Michał Sobczyk

(ur. 1981) – absolwent ochrony środowiska, obecnie pracownik branży gastronomicznej. Od urodzenia mieszka na łódzkich Bałutach.

Teksty tego autora:

Nie ma, że boli…

Polska służba zdrowia, skoncentrowana na próbach leczenia chorych, zaniedbuje uśmierzanie ich cierpień. Bez pilnych zmian systemowych, ale i mozolnej pracy nad świadomością decydentów, lekarzy, pielęgniarek i pacjentów, kolejne tysiące rodaków będą męczyć się z bólem, którego można uniknąć. Ból towarzyszący chorobie nowotworowej dotyka 200 tys. osób rocznie, zaś łącznie aż co trzeci Polak doświadcza bólów przewlekłych lub wymagających systematycznego leczenia. Pod względem zapotrzebowania na leczenie przeciwbólowe znajdujemy się w czołówce Europy, a mimo to wielu lekarzy ma o nim nikłe pojęcie. Czytaj więcej

Poczta solidarna kontra liberalna?

W wojnie na rynku usług doręczeniowych warto trzymać kciuki za Pocztę Polską. A przynajmniej mieć świadomość, jakie ukryte koszty łączą się z korzystaniem z tańszej, prywatnej konkurencji. Wbrew mitom, Polska ma najbardziej liberalny rynek pocztowy w Unii Europejskiej. Jako pierwszy członek Wspólnoty wybieramy operatora wyznaczonego w drodze konkursu – w innych krajach podpisano wieloletnie umowy z firmami należącymi do państwa. Czytaj więcej

Dr hab. Jerzy Szyłak

Zaangażowane obrazki i dymki

– z dr. hab. Jerzym Szyłakiem rozmawia Michał Sobczyk W historii polskiego komiksu zerwana została ciągłość. W dwudziestoleciu międzywojennym był całkiem popularnym gatunkiem, jednak w Polsce Ludowej najpierw zniknął z oficjalnego obiegu, jako element „zgniłej” kultury zachodniej, a następnie zajął się odgórnie narzuconymi tematami. Często zarzuca … Czytaj więcej

dr Piotr Szukalski

Żyjmy dłużej, ale lepiej

Żyjemy dłużej i są z tym różne zmartwienia. Niestety, polityki publiczne z dużym opóźnieniem reagują na szybkie zmiany. Świetnie to widać na przykładzie opieki zdrowotnej. W ciągu ostatnich dwudziestu kilku lat liczba urodzeń w naszym kraju zmniejszyła się o około 40 proc., natomiast stale przybywało seniorów. Coś jednak zaczyna się dziać. Do decydentów dotarło wreszcie może nie tyle to, że społeczeństwo się starzeje, lecz że starzeją się wyborcy. Czytaj więcej

O lepszą reprezentację Polski

W dyktaturach wola głosujących jest mniej ważna od tego, kto liczy głosy. Jednak również w demokracji „techniczna” strona wyborów ma istotne znaczenie dla ich wyników. Czytaj więcej

Dr n. med. Grzegorz Luboiński

Lekarzu, lecz się sam

Kiedy spotykam kolegę i tłumaczę mu, że jeśli nie przestanie wymuszać pieniędzy od pacjentów to źle skończy, w odpowiedzi słyszę śmiech: „wszyscy wiedzą, ale nikt mi nic nie zrobi”. To pokazuje, że z troską o etos środowiskowy jest strasznie marnie. Nikt z samorządu lekarskiego nie przyjdzie do niego i nie powie, że jeżeli natychmiast się nie opamięta, zostanie napiętnowany oraz postawiony przed Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej. Czytaj więcej

Przyszłość kooperatyw, kooperatywy przyszłości

11 lipca (najbliższy piątek) w Warszawie odbędzie się dyskusja poświęcona perspektywom rozwoju polskiej spółdzielczości. „Nowy Obywatel” objął patronat nad imprezą. Czytaj więcej

Tańcząca rewolucja

Od kilku tygodni galerie handlowe w Brazylii nawiedzają tłumy młodych ludzi o ciemnym kolorze skóry. Młodzież tańczy i hałasuje, chcąc w ten sposób zwrócić uwagę na poważne problemy społeczne. Czytaj więcej

Co nierówno, to niezdrowo

Zewsząd słyszymy napomnienia, że zachowując się w określony sposób – np. unikając aktywności fizycznej – znacząco zwiększamy ryzyko problemów zdrowotnych. Bombarduje się nas także informacjami o nowych odkryciach w zakresie dziedziczenia chorób. Można by pomyśleć, że stan naszego zdrowia jest wypadkową szczęścia w genetycznej ruletce oraz osobistych wyborów. Tymczasem istotne znaczenie mają także różnorodne czynniki, których źródłem są nierówności społeczne. Oznacza to, że wszelkie działania na rzecz egalitaryzmu przynoszą owoce także w sferze zdrowia publicznego – i na odwrót. Czytaj więcej

„Państwo minimum” do tablicy

W Stanach Zjednoczonych mimo wieloletniego, niezakłóconego przez wojny rozwoju gospodarczego, wszechobecnego ducha przedsiębiorczości oraz siły rodzimego kapitału, wielu spośród fundamentalnych problemów do dziś nie rozwiązała tzw. niewidzialna ręka rynku. Okazuje się, że istotna rozbudowa infrastruktury, z korzyścią również dla biznesu, była możliwa przede wszystkim w okresach, kiedy państwo śmiało korzystało ze swoich uprawnień w dziedzinie poboru podatków oraz ich wykorzystywania w celach inwestycyjnych. Można też spojrzeć na problem z drugiej strony, wskazując na degradację przedwojennej i tużpowojennej infrastruktury oraz generowane przez to straty jako na koszty demontażu „dużego państwa”, rozpoczętego przez neoliberalną administrację Reagana. Czytaj więcej