane produkty nie usprawniają funkcjonowania organizmu, a czasem mogą nawet szkodzić. Czytaj więcej

Lewicowi przyjaciele neoliberalizmu

Po raz pierwszy zwróciłem uwagę na to zjawisko, gdy parę lat temu przeczytałem kilka wywiadów z Magdaleną Środą. Z jednej strony składała ona deklaracje, że neoliberalizm jest – jakże by inaczej – zły, Balcerowicz musi odejść, trzeba walczyć z nierównościami itd. Z drugiej twierdziła, że związki zawodowe i praca na etat to rzeczy, które nie pasują do współczesnego świata. W jednym zdaniu sugerowała, że potrzeba nam lewicy w stylu skandynawskim, w innym twierdziła, że gdy styka się z partią Razem, to przypominają się jej czasy komunizmu. Dokładnie ten sam problem jest z Robertem Biedroniem i jego zaproszeniem dla Leszka Balcerowicza, aby ten przyjrzał się finansom Słupska. Pamiętajmy, że to nie jest skorzystanie z usług takiego sobie zwykłego ekonomisty. Trudno nawet nazwać Balcerowicza typowym reprezentantem ekonomii neoliberalnej. Guru polskiej ekonomii nie ogranicza się do wolnorynkowego dogmatyzmu. Robi też wiele, aby wyrzucić myśl lewicową poza nawias dyskusji publicznej. Porównuje przedstawicieli lewicy do „ludzi o sowieckiej mentalności”, faszystów, bolszewików czy też Lenina. Innymi słowy, stara się wytworzyć w społeczeństwie skojarzenie, że lewica równa się totalitaryzm. Biedroń zapraszając go do Słupska, chcąc nie chcąc, przyczynia się do normalizowania takich postaw. Lewicowi przyjaciele neoliberalizmu zachowują się tak, jakby nauczyli się, że po 2008 roku wypada krytykować neoliberalizm, ale nie bardzo mieli pojęcie, o co w tym wszystkim chodzi. W teorii są gotowi poprzeć różne lewicowe pomysły, ale gdy tylko ktoś chce je wprowadzać w praktyce, zaraz zaczynają sobie przypominać o komunizmie i innych strasznych rzeczach.

Czytaj więcej

prof. Jacek Tittenbrun

Bezdroża polskiej prywatyzacji

Żegnamy prof. Jacka Tittenbruna i przypominamy naszą rozmowę z Nim z roku 2008: Nie ma żadnych statystyk rejestrujących procent czy to ukaranych przestępców czy odzyskanej własności, ale gdyby istniały, na pewno nie byłyby to przesadnie długie kolumny liczb czy nazwisk. Żyjemy w systemie, w którym pieniądz jest królem. Oznacza to możliwość kupowania sobie przez lumpenburżuazję najlepszych adwokatów, przekupywania funkcjonariuszy aparatu sprawiedliwości itp. Ilość kruczków prawnych, stosowanych przez prywatyzacyjnych aferzystów, jest ogromna. Czytaj więcej